Powstanie styczniowe w lteraturze pozytywizmu i młodej polski

Klęska powstania styczniowego była klęską ideałów. Przedstawiciele młodego pokolenia winą za przegraną walkę i późniejsze represje ze strony zaborców obarczali romantyczną poezję, która zachęcając do walki doprowadziła do tragedii. Równocześnie z Zachodu docierać zaczęły na ziemie polskie nowe prądy filozoficzno-artystyczne, sformuowane przez takich filozofów i myślicieli jak Auguste Comte, John Stuart Mill, Herbert Spencer czy Hippdyte Taine. Poglądy te zyskiwały coraz więcej zwolenników na ziemiach polskich. Pod koniec lat 60-tych XIX wieku doszło do ukształtowania się programu polskich pozytywistów.

Klęska powstania styczniowego była klęską ideałów. Przedstawiciele młodego pokolenia winą za przegraną walkę i późniejsze represje ze strony zaborców obarczali romantyczną poezję, która zachęcając do walki doprowadziła do tragedii. Równocześnie z Zachodu docierać zaczęły na ziemie polskie nowe prądy filozoficzno-artystyczne, sformuowane przez takich filozofów i myślicieli jak Auguste Comte, John Stuart Mill, Herbert Spencer czy Hippdyte Taine. Poglądy te zyskiwały coraz więcej zwolenników na ziemiach polskich. Pod koniec lat 60-tych XIX wieku doszło do ukształtowania się programu polskich pozytywistów. Opierał się on na 4 głównych zasadach: • pracy organicznej czyli dążeniu do rozwoju gospodarczego ziem polskich , mającego wzmocnić pozycję i znaczenie narodu polskiego; • pracy u podstaw czyli dążeniu do szerzenia oświaty, zwłaszcza wśród warstw najuboższych, w celu podniesienia poziomu ich życia oraz zwiększenia świadomości narodowej. Kiedy w 1871 Aleksander Świętochowski na łamach „Przeglądu Tygodniowego” opublikowała artykuł „My i Wy”, w którym wyłożył program polskiego pozytywizmu, doszło do sporu między zwolennikami nowych prądów „Młodymi”, a konserwatystami popierającymi idee romantyzmu „Starymi”. Konserwatyści zarzucali pozytywistom brak patriotyzmu i osłabienie ducha narodowego przez odrzucenie walki zbrojnej. Z kolei „Młodzi” uważali, że powstanie w tych warunkach nie ma szans powodzenia. Najpierw trzeba wzmocnić społeczeństwa przez podniesienie poziomu jego życia. Swoje poglądy opierali na scjentyzmie, ewolucjonizmie, utylitaryzmie. Według koncepcji pozytywistycznej literatura miała mieć charakter użytkowy- być środkiem przekazywania programu pozytywistycznego. Spowodowało to wzrost znaczenia prozy jako czynnika kształtującego społeczeństwo, gdyż gatunki epickie stanowią lepsze narzędzie do wyrażania pozytywistycznych idei niż gatunki liryczne. Motyw postania styczniowego widnieje na kartach „Nad Niemnem” E. Orzeszkowej, która napisała powieść z okazji zbliżającej się, 25 rocznicy wybuchu powstania. Słowo „powstanie” zastępuje słowem „mogiła”, w której spoczywa 40 poległych powstańców- bohaterów zaścianka i dworu. „Ani razu w swym życiu nie widziała tych błyskawic, które z nieba ideałów zlatują w dusze mieszkańców ziemi, ani razu przed jej oczami nie wypadł z ziemi – nieba ideałów sięgający grot bohaterstwa. Nie widziała nigdy poświęcenia dobrowolnie podejmowanych śmierci, walk, których by pole nie mierzyło się rozległością majątku czy szczęści jednostki, a celem były ludzkość, naród idea”.
„ Niedużo nas było, może osób kilka, bo inni ludzie na swoich podwórkach zgromadzili się i tak samo jak my kupkami stojąc ku stronie piasków obróceni, stuków granatów słuchali, co tam toczyły się i turkotały”. W ten sposób Jan relacjonuje Justynie przebieg powstania styczniowego, które swoim zasięgiem objęło korczyńską i bohatyrowiecką okolicę. Walczyło w nim 40 powstańców, a wśród nich ojciec Janka i brat Benedykta Korczyńskiego. Zryw okazał się klęską, rozpoczęły się represje władz carskich wobec jego uczestników. W imię walki o wolność nastąpiło bohaterstwo klas społecznych. Chłopi mężnie walczyli u boku szlachty. Mogiła stała się symbolem pojednania, odrodzenia nadziei, obrony ideałów, dla których warto poświęcić życie. Powstanie mino, że przegrane jest symbolem honoru. Inaczej ujmuje problem powstania styczniowego E. Orzeszkowa w noweli „Gloria victis”, która powstała ze wspomnień pisarki. Tą nowelą złożyła hołd powstańcom, którzy zginęli walczą o niepodległą ojczyznę. Ukazała powstańców, którzy w lesie horeckim na Polesiu litewskim rozbili obóz, staczając tam wiele walk. Powstańcy odnosili zwycięstwa, ale z każdej kolejnej potyczki wracali coraz bardziej osłabieni. Podczas jednej z takich walk Maryś Tarłowski, młody chłopiec uratował życie Romualdowi Trauguttowi – ostatniemu dyktatorowi powstania styczniowego. Młody chłopak dobrze wiedział, że ryzykuje swoje życie, ale robił to z miłości do ojczyzny. Rosjanie zaplanowali szczelnie otoczyć las, tak by żaden z Polaków nie mógł się przedostać z oblężenia, nadzieje powstańców na wymknięcie się z lasu rozwiał Traugutt. W przemówieniu powiedział „ ci, co zginą, będą siewcami, którzy sami siebie rzucą w ziemię, jako ziarno przyszłych plonów. Bo nic nie ginie. Z dziś zwyciężonych dla jutrzejszych zwycięzców powstaje oręże i tarcze”.
Żołnierze postanowili stawić opór, przygotować zasadzkę. Ukryli się za drzewem i czekali na wroga, który miał przewagę liczebną. Rozpętała się straszna walka, podczas, której został ranny młody Maryś, który został przeniesiony do namiotu gdzie byli inni ranni. Pomimo zaciętej walki powstańców, Rosjanie zdobyli obóz i wtedy rozpoczyna się rzeź. Rosjanie często mordowali konających już Polaków, nie oszczędzając nikogo nawet Marysia i jego przyjaciela, którzy giną. Wszyscy powstańcy zostają pochowani w zbiorowej mogile. „Gloria victis” E. Orzeszkowej ukazuje obraz jednego z tragicznych epizodów powstania styczniowego, gdzie niewielki oddział powstańczy musiał stawić czoła przeważającym siłom wroga. Walka ich już z góry była skazana na klęskę, która zakończyła się śmiercią wielu Polaków. Orzeszkowa pisząc „Gloria victis” oznajmiła „chwała zwyciężonym”! Ten okrzyk miał służyć uwzniośleniu powstania i wytłumaczeniu klęski. Miał być balsamem na rany. W treści „Lalki” B. Prusa odnajdujemy wątek powstania. Wokulski był powstańcem, za udział w walkach został zesłany na Syberię do Irkucka. Zrezygnował z ambicji i ideałów związanych ze szkołą, z nauką, aby spełnić patriotyczny obowiązek. Po powrocie z Syberii powie z goryczą: „Oszukano mnie” gdyż pozytywistyczna Warszawa widziała w nim nie bohatera, ale kupca. S. Żeromski w opowiadaniu „Rozdziobią nas kruki i wrony” zaprezentował powstańca Winrycha. Wiózł on broń dla ostatniego powstańczego oddziału. Bohater ów został brutalnie zamordowany przez Moskali. Nad ciałem powstańca pastwią się kruki i wrony, oraz polski chłop, który odziera go z ubrania. Winrych jest odarty z romantycznego heroizmu, to zwyczajny człowiek bez upiększeń. Boli scena, że Polak ograbia i bezcześci swojego rodaka. Chowa go wraz z koniem do dołu po kartoflach. Kruki i wrony są symbolem ignorancji Polaków, tych którzy wyrażali zgodę na niewolę, byli wrogami powstania, odczuwali oni interesy własnego dzioba i żołądka. Pomimo trudności jakie nastręczał ten temat powstanie styczniowe jest ciągle żywe w literaturze XIX w. W owych utworach należy znaleźć przestrogi aby ponownie nie powtarzać błędów jakim było powstanie styczniowe.

Bibligrafia:

  1. Markiewicz H., Literatura pozytywizmu, Warszawa 1989, wyd. PWN
  2. Podraza- Kwiatkowska, Literatura młodej polski, Warszawa 1992, wyd. PWN