GENERAŁ SIKORSKI

1 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Generał Władysław Sikorski Ogólne informacje – zarys postaci Okres dzieciństwa Okres życia dorosłego – po ukończeniu studiów Okres życia dorosłego – czas II wojny światowej Stosunki polsko – czechosłowackie Zamach na Gibraltarze 2 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Ogólne informacje – zarys postaci – Generał W. Sikorski Sikorski był postacią nietuzinkową i wiele znaczącą dla sprawy polskiej poza granicami okupowanej ojczyzny.

Dodaj artykuł aby odblokować treść

1 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Generał Władysław Sikorski

  1. Ogólne informacje – zarys postaci
  2. Okres dzieciństwa
  3. Okres życia dorosłego – po ukończeniu studiów
  4. Okres życia dorosłego – czas II wojny światowej
  5. Stosunki polsko – czechosłowackie
  6. Zamach na Gibraltarze 2 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r.
  7. Ogólne informacje – zarys postaci – Generał W. Sikorski Sikorski był postacią nietuzinkową i wiele znaczącą dla sprawy polskiej poza granicami okupowanej ojczyzny. Rzecznik współpracy aliantów znalazł drogę do porozumienia ze Związkiem Sowieckim i wypracował Polakom dobrą pozycję wyjściową do powojennych rokowań, stawiając ją wśród najbardziej zaangażowanych w wojnę państw koalicji. Ludność okupowanego przez Niemców kraju uznała Sikorskiego za bohatera, który życiem przypłacił swoją działalność. Polski wojskowy i polityk, generał broni Wojska Polskiego, Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych i premier Rządu na Uchodźstwie podczas II wojny światowej. 3 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r.
  8. Okres dzieciństwa – Generał W. Sikorski 20 maja 1881 roku w Tuszowie Narodowym pod Mielcem urodził się Władysław Sikorski. Był trzecim dzieckiem Emilii i Tomasza Sikorskich. Wcześniej młoda para wyprowadziła się z miejscowości Hyżne, gdzie były organista, Tomasz Sikorski, nie mógł znaleźć pracy w swoim nowym zawodzie. Skończył bowiem kurs dla nauczycieli szkółek ludowych i pragnął objąć taką właśnie placówkę. Udało się mu to w Tuszowie, dokąd udał się wraz z rodziną. Emilia Sikorska, a co za tym idzie, również jej dzieci, niedługo mieszkały pod Mielcem, gdyż już w trzy lata po urodzeniu Władysława zmarł jego ojciec. Emilia zdecydowała się na przeprowadzkę z powrotem do Hyżnego, aby tam rozpocząć nowe życie. Zamieszkała wraz z rodziną na dworze rodziny Jędrzejowiczów, która była blisko spokrewniona z Emilią. Jej ojciec wywodził się z tego rodu, a po jego śmierci część majątku Jędrzejowiczów objęła w posiadanie matka Emilii. Możny ród zaczął wspierać samotną matkę, zapewniając wszelką możliwą pomoc w wychowywaniu dzieci, w tym Władysława, który stał się oczkiem w głowie całej rodziny. Najmłodszy z rodzeństwa, niezwykle inteligentny, a do tego posiadający pewien urok osobisty - blondwłosy, dobrze zbudowany młodzieniec - wzbudzał zainteresowanie nie tylko płci przeciwnej, ale i opiekunów, którzy nie szczędzili trudów w celu przygotowania go do “prawdziwego” życia. Niestety, samotna matka nie była w stanie dać Władysławowi pieniędzy na naukę na odpowiednim dla jego wieku szczeblu. W wieku siedemnastu lat ukończył on zaledwie cztery klasy elementarne. Wtedy na horyzoncie znowu pojawili się majętni Jędrzejowicze, którzy postanowili sfinansować naukę młodego Sikorskiego. W 1898 roku Władysław wyjechał do Rzeszowa, aby rozpocząć naukę w seminarium nauczycielskim. Oznaczało to ni mniej, ni więcej, jak to, iż miał pójść w ślady ojca. Sikorski zamieszkał w domu dyrektora seminarium Juliana Zubczewskiego. Do domu w Hyżnem wracał, gdy tylko pozwalały mu na to obowiązki szkolne. Swoją drogą, państwo Zubczewscy przyjęli Władysława do rodzinnego grona - pokochali go niemalże jak syna. Wychowawca poznał możliwości podopiecznego i dlatego bez wahania zdecydował się go zabrać do Lwowa, gdzie zaczynał nową pracę na podobnym stanowisku, jakie zajmował w Rzeszowie. W 1902 roku Sikorski został absolwentem gimnazjum im. Franciszka Józefa I. W tym samym roku rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej na wydziale dróg i mostów. W latach 1904-05 Sikorski zaprzestał nauki, odbywając obowiązkową służbę wojskową. Latem następnego roku Władysław, można powiedzieć, że z myślą o przyszłości, zdecydował się na odbycie ochotniczego szkolenia, uzyskując stopień podporucznika rezerwy. W 1907 roku ukończył wreszcie studia.20 maja 1881 roku w Tuszowie Narodowym pod Mielcem urodził się Władysław Sikorski. Był trzecim dzieckiem Emilii i Tomasza Sikorskich. Wcześniej młoda para wyprowadziła się z miejscowości Hyżne, gdzie były organista, Tomasz Sikorski, nie mógł znaleźć pracy w swoim nowym zawodzie. Skończył bowiem kurs dla nauczycieli szkółek ludowych i pragnął objąć taką właśnie placówkę. Udało się mu to w Tuszowie, dokąd udał się wraz z rodziną. Emilia Sikorska, a co za tym idzie, również jej dzieci, niedługo mieszkały pod Mielcem, gdyż już w trzy lata po urodzeniu Władysława zmarł jego ojciec. Emilia zdecydowała się na przeprowadzkę z powrotem do Hyżnego, aby tam rozpocząć nowe życie. 4 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Zamieszkała wraz z rodziną na dworze rodziny Jędrzejowiczów, która była blisko spokrewniona z Emilią. Jej ojciec wywodził się z tego rodu, a po jego śmierci część majątku Jędrzejowiczów objęła w posiadanie matka Emilii. Możny ród zaczął wspierać samotną matkę, zapewniając wszelką możliwą pomoc w wychowywaniu dzieci, w tym Władysława, który stał się oczkiem w głowie całej rodziny. Najmłodszy z rodzeństwa, niezwykle inteligentny, a do tego posiadający pewien urok osobisty - blondwłosy, dobrze zbudowany młodzieniec - wzbudzał zainteresowanie nie tylko płci przeciwnej, ale i opiekunów, którzy nie szczędzili trudów w celu przygotowania go do “prawdziwego” życia. Niestety, samotna matka nie była w stanie dać Władysławowi pieniędzy na naukę na odpowiednim dla jego wieku szczeblu. W wieku siedemnastu lat ukończył on zaledwie cztery klasy elementarne. Wtedy na horyzoncie znowu pojawili się majętni Jędrzejowicze, którzy postanowili sfinansować naukę młodego Sikorskiego. W 1898 roku Władysław wyjechał do Rzeszowa, aby rozpocząć naukę w seminarium nauczycielskim. Oznaczało to ni mniej, ni więcej, jak to, iż miał pójść w ślady ojca. Sikorski zamieszkał w domu dyrektora seminarium Juliana Zubczewskiego. Do domu w Hyżnem wracał, gdy tylko pozwalały mu na to obowiązki szkolne. Swoją drogą, państwo Zubczewscy przyjęli Władysława do rodzinnego grona - pokochali go niemalże jak syna. Wychowawca poznał możliwości podopiecznego i dlatego bez wahania zdecydował się go zabrać do Lwowa, gdzie zaczynał nową pracę na podobnym stanowisku, jakie zajmował w Rzeszowie. W 1902 roku Sikorski został absolwentem gimnazjum im. Franciszka Józefa I. W tym samym roku rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej na wydziale dróg i mostów. W latach 1904-05 Sikorski zaprzestał nauki, odbywając obowiązkową służbę wojskową. Latem następnego roku Władysław, można powiedzieć, że z myślą o przyszłości, zdecydował się na odbycie. 5 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r.
  9. Okres życia dorosłego – po ukończeniu studiów – Generał W. Sikorski Zanim uzyskał dyplom, starał się kształcić w rzemiośle oratorskim i wykładał na tajnych kursach Polskiej Partii Socjalistycznej. W 1908 roku założył z kolegami Związek Walki Czynnej. W 1909 roku Sikorski ożenił się z Heleną Zubczewską (de facto została ona adoptowana) i zamieszkał z nią w Leżajsku. W grudniu 1910 roku przez ZWCz założony został Związek Strzelecki, którego prezesem obrano Sikorskiego. Dwa lata później Sikorski i jego przyjaciele ze Związku utworzyli Komisję Tymczasową Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, a Sikorski został kierownikiem wydziału wojskowego. Organizacja ta miała zrzeszyć Polaków w celu podjęcia walki w tych niepewnych czasach. W lipcu 1914 roku wybuchła I wojna światowa, a Sikorski został powołany do wojska austriackiego. 9 sierpnia przeszedł jednak do oddziału Piłsudskiego. To właśnie dzięki Piłsudskiemu i Sikorskiemu udało się zorganizować Legiony Polskie, a sam Sikorski, w stopniu podpułkownika, objął stanowisko szefa Departamentu Wojskowego. Od tego czasu, być może na nieszczęście wątłych jeszcze polskich sił, drogi Piłsudskiego i Sikorskiego zaczęły się rozchodzić. Mimo to obaj starali się usilnie, aby w największym stopniu werbować Polaków do tworzonych przez siebie oddziałów. Pamiętny bunt II Brygady Legionów Hellera dotyczył również Sikorskiego, który w tym czasie (1918 rok) dowodził ośrodkiem rekrutacyjnym II Brygady w Bolechowie. Wyraził on poparcie dla buntu i wyłamania II Brygady z linii austriackiej. Sikorski szybko został aresztowany i odstawiony przed sąd w Hust na Węgrzech. Na szczęście, udało się mu obronić i już jesienią powrócił do Lwowa, gdzie niegdyś studiował. Jako pułkownik Sikorski rozpoczął karierę w Wojsku Polskim. W 1919 roku brał udział w odsieczy dla Lwowa. Zdobył m.in. Janów. Walczył również w kampanii ukraińskiej, podczas której dowodził różnymi jednostkami. Warto wspomnieć, iż walki polsko-ukraińskie wybuchły 1 listopada 1918 roku, zastając Sikorskiego w Przemyślu. O mały włos nie dostał się wtedy do niewoli. Pełnił tam funkcję szefa sztabu gen. Puchalskiego. Podczas wspomnianej już wojny znajdował się na wielu stanowiskach, zdobywając Tarnopol i Brzeżany. Po zakończeniu owej kampanii został dowódcą 9. Dywizji w Pińsku. Otrzymał nominację na generała brygady. Wiosną 1920 roku objął dowództwo grupy operacyjnej. Zmuszony przez rozwój sytuacji na froncie do opuszczenia Brześcia, wycofywał się na zachód. 6 sierpnia powierzono mu dowództwo 5 Armii i na jej czele zasłużył się podczas kontrofensywy w bitwie warszawskiej. Sukces przysporzył Sikorskiemu popularności. W kwietniu 1921 roku został Szefem Sztabu Generalnego i generałem dywizji. W grudniu 1922 roku został nawet premierem, obejmując ten urząd po zamordowaniu Gabriela Narutowicza. Jako polityk starał się prowadzić wyważoną działalność, bardzo umiejętnie opanowując kryzys po zamordowaniu pierwszego prezydenta wolnej Rzeczypospolitej. We własnym gabinecie objął tekę ministra spraw wojskowych. Niestety, utracił poparcie większości parlamentarnej, co spowodowało, iż w 1923 roku wyłoniony został nowy gabinet sformowany przez ludowca Wincentego Witosa. Sikorski ustąpił z pełnionych funkcji. Do rządu powrócił, gdy gabinet sformował w grudniu 1924 roku Władysław Grabski. Dlatego też w latach 1924-25 Sikorski był ponownie 6 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. ministrem spraw wojskowych. Niestety, wtedy znów na jego drodze stanął Piłsudski. Po konflikcie obu dowódców Sikorski zdecydował się wycofać i objął Dowództwo okręgu Korpusu VI we Lwowie. Na tym stanowisku pozostał do 1928 roku, kiedy to przeniesiono go do dyspozycji ministra spraw wojskowych, co oznaczało, że Sikorski był w tym momencie bez przydziału. Skonfliktowany z ekipą Piłsudskiego prowadził działalność emigracyjną. Szczególnie mocno zabiegał o sojusz polskofrancuski, uważając Francuzów za naturalnego sprzymierzeńca Polaków przeciwko Niemcom. Faktycznie jednak nie sprawował żadnej publicznej funkcji. Taki stan rzeczy utrzymał się aż do 1939 roku. W międzyczasie generał poświęcił się pisaniu. Jego książki tłumaczono na kilka języków, a “Przyszła wojna” stała się dziełem niezwykłym, bo przewidującym przyszłe wydarzenia. Wolny czas poświęcił również podróżowaniu po Europie, przede wszystkim do Francji, z którą wkrótce miał związać się jeszcze silniej. 7 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r.
  10. Okres życia dorosłego – czas II wojny światowej – Generał W. Sikorski Po wybuchu II wojny światowej Sikorski bezskutecznie próbował dostać się do marszałka RydzaŚmigłego, aby uzyskać konkretną posadę w Wojsku Polskim. Jeździł za Naczelnym Wodzem po całej Polsce, a po przekroczeniu granicy przez marszałka nie zaniechał pościgu. Dopiero 22 września zrezygnował z dalszej podróży, zdając sobie sprawę, iż nie ma już szans na dotarcie do przełożonego. Postanowił udać się do Paryża, aby tam kontynuować walkę o niepodległość ojczyzny. Już 28 września powierzono mu dowództwo polskich oddziałów formujących się we Francji. Francuzi byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy, podejrzewając, iż będą mieli święty spokój w sprawie państwa polskiego. Przeliczyli się, gdyż przebywający w internowaniu prezydent Ignacy Mościcki wyznaczył na swego następcę Władysława Raczkiewicza. Dwa dni później działacze polscy obradowali nad stanowiskiem premiera Rządu RP na Uchodźstwie. Raczkiewicz zaproponował Augusta Zaleskiego, jednak musiał zrezygnować z tego pomysłu wobec sprzeciwu Strońskiego i Sikorskiego. Następną ofertę złożył Sikorskiemu, który odmówił, i wreszcie Strońskiemu, który zdecydował się na objęcie tego stanowiska. Chwilę potem, po rozmowie z Sikorskim, zrzekł się on pozycji premiera na rzecz generała. Władysław Sikorski, mimo iż w trochę dziwaczny sposób, został szefem polskiego rządu i przystąpił do formowania swojego gabinetu. Nazajutrz doszło do zaprzysiężenia. Nowopowstały rząd szybko został uznany przez państwa sojusznicze, a następnie przez większość krajów świata. Sikorski myślał perspektywicznie, pozostawiając dla siebie miejsce ministra spraw wojskowych. Wiedział bowiem, iż formowaniem Polskich Sił Zbrojnych powinien zająć się osobiście. W październiku Sikorski bez trudu uzupełnił braki kadrowe w swoim rządzie. Do Francji zaczęli napływać polscy politycy oraz żołnierze, którzy pokonali niemalże pół Europy, aby uczestniczyć w formowaniu nowego Wojska Polskiego. Jak to Sikorski przewidział, już miesiąc później, bo 7 listopada, został mianowany Naczelnym Wodzem (Rydz-Śmigły złożył rezygnację). Tak rozpoczęła się wielka, międzynarodowa kariera Polaka. Jeszcze w listopadzie Sikorski i Zaleski (minister spraw zagranicznych) udali się do Wielkiej Brytanii - wizyta ta miała dwa cele: pokazanie, że polskie państwo nadal istnieje i trzeba się z nim liczyć, oraz wysondowanie Brytyjczyków, którzy mieli w ostatnich latach skłonności kapitulacyjne. Przy okazji Sikorski nawiązał rozmowy z Eduardem Beneszem, prezydentem Czech w podobnej sytuacji, jak Polacy. Cały czas prowadzono rozmowy z Francuzami na temat stworzenia Polskich Sił Zbrojnych we Francji, jednak nasi sojusznicy z niechęcią patrzyli na odbudowę Wojska Polskiego, uznając je za słabe i zdemoralizowane po przegranej kampanii wrześniowej. Dlatego też opóźnienia w formowaniu polskich jednostek były dość znaczne i dopiero 4 stycznia 1940 roku podpisano umowę normującą istnienie PSZ. Sikorski, mimo iż bez reszty pochłonęły go sprawy wojskowe, z dużym zaangażowaniem zajmował się polityką. W grudniu uchwalony został program rządu, w którym zapowiadano nie tylko walkę u boku sprzymierzonych Wielkiej Brytanii i Francji przeciwko Niemcom, ale i odbudowę państwa polskiego. Cały czas troszkę ignorowany przez silnych sojuszników starał się ustawić Polaków w jak najlepszej pozycji wyjściowej do współdziałania w wytępieniu nazizmu w 8 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Europie. 9 kwietnia 1940 roku Niemcy rozpoczęli kolejną ofensywę, tym razem atakując Danię i Norwegię. Dzień później Sikorski wręczył sztandar Samodzielnej Brygadzie Strzelców Podhalańskich, której zadaniem miała być walka w Skandynawii. Polacy zostali wysłani do Norwegii, gdzie stoczyli długi bój o Narvik. Dopiero w czerwcu powrócili do Francji, a stamtąd do Wielkiej Brytanii, gdy kampania norweska była już przegrana, a we Francji toczyły się krwawe walki. Niestety, również Francuzi ulegli sile III Rzeszy. Hitlerowskie wojska bez trudu poradziły sobie z defetystycznie nastawionym przeciwnikiem, dodatkowo nieprzygotowanym do nowoczesnej wojny. Polskie jednostki walczyły z zaciekłością, jednak nie były w stanie przesądzić o losach kampanii francuskiej z powodu małej liczebności. 16 czerwca polski rząd został ewakuowany z Angers i chwilowo przebywał w Bordeaux. Sam Sikorski podróżował po całej Francji, ścigając Maxime Weyganda, który objął dowództwo nad francuskimi siłami. Niestety, nie udało mu się skontaktować w generałem, zresztą jego przyjacielem. 18 czerwca Sikorski odleciał brytyjskim hydroplanem do Anglii. Nowy premier Wielkiej Brytanii, Winston Churchill, szybko zareagował w odpowiedzi na dramatyczne wydarzenia we Francji i zaprosił Polaków na Wyspy Brytyjskie. Sikorski znalazł się w Londynie wieczorem i od razu przystąpił do działania, wysyłając do polskich jednostek rozkaz, w którym zakazywał im słuchania Francuzów nawołujących do poddania się. Nazajutrz premier spotkał się z Churchillem. Brytyjczyk zapowiedział, iż nie opuści Polaków aż do zwycięskiego końca wojny. Właśnie takich słów oczekiwał Sikorski, który był bardzo zadowolony ze zorganizowanego naprędce spotkania. 20 czerwca Sikorski przyleciał na jeden dzień do Libourne, aby upewnić się, iż ewakuacja przebiega zgodnie z planem. Dzień później pożegnał się z Francją i powrócił do Londynu. Jak zatem widzimy, premier wykazał się niezwykłym opanowaniem i świetnym zmysłem politycznym i wojskowym. Niestety, grupa polskich polityków przygotowała mu niemiłą niespodziankę i w środkowej części lipca doszło do nieudanego zamachu stanu. Prezydent Raczkiewicz chciał bowiem obalić rząd Sikorskiego i powołać nowy gabinet. Na szczęście, czujni wojskowi udaremnili jego plany. 5 sierpnia doszło do kolejnego historycznego wydarzenia w dziejach współpracy polsko-brytyjskiej podczas II wojny światowej. Podpisana została umowa wojskowa, która normowała powstanie Polskich Sił Zbrojnych na terenie Wielkiej Brytanii. Szybko rozpoczęto formowanie polskich jednostek, także lotniczych, które odegrały kluczową rolę w bitwie o Wielką Brytanię. 9 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r.
  11. Okres życia dorosłego – czas II wojny światowej – Generał W. Sikorski W listopadzie Sikorski znowu nawiązał rozmowy z Beneszem, tym razem nieco bardziej szczegółowe. Planowano powojenną koalicję między tymi państwami i utworzenie swoistego bloku państw środkowoeuropejskich. 24 grudnia 1940 roku Sikorskiego awansowano do stopnia generała broni. W następnym miesiącu premier i zarazem Naczelny Wódz otworzył kurs Wyższej Szkoły Wojennej, w której edukowali się oficerowie polscy i czechosłowaccy. W marcu Polak udał się przez Atlantyk do Stanów Zjednoczonych. Spotkał się najpierw z premierem kanadyjskim, podpisując umowę o utworzeniu PSZ w Kanadzie. 7 kwietnia przyjechał do Waszyngtonu. Spotkał się z prasą, a następnie z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem. Rozmowy z głową państwa amerykańskiego przyniosły spodziewany efekt, a sam Sikorski mógł być zadowolony, gdyż wzbudził zainteresowanie prezydenta swoimi śmiałymi projektami zjednoczenia Polski i Czechosłowacji. Przy okazji pobytu w USA spotkał się z kołami polonijnymi, wygłaszając żarliwe, patriotyczne przemówienia. Gdy powrócił do Londynu, czekały go trudne dni i jeszcze trudniejsze decyzje. Najpierw uczestniczył w spotkaniu Rady Międzyalianckiej, która zrzeszała premierów państw koalicyjnych. Jednak najważniejszym wydarzeniem czerwca było rozpoczęcie wojny niemiecko-sowieckiej 22 dnia tego miesiąca. Sikorski nie był zaskoczony i optymistycznie wypowiadał się na temat szans obronnych Sowietów. Uważał, że Armia Czerwona bez trudu przetrwa napór Wehrmachtu. Czas pokazał, że premier się nie pomylił i po raz kolejny wykazał się z dobrej strony, jeśli chodzi o rzemiosło wojenne. Rząd Polski na Uchodźstwie zdecydował się nawiązać stosunki z rządem sowieckim. Dlatego też 30 lipca Sikorski i ambasador ZSRS w Wielkiej Brytanii podpisali układ polsko-sowiecki. Niestety, Sikorski popełnił tym razem błąd, dając się wmanewrować w układ, który nie przewidywał oddania Polsce ziem utraconych w wyniku agresji Sowietów 17 września 1939 roku. Nastąpił rozłam w rządzie, a na znak protestu swoje miejsca opuścili ministrowie Sosnkowski, Zaleski i Seyda. Mimo to Sikorski starał się spełniać swój obowiązek i szybko przystąpił do działania w nowej sytuacji. Dowódcą PSZ w ZSRS mianował gen. Andersa. Na jesieni Sikorski po raz kolejny udał się w daleką podróż. 14 listopada był w obleganym Tobruku, gdzie rozmawiał z żołnierzami Brygady Karpackiej. Następnie krótko bawił w Iranie. 30 listopada znalazł się w Kujbyszewie, skąd poleciał myśliwcem do Moskwy, aby porozmawiać z Józefem Stalinem. Udało się wynegocjować wyjście z ZSRS 25 tys. polskich żołnierzy, ale nie uzyskał zapewnienia o przywróceniu Polsce całego jej przedwojennego terytorium. Po wizycie w ośrodku formowania Polskich Sił Zbrojnych Sikorski rozpoczął 15 grudnia podróż powrotną. W Wielkiej Brytanii przewodniczył w styczniu obradom Rady Międzyalianckiej. 14 lutego 1942 roku wydał pamiętny rozkaz o przeistoczeniu Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. W pierwszym kwartale 1942 roku na szczególną wspomnienie zasługuje druga wizyta Sikorskiego w Stanach Zjednoczonych. 21 marca opuścił Wyspy Brytyjskie i udał się przez Atlantyk do Ameryki Północnej. Znowu rozmawiał z Rooseveltem, lecz tym razem negocjacje miały zgoła odmienny charakter, gdyż USA przystąpiły do wojny w grudniu poprzedniego roku, a Amerykanie byli teraz sojusznikami Polaków. Prezydent 10 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. obiecał, iż przed końcem wojny nie podejmie żadnej decyzji odnośnie polskich ziem bez powiadomienia o tym fakcie Polaków. W kwietniu, po powrocie do Wielkiej Brytanii, Naczelny Wódz zajął się sprawą Polskich Sił Zbrojnych. W ogóle przez całe lato pracował w pocie czoła, gdyż miał do rozwiązania problem ewakuacji sił polskich z terenów ZSRS. Operacja przebiegła po myśli Polaków, a żołnierze Andersa mogli zasilić inne jednostki Wojska Polskiego. 29 listopada Sikorski po raz trzeci poleciał do Stanów Zjednoczonych. Niestety, tym razem spotkanie z Rooseveltem nie przebiegało już w tak radosnej atmosferze. Prezydent nie chciał rozmawiać o powojennych losach Polski, do niczego się nie zobowiązywał. 13 stycznia Sikorski wrócił do Londynu. Zapewne nie spodziewał się, iż jest to ostatnia wizyta w Ameryce Północnej w jego życiu. 1943 rok był bardzo ciężkim okresem dla Polaków. W kwietniu, po wyjściu na jaw zbrodni katyńskiej, stosunki polsko-sowieckie zostały zerwane. W wojsku szerzyły się defetystyczne nastroje, a Sikorskiemu przybywało przeciwników. Dlatego też generał zdecydował się polecieć na Bliski Wschód, aby porozmawiać z polskimi żołnierzami. 25 maja wyruszył w swoją ostatnią podróż po świecie. 1 czerwca bawił w Iraku, gdzie prowadził inspekcję. Jej wyniki były zadowalające, a Sikorski przekonał się, iż nadal cieszy się tu ogromnym zaufaniem. 3 lipca poleciał do Wielkiej Brytanii. 11 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r.
  12. Zamach na Gibraltarze – Generał W. Sikorski Napięcie związane z niepewną sytuacją polsko-sowiecką wzrastało. Sikorski krytykowany był przez część swoich ministrów za zbyt łagodne podejście do sprawy mordu katyńskiego i proszony o drastyczniejsze kroki w stosunku do Stalina i Churchilla, który tymczasem starał się wymóc na Polakach ugodę ze Związkiem Sowieckim. Brytyjska i amerykańska prasa prześcigały się w doniesieniach na temat rzekomych złych intencji polskiego sojusznika, ze strony koalicjantów rozpoczęły się naciski na premiera, aby ten usunął z rządu najbardziej zawziętych ministrów nie sprzyjających pojednaniu w łonie sprzymierzonych. Okazało się bowiem, iż nagły rozgłos, jaki nabrała sprawa odnalezienia przez Niemców grobów polskich oficerów, nie służył aliantom, gdyż nagle wytworzyła się głęboka, głębsza niż wszystkie do tej pory, rysa na niejednolitej przecież koalicji targanej rozmaitymi problemami. Churchill starał się ugłaskać Stalina zapewnieniami o rychłych zmianach w Polskim Rządzie na Emigracji, pisząc mu 12 maja, iż skład Polskigo Rządu może zostać ulepszony, przy czym Sikorski najprawdopodobniej zostanie pozostawiony na sprawowanym stanowisku. Co więcej, w tym samym okresie doszło do poważnego zatargu z Emgiracyjnym Rządem Czechosłowacji, który nie popierał Polaków w ich akcji przeciwko zbrodni katyńskiej oraz nastrojach antyradzieckich. Upadła zatem wizja sojuszu polskoczechosłowackiego. Czesi zdecydowanie odcięli się od oskarżeń kierowanych pod adresem Związku Sowieckiego i od unormowania stosunków z tym krajem uzależnili dalsze rozmowy z Polakami. Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta, gdy polskie wojska na Bliskim Wschodzie, przeniesione niegdyś z ZSRR zagroziły buntem. To skłoniło Sikorskiego do szybszego planowania podróży na Bliski Wschód, podczas której nie tylko odwiedziłby polskich żołńierzy, odbyłby rozmowy z dowódcami, ale i być może udałby się do Moskwy, gdzie miałby okazję przeprowadzenia ważnych rozmów ze stroną radziecką. Pomysł wycieczki na Bliski Wschód padł w marcu 1943 roku, a w kwietniu szef sztabu gen. Klimecki odleciał na miejsce stacjonowania II armii polskiej, aby przygotować grunt pod przybycie Naczelnego Wodza. Niektórzy dyplomaci polscy ostrzegali premiera przed zbyt pochopnymi krokami i węszyli spisek, odradzając odlot z Londynu, szczególnie w tym napiętym okresie. Wśród nich znaleźli się Seyda, Raczkiewicz czy Grabski. Ba, innym ukazał się podobno brytyjski oficer wywiadu, dając do zrozumienia, iż Sikorski nie powinien nigdzie odlatywać. Naczelny Wódz chyba niezbyt się przejął marami męczącymi polskich polityków i z pełnym zaangażowaniem przystąpił do przygotowań do wyjazdu. Gen. Klimecki meldował w tym czasie, iż przyjazd na Bliski Wschód jest konieczny. W związku z tym Sikorskiemu nie zostało nic innego, jak 22 maja, na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów, pożegnać swoich podwładnych słowami: “[…] autorytet mój, jako szefa rządu i Naczelnego Wodza, cierpi niepomiernie na tym, gdy od wielu tygodni podczas każdej rozmowy z premierem Churchillem i ministrem Edenem, oni do sprawy agitacji w armii Andersa powracają […] Muszę im powiedzieć, iż się mylą, że wystarczy moje zjawienie się wśród żołnierzy, aby wróciło wszystko do należytego porządku”. Generał zapowiedział też rychłą normalizację stosunków z ZSRR, czemu miał podporządkować pracę po powrocie z Bliskiego Wschodu. 25 maja wieczorem z podlondyńskiego lotniska wystartował samolot, który zabrał Sikorskiego do Gibraltaru. Na pokładzie “Liberatora” Naczelny Wódz mógł czuć się bezpiecznie. Ta potężna maszyna uchodziła z jedną z najlepszych w swoim rodzaju. Z brytyjskiej bazy udał się do Kairu, gdzie wylądował 27 maja. Co ciekawe, Józef Szczypek (“Władysław Sikorski - fakty i legendy”) podaje informację, jakoby kilku z polskich ministrów miało usłyszeć w słuchawkach ich telefonów w momencie, gdy 12 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Sikorski przebywał w Gibraltarze, iż jego samolot rozbił się, a on sam zginął. W egipskiej stolicy Sikorskiego przywitała specjalna delegacja, w skład której wchodził m.in. gen. Władysław Anders. Pierwsze rozmowy dotyczyły sytuacji wojsk polskich w Iranie. Plotki odnośnie fermentu wśród polskich żołnierzy miały odzwierciedlenie w rzeczywistości, co potwierdził sam Anders. W Kairze Sikorski przebywał w dniach 27-31 maja, gdzie dyskutował nie tylko z polskimi wojskowymi, ale i z Brytyjczykami, w tym gen. Wilsonem. Następnie udał się do Iraku, gdzie dotarł w godzinach popołudniowych 1 czerwca. I znowu Naczelny Wódz odbył szereg rozmów, tym razem z oficerami Polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie oraz żołnierzami, którzy szybko wykazali się patriotyzmem i oddaniem dla sprawy polskiej. Inspekcja Sikorskiego wykazała, że żołnierze polscy być może są zniecierpliwieni chwilową bezczynnością, ale daleko im do zapędów rewolucyjnych i nie mają zamiaru obracać się przeciwko Rządowi Polskiemu na Emigracji. Wykazali się też sprawnością bojową podczas prowadzonych ćwiczeń, prezentacji przed premierem. 14 czerwca podpisał on awanse i odznaczenia dla żołnierzy Dywizji Strzelców Karpackich. Następnie, 17 czerwca, Naczelny Wódz udał się do Libanu, gdzie ponownie brał udział w debatach z Polakami i Brytyjczykami, a także znalazł czas na krótki wypoczynek. 28 czerwca odleciał do Kairu, gdzie dotarł wieczorem. Był tam już gen. Anders i obaj panowie odbyli ostatnie rozmowy. 3 lipca Sikorski wydał ostatnią w swoim życiu odezwę do żołnierzy polskich, napisał także do Andersa, który zapadł na malarię. Wreszcie udał się na lotnisko, gdzie żegnali go brytyjscy i polscy dygnitarze. Po oficjalnej ceremonii pożegnania Naczelny Wódz i towarzyszące mu osoby wsiedli na pokład Liberatora AL 523 i odlecieli do Gibraltaru. Była to dokładnie ta sama maszyna, którą podróżował w drodze na Bliski Wschód. Sam Sikorski poprosił Brytyjczyków o przydzielenie mu owego Liberatora i jego załogi, z kpt. Edwardem Maxem Prchalem jako pilotem. Kpt. Prchal był czeskim pilotem, który doświadczenie wypracował sobie już w czasie trwania konfliktu. Młody wiek, miał wtedy 33 lata, nie przeszkadzał mu w zdobywaniu najwyższych not podczas oceniania przez dowództwo. Także Sikorski docenił jego umiejętności i fachowość, żądając kolejnego przelotu właśnie z Czechem. Podczas odlotu z Kairu wystąpiły pierwsze komplikacje. Maszyna straciła nagle oba silniki, co dziwiło tym bardziej, iż prowadzony był wcześniej przegląd. Kolejne badanie samolotu wykazało usterkę, która uniemożliwiła pracę silników. Po jej usunięciu maszyna wzbiła się w powietrze i obrała kurs na Gibraltar, gdzie załoga dotarła o 16.40. Tam Naczelny Wódz zdecydował się pozostać o 24 godziny dłużej niż planowało to brytyjskie dowództwo. Gubernator Gibraltaru wpadł w popłoch, gdyż tego samego dnia do bazy miała przybyć delegacja radziecka z Iwanem Majskim w składzie. Uzyskał jednak zgodę dowództwa na “przenocowanie” Sikorskiego i jego towarzyszy podróży, jednakże warunkiem był brak styczności Polaków i Sowietów, aby nie doszło do politycznego skandalu. Przez cały okres pobytu obydwu delegacji udało się uniknąć przypadkowego kontaktu, a Majski był wysoce zaskoczony, gdy po odlocie do Kairu poinformowano go, iż tuż obok jego samolotu stał Liberator, którym podróżował Sikorski. Wróćmy jednak do sprawy wypadku. Maszyna pilotowana przez Prchala otrzymała nietypową ochronę, bowiem gubernator nakazał pilnowanie Liberatora wartownikom z 511. Dywizjonu Transport Command. Wartą kierował plut. William Davis, który osobiście miał doprowadzić do tego, aby strażnicy objęli wyznaczone posterunki. Co ciekawe, jeden z nich pilnował samolotu w jego wnętrzu. Doszło przez to do komicznej sytuacji, gdy dwaj polscy oficerowie wysłani po dokumenty do samolotu natrafili na zaryglowane drzwi i dopiero siedzący w pomieszczeniu wartownik umożliwił im wejście do środka. Co więcej, strażnicy otrzymali specjalną listę osób, które miały dostęp do samolotu. Tyle tylko, że albo nie wykonali dokładnie swego zadania, albo nie przywiązali do niej wagi, gdyż do Libearatora dwukrotnie wchodził kapral Titterington, który odbierał stamtąd pocztę - jego na liście nie było, a mimo to 13 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. nie natrafił on na żadną przeszkodą przed dostaniem się do maszyny. Dzięki późniejszemu śledztwu udało się ustalić, iż faktycznie podjęto nadzwyczajne środki ochrony Liberatora, jednakże zostały one mocno zaniedbane przez żołnierzy Davisa. Momentami wytrwale pilnowali oni samolotu, a czasem smacznie spali, nie przejmując się wyznaczonym zadaniem. 4 lipca o godz. 13.00 Sikorski odebrał defiladę jednego z brytyjskich pułków piechoty, następnie udał się na zwiedzanie Gibraltaru, mając za przewodnika gubernatora gen. Mac Farlane’a. Późnym popołudniem Naczelny Wódz udał się do amerykańskiej placówki dyplomatycznej i rozmawiał z francuską misją dyplomatyczną. Wieczorem Sikorskiego czekał jeszcze bankiet wydany przez gubernatora. Jakież było zaskoczenie polskiego generała, gdy usłyszał melodię Mazurka Dąbrowskiego odgrywaną przez królewskich kobziarzy. Ten miły akcent był jednym z ostatnich podczas gibraltarskiej wizyty Sikorskiego, gdyż zmuszony był on wkrótce udać się na lotnisko, gdzie czekał już przygotowany do lotu samolot. Na pokład zabrali się Sikorski, jego córka Zofia Leśniowska, gen. Klimecki, płk Marecki, bryg. Whitley, ppłk Cazalet, adiutant generała por. Ponikiewski, sekretarz Kułakowski i emisariusz Polski Podziemnej Pańkowski-Gralewski. Ponadto załoga Liberatora w liczbie sześciu osób oraz dwóch Brytyjczyków, którzy prawdopodobnie byli agentami Secret Intelligence Service, brytyjskiego wywiadu. Dodatkowi pasażerowie oraz ogromna ilość bagażu być może stały się dużym balastem dla Liberatora, którego silniki ruszyły o 23.00. W siedem minut później potężna maszyna wzbiła się w powietrze. Jakież było zdziwienie obserwujących odlot, gdy po kilkunastu sekundach wszystkie cztery silniki przestały pracować, a samolot rozpoczął powolne spadanie w stronę morza około 550 metrów od gibraltarskiego skalistego wybrzeża. Wreszcie maszyna uderzyła w wodę. Ci, którzy jeszcze przed chwilą machali na pożegnanie, teraz zamarli z przerażenia. Maszyna wywróciła się w wodzie i w kilka minut po uderzeniu w wodę zaczęła tonąć. Akcja ratunkowa prowadzona była w szybkim tempie i z wielkim zaangażowaniem. Do operacji przystąpiono energicznie i już po chwili na lądzie znalazł się pierwszy pilot, którego uratowała kamizelka założona prawdopodobnie już w trakcie lotu. Co dziwne, Prchal nie miał w zwyczaju zabezpieczać się w ten sposób i niewyjaśnionym zostało, kiedy zdążył przygotować się do zatonięcia poprzez założenie tak zwanej Mey-West’ki. Niestety, chwilę potem odnaleziono ciało gen. Sikorskiego, które pełne było krwawiących ran. Naczelny Wódz zginął w katastrofie, a razem z nim i inni pasażerowie. Część ciał nie została odnaleziona, w tym zwłoki Zofii Leśniowskiej. Por. Łubieński, który jeszcze kilkanaście godzin wcześniej cieszył się, iż poleci z premierem do Londynu, teraz mógł odetchnąć z ulgą, iż Sikorski nie zdecydował się jednak go zabrać. Porucznik zameldował do stolicy Wielkiej Brytanii, opisując okoliczności śmierci Naczelnego Wodza, a przede wszystkim informując prezydenta i Radę Ministrów o tym smutnym wydarzeniu. Krótko po zakończeniu akcji ratunkowej Brytyjczycy przystąpili do organizowania komisji śledczej, która miała ustalić przyczyny incydentu. Płetwonurkowie jeszcze w kilka dni po tragicznej katastrofie wyławiali ciała załogi i pasażerów. W Londynie i okupowanej Polsce trwała ogólnonarodowa żałoba po śmierci wielkiego męża stanu, jakim niewątpliwie był Sikorski. Nawet jego przeciwnicy polityczni musieli przyznać, iż Polska straciła wielkiego człowieka. 5 lipca przeniesiono jego ciało z kostnicy do katedry Najwiętszej Marii Panny w Gibraltarze. W okupowanym kraju niemieckie radiostacje powiadomiły o zajściu, które goebbelsowska propaganda nazwała zamachem zorgnizowanym przez Anglików i Sowietów. Polska Podziemna gwałtowanie zareagowała na oszczersze oskarżenia godzące w koalicję alianckę i zaprzeczyła w ostrych słowach doniesieniom niemieckim. Patriotyczne akcje w Generalnym Gubernatorstwie uświetniły pogrzeb Sikorskiego, którego ciało zostało przewiezione na pokładzie kontrtorpedowca “Orkan” w dniu 10 lipca do Plymouth. Tego samego dnia rozpoczęto celebrowanie w Londynie, który na kilka dni pogrążył się w żałobie. 16 lipca zwłoki Naczelnego Wodza pochowano na cmentarzu wojskowym w Newark, obok kilkudziesięciu innych polskich żołnierzy. 14 Prace wykonał Matusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. Źródło: Internet Terlecki Olgierd - “Generał Sikorski”, wyd. Literackie Kraków, Kraków 1981 Terlecki Olgierd - “Władysław Sikorski”, wyd. KAW, Kraków 1981 Prace przygotował Mateusz Makowski klasa III c 2009/2010 r. ZS Dobrzejewice.