
Rozmowa ze Zbigniewem Herbertem
Dziennikarz: Chciałabym na początek zapytać, czym Pan się zajmuje? Zbigniew Herbert: Jestem poetą, eseistą, dramatopisarzem, autorem słuchowiska; kawalerem Orderu Orła Białego, Z wykształcenia jestem ekonomistą, prawnikiem i filozofem. Dziennikarz: Może przejdziemy do Pana młodości. Czy dobrze ją Pan wspomina? Zbigniew Herbert: Moje dzieciństwo i młodość nie były beztroskie. Jako piętnastolatek oglądałem zagarnięcie rodzinnego Lwowa przez Związek Radziecki. Dziennikarz: To naprawdę straszne. Gdzie Pan studiował polonistykę? Zbigniew Herbert: Na tajnym uniwersytecie. Tam pisałem pierwsze poezje, a także wstąpiłem do Armii Krajowej.
Dziennikarz: Chciałabym na początek zapytać, czym Pan się zajmuje? Zbigniew Herbert: Jestem poetą, eseistą, dramatopisarzem, autorem słuchowiska; kawalerem Orderu Orła Białego, Z wykształcenia jestem ekonomistą, prawnikiem i filozofem. Dziennikarz: Może przejdziemy do Pana młodości. Czy dobrze ją Pan wspomina? Zbigniew Herbert: Moje dzieciństwo i młodość nie były beztroskie. Jako piętnastolatek oglądałem zagarnięcie rodzinnego Lwowa przez Związek Radziecki. Dziennikarz: To naprawdę straszne. Gdzie Pan studiował polonistykę? Zbigniew Herbert: Na tajnym uniwersytecie. Tam pisałem pierwsze poezje, a także wstąpiłem do Armii Krajowej. Dziennikarz: Czy studiował Pan coś innego, oprócz polonistyki? Zbigniew Herbert: Tak, po wojnie zakosztowałem studiów malarskich, zostałem magistrem ekonomi, uczęszczałem na wykłady prawa i filozofii. Dziennikarz: Jak się Pan utrzymywał, kiedy Polska była kontrolowana przez władze komunistyczne? Zbigniew Herbert: Byłem urzędnikiem bankowym, sprzedawcą, księgowym, a także projektantem odzieży ochronnej. Dziennikarz: Jaki był Pana pierwszy tomik poezji? Zbigniew Herbert: Struna światła, który wydałem już po zmianach politycznych. Dziennikarz: Dziękuję serdecznie za rozmowę. Zbigniew Herbert: Ja również dziękuję.
