Przyczyny, obszary i skutki występowania ciemnej i złotej liczby przestępstw

Spis treści: WSTĘP - 2 - PRZYCZYNY POWSTAWANIA CIEMNEJ LICZBY PRZESTĘPSTW - 3 - OBSZARY WYSTĘPOWANIA CIEMNEJ LICZBY - 5 - SKUTKI WYSTĘPOWANIA CIEMNEJ LICZBY - 6 - ZŁOTA LICZBA PRZESTĘPSTW - 8 - 5.1. Pojęcie złotej liczby - 8 - 5.2. Polski przykład złotego przestępcy - 9 - WNIOSKI - 10 - BIBLIOGRAFIA : - 11 - Wstęp Człowiek już od zarania dziejów starał się zrozumieć czym jest „prawda” i co tak naprawdę to słowo oznacza.

Spis treści:

  1. WSTĘP - 2 -

  2. PRZYCZYNY POWSTAWANIA CIEMNEJ LICZBY PRZESTĘPSTW - 3 -

  3. OBSZARY WYSTĘPOWANIA CIEMNEJ LICZBY - 5 -

  4. SKUTKI WYSTĘPOWANIA CIEMNEJ LICZBY - 6 -

  5. ZŁOTA LICZBA PRZESTĘPSTW - 8 - 5.1. Pojęcie złotej liczby - 8 - 5.2. Polski przykład złotego przestępcy - 9 -

  6. WNIOSKI - 10 - BIBLIOGRAFIA : - 11 -

  7. Wstęp

Człowiek już od zarania dziejów starał się zrozumieć czym jest „prawda” i co tak naprawdę to słowo oznacza. Wielu było filozofów i myślicieli starających się wyjaśnić znaczenie tego pojęcia oraz zrozumieć czym w rzeczywistości jest prawda. Zrozumienie otaczającej nas rzeczywistości było celem wielu bardzo wybitnych ludzi, którym zawdzięczamy to że postęp i cywilizacja cały czas idą do przodu, to ich oraz nasza (całej ludzkości) chęć, potrzeba, czasem wręcz chorobliwa wewnętrzna konieczność poznania otaczającej nas rzeczywistości i zrozumienia działania mechanizmów rządzących światem sprawia że ludzkość cały czas kroczy do przodu. Chęć poznania i zrozumienia mechanizmów działania różnych zjawisk towarzyszy nam do dnia dzisiejszego i to we wszystkich dziedzinach czy to naukowych czy dotyczących jedynie (a może „aż”) naszego życia. Jedną z tych (wielu) dziedzin nauki jest kryminologia. Kryminologia będąca nauką, której specjaliści starają się cały czas rozwikłać jakże ważne dla całego społeczeństwa problemy zjawiska przestępczości. Bardzo ważną rolę w badaniach kryminologicznych odgrywa statystyka. Czymże ona jest? Premier Wielkiej Brytanii Beniamin Disraeli mawiał: są trzy rodzaje kłamstwa - zwykłe kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka . Rozumując w ten sposób można dojść do wniosku że statystyka to nic innego jak kolejny rodzaj kłamstwa, którym jednak i tak musimy nauczyć się posługiwać by móc zająć się badaniami większości zjawisk. Na całym świecie statystyka jest podstawowym, chociaż oczywiście nie jedynym, miernikiem oceny zagrożenia przestępczością. Słusznie podkreśla się przy tym, że z wielu powodów nie jest to miernik doskonały i korzystać z niego należy ostrożnie oraz umiejętnie. Z drugiej strony jednak, krytyczne podejście do wszelkich statystyk nie podważa sensu posługiwania się metodami statystycznymi jako narzędziem ilustrującym pewne procesy społeczne i porządkującym konkretną rzeczywistość. Przede wszystkim dlatego, że dla wielu obszarów życia społecznego lepszych mierników i instrumentów badawczych dotychczas nie wymyślono. Wśród wielu dyscyplin naukowych, które w swoich badaniach wspierają się statystyką, znajduje się kryminologia. Nauka zajmująca się badaniem zjawiska przestępczości, jego objawów i przyczyn i innych związanych z nią patologii społecznych oraz ich zapobiegania, a także o funkcjonowaniu systemu sprawiedliwej kary. Finalnym celem kryminologii jest zapobieganie przestępczości. Wśród problemów badanych przez współczesnych kryminologów znalazły się takie pojęcia jak ciemna i złota liczba przestępstw.

  1. Przyczyny powstawania ciemnej liczby przestępstw

Problem “ciemnej liczby przestępczości” wynika z faktu, że nigdy i nigdzie nie udało się w statystyce przestępczości wykazać wszystkich rzeczywiście popełnionych czynów o znamionach opisanych w ustawach karnych. L. Lernell obrazowo wręcz pisze o “mrokach ciemnej liczby” . Ciemna liczba stanowi różnicę pomiędzy faktyczną ilością przestępstw zaistniałych we wszystkich formach stadialnych (przygotowanie, usiłowanie, dokonanie) i zjawiskowych (sprawstwo, pomocnictwo, podżeganie), a tą ilością, która wykazana została w statystyce jako kategoria “przestępstw stwierdzonych”. Wielkość “przestępczości rzeczywistej” i rozmiary “ciemnej liczby” można oceniać jedynie szacunkowo przy pomocy instrumentów badawczych wypracowanych przez kryminologię, czyli naukę o przyczynach i objawach przestępczości. Kryminologia bada także przyczyny ciemnej liczby przestępczości. Brunon Hołyst trafnie zauważył, że o istnieniu i zakresie ciemnej liczby decyduje wiele czynników . B. Hołyst wymienia następujące przyczyny powstawania ciemnej liczby :

  1. Brak zgłoszeń o przestępstwie ze strony pokrzywdzonych dlatego że :
  • pokrzywdzony uznaje że przestępstwo jest zbyt błahe by usprawiedliwiło zgłoszenie organom ścigania,
  • pokrzywdzony obawia się zemsty przestępców,
  • pokrzywdzony wyraża zgodę na przestępne zachowanie się sprawcy (przestępstwa seksualne),
  • poniesione straty są minimalne, wszczęcie postępowania naraża pokrzywdzonego na stratę czasu,
  • pokrzywdzony obawia się kompromitacji,
  • pokrzywdzony ma antagonistyczny stosunek do organów ścigania,
  • pokrzywdzony nie jest przekonany co do skuteczności stosowanych sankcji karnych za określone przestępstwa,
  • pokrzywdzony nie wierzy w skuteczność działania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości,
  • pokrzywdzony nie chce brać udziału w procesie karnym,
  • pokrzywdzony poszukuje sprawiedliwości w drodze samosądu,
  1. Skuteczność działań przestępców i ich metody (brak śladów popełnienia przestępstwa).

  2. Nieskuteczność funkcjonowania organów ścigania.

  3. Bezpodstawne odmowy przyjęcia zgłoszenia o przestępstwie.

  4. Bezpodstawne odmowy wszczęcia postępowania przygotowawczego.

  5. Bezpodstawne umorzenia postępowania przygotowawczego (przyjmuje się ze niema przestępstwa, choć przyczyną umorzenia jest wykrycie sprawcy lub brak dostatecznych dowodów).

    Zwykle najszybciej i najwięcej o przestępstwie wie jego ofiara. Z różnych powodów może ona jednak nie być zainteresowana zgłoszeniem tego faktu policji, prokuratorowi, czy innemu odpowiedniemu urzędowi. A dlaczego tak się dzieje? Mężczyzna okradziony w agencji towarzyskiej obawia się ujawnienia faktu korzystania z usług pracownic tej agencji w swoim środowisku społecznym i woli stracić pieniądze niż narazić się na kłopoty rodzinne, problemy w miejscu pracy czy ryzyko utraty reputacji polityka z zasadami. Inny pokrzywdzony może ocenić, że poniesiona szkoda nie jest warta czasu koniecznego dla wyjaśnienia sprawy, w tym składania zeznań, udziału w konfrontacjach czy innych czynnościach. Może też uznać, że czyn jest zbyt błahy, aby absorbować nim państwowe urzędy, które mają wystarczająco poważnych spraw do wyjaśnienia. Praktyka ścigania dostarcza też argumentów potwierdzających, że niektórzy inni pokrzywdzeni nie meldują policji o dokonanych na ich szkodę przestępstwach z powodu niechęci do tej instytucji. Może to wynikać z poczucia przynależności do środowiska kryminalnego czy solidarności powodowanej regułami rządzącymi się przez mniejszość etniczną. Najczęściej spotykanym sposobem reakcji tych ofiar jest samosąd lub uruchomienie “środowiskowego wymiaru sprawiedliwości”. Podobne mechanizmy niechęci wtajemniczania obcych we “własne sprawy” mogą być determinowane istniejącymi więzami rodzinnymi. Niektóre przestępstwa ścigane są dopiero po złożeniu przez pokrzywdzonego stosownego wniosku. Dotyczy to m.in. kradzieży dokonanych przez osoby bliskie. Pomimo oczywistości takich czynów, pokrzywdzony korzysta z prawa odmowy złożenia takiego wniosku. W rezultacie następuje odmowa wszczęcia postępowania i przestępstwo faktycznie popełnione nie trafia do statystyki przestępstw zaistniałych. Szczególny przypadek bierności pokrzywdzonych w zakresie zawiadamiania o przestępstwach wynika z obawy o bezpieczeństwo własne i osób bliskich. Niekiedy obawa ta jest realna, czasem wynika z przesadnego wyobrażenia o długości rąk świata przestępczego czy przekonania o małej skuteczności organów ochrony prawnej. Stymulatorem tego rodzaju opinii, poza własnymi doświadczeniami, często stają się media, czasem mało odpowiedzialni politycy – można by tu przytoczyć kilka przykładów , najbardziej chyba znanym jest wypowiedź jednego z czołowych polskich polityków „…jak można zgwałcić prostytutkę?”. Ludzie dla których taka osoba publiczna może być wzorem do naśladowania nie zdają sobie sprawy z błędnego postrzegania rzeczywistości przez ten ich „ideał” . Postawom takim można i należy przeciwdziałać, m.in. poprzez informowanie opinii publicznej o programach ochrony świadków i pokrzywdzonych, a przede wszystkim poprzez praktyczne korzystanie z możliwości stwarzanych przez obowiązujące prawo w zakresie ochrony danych teleadresowych, a na instytucji świadka incognito kończąc. Kolejna zasadnicza przyczyna istnienia ciemnej liczby wynika nie tyle z naturalnej u większości przestępców tendencji do ukrycia swego sprawstwa, ile z bardziej wysublimowanej metody działania polegającej na maskowaniu przestępstwa. Niektórzy sprawcy przestępstw po dokonaniu zabójstwa pozbywają się zwłok. Ofiara trafia więc do rejestru zaginionych, a nie wykazu osób pokrzywdzonych przestępstwem. Inni zabójcy pozorują swój czyn na nieszczęśliwy wypadek lub samobójstwo. Wyższym jeszcze poziomem maskowania może okazać się zgładzenie osoby samotnej, nigdzie nie meldowanej, nie posiadającej nikogo, kto mógłby zawiadomić o zaginięciu. Analogiczne metody spotyka się w przestępczości przeciwko mieniu i to niezależnie od tego czy chodziło o tradycyjne “wygospodarowywanie nadwyżek” w spółdzielczej masarni czy też o współczesne metody przestępczości elektronicznej polegające na systematycznym “bezśladowym” i nie zwracającym niczyjej uwagi wyprowadzaniu z kont klientów banku po kilkanaście groszy od każdej większej transakcji. Jednym z ustawowo określonych zadań śledztwa jest ustalenie, czy przestępstwo w związku z podejrzeniem, którego wszczęto postępowanie zostało rzeczywiście popełnione. Chodzi w tym wypadku zarówno o fakt zaistnienia samego zdarzenia, jak i stwierdzenie, czy zdarzenie to zawiera znamiona czynu karalnego. Niedostatek kwalifikacji policjantów czy prokuratora, a także biegłych powołanych do opiniowania może stać się przyczyną błędów w tym zakresie. Błędy te wynikają z braku specjalistycznych kwalifikacji, czasem determinowane są lekturą orzecznictwa sądowego, niekiedy wprowadzeniem w błąd przez fałszywie zeznających świadków. Bywa, że powodem błędnej oceny jest zwyczajny brak dostatecznej determinacji w dochodzeniu prawdy czy wnikliwości i krytycyzmu w ocenie zebranego materiału. Inną jeszcze przyczyną z grupy przyczyn ciemnej liczby leżących po stronie organów ścigania jest ujawniania niekiedy niedopuszczalna praktyka odmawiania przyjmowania zawiadomień o przestępstwie. Czasem jest to powodowane względami czystego oportunizmu w ocenie podawanych faktów, czasem źle rozumianą troską o wyniki pracy, a niekiedy zwykłym lenistwem i niechęcią do pracy, która ze swej natury zawsze wymaga dużego zaangażowania i aktywności, a nie zawsze przynosi pożądane efekty. Trudno jest prokuratorowi (policjantowi) np. właściwie ocenić zgłoszenie pokrzywdzonego, o którym z urzędu wie, że z powodu tendencji do pieniactwa systematycznie zawiadamiał on w przeszłości o faktach, które nie miały cech przestępstwa, a ich procesowa weryfikacja pochłonęła wiele czasu i pieniędzy. Problemy właściwej oceny i reakcji rodzą się podczas wpływu kolejnych zawiadomień o niektóre przestępstwa przeciwko rodzinie, gdy zawiadamiający systematycznie korzystał w przeszłości z prawa do odmowy zeznań i skutecznie blokował udowodnienie winy sprawcy swoich nieszczęść. Osobnym problemem jest przywiązywanie przez przełożonych nadmiernej wagi do statystyki wykrywalności przestępstw, a nawet dynamiki wszczętych postępowań. Zwłaszcza wśród policjantów rodzi to pokusę odprawiania pokrzywdzonych bez sporządzenia wymaganych i podlegających zarejestrowaniu dokumentów. Jak często słyszeliśmy, jeśli nie sami to od znajomych, którzy próbowali zgłosić popełnienie jakiegoś przestępstwa „ Panie kochany szkoda papieru… przecież i tak tego nie znajdziemy …” . Jak wiele przestępstw w ten sposób powiększyło („ściemniło”) ciemną liczbę ? Czyż taka postawa wśród stróżów prawa nie rodzi większej niechęci społeczeństwa do jakiegokolwiek kontaktu z nimi ? – a to z kolei nie zwiększa jeszcze bardziej naszej niewiedzy co do ogromu rzeczywistej przestępczości ?

  6. Obszary występowania ciemnej liczby

Jakie są obszary występowania ciemnej liczby przestępczości? Jest to bardzo trudne pytanie. Czy można ze stuprocentową pewnością powiedzieć o jakiejś kategorii przestępstw że są one wszystkie ujawnione i ich pełna(rzeczywista) liczba jest znana organom ścigania? Możemy jedynie szacować i domyślać się jakiego rodzaju przestępstwa bardziej wpływają na „ciemność” liczby przestępstw. B. Hołyst wskazuje cztery obszary występowania ciemnej liczby mianowicie:

  1. przestępstwa, które w ogóle nie doszły do wiadomości organów ścigania;
  2. przestępstwa ujawnione, których sprawcy nigdy nie zostali wykryci;
  3. przestępstwa, których sprawcy zostali wykryci, ale ze względu na negatywne przesłanki procesowe nie dochodzi do wniesienia aktu oskarżenia lub nie zapada wyrok skazujący;
  4. przestępstwa, za które sprawcy zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądowym, jednakże nie wszystkie czyny były znane organom ścigania i objęte aktem oskarżenia. Spotykane w specjalistycznych przekazach szacunki nie zawsze budzą zaufanie a często wywołują wręcz odwrotny efekt. Spotykamy się bowiem z doniesieniami wskazującymi na stosunek przestępstw stwierdzonych do faktycznie popełnionych 1 : 100 czy nawet 1 : 300. Taka skala z całą pewnością nie jest możliwa w przypadku poważnych przestępstw kryminalnych. Ofiary napadów rabunkowych z bronią, kradzieży samochodów, włamań sklepowych czy mieszkaniowych zawiadamiają o zdarzeniach tego rodzaju chociażby z uwagi na konsekwencje odszkodowawcze – trudno wyobrazić sobie człowieka który nie chciałby przynajmniej częściowo zrekompensować sobie straty poniesionej w wyniku przestępstwa. Trudno byłoby też ukryć akt terrorystyczny, a nawet podpalenie. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku wszelkiego rodzaju nieobyczajnych wybryków o cechach przestępstwa, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości czy drobnych kradzieży. Moim zdaniem, wszelkie przestępstwa związane z jakąkolwiek przemocą w rodzinie mają, jeśli nie największy wpływ na wielkość ciemnej liczby to, na pewno w znacznym stopniu ją powiększają. Kolejną kategorią przestępstw o bardzo dużym wpływie na zaciemnienie statystyk dotyczących przestępczości są przestępstwa gospodarcze i wszelkiego rodzaju oszustwa związane z nimi. Czy wśród ludzi prowadzących jakąkolwiek działalność gospodarczą jest wielu przykładnych obywateli, którzy zawsze sumiennie się rozliczają ze swych zobowiązań wobec państwa? W naszym społeczeństwie na całym świecie a szczególnie w Polsce ciągle będą istnieli ludzie starający się jakoś oszukać państwo – czy to ukrywając część dochodów czy też usiłując wyłudzić od państwa dotacje czy ulgi. W Polsce jest to raczej (smutna i przykra) norma, ludzie żyjący obecnie jeszcze pamiętają czasy rządów komunistycznych a są to ludzie nauczeni tego że kto nie „kombinuje” ten niewiele ma i nic nie osiągnie. Można zadać jeszcze wiele podobnych pytań i z całą pewnością możemy powiedzieć że nie ma takiego człowieka, który ze stuprocentową pewnością mógłby na choćby jedno z tego typu pytań udzielić właściwej i wyczerpującej odpowiedzi.
  1. Skutki występowania ciemnej liczby

Skutki występowania ciemnej liczby na tle strat gospodarczych obrazują tylko fragmentaryczne dane, to zagadnienie możemy ciągle rozważać jedynie na podstawie danych szacunkowych – nikt nie jest w stanie podać konkretnych liczb. Komenda Główna Policji szacowała, że brudne dochody polskich gangów w pierwszych latach XXI w. wynoszą przynajmniej 1,5-2 mld USD rocznie. Dochody te pochodzą z: • kradzieży samochodów – 360 mln USD, • produkcji i sprzedaży narkotyków – 350 mln USD, • przemytu alkoholu i papierosów – 300 mln USD, • handlu pirackimi kasetami i podróbkami towarów markowych – 150-200 mln USD, • innych nielegalnych dochodów, które stwarzają dotychczas trudności z ich oszacowaniem, a mianowicie: z prostytucji (szacuje się, że dla zorganizowanych grup przestępczych pracuje kilkadziesiąt tysięcy prostytutek), handlu żywym towarem, z nielegalnego hazardu, wymuszania haraczy, oszustw finansowych, nielegalnego przemytu imigrantów, rozbojów, włamań i kradzieży . Interesujący punkt widzenia na skalę problemu ciemnej liczby przestępczości przedstawił kilka lat temu Jacek Czabański, według którego faktyczna karalność przestępstw pozostaje na poziomie grubo poniżej 10%. Odwołując się do wyników badań wiktymizacyjnych, oszacował, że tylko 40% przestępstw jest w ogóle zgłaszanych policji, z czego tylko połowa jest formalnie rejestrowana. Spośród spraw zarejestrowanych, tylko 25% kończy się aktem oskarżenia, który z kolei w ponad 97% prowadzi do skazania. W efekcie, szacować można, że zaledwie 5% przestępstw jest ukaranych. Podobnie niski - zdaniem tego autora - odsetek skazań sprawców występuje wszędzie na świecie . Nadmierna wielkość ciemnej liczby, zwłaszcza przestępstw o dużej społecznej szkodliwości, z całą pewnością jest niekorzystna z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, a zwłaszcza interesu społecznego. Z drugiej jednak strony niewyobrażalne jest doprowadzenie do sytuacji, w której ujawnione zostają wszystkie bez wyjątku zaistniałe przestępstwa i wykroczenia, a ich sprawcy pociągnięci do odpowiedzialności. Z taką skalą zdarzeń nie byłby w stanie poradzić sobie żaden, najbardziej nawet rozbudowany aparat ścigania ani system więziennictwa. Zwolennikom takiego ścigania wszystkich i o wszystko wystarczy przypomnieć ewangeliczne wezwanie: “… kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. J.W. Wójcik w swojej książce wśród objawów i skutków występowania przekłamań wymienia : • deformowanie rzeczywistego stanu przestępczości; • nasilające się rozzuchwalenie przestępców, którzy nie obawiają się nieuchronności kary; • wprowadzenie w błąd społeczeństwa o rzeczywistym stanie zagrożeń bezpieczeństwa publicznego, przestępczości i patologii w obrocie gospodarczym; • dalsze umacnianie powiązań niektórych polityków i przedstawicieli biznesu z przestępcami w tworzeniu dobrego klimatu dla patologii obrotu gospodarczego i przestępczości; • brak możliwości wiarygodnej oceny strat gospodarki i obywateli w wyniku zaistniałych przestępstw, zarówno kryminalnych i drogowych jak i gospodarczych; • wadliwość skutecznego ukierunkowania działań zapobiegawczych.

W bardziej prozaicznym wymiarze można odwołać się do “testów prawdy” , podobno kiedyś prowadzonych przez wykładowcę na jednej z uczelni akademickich, kiedy prosił swoich studentów o anonimową, lecz szczerą odpowiedź na pytanie: czy kiedykolwiek zdarzyło się im popełnić czyn karalny, o którym nikt się nie dowiedział. Wszyscy zapytani bez wyjątku mieli powiedzieć - “tak”! W takim kontekście mrok ciemnej liczby zdaje się mieć swoje drugie, tym razem jaśniejsze oblicze. Pozwala zachować złudzenie, że jednak nie wszyscy jesteśmy przestępcami.

  1. Złota liczba przestępstw

5.1. Pojęcie złotej liczby

Złota liczba czy też pojęcie złoty przestępca są to terminy będące często używane przez kryminologów, a także coraz częściej funkcjonujące w mediach, dotyczą one osób dokonujących przestępstw gospodarczych, oszustw finansowych wykorzystując swoją wysoką pozycję wśród lokalnych władz samorządowych, a nierzadko wśród wpływowych polityków zasiadających w sejmie czy senacie. Dzięki czemu osiągają ogromne zyski z prowadzonych przedsiębiorstw na pierwszy „rzut oka” trudni do wyłonienia z pośród innych uczciwych biznesmenów. Wyczerpująco scharakteryzował sylwetkę „złotego przestępcy” profesor Jerzy Wójcik w swojej książce. Najczęściej złoty przestępca jest to osoba: • o dużej inteligencji, dużym sprycie, o wzbudzającym zaufanie nienagannym wyglądzie, potrafiąca zjednywać sobie rozmówców, • posiadająca wyższe wykształcenie, często kilka fakultetów, • biegle władająca kilkoma językami, • mająca znakomicie zorganizowaną sieć łączności i często korzystająca z najnowocześniejszych środków transportu (samolot, helikopter), • zatrudniająca dużą ilość znakomicie wyszkolonych pracowników ochrony osobistej, • dysponująca dobrze opłacaną i wysoko kwalifikowaną grupą doradców prawnych dzięki, którym bez problemów porusza się w ciągle zmieniającym się gąszczu przepisów i wykorzystuje wszelkie luki prawne, • utrzymująca szerokie kontakty towarzyskie i biznesowe z ludźmi ze świata gospodarki, zajmującymi wysokie stanowiska w administracji państwowej, polityce itd., • o bardzo silnej motywacji do pomnażania majątku za wszelką cenę i przy użyciu wszelkich środków nie zawsze legalnych, • dysponująca olbrzymim majątkiem, dzięki któremu jest w stanie przekupić prawie każdego urzędnika, policjanta, a jak trzeba to prokuratora i sędziego, • unikająca na ile jest to możliwe zbytniego „kłucia w oczy” swoim majątkiem.

Zdaniem wielu badaczy złota liczba przestępców jest niewyobrażalnie wielka, ich działalność naraża całe narody na nieobliczalne straty. J.W. Wójcik wymienia wiele kategorii przestępstw jakich dopuszczają się złoci przestępcy , są to między innymi: oszustwa podatkowe, subwencje ekonomiczne, korupcja, przestępne związki władz politycznych i samorządowych, powiązania biznesmenów ze zorganizowaną przestępczością. Czują się oni bezkarnie gdyż niejednokrotnie są chronieni immunitetami(poselskimi, prokuratorskimi, sędziowskimi) ale najbardziej chronią ich powiązania biznesowo – polityczne oraz częstokroć brak jakiejkolwiek kontroli ze strony państwa.

5.2. Polski przykład złotego przestępcy

W Polsce najlepszym przykładem złotego przestępcy jest były senator Henryk Stokłosa. Jego biznesowa działalność w latach 1989-2005(w tym czasie był on senatorem RP) to afery związane z korumpowaniem wysokich urzędników Ministerstwa Finansów w zamian za umorzenia podatkowe, bicie i przetrzymywanie bezprawnie pracowników podejrzanych o kradzieże, skażenie środowiska przez zakopywanie w ziemi tysięcy ton padłych zwierząt, wyłudzenia i oszustwa podatkowe. Wielokrotnie próbowano powstrzymać tą przestępczą działalność Stokłosy. Niestety chronił go immunitet senatora, a zawiadomienia składane lokalnej policji często były ignorowane lub umarzane przez miejscową prokuraturę. Senator, największy pracodawca w regionie, człowiek przyjaźniący się z wpływowymi politykami był traktowany w specjalny sposób. W styczniu 2007 roku po zebraniu wielu dowodów prokuratura warszawska wystawiła Europejski Nakaz Aresztowania dzięki któremu po 9-ciu miesiącach były senator został zatrzymany w przypadkowej kontroli na terenie Niemiec i przekazany stronie polskiej. Warszawski sąd po przeanalizowaniu dowodów wyraził zgodę na umieszczenie Stokłosy w areszcie, z którego został zwolniony w grudniu 2008 r. po wpłaceniu 3 mln zł kaucji przez rodzinę. Mimo ciążących na nim oskarżeń i toczącego się procesu bez problemów wygrał wybory uzupełniające do senatu w 2011 roku i pełnił obowiązki senatora do końca kadencji. Proces Henryka Stokłosy rozpoczął się w kwietniu 2009 r. przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Przedstawiono mu ponad 20 zarzutów. Rozprawa, na której ogłoszono wyrok odbyła się w czwartek 28 lutego 2013 r. Został uznany winnym: • korumpowania urzędników (5lat) • utrudniania pracy inspektorom ochrony środowiska (2 lata) • wymuszania oświadczeń, gróźb i pozbawienia wolności pracowników podejrzewanych o kradzieże (3 lata) • wyłudzania funduszy unijnych, które zwrócił (2 lata) Wymiar łączny kary to 8 lat pozbawienia wolności oraz grzywna w wysokości 600 tys. zł . Wyrok ten choć nie prawomocny, zakończy zapewne przestępczą działalność kolejnego lecz nie ostatniego „złotego przestępcy” i związanego z nim układu nazwanego przez J.W.Wójcika swoistą triadą polityka – biznes – przestępczość . Nie wierzę żeby to powstrzymało podobnych do Henryka Stokłosy „biznesmenów”, ale być może pozwoli ustalić wyraźniejsze granice i przejrzystsze zasady na połączeniu tych trzech środowisk i przyczyni się do wcześniejszego ukrócenia podobnych praktyk. Najważniejszą rzeczą jest to by społeczeństwo i organy państwowe, powołane do ścigania tego typu przestępczych zachowań nauczyło się iż takie postępowanie nie jest normą powszechnie występującą i spotykaną na co dzień, lecz są to przestępstwa wobec których nie możemy przechodzić obojętnie, traktując je jako coś nagannego ale dopuszczalnego. Musimy nauczyć się reagować(w pozytywnym tego słowa znaczeniu) na wszelkie przestępne zachowania przez nas zaobserwowane. Gdyby każdy człowiek, bez względu na to czy jest do tego w szczególny sposób zobligowany(np. z racji wykonywanego zawodu czy zajmowanego stanowiska) czy też nie, reagował odpowiednio na zaobserwowane niewłaściwe zjawiska, to jestem przekonany że w znacznym stopniu przyczyniłoby się to do „rozjaśnienia” ciemnej liczby przestępstw.

  1. Wnioski

    Próba zgłębiania tak kluczowych zagadnień kryminologii jakimi są ciemna i złota liczba przestępczości pozwala stwierdzić, iż nawet najbardziej w chwili obecnej racjonalne i wiarygodne koncepcje, czy też badania prowadzone przez przeróżne instytucje i ośrodki wyspecjalizowane w tym kierunku nie są w stanie nam zagwarantować pełnej wiarygodności przekazywanych społeczeństwu danych szacunkowych. Nadmierna wielkość ciemnej liczby z całą pewnością jest niekorzystna z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, a zwłaszcza interesu społecznego. Z drugiej jednak strony na chwilę obecną niewyobrażalne jest doprowadzenie do sytuacji, w której ujawnione zostają wszystkie bez wyjątku zaistniałe przestępstwa i wykroczenia, a ich sprawcy pociągnięci do odpowiedzialności. Żadne nawet najbardziej rozwinięte i najbogatsze państwo nie poradziłoby sobie z tak ogromnym problemem – większa liczba wykrytych przestępstw to też większa liczba skazanych(co z nimi zrobić?), zmuszałoby to też państwo do większych nakładów finansowych na ściganie, sądzenie – jakie państwo w chwili obecnej stać na coś takiego? Właściwe reagowanie przez każdego człowieka na wszelkie przestępne zachowania przez nas zaobserwowane – jest kluczem do znacznego „rozjaśnienia” ciemnej liczby przestępstw. Wymuszenie takiej postawy społeczeństwa z kolei obliguje państwo do poprawy wizerunku wszystkich organów powołanych do ścigania przestępczości, po to by zdobyć pełne zaufanie ludności do tychże jednostek. Pozostaje nam mieć nadzieję, że może kiedyś w dalekiej przyszłości, pokładając nadzieję w szybkim rozwoju techniki na świecie, doczekamy się tego, że może nie tyle przestępczość zostanie całkowicie zlikwidowana co przekazywane nam dane nie będą tylko „szacunkiem” a liczbą rzeczywistą.

Bibliografia :

• Hołyst B., Kryminologia, Warszawa 2007 • Wójcik J.W., Oszustwa finansowe. Zagadnienia kryminologiczne i kryminalistyczne, Warszawa 2008 • Lernell L., Współczesne zagadnienia polityki kryminalnej - problemy kryminologiczne i penologiczne, Warszawa 1978 • pokazywarka.pl • www.edukacjaprawnicza.pl • www.gazetaprawna.pl