
zapobieganie terroryzmowi
Zapobieganie terroryzmowi na świecie jest bardzo trudnym zadaniem. Zrozumienie tego fenomenu wymaga zaangażowania wielu gałęzi wiedzy m.in. takich jak: socjologia, psychologia, prawo karne, kryminologia, kryminalistyka, prawo międzynarodowe publiczne, stosunki międzynarodowe. Tylko współpraca specjalistów z różnych dziedzin może sprawić, że wszyscy będziemy czuli się bezpiecznie w „globalnej wiosce. Praca podzielona została na dwie zasadnicze części: Zjawisko terroryzmu we współczesnym świecie Obowiązki państw w zwalczaniu terroryzmu na świecie Ad.1. Definicje terroryzmu różnią się od siebie, to jednak „większość ekspertów zgadza się, że terroryzm oznacza użycie lub groźbę użycia przemocy, metodę walki lub strategię osiągania pewnych celów; że jego dążeniem jest zastraszenie państwa poprzez ofiary; że jest on bezwzględny i niezgodny z normami humanitarnymi i że rozgłos jest istotnym składnikiem strategii terrorystycznej.
Zapobieganie terroryzmowi na świecie jest bardzo trudnym zadaniem. Zrozumienie tego fenomenu wymaga zaangażowania wielu gałęzi wiedzy m.in. takich jak: socjologia, psychologia, prawo karne, kryminologia, kryminalistyka, prawo międzynarodowe publiczne, stosunki międzynarodowe. Tylko współpraca specjalistów z różnych dziedzin może sprawić, że wszyscy będziemy czuli się bezpiecznie w „globalnej wiosce. Praca podzielona została na dwie zasadnicze części:
- Zjawisko terroryzmu we współczesnym świecie
- Obowiązki państw w zwalczaniu terroryzmu na świecie Ad.1. Definicje terroryzmu różnią się od siebie, to jednak „większość ekspertów zgadza się, że terroryzm oznacza użycie lub groźbę użycia przemocy, metodę walki lub strategię osiągania pewnych celów; że jego dążeniem jest zastraszenie państwa poprzez ofiary; że jest on bezwzględny i niezgodny z normami humanitarnymi i że rozgłos jest istotnym składnikiem strategii terrorystycznej. „Na plan pierwszy wśród czynników aktu terrorystycznego wysuwa się element użycia przemocy lub groźby użycia przemocy. Ponieważ przemoc jest również obecna w przestępczości pospolitej podkreśla, iż w grę wchodzi jedynie jej użycie z szeroko rozumianych powodów politycznych. Taką definicję terroryzmu jako „bezprawnego użycia przemocy przeciwko osobom lub własności z przyczyn politycznych lub społecznych‖ sformułował jeszcze w połowie lat 80. XX w. zespół działający pod kierownictwem ówczesnego wiceprezydenta USA, George’a Busha. W wielu definicjach podkreśla się również problem celu ataku terrorystycznego, czyli przedmiotu czynności wykonawczej, kładąc głównie nacisk na niewinność, bezbronność, czy też przypadkowy dobór ofiar, co pozwala zdefiniować terroryzm jako zbrodnię ślepą. W tym kontekście znaczenie ma etymologia słowa „terror; dlatego też terroryzm określa się jako „systematyczne zastraszenie dla celów politycznych. Terroryści uprowadzają samoloty, wysadzają pociągi i autobusy, biorą zakładników na statkach morskich, dokonują skażenia gazami publicznych miejsc. Wszystko to motywują politycznie, ale nie należy zapominać, że podobnych aktów dokonuje się w celu pozyskania środków finansowych na własna działalność. Tak naprawdę terroryści powiązani są z kartelami narkotykowymi, handlarzami bronią oraz materiałami rozszczepialnymi. Najczęściej w owym zmaganiu terrorystów z państwami giną zwykli, postronni ludzie. Spostrzeżenia te potwierdzają badania, z których wynika, że ok. 70% ofiar zamachów terrorystycznych to przypadkowi cywile, ok. 10% reprezentanci biznesu, ok. 10% wojskowi, pozostali zaś to przedstawiciele urzędów państwowych, w tym dyplomaci. Jasno wynika z powyższych danych, że terrorystom nie zależy na unicestwianiu konkretnych grup społecznych czy zawodowych. W zasadzie zabicie znacznej ilości cywilów dostatecznie wpływa na decydentów, głównie polityków. Cywile stają się swoistymi pośrednikami między terrorystami a politykami. Ich śmierć ma wpłynąć na decyzje władz. Terroryści doskonale zdają sobie sprawę, iż każda wysoko postawiona osoba w państwie jest dobrze chroniona, więc znacznie łatwiej zabić zwykłych obywateli, a efekt zastraszenia w takim wypadku jest znacznie silniejszy. W wyniku owego efektu obywatele, świadkowie zamachu, będą wywierali presję na władzach państwowych. Jeden akt terroru może zmienić nawet strukturę władz. Tak stało się po zamachu na pociągi w Madrycie, gdy to dotychczas rządząca partia przegrała wybory. Wielu badaczy wyciąga z powyższych stwierdzeń wniosek, iż celem aktu terrorystycznego jest nie tylko popełnienie konkretnego przestępstwa (np. zabójstwa), ale również chęć wywołania za jego sprawą określonego efektu i reakcji ze strony władz i/lub opinii publicznej. W wielu definicjach pojawia się ten element, w niektórych stwierdza się wręcz, iż „terroryzm przeznaczony jest dla tych, którzy patrzą, a nie dla tych, którzy stali się jego ofiarami. Terroryzm jest teatrem (…), przemocą dla efektu, ale nie dla wyniku: aktualnej ofiary. W rzeczywistości ofiara może być zupełnie nie związana z celem działania terrorystów. W polskiej doktrynie jedną z najbardziej kompleksowych, a przy tym ogólnych definicji terroryzmu podał Marian Flemming. Według niego „terroryzm to umyślne działanie stanowiące naruszenie prawa karnego i zmierzające w drodze aktów przemocy lub zagrożenia tymi aktami do zastraszania organów państwa lub znacznych odłamów społeczeństwa oraz do wymuszenia określonego postępowania. Terroryzm jest zjawiskiem dynamicznym. Wraz z rozwojem techniki, zwłaszcza w sferze komunikacji, przybiera on nowe formy, które zdają się rozszerzać istniejące już definicje. Klasycznym przykładem może być tzw. cyberterroryzm, czyli próba zastraszania za pośrednictwem narzędzi internetowych, np. w formie zagrożenia sparaliżowaniem systemu komputerowego. Przecież wprowadzanie do sieci wirusów, „Trojanów‖ jest czystym terroryzmem, który niszczy czyjąś pracę, czyjeś dane. Zwykle nie jest to nazywane terroryzmem, ale już włamania do sieci wewnętrznej banków czy instytucji państwowych już nazywane jest aktem terroru. O tym, że terroryzm nie jest jedynie problemem teoretycznym, świadczą statystyki. Z danych wynika, że w 2003 r. dokonano 190 aktów międzynarodowego terroryzmu, w wyniku których zginęło 307 osób, a 1593 zostało rannych. Liczba zamachów terrorystycznych od 1983 r. przekroczyła już 10 tys. Co roku na świecie ginie w wyniku aktów terroryzmu międzynarodowego ok. 500 - 800 osób, a ok. 1,5 tys. do 3 tys. zostaje rannych. Rekordowy pod tym względem był rok 2001, gdy w jednym tylko zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku zginęło ponad 3 tys. osób. Zagrożenie terroryzmem jest także stale obecne w Europie, np. zamachy w Madrycie w 2003 r. czy w Londynie w 2005 r. Według raportu Europolu w okresie od października 2005 r. do grudnia 2006 r. w Europie zdarzyło się 498 aktów o charakterze terrorystycznym.
Ad.2. Wzmagające się akty terroru zmobilizowały państwa demokratyczne do przeciwdziałania. Poszczególne państwa w obrębie wewnętrznego prawodawstwa zmieniają ustawy, powołują do życia nowe organizacje. Jednak w dobie „nowego terroryzmu‖, ponadpaństwowych powiązań w sieci, świat został zmuszony do współpracy. Tylko poprzez szybką wymianę informacji można ubiec terrorystów. Niezbędna jest także współpraca w dziedzinie prawa i wymiany technologii. Dlatego agencje rządowe wypracowują wspólne prawo dla wszystkich państw, które chcą się włączyć do walki z terroryzmem. Strukturalne zwalczanie terrorystów może znacznie ograniczyć ich działalność. Wypracowany model zwalczania terroryzmu międzynarodowego zakłada głównie obowiązek uznania przez państwa-strony poszczególnych konwencji czynów będących ich przedmiotem za przestępstwa prawa krajowego. Konwencje zobowiązują państwa-strony do następujących zachowań: • „nakładają obowiązek podjęcia niezbędnych środków dla ustanowienia swojej jurysdykcji w sprawie któregokolwiek z czynów będących przedmiotem konwencji, jeżeli zostało ono popełnione na terytorium państwa-strony lub pokładzie statku lub samolotu zarejestrowanego w tym państwie, przez obywatela tego państwa lub osobę mającą na jego terytorium swój dom, a sprawca popełnił swój czyn w celu zmuszenia państwa-strony do określonego zachowania się;
