Miłość Wokulskiego do Izabeli

Stanisław Wokulski to główny bohater powieści Bolesława Prusa pt. ,,Lalka". Pochodzi z rodziny szlacheckiej. Wziął ślub z wdową (po majetnym Janie Minclu), a z kolei po jej śmierci przejął dosyć pokaźny majątek. Stał się właścicielem sklepu. Niestety postatnowił (byc może z chciwości) zdobyc większy majątek. W tym celu wyjechał do Bułgarii, gdzie zajmował się wojskowymi dostatwami i jeszcze bardziej się wzbogacił. Na początku książki w jednej z jadłodalni warszawskiej toczy sie rozmowa na temat Wokulskiego.

Stanisław Wokulski to główny bohater powieści Bolesława Prusa pt. ,,Lalka". Pochodzi z rodziny szlacheckiej. Wziął ślub z wdową (po majetnym Janie Minclu), a z kolei po jej śmierci przejął dosyć pokaźny majątek. Stał się właścicielem sklepu. Niestety postatnowił (byc może z chciwości) zdobyc większy majątek. W tym celu wyjechał do Bułgarii, gdzie zajmował się wojskowymi dostatwami i jeszcze bardziej się wzbogacił.

Na początku książki w jednej z jadłodalni warszawskiej toczy sie rozmowa na temat Wokulskiego. Delewski wypowiada taką opinie o Stanisławie: ,,Na ruinie bowiem i niewypłacalności musi skończyć człowiek, który nie pilnuje się jednego fachu i nie umie szanować darów łaskawej fortuny". Rozmówcy dziwili się, że Wokulski wyjechał za granicę, jeśli sklep przynosi tak świetne dochody. Radca Węgrowisz słysząc opowieści o bohaterze ciągle powtarzał: “Wariat, wariat, awanturnik!”. Podczas nieobecności Wokulskiego w Polsce ludzie mieli niebyt miłe i przyjazne opinie wobec niego.

Po przyjeżdzie do kraju Rzecki (subiekt w sklepie) opowiada Wokulskiemu o bankructwie Łęckich i pannie Izabeli, w której Stanisław się podkochuje. Bohater chcąc przybliżyć się do Izabeli postanawia pomagać panu Łęckiemu. Niestety w rozmowach Izabeli z ojcem nie ma dobrego zdania o Wokulskim: ,,Nie miły człowiek, nieciekawego znalazł papo wspólnika" albo ,,Robi wrażenie.. pnia z czerwonymi rękami". Po późniejszych relacjach Izabela także pozwala wyrazić takie zdanie: “Wszystko możesz mu zarzucić. Nie jest młody ani dystyngowany;jest zanadto sentymentalny i czasami nudny”.

Również Mraczewski, czyli subiekt Wokulskiego mówi o nim z przekąsem: ,, Ale te miliony, zarobione na dostawach w czasie wojny, z daleka pachną kryminałem" i ,,Rzuca się w prawo i lewo, sklepu nie pilnuje, perkaliki sprowadza, szlachtę jakby chciał naciągać". Świadczy to o pewności Mraczewskiego. Wokulski uważa go za głupca i także za nim nie przepada.