
Czy bunt jest wpisany w życie młodego człowieka?
Czy bunt jest wpisany w życie młodego człowieka? Bunt, jako jedna z ludzkich postaw, charakteryzuje się stanowczym wyrażeniem niezadowolenia, sprzeciwu wobec kogoś lub czegoś. Jedni z nas uważają go za rzecz naturalną i normalną, a inni za złą cechę charakteru. Od samego początku, już jako kilkuletnie dzieci, staramy się robić na przekór naszym rodzicom czy kolegom i koleżankom. Tak więc, zadajmy sobie pytanie: czy bunt jest wpisany w życie młodego człowieka?
Czy bunt jest wpisany w życie młodego człowieka?
Bunt, jako jedna z ludzkich postaw, charakteryzuje się stanowczym wyrażeniem niezadowolenia, sprzeciwu wobec kogoś lub czegoś. Jedni z nas uważają go za rzecz naturalną i normalną, a inni za złą cechę charakteru. Od samego początku, już jako kilkuletnie dzieci, staramy się robić na przekór naszym rodzicom czy kolegom i koleżankom. Tak więc, zadajmy sobie pytanie: czy bunt jest wpisany w życie młodego człowieka?
Uważam, że bunt jest wręcz „partnerem” w życiu każdego młodego człowieka. Dzięki niemu rozwijamy swoją osobowość pod względem asertywności, stajemy się niezależni i zaczynamy wyrażać głośno własne zdanie. Umiemy kategorycznie wykrzyczeć światu „nie!”.
Pierwszym argumentem, którym potwierdzę moją tezę jest nonkonformistyczne nastawienie Holdena, głównego bohatera książki J.D. Salingera pt.: „Buszujący w zbożu”, do ludzi, do świata dorosłych. Chłopca drażni w bliźnich nieautentyczność, to, że udają kogoś, kim tak naprawdę nie są i prawdopodobnie nigdy nie będą. Irytuje go również posługiwanie się ustalonymi zasadami, o czym świadczą jego słowa: „Stale muszę powtarzać: bardzo mi było przyjemnie”. Caulfield nie lubi zakłamanych, zadufanych w sobie ludzi. Nie cierpi także dyskryminacji, której powodem jest np. stan majątkowy. Chłopak potrafił głośno powiedzieć własne zdanie, ale jednak mimo wszystko miał naście lat i nie był w stanie stawić czoła przeciwnościom losu, problemom, których sobie sam dokładał. Skutkowało to nieopanowanym wybuchem gniewu czy agresją, np. w przypadku niemiłego incydentu z kolegą z tego samego pokoju, Stradlaterem.
Kolejnym dowodem jest buntownicze zachowanie dzieci, młodzieży wobec zakazów. Każdemu młodemu człowiekowi na pewno zdarzyło się złamać jakąś zasadę. Najczęstszą konsekwencją tego czynu był tzw. „szlaban”, czyli kara, której następstwem było tylko większe „rozpalenie” gniewu i robienie przez nas wszystkiego na złość innym.Kiedy np. rodzice odkryją, że palimy papierosy i stanowczo nam tego zakażą, wiadomo jakie będą skutki- zazwyczaj negatywne.
Jako ostatni przykład wezmę sprzeciwianie się w szkole nauczycielom i ogólnie panującym zasadom. Dostając niesłuszną według nas ocenę, buntujemy się. Objawia się to opuszczaniem sali lekcyjnej, kłótniami z pedagogami czy nawet agresją. Może i jest to czasami bezcelowe i bezsensowne, ale wyrażanie swojego niezadowolenia leży przecież w naszej naturze. Tacy już jesteśmy.
Podsumowując, właściwie każdy z nas przechodzi w swoim życiu przez okres buntu. Mamy bezpodstawne pretensje do innych, często jesteśmy rozdrażnieni, nic nam się nie podoba. Nikt z nas nie przyjmuje wszystkich rzeczy takimi, jakimi są. Chcemy zmienić cokolwiek, chociażby mały szczegół. Człowiek musi się buntować, aby w pełni doświadczyć rozkoszy i trudów życia. Głównym wnioskiem moich rozważań jest to, iż bunt istniał od zawsze. W końcu nie bez powodu mawiają „młodzi gniewni”.
„Cóż, człowiek jest istotą niezastygłą, wciąż w nim się gotuje, wrze i choćby nie miał powodu, będzie się buntował. Sam sobie jest wiecznym powodem. Do końca świata będzie się buntował.” – Wiesław Myśliwski




