Rudolph William

Rudolph William Louis „Rudy” Giuliani III (ur. 28 maja 1944) – burmistrz Nowego Jorku od 1 stycznia 1994 do 31 grudnia 2001, Amerykanin pochodzenia włoskiego. 1968 ukończył prawo na New York Uniwersity i podjął pracę w prokuraturze. 1981 został najmłodszym w historii Stanów Zjednoczonych asystentem prokuratora generalnego w administracji R. Regana. Dwa lata później wrócił do Nowego Jorku, tym razem jako szef urzędu prokuratorskiego w południowym dystrykcie. Wkrótce po objęciu stanowiska rozpoczął walkę z mafią.

Rudolph William Louis „Rudy” Giuliani III (ur. 28 maja 1944) – burmistrz Nowego Jorku od 1 stycznia 1994 do 31 grudnia 2001, Amerykanin pochodzenia włoskiego. 1968 ukończył prawo na New York Uniwersity i podjął pracę w prokuraturze. 1981 został najmłodszym w historii Stanów Zjednoczonych asystentem prokuratora generalnego w administracji R. Regana. Dwa lata później wrócił do Nowego Jorku, tym razem jako szef urzędu prokuratorskiego w południowym dystrykcie. Wkrótce po objęciu stanowiska rozpoczął walkę z mafią. Wniósł akt oskarżenia przeciwko członkom rodziny Colombo, doprowadził do skazania 18 członków grupy przestępczej Pizza Connection, rozprawił się z Komisją – mafijną organizacją zrzeszająca pięć włoskich organizacji przestępczych. Po mafii przyszła kolej na Wall Street, Giuliani zajął się przestępcami w „białych kołnierzykach”. Ukoronowaniem prokuratorskiej działalności była walka z korupcją we władzach miasta, konkretnie w administracji burmistrza E. Kocha. W 1993 objął urząd burmistrza Nowego Jorku. Jedną z jego pierwszych decyzji było zwerbowanie 4200 nowych policjantów i sprowadzenie z Bostonu B. Brattona na stanowisko komisarza policji. W czasie pierwszej kadencji w City Hall Giuliani rozpoczął kampanię zero tolerancji, skierowaną przeciwko osobom popełniającym drobne wykroczenia – gapowiczom, malującym graffiti i drobnym handlarzom usiłującym prowadzić sprzedaż w wagonach metra. Podstawa kampanii R. Giulianiego było przeświadczenie, że nawet niewielkie sprawy mogą doprowadzić do poważnych przestępstw. 1997 ponownie wygrał wybory na burmistrza miasta, po reelekcji ogłosił nowy plan zwalczania sprzedaży narkotyków i przeznaczył na ten cel 80 mln dolarów, zmusił również właścicieli sklepów pornograficznych do wyprowadzenia się z Times Square do wyznaczonych stref z dala od centrum miasta. Pierwszy raz startował w wyborach na burmistrza Nowego Jorku w roku 1989, z ramienia Partii Republikańskiej, jednak przegrał. Burmistrzem został dopiero w 1993.Giuliani jest też członkiem liberalnego skrzydła w większości konserwatywnej Partii Republikańskiej RONI (jest m.in. zwolennikiem prawa do przerywania ciąży, ochrony mniejszości seksualnych).Rudolf Giuliani to chyba najbardziej znany burmistrz Nowego Jorku. Piastował ten urząd od 1994 roku do końca 2001. Znany jest z doskonałego zarządzania i skuteczności w walce z przestępczością. Opracował m.in strategię “Zero tolerancji” (wraz z prof. Zimbardo), która polegała na reagowaniu nawet na drobne wykroczenia tak, aby odciąć napływ młodocianych do gangów. Natomiast zmiany wprowadzone przez Giulianiego w organizacji sądów i policji (skrócenie czasu od zatrzymania do osądzenia z szesnastu godzin do jednej) nadal są doskonałym przykładem Blue Ocean Strategy.Giuliani nie tylko mówił o pewnych zasadach pozwalających osiągać cele, ale także żył i pracował według nich i zapewne czyni to nadal, chociaż może media już nie są aż tak bardzo zainteresowane jego osobą. W każdym razie warto zwrócić uwagę, że dużą wagę przywiązywał (w okresie pełnienia funkcji burmistrza) do komunikacji. Np. zalecał takie formułowanie myśli, żeby zawsze to co się mówi miało swojego adresata i nie pozwalało na interpretacje i domysły. Warto unikać pośrednictwa: jeżeli chcesz czegoś od kogoś, powiedz mu to bezpośrednio.To pozytywne myślenie i poczucie własnej wartości jest - zdaniem Rudolpha Giulianiego - kluczem do sukcesu w biznesie i polityce. - Prawdziwym liderem może być ten, który ma wizję i potrafi do niej przekonać innych - mówił były burmistrz w swoim wystąpieniu podczas Cisco Connect 2013. - Trzeba wiedzieć do czego dążymy, mieć jasno sprecyzowany cel. Lider jest jak kapitan statku - musi powiedzieć załodze, jaki jest cel rejsu - stwierdził Giuliani.Rudolph Giuliani wspominał, że cechą prawdziwego przywódcy jest również to, że stawiane przez niego cele wynikają z głębokich przekonań. –‘’ Tego nauczyłem się od Ronalda Reagana’’ Swoich celów nie wypracował w celu zdobycia popularności. Jego przekonanie, że komunizm jest zły i należy się z nim skonfrontować a nie negocjować, oraz że ówczesny system odbierał Amerykanom ducha przedsiębiorczości to nie były popularne tezy - stwierdził, dodając: dzisiaj politycy w Stanach Zjednoczonych wypracowują swoje cele w oparciu o badania opinii publicznej. Podkreślał również, że cechą dobrego przywódcy jest traktowanie kolejnych problemów jako wyzwania, a nie jako przeszkody. - Tak było z przestępczością w Nowym Jorku, nie mogłem położyć jej kresu, bo musiałbym zmienić naturę ludzką, ale mogłem ją ograniczyć. Nie każdy problem można rozwiązać, ale każdy można złagodzić - stwierdził Guliani, podkreślając rolę konsekwencji i determinacji. - Gdy współpracownicy twierdzili, że czegoś nie można zrobić, coś jest niemożliwe, odpowiadałem; takie słowa są niezgodne z prawem. Giuliani uważał, że z drobnej przestępczości robi sie duża, walkę więc trzeba zaczynać u podstaw. Twierdził też, że jeśli ulice miasta będą niebezpieczne, to zwykli ludzie wycofają się do domu, przestaną korzystać z metra, by dojechać np. wieczorem do restauracji i w ten sposób miasto coraz bardziej będzie się staczać, także gospodarczo. Dlatego zaczął walczyć z najdrobniejszą przestępczością. Jego filozofia zatriumfowała i pod rządami Giulianiego Nowy Jork rozkwitał, stał się najbezpieczniejszym wielkim miastem Ameryki. Do ugruntowania dobrej opinii o burmistrzu przyczyniła się też jego postawa i przywództwo po 11 września 2001 r. Giuliani zyskał sobie wtedy miano „Burmistrza Ameryki”.Giuliani połączył walkę z przestępczością ze wzrostem nakładów na oświatę i pomocą socjalną – zachwala zalety najsłynniejszego burmistrza Ameryki referent wniosku prof. Brunon Hołyst. – Jego program „Zero tolerancji” (kontynuowany przez następców – red.) sprawił, że najbardziej niebezpieczne miasto w USA stało się najbezpieczniejsze. Liczba wszystkich przestępstw spadła o ponad połowę. Program Giulianiego polegał na karaniu nawet za błahe przewiny, by bezkarność nie rozzuchwalała. Burmistrz wychodził bowiem z założenia, że droga od występku do zbrodni jest zazwyczaj taka sama: zaczyna się od malowania sprayem na murach, bójek, potem są drobne kradzieże, napady i w końcu zabójstwa. I choć nie każdy grafficiarz będzie mordercą, to każdy morderca był kiedyś grafficiarzem – twierdził.