
Jaka książka wywarła na mnie największe wrażnie
Przez trzy lata w gimnazjum poznałem wiele interesujących książek. Dzięki nim dużo się nauczyłem. Jednak największe wrażenie wywarła na mnie książka Aleksandra Kamińskiego pt. „Kamienie na Szaniec”. Lektura opowiada o działalności grupy członków szarych szeregów w Warszawie i okolicach podczas drugiej wojny światowej. Głównymi bohaterami są trzej młodzi harcerze Alek, Zośka i Rudy. Pierwszą rzeczą, jaka mnie poruszyła w tej książce, było to, że chłopcy mimo młodego wieku nie poddali się jak większość Polaków, stawiali patriotyzm na pierwszym miejscu, walczyli z nazistami na wszystkie możliwe sposoby.
Przez trzy lata w gimnazjum poznałem wiele interesujących książek. Dzięki nim dużo się nauczyłem. Jednak największe wrażenie wywarła na mnie książka Aleksandra Kamińskiego pt. „Kamienie na Szaniec”. Lektura opowiada o działalności grupy członków szarych szeregów w Warszawie i okolicach podczas drugiej wojny światowej. Głównymi bohaterami są trzej młodzi harcerze Alek, Zośka i Rudy. Pierwszą rzeczą, jaka mnie poruszyła w tej książce, było to, że chłopcy mimo młodego wieku nie poddali się jak większość Polaków, stawiali patriotyzm na pierwszym miejscu, walczyli z nazistami na wszystkie możliwe sposoby. Od małego sabotażu, aż po akcje dywersyjne. Byli gotowi umrzeć za ojczyznę. Kolejną rzeczą, która wywarła na mnie wrażenie była wierność chłopaków. Zawsze dbali bardziej o innych niż o siebie. Byli wierni swoim ideałom. Najlepszym tego przykładem jest Rudy, który mimo okrutnego katowania przez Niemców podczas przesłuchania nie wydał swoich kolegów. Był wytrwały pomimo wielkiego bólu. Kolejnym argumentem był stosunek bohaterów do nauki i rodziny. Mimo wojny chcieli się edukować i zdobywać wiedzę. Wiedzieli, że ucząc się, także walczą z wrogiem. Dbali o swoje rodziny, wiedzieli, że one najbardziej przeżywają ich akcje. Mieli wielki respekt do rodziców. Jednak najbardziej poruszyło mnie to, że chłopacy, umierając wiedzieli, że nie zmarnowali życia, mieli poczucie spełnionego obowiązku wobec ojczyzny. Autor książki opisał ich jako ludzi którzy „Potrafili pięknie umierać i pięknie żyć”. Bez wątpienia ta lektura wywarła na mnie największe wrażenie, na długo pozostanie mi w pamięci.
