Diabeł w malarstwie i literaturze.

wprowadzenie Na początku warto zaznajomić się z powszechnie przyjętym pojęciem diabła. Diabeł (διάβολος diábolos – oskarżyciel, oszczerca)ogólna nazwa złych, upadłych aniołów; inne określenia: szatan, demon. Początkowo w folklorze polskim diabły były to legendarne, rogate postacie, wywodzące się od złych lub złośliwych demonów – tzw. czartów lub biesów – pochodzących z mitologii słowiańskiej. Dopiero po chrystianizacji słowo diabeł stało się synonimem słowa szatan. Według Biblii diabeł to upadłe stworzenie duchowe, które sprzeciwiło się Bogu.

  1. wprowadzenie Na początku warto zaznajomić się z powszechnie przyjętym pojęciem diabła. Diabeł (διάβολος diábolos – oskarżyciel, oszczerca)ogólna nazwa złych, upadłych aniołów; inne określenia: szatan, demon. Początkowo w folklorze polskim diabły były to legendarne, rogate postacie, wywodzące się od złych lub złośliwych demonów – tzw. czartów lub biesów – pochodzących z mitologii słowiańskiej. Dopiero po chrystianizacji słowo diabeł stało się synonimem słowa szatan. Według Biblii diabeł to upadłe stworzenie duchowe, które sprzeciwiło się Bogu. Nie jest jednak równy Bogu, gdyż został przez niego stworzony. Nie należy go więc traktować jako “złego boga”. Diabeł jest postacią często wykorzystywaną zarówno w literaturze, jak i w malarstwie. Moją myślą przewodnią dzisiaj będzie stare, pocieszajace przysłowie ‘Nie taki diabeł straszny, jak go malują’. Chciałabym pokazać, że diabeł to nie tylko uosobienie zła, ale także istota, która faktycznie niesie światło, ponieważ otwiera ludziom umysły na ich własne błędy oraz demaskuje ludzkie słabości.
  2. Lucyfer (potocznie także Lucyper, łac. lux: światło oraz ferre: nieść – niosący światło) jeden z upadłych aniołów. Wg chrzescijanstwa stwórca zła. ‘Lucifer’ jest wierszem pochodzącym z debiutanckiego i jedynego zbioru poezji Tadeusza Micińskiego, zatytułowanego ‘W mroku gwiazd’ wydanym w 1902 r. Wówczas Miciński zainteresowany wszystkim, co powszechnie zostało wyklęte przez społeczeństwo, postanawia stworzyć monolog tytułowego Lucyfera. Jak już zauważyłam, podmiotem lirycznym w wierszu jest Lucyfer. Podmiot liryczny nazywa się ‘ciemnym płomieniem bożym’. Jest świadom tego, że pochodzi od Boga, że został przez niego stworzony, ale teraz jest jedynie jego złą namiastką. Lucyfer nie wie dokąd ma zmierzać, jest rozdarty wewnętrznie. Czuje się bezsilny. Wyczerpany ciągłymi porażkami w starciach z realiami boskimi, z dobrem, przyznaje się do słabości. Pan ciemności mimo, że posiada swą złą moc, odczuwa bezcelowość wszystkiego, co robi. Nazywa siebie królem komet i piorunem burz- zjawisk, które są grozą dla ludzi, by chwile potem przyznać, że tak naprawdę jest od grobowca cichszy. Podmiot liryczny użala się nad sobą, mówi „ja- otchłań tęcz- a płakałbym nad sobą”, „jam błysk wulkanów- a w błotnych nizinach idę, jak pogrzeb z nudą i żałobą.” jest zmęczony ciągłym poszukiwaniem swojego miejsca na świecie. Marzy by być potężnym władcą, ale zdaję sobie sprawę, że w walce z boskim dobrem nie ma żadnych szans. Podmiot liryczny mówi „kłebi się rajów pożoga- i słońce- mój wróg słońce! Wschodzi wielbiąc Boga.” Świadczy to o tym, że każdy wschód słońca jest swoistą przegraną dla Lucyfera, bowiem wtedy jego moce przegrywają z siłą, jaką dysponuje Bóg. Wiersz Micińskiego, który powstał w epoce Młodej Polski, ma typowo dekadencki wydźwięk. Posiada on cechy ekspresjonizmu, m.in. oksymorony, personifikacje, porównania, epitety, antytezy. Diabeł Micińskiego jest nietypowy: inteligentny, spostrzegawczy. Jego emocje są zadziwiająco ludzkie, odbiorca może utożsamić się z zagubionym Lucyferem. Nie jest on jednoznacznie zły, lecz jedynie godny pożałowania. Postać ta jest odbiciem bezsensu istnienia człowieka, który żyje w świadomości nieuchronnej śmierci i dążeń, których nie można zaspokoić. Takim diabłem może być każdy z nas. 3.Szatan w swej pierwotnej chwale to obraz namalowany w 1805 r. przez Williama Blake’a- malarza, mistyka i poetę, uważanego dziś za jednego z najpotężniejszych umysłów romantyzmu. Szatan czy też diabeł Blake’a to atletyczny i przystojny młodzieniec. Jego postać otoczona jest blaskiem charakterystycznym dla osób świętych. Jest to zrozumiałe, bo, jak wskazuje autor w tytule, szatan jest wciąż w swej pierwotnej glorii- a więc wciąż jest aniołem. Istota ta dzierży w dłoniach insygnia władzy królewskiej: w prawej dłoni jabłko- symbol nieśmiertelności, ale także grzechu . W lewej dłoni trzyma berło- przedłużenie ręki, oznaka władzy. Warto zauważyć, że szatan, będąc jeszcze aniołem chętnie sięga po atrybuty władzy królewskiej- już wtedy kusi go ona, nie chce być wyłącznie poddanym. Diabeł na tym obrazie posiada dwie pary skrzydeł: jedne mniejsze- białe i lśniące oznaczające cnotę i czystość, drugie większe- ciemne i ponure. Można domniemywać, że mniejsze skrzydła to te, które służą mu jako aniołowi, natomiast te ciemne- dominujące i władcze- to skrzydła anioła, który ma się odwrócić lada moment od Boga, upaść. Na obrazie Blake’a anioł przechodzi metamorfozę.Na drugim planie tło za diabłem jest ciemne, straszne. Może oznaczać zapowiedź przyszłych dni, w których ogarnięty zazdrością i ciekawością anioł staje przeciwko swemu stwórcy.
  3. Sabat czarownic to obraz namalowany przez wyraziciela sztuki romantycznej- Francisco Goię w 1797r. Obraz przedstawia diabła w postaci kozła o ogromnych rogach, które symbolizują nieprawość. Na głowie Kozła znajdują się girlandy z liści dębu. Wieniec ma nawiązywać do obrzędów organizowanych na cześć Dionizosa, boga m.in. rozpusty. Wielki Kozioł- Bahomet, znajduję się pomiędzy wiedźmami. Jak wskazuje tytuł jest to sabat czarownic, który mógł się odbywać w noc Walpurgii (sabat czarownic odbywający się na górze Brocken w noc z 30 kwietnia na 1 maja). Wokół diabła i jego czarcich zwolenniczek leżą ciała zabitych dzieci. Kozioł domaga się kolejnej ofiary. Jedna z czarownic podaje mu kolejne dziecko, które jest mocno wychudzone i przypomina szkielet. Inna z kobiet trzyma zaostrzony kij, na którym wiszą ciała zamordowanych dzieci. Wiedźmy są odrażająco brzydkie- jak przystało na typowe czarownice. Ów sabat rozgrywa się w scenerii księżycowej, rozgwieżdżonej nocy. Z mroku wyłaniają się nietoperze, oznaczające ucieczkę od naturalnego porządku rzeczy. Makabra tej sceny kontrastuje z rozjaśniającym obraz, wstającym w głębi pejzażu świtem. Światło to symbolizuję chwałę. Zapowiada dzień, w którym panem jest Bóg, a diabeł musi skryć się w cień. Koniec sabatu jest więc rychły. Kozioł Goi jest typowym diabłem z zabobonnych wierzeń starych kobiet. Jest okrutny i bestialski, lecz mało wiarygodny.
  4. Faust cz. I to dramat napisany w 1808 roku przez wybitnego niemieckiego pisarza J. W. Goethego. W tym dramacie Bóg zakłada się z szatanem – Mefistofelesem, że nie uda mu się sprawić, by dusza tytułowego Fausta- uczonego alchemika, została potępiona. Bóg zakłada się, ponieważ wierzy w dobroć człowieka, który mimo licznych błądzeń, stanie się osobą prawą. Diabeł jest więc partnerem Boga w zakładzie o ludzką duszę. Przedstawiony on został w sposób rubaszny, jest poddanym Boga. Mefistofeles jest wyraźnie zadowolony ze współpracy z dobrą siłą, uważa, że dobro i zło muszą współdziałać. Lubi od czasu do czasu spotkać Boga, cieszy go, że Bóg traktuje go tak grzecznie, mimo iż jest samym diabłem. Zanim Mefistofeles przybiera ludzką postać, zbliża się do Fausta pod postacią czarnego pudla, który jest symbolem diabła. Na pytanie Fausta, kim jest, odpowiada „tej siły cząstka mała,/ Która wciąż złego pragnie, a dobro wciąż działa”. Daje do zrozumienia, że efekty jego działań są całkowicie sprzeczne pierwotnym zamiarom, lecz nie jest w stanie zwyciężyć dobroci. Mówi również „Ja jestem duchem, który ciągle przeczy.” Mefistofeles jest opozycjonistą, pełni rolę przeciwnika Boga – dąży do zniszczenia i wszystko, co dobre, musi negować, wypełniając tym samym swoją rolę na świecie. „Jam częścią części, która ongiś wszystkim była, / Jam częścią tej ciemności, co światło zrodziła” – diabeł jest pierwotnym i nieodłącznym elementem świata. Mówiąc to pokazuje również, że nie znalibyśmy wartości dobra, gdyby nie istniało zło, a jasność nie byłaby dla nas jasnością, gdyby nie istniała ciemność. Mefistofeles naśmiewa się z ludowych wyobrażeń diabła, ponieważ czuję się kawalerem, baronem. „Nie ujrzysz rogów, ogona, pazura.”, „mam wygląd kawalera i takim się czuję.” Szatan Goethego jest dobrze wychowanym intelektualistą, znawcą ludzkiej natury. Mimo że popycha Fausta do czynienia grzechu i zła, w konsekwencji przywodzi go do czynienia dobra i ponosi klęskę. 6.Mistrz i Małgorzata to powieść życia dramaturga rosyjskiego Michaiła Bułhakowa ukończona w 1940 r, przez wiele lat ograniczona przez twórczą cenzurę . Powieść ta opowiada o wizycie Szatana i jego świty w ateistycznym Związku Radzieckim. Diabelscy goście pragną zorganizować w Moskwie doroczny bal stu królów. Bułhakow w swej powieści umieszcza aż 5 diabelskich postaci, są to: Woland, Behemot, Korowiow zwany również Fagotem, Azazello i Hella. Woland to szatan, po raz pierwszy pokazuje się jako wysoki mężczyzna - cudzoziemiec, ubrany w drogi garnitur i zagraniczne pantofle. Na głowie ma szary beret, a pod pachą dzierży laskę z rączką w kształcie głowy pudla. Woland ma około 40 lat i jest gładko wygolonym brunetem. Warto zwrócić uwagę na jego oczy: prawe- czarne- martwe i puste, a lewe zielone i obłędne. Diabeł nie jest uosobieniem zła ani zbuntowanym aniołem, to bardziej filozof, naukowiec, zna tajemnice świata i ludzi, potrafi być dla nich wyrozumiały.Co jest ciekawe, Woland pragnie by ludzie wierzyli w istnienie Jezusa, bo gdyby nie wierzyli w Jezusa, oznaczałoby, że nie wierzą również w istnienie szatana. Woland przedstawia się jako profesor-historyk, specjalista od czarnej magii. Zachowuje się przy tym kulturalnie, daje się poznać jako badacz o nienagannych manierach- dżentelmen. Podobnie jak faustowski Mefistofeles, Woland jest znawcą ludzkiej natury. Jest to diabeł intelektualista, spokojny i opanowany. Szatan spędza dużo czasu leżąc w łóżku, w długiej i brudnej koszuli nocnej. Narzeka na ból nogi, którą starannie pielęgnuje mu Hella. Kolejną diabelską postacią równie godną uwagi jest Behemot- demon paź, który Moskwianom ukazuje się pod postacią olbrzymiego czarnego kota lub rzadziej człowieka o kociej twarzy. Behemot ma również nienaganne maniery. „Na litość boską, królowo, czyż ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.” „Wyposażony w zawadiackie wąsy kawalerzysty, olbrzymi jak wieprz, czarny jak sadza lub gawron.” Behemot chodzi na tylnich łapach, chętnie korzysta z usług transportu miejskiego. Grywa w szachy z Wolandem, lubi sobie także dobrze wypić. Skory do błazenad i swawoli, droczy się ze swym panem, zabawiając go. Kolejnym diabłem z szatańskiej grupy jest Azazello- demon bezwodnych pustyń i wyborny morderca. Przybiera postać osiłka o rudych włosach z charakterystycznym bielmem na oku i wystającym kłem.Jest nieco grubiański i brutalny. W mieszkańcach Moskwy budzi przerażenie już swoim groteskowym wyglądem. Potrafi świetnie strzelać z pistoletu. Następnym czarcim osobnikiem jest Fagot alias Korowiow. To były rycerz, który znalazł się u boku Wolanda za karę. „zażartował kiedyś na temat dobra i zła i przyszło mu żartować więcej i dłużej niż przypuszczał”. Korowiow ma „wąsiki jak kurze piórka, maleńkie ironiczne i na wpół pijane oczka, a kraciaste porcięta podciągnięte są tak wysoko, że widać brudne białe skarpetki”. Ów chętnie zarzuca na głowę dżokejską czapeczkę, a na nos binokle, w których jedno szkło jest pękniete, drugiego nie ma zaś wcale. Bohater ten jest bardzo wysoki i chudy, ma podejrzaną twarz. Podaje się za byłego regenta chóru cerkiewnego bądź tłumacza. Prześmiewca i tandeciarz, główny sprawca wszystkich moskiewskich psikusów. Chętnie bierze udział w popisach Behemota. Jest prawą ręką Wolanda. Ostatnią diabelską postacią jest Hella- wampirzyca. To piękna zielonooka dziewczyna o rudych włosach podobna do rusałki. Jedynym mankamentem jej urody jest blizna na szyi. Zazwyczaj paraduje nago. Jest typem wyuzdanej kokietki i prowokatorką pokus cielesnych. Opiekuje się Wolandem. Woland mówi o niej „jest pojęta, roztropna i we wszystkim potrafi służyć”. Na sam koniec diabelscy bohaterowie przechodzą metamorfozę. Korowiow, Behemot i Azazello, niekiedy zabawni w swych igraszkach po Moskwie, okazują się- gdy spadną z nich ziemskie maski- smutnymi i zamkniętymi w sobie istotami. Sam Woland przemienia się w bliżej nieokreśloną czarną postać. Świta Wolanda wywołuje w Moskwie skandale, rozbija układy i schematy. Zagrażają tylko temu, co złe i zepsute. Demaskują ludzką głupotę i chciwość, ale ludzi szczerych nagradzają- pomagają tytułowym bohaterom odnaleźć spokój. Jest to nietypowe przedstawienie sił ciemności. Postacie te są barwne, nie budzą lęku w czytelniku. Można je z łatwością polubić, ponieważ są szczere i zabawne.
  5. Wnioski Diabeł to postać bardzo kontrowersyjna. Diabeł Micińskiego jest złym pomiotem boskim, pesymistą, nie wierzącym w siebie Szatan Blake’a jest wciąż aniołem, dopiero co zbuntuje się przeciwko Bogu w pogoni za niezależnością i chęcią zagarnięcia czegoś dla siebie. Diabeł Francisca Goi jest oklepanym i pospolitym czartem, jakim straszyły nas często babcie przed pójściem spać. Sztampowy wróg człowieka, zły i okrutny. W końcu Mefistofeles Goethego- baron- jak sam każe się nazywać, partner Boga, pełniący rolę opozycjonisty na świecie. Ma złe zamiary, które i tak powodują więcej dobrego. I ostatecznie diabły Bułhakowa, które używają swej nieczystej siły do szlachetnych celów i raczej zabawiają i uczą, a nie straszą. Myślę, że wobec takich diabłów, można śmiało orzec nie taki diabeł straszny, jakim go malują.