
Dama Orderu Wojennego Virtuti Militari
Dama Orderu Wojennego Virtuti Militari Dziś była u lekarza. Trzy godziny w kolejce stała. Może pan doktor coś poradzi Na ból w lewej ręce. Pamięta jak na nią upadła. Pamięta siłę wybuchu. Do teraz czasem coś dzwoni Jej strasznie w prawym uchu. Usiadła na ławeczce W parku przy Królikarni. To tutaj spotkała Zbyszka. Znali się ledwie kilka dni. Ten romans był gorący Jak lato w czterdziestym czwartym. Pamięta jego oczy, Gdy leżał z sercem otwartym.
Dama Orderu Wojennego Virtuti Militari Dziś była u lekarza. Trzy godziny w kolejce stała. Może pan doktor coś poradzi Na ból w lewej ręce. Pamięta jak na nią upadła. Pamięta siłę wybuchu. Do teraz czasem coś dzwoni Jej strasznie w prawym uchu. Usiadła na ławeczce W parku przy Królikarni. To tutaj spotkała Zbyszka. Znali się ledwie kilka dni. Ten romans był gorący Jak lato w czterdziestym czwartym. Pamięta jego oczy, Gdy leżał z sercem otwartym. Gdzie Hania, Marek , Wojtek? Tak dobrze się razem bawili Wczoraj młodzi, przystojni Zniknęli w jednej chwili. W oddali kilku chłopców Karabinami na wodę toczy boje, Tak samo jak ci harcerze Tylko prawdziwe były naboje. Powoli rusza dalej. Jak piękny dziś Mokotów, Choć kręgosłup pamięta Ciężar torby pełnej granatów.
