istota społeczna esej

Chcąc w sposób właściwy i wyczerpujący poruszyć temat eseju, zacznę od znaczenia oraz definicji terminu socjologia. Termin „socjologia” wprowadził w 1827 roku August Comte. Wcześniej używano takich terminów jak: „filozofia społeczna” i „fizyka społeczna”. Socjologia jest nauką o zjawiskach, procesach społecznych i społeczeństwie, czyli zbiorowości ludzkiej znajdującej się na ograniczonej przestrzeni, współpracującej ze sobą w taki sposób, aby zapewnić swym członkom istnienie oraz rozwój. Ograniczając się do krótkiego wyjaśnienia to diagnoza życia społecznego.

Chcąc w sposób właściwy i wyczerpujący poruszyć temat eseju, zacznę od znaczenia oraz definicji terminu socjologia. Termin „socjologia” wprowadził w 1827 roku August Comte. Wcześniej używano takich terminów jak: „filozofia społeczna” i „fizyka społeczna”. Socjologia jest nauką o zjawiskach, procesach społecznych i społeczeństwie, czyli zbiorowości ludzkiej znajdującej się na ograniczonej przestrzeni, współpracującej ze sobą w taki sposób, aby zapewnić swym członkom istnienie oraz rozwój. Ograniczając się do krótkiego wyjaśnienia to diagnoza życia społecznego. Kończąc wstęp mam nadzieję, że chociaż w małej części przybliżyłam terminologie socjologii. W swojej pracy przedstawię w sposób jasny i zrozumiały jak wpłynęło i jak mnie ukształtowało jako jednostkę społeczeństwo. Jakie są tego zalety, wady i efekty. Na początku skupie się na jednostce jako istocie społecznej – czyli mnie samej. To, że jestem istotą społeczną, to niekwestionowana rola, która została mi przypisana w chwili narodzin. Od samego początku obcowałam z ludźmi, z nimi dojrzewałam w społecznym otoczeniu. Już od dziecka uczyłam się obserwować otoczenie oraz to co wokół mnie się dzieje. Teraz wiem, że wówczas wtedy zaczął się szereg powiązań między mną a społecznością. Śmiało mogę stwierdzić, że tylko udział w społeczeństwie gwarantuje nam prawidłowy rozwój, bez niego człowiek nie umie poprawnie funkcjonować. Każdemu znana jest historia ok. 12 letniego chłopca Victora, który został znaleziony we Francji niedaleko miasteczka Aveyron. Przebywał w lesie i prawdopodobnie wychowywany był przez zwierzęta. Victor nie umiał mówić i zachowywał się jak dzikie zwierzę. Przez kilka lat zajmował się nim znany francuski lekarz Jean Marc Gaspard Itard. Skrupulatnie opisywał sukcesy i porażki wychowawcze, które miały wpływ na teorie i praktykę wychowania. Chłopiec nigdy nie nauczył się mówić. Początkowo robił duże postępy w życiu społecznym i uczył się wypełniać polecenia. Po pięciu latach rozwój uległ zatrzymaniu. Niestety jest wiele takich przypadków tzw. „ Dzikich dzieci”, wychowywanych przez zwierzęta z dala od ludzi. Jak widać na przykładzie chłopca z Aveyron, jednostki takie już nigdy nie będą potrafiły poprawie funkcjonować w społeczeństwie. Dlatego stanowczo uważam, że najważniejszym procesem jest socjalizacja – proces nabywania przez jednostkę systemu wartości, norm oraz wzorów zachowań, obowiązujących w danej zbiorowości. Wracając do wczesnego dzieciństwa zauważyć można, że to właśnie wtedy mamy pierwszy kontakt z daną zbiorowością jaką jest rodzina. To właśnie rodzina jako pierwsza miała istotny wpływ na ukształtowanie mojej osoby . Najbliżsi pomagali mi „stawiać pierwsze kroki” w społeczeństwie. Przekazali pewien zasób „wiedzy życiowej” oraz pewne wartości duchowe. Rodzina jako podstawowa grupa społeczna uczy dziecko jak należy się zachować w określonych sytuacjach, jakie stawiać sobie cele oraz w jaki sposób je osiągnąć. W okresie swojego dzieciństwa przyswoiłam sobie pewne nawyki reagowania zgodnie z wzorcami zachowań przyjętymi w swojej rodzinie. Niekiedy te wzorce mniej lub bardziej zbliżone są do wzorów przyjętych w innych rodzinach należących do tej samej szerszej zbiorowości. Pamiętać jednak należy, że każda grupa społeczna, każda rodzina różni się od siebie. Moi najbliżsi mieli również istotny wpływ na moje życie emocjonalne. Nauczyli mnie jak okazuje się uczucie miłości, zaangażowania, złości, rozczarowania.