
Instrumenty strategii bezpieczeństwa USA
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego jest jedną z ważniejszych prezentacji stanowiska urzędującej administracji w sprawach kluczowych dla państwa amerykańskiego, w tym przypadku jego polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa. Stanowi ona wykładnię doktryny obowiązującej w strategii zewnętrznej Stanów Zjednoczonych. Tak było, ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego, która została przedstawiona w 2002 r. Strategia ta przeszła do historii pod nazwą doktryny Busha. Kolejna koncepcja strategiczna z 2006 r. nie była już tak przełomowa jak poprzednia. Istotne jest to czy prezentowana koncepcja bezpieczeństwa narodowego zawiera ideę przewodnią, wyraziście określone metody i środki działania, jakościowo inne, a nawet daleko odbiegające od dotychczas uprawianej taktyki.
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego jest jedną z ważniejszych prezentacji stanowiska urzędującej administracji w sprawach kluczowych dla państwa amerykańskiego, w tym przypadku jego polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa. Stanowi ona wykładnię doktryny obowiązującej w strategii zewnętrznej Stanów Zjednoczonych. Tak było, ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego, która została przedstawiona w 2002 r. Strategia ta przeszła do historii pod nazwą doktryny Busha. Kolejna koncepcja strategiczna z 2006 r. nie była już tak przełomowa jak poprzednia. Istotne jest to czy prezentowana koncepcja bezpieczeństwa narodowego zawiera ideę przewodnią, wyraziście określone metody i środki działania, jakościowo inne, a nawet daleko odbiegające od dotychczas uprawianej taktyki.
Taką strategię wyznaczała „doktryna Busha”. Wielu analityków uważa że stała się ona czynnikiem „rewolucji” w stosunkach międzynarodowych. U jej podstaw legły wydarzenia z 11 września 2001 r., które w sposób bezprecedensowy naruszyły amerykańskie poczucie bezpieczeństwa, przesądzając też o politycznych wyborach administracji Busha. Po ataku z 11 września w świadomość Amerykanów wkroczył strach który spowodował że za największe wyzwanie dla Stanów Zjednoczonych uznano terroryzm. Ameryka uznała wojnę z terroryzmem za treść swojej polityki. Temu zadaniu podporządkowała swój styl działania i taktykę, a te w dużej mierze określał charakter zagrożenia: trudny do zidentyfikowania wróg, niekontrolowany przez żaden rząd, choć korzystający z tajnego lub bezpośredniego wsparcia niektórych państw.
Prowadzenie dyplomacji z pozycji siły, wydawało się być nieskuteczne w odniesieniu do terroryzmu, któremu z powodu swego rodzaju rewolucyjnej polityki zagranicznej wyrosłej na fanatyzmie i nienawiści obcy był kompromis. Wojna z terroryzmem wymagała opracowania nowej taktyki oraz doktryny, która określałaby środki i cele w tej walce.
Stratedzy Białego Domu uważali, że zaatakowane Stany Zjednoczone powinny mieć swobodę działania, jeśli chodzi o użycie siły. Miał pozwalać im na to ich potencjał który dawał możliwość szybkiego i skutecznego atakowania w różnych punktach świata. Dlatego Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA zawiera formułę uderzenia uprzedzającą atak przeciwnika. Państwa, wielokrotnie w historii, podejmowały działania wyprzedzające wroga. Jednak po raz pierwszy uczyniono z tego oficjalną doktrynę. Stratedzy USA uznali, że w epoce rozprzestrzenia się broni masowego rażenia i w świecie terroryzmu polityka odstraszania nie chroni już przed atakami nieprzyjaciela. Dlatego konieczne może okazać się działanie prewencyjne.
W doktrynie Busha ważnym elementem była możliwość zerwania z działaniami wielostronnymi. W przeszłości Stany Zjednoczone osiągały swój cel na świecie poprzez przymierza, sojusze z innymi państwami oraz instytucje o globalnym zasięgu. Polityczną zasadą USA było pozyskiwanie partnerów oraz tworzenie sojuszy w celu skutecznego stawiania czoła nowym wyzwaniom. Również działania militarne podejmowano we współpracy i z mandatem ONZ. Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA z 2002 r. głosiła, że Stany Zjednoczone są gotowe współpracować z sojusznikami, ale zastrzegają sobie prawo do samodzielnych akcji . Po zwycięskim uderzeniu na Afganistan w 2001 r., stratedzy USA przekonali się o sile militarnej ich kraju w działaniach zewnętrznych i nieograniczonych możliwościach amerykańskiego potencjału. Dlatego zamierzano wykorzystać ją do obrony interesów i bezpieczeństwa Ameryki a także w celu promowania światowego porządku, który miał opierać się na szerzeniu demokracji. Miało to doprowadzić do długofalowego rozwiązania problemu terroryzmu.
W ten sposób strategia Busha wpisywała się w misję naprawiania świata. Wojna prewencyjna, prowadzona w koalicji lub samodzielnie, z użyciem amerykańskiego potencjału militarnego miała służyć likwidacji zagrożeń, a także budowaniu i umacnianiu demokracji.
Nowa strategia odzwierciedlała ducha czasu a także aktualne lęki i obawy Ameryki. W dużej mierze odpowiadała też wymogom nowej epoki, która nastała po rozpadzie dwubiegunowego porządku w świecie. W przeszłości wystarczyła strategia odstraszania, którą można było stosować przeciwko Związkowi Radzieckiemu. W dzisiejszych czasach odstraszanie przeciwnika nieposiadającego terytorium , którego musiałby bronić było by nieskuteczne. Dyplomacja nie jest skuteczna wobec przeciwnika, który odrzuca ograniczenie celów i dążącego do całkowitego zniszczenia. Istota doktryny Busha polegała na tym, że tradycyjne zagrożenia związane z rywalizacją mocarstw zostały w znacznym stopniu zastąpione przez groźbę terroryzmu i wspierających go reżimów. Jej główne elementy stanowiły odejścia od ciągłości w stosunkach międzynarodowych. Koncepcja roli siły w polityce i wizja siłowych rozwiązań wydawały się być sprzeczne z zasadami działania państw demokratycznych. Doktryna Busha zakładała działania unilateralne, których uzasadnieniem było prawo do samoobrony. Wojna prewencyjna wprowadzała zamęt do jasnych zasad, gdyż była sprzeczna z prawem międzynarodowym, które sankcjonuje użycie siły w obronie własnej wyłącznie w razie faktycznego, nie zaś potencjalnego zagrożenia.
Po interwencji Stanów Zjednoczonych w Iraku doktryna Busha poniosła klęskę. USA uderzyły na Irak w osamotnieniu nie posiadając mandatu ONZ, czy też wsparcia ze strony NATO. Ameryka nigdy nie decydowała się na wojnę w izolacji i przy sprzeciwie świata. Uderzając na suwerenny kraj Stany Zjednoczone stworzyły niebezpieczny precedens. Potwierdziło się przekonanie, że USA inicjuje nowy ład światowy, w którym one decydują za wszystkich, przesądzają, co jest legalne, a co nie. W efekcie następuje zburzenie mitu o wyjątkowości Ameryki. Niepowodzenia w Iraku, a także różne uwarunkowania, w których kwestia osłabienia pozycji USA na arenie międzynarodowej odegrała ważną rolę, wymuszono pewną korektę amerykańskiej polityki zagranicznej. W wyniku czego w 2006 r. ogłoszono nową Strategie Bezpieczeństwa USA.
Strategia ta nie była tak bojowa i bezprecedensowa jak jej poprzedniczka. Nie była też przełomowa gdyż powtarzała istotę doktryny Busha. Chodzi tutaj o prawo Ameryki do pierwszego uderzenia, jeżeli znajdzie się ona w obliczu realnego ryzyka ataku. Wymogiem bezpieczeństwa USA pozostała przede wszystkim walka z terroryzmem a także promowanie demokracji i wolności.
Pojawiły się także nowe elementy dokonujące zmiany w podejściu Ameryki do polityki bezpieczeństwa, zwłaszcza taktyki unilateralizmu. Nowa strategia akcentowała więzi z najstarszym sojusznikiem Ameryki czyli kontynentem europejskim. NATO nadal pozostawało żywotnym filarem amerykańskiej polityki zagranicznej. Unia Europejska została określona jako jedna z najsilniejszych i najbardziej sprawnych instytucji międzynarodowych, a jej wysiłki na rzecz zbudowania szerszej polityki zagranicznej i tożsamości obronnej uznano za godne poparcia przez USA. W dokumencie podkreślono, że dyplomacja jest najsilniejszą preferencją USA. Miało to odniesienie do irańskiego programu nuklearnego, uznanego za główne zagrożenie dla amerykańskich interesów i amerykańskiego bezpieczeństwa.
Wskazując Iran jako najgroźniejszego przeciwnika, Stany Zjednoczone nie sugerują unilateralnej akcji militarnej, jak było to w przypadku Iraku, ale stawiają nadal na wysiłki dyplomatyczne. Administracja Busha nie chciała rezygnować z wizerunku władzy odważnej i zdecydowanej w obliczu zagrożeń. W sferze deklaracji pozostała wierna hasłom o promowaniu demokracji i wolności oraz walce z terroryzmem. Opublikowana w 2010 roku strategia Baracka Obamy określała przede wszystkim cele i charakter amerykańskiej polityki zagranicznej. Zawierała ona zagadnienia, priorytety, metody i środki działania na arenie międzynarodowej oraz problemy i wyzwania przed którymi stoi Ameryka. Jest to też wykładnia przepojona bogatą retoryką, odwołującą się do amerykańskiego idealizmu i misji dziejowej Stanów Zjednoczonych.
Strategia prezydenta Obamy koncentruje się na odbudowie nadszarpniętego w poprzednich latach amerykańskiego przywództwa od którego zależy bezpieczeństwo globalne. Administracja Obamy zamierza to realizować wzmacniając fundamenty przywództwa, głównie na płaszczyźnie wewnętrznej, gdyż bezpieczeństwo Ameryki rozpoczyna się w kraju. Przywództwo USA na świecie zależy od siły gospodarczej i przezwyciężenia załamania gospodarczego. Potrzebny jest też rozwój edukacji i pozyskiwania nowych źródeł energii. Postawiono na umacnianie pozycji Ameryki jako państwa o unikalnych walorach narodowych. Nowa koncepcja strategii podkreśla konieczność współdziałania na arenie międzynarodowej. Skuteczne zaangażowanie na arenie międzynarodowej wymaga szerokiej współpracy. Dlatego atrybutem administracji Obamy jest dialog i dyplomacja. Współpraca ta ma obejmować instytucje międzynarodowe, jak i sojuszników w Europie, Azji, Amerykach i na Bliskim Wschodzie. Konieczne jest budowanie skutecznego partnerstwa z innymi kluczowymi i wpływowymi centrami, w tym Chinami, Indiami i Rosją. Proces pogłębienia integracji europejskiej ma służyć podkreśleniu, że Ameryka czeka na Unię Europejską, ale jest gotową odegrać rolę jej strategicznego partnera na arenie międzynarodowej.
Stany Zjednoczone nadal chcą pogłębiać partnerstwo i relacje z Rosją. Najważniejsze dla nich są negocjacje rozbrojeniowe oraz ograniczenia broni nuklearnej. Mówi się też o współpracy gospodarczej i handlowej, o zainteresowaniu USA budowaniem Rosji silnej, pokojowej, respektującej międzynarodowe zasady. Obecna strategia silniej akcentuje rolę organizacji międzynarodowych niż strategia Busha. Choć dostrzega słabości różnych instytucji, to jednak podkreśla ich rolę w rozwiązywaniu globalnych problemów. Strategia wyraża wolę działania na rzecz wzmocnienia instytucji międzynarodowych. Stany Zjednoczone nadal chcą zachować przewagę militarną i pozostać najsilniejszym na świecie mocarstwem militarnym, ponieważ stanowi to podstawę bezpieczeństwa Ameryki, jej sojuszników oraz partnerów. Myślą przewodnią nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, jest wola i szeroka oferta współpracy, działań dyplomatycznych i prowadzenia dialogu międzynarodowego.
Prezydent Obama, mając pełną świadomość ograniczonych możliwości działania Stanów Zjednoczonych stara się na nowych zasadach odbudować pozycję Ameryki na świecie. Próbuje odtworzyć to, co kiedyś było atutem państwa amerykańskiego . Wszystko po to, aby Amerykę podziwiano i poważano oraz aby jej przywództwo na świecie nie było kwestionowane. Wreszcie, aby stała się ponownie rodzajem magnesu przyciągającego do współpracy i dialogu. Czy taka polityka przyniesie efekty i pozwoli solidnie zmierzyć się z głównymi wyzwaniami współczesnego świata ‟ dzisiaj jest to jeszcze wielka niewiadoma. Najnowsza koncepcja strategiczna z pewnością takich wątpliwości nie rozstrzygnie, ona tylko odzwierciedla głębokie przekonanie obecnej administracji, że w tym kierunku należy podążać.





