Po drugiej stronie lustra – rap poezją ulicy. Charakterystyka i analiza środków wyrazu artystycznego w tekstach piosenek wybranej grupy muzycznej. Omówienie ich funkcji.

W świadomości społecznej istnieje wyobrażenie rapera jako człowieka niskiej kultury, posługującego się niewyrafinowanym słownictwem, większość swojego życia spędzającego na blokowisku. W swoim wystąpieniu chciałabym odsłonić choć rąbek tej ciężkiej kurtyny negatywnego nastawienia, którą okryto świat hip hopu i rapu, zabierając mu możliwość obrony i pokazania się z zupełnie innej strony, dlatego też z tymi stereotypami skonfrontuję obraz rapera-poety, którego utwory charakteryzują się kunsztownością formy i niebanalnym przekazem. Łona, czyli Adam Zieliński, to szczeciński raper.

W świadomości społecznej istnieje wyobrażenie rapera jako człowieka niskiej kultury, posługującego się niewyrafinowanym słownictwem, większość swojego życia spędzającego na blokowisku. W swoim wystąpieniu chciałabym odsłonić choć rąbek tej ciężkiej kurtyny negatywnego nastawienia, którą okryto świat hip hopu i rapu, zabierając mu możliwość obrony i pokazania się z zupełnie innej strony, dlatego też z tymi stereotypami skonfrontuję obraz rapera-poety, którego utwory charakteryzują się kunsztownością formy i niebanalnym przekazem. Łona, czyli Adam Zieliński, to szczeciński raper. Jego twórczość przynależy do tzw. „rapu inteligenckiego”. Łona rzadko kiedy uprawia lirykę bezpośrednią. Prawie nigdy nie zwraca się ku swojemu wnętrzu, nie analizuje uczuć, nie opisuje stanów emocjonalnych. Łona obserwuje to, co go otacza, i bezlitośnie obnaża wszystkie „absurdy i nonsensy” rzeczywistości. Kiedy mówi o sobie lub od siebie, to zazwyczaj występuje jako komentator albo publicysta – jego tekstom zdecydowanie bliżej do felietonu czy scenki rodzajowej niż do lirycznego wyznania. Pierwszym utworem, w którego kontekście chciałabym omówić temat, to „Reż tę herbę”. W dorobku Łony zalicza się go do twórczości żartobliwej, czysto humorystycznej. Przez wielu jest uważany za jeden z najśmieszniejszych i najlepiej napisanych tekstów w historii polskiego rapu. Tytuł utworu ma formę zdania rozkazującego, pełni też funkcję motywu przewodniego całego tekstu, zwracając nam szczególną uwagę na te trzy słowa („reż” to prasłowiańska nazwa zboża, „herba” to być może skrót od herbaty). Określa również adresata, którym jest każdy z nas. Utwór można by odczytać na dwa sposoby: pierwszy, podstawowy, jako hymn na cześć herbaty; tekst nabiera wtedy formy hołdu jej oddawanego, ale z drugiej strony może być to równie dobrze cześć składana marihuanie i jej „leczniczemu” oraz „relaksującemu” działaniu. Jednak nie jest to wprost powiedziane, intencja Łony może być zupełnie pozbawiona innych podtekstów. Ciężko jednoznacznie sklasyfikować gatunek liryki do jakiej należy utwór. Jest to liryka zwrotu do adresata ( perswazyjna ), o czym świadczą czasowniki: „reż”, „wyreż”. Podmiot liryczny określiłabym jako autorski, ponieważ pozbawiony jest cech odróżniających go od autora i stanowi ekwiwalent jego osoby. Kilka wersów mogłoby świadczyć o możliwości utożsamienia autora z podmiotem („ja na przykład bez reszty robię się żywszy/ odrobinę dobrej herby wyreżywszy/ Łona i herba (…)/ reżę ją seriami i zapewniam, że to dobra reżyseria”), jednak mimo wszystko treść tekstu nie pozwala nam na uznanie tej hipotezy za słuszną. Stosunek podmiotu do adresata jest zdystansowany, opiera się na relacji ja – ty. Dominantą kompozycyjną uczynił autor zwroty „reż” i „herba” w różnych konfiguracjach i znaczeniach. Za dominantę stylistyczną można uznać nagromadzenie neologizmów i anglicyzmów. Autor opisuje rzeczywistość w sposób realistyczny, mamy tu zatem do czynienia ze stosowaniem antycznej zasady mimesis, czyli naśladowania rzeczywistości w sztuce. Budowa utworu jest nieregularna. Tekst jest wyraźnie podzielony na dwie nierównej długości strofy, rozdzielone powtórzonym refrenem, pojawiającym się także na zakończeniu tekstu. System wersyfikacyjny jest nienumeryczny, gdyż jego budowa nie opiera się na zgodności liczby sylab, stóp, zestrojów akcentowych w wersie, można więc sklasyfikować tekst jako wiersz wolny. Zaprezentuję teraz (bogactwo) językowych środków wyrazu artystycznego oraz omówię ich funkcje. Przy omawianiu będę stosowała podział na środki: fonetyczne, słowotwórczo-fleksyjne, leksykalne, semantyczne i składniowe. I. FONETYCZNE: W utworze dominują rymy końcowe, wśród których przeważają rymy żeńskie, czasem głębokie, składające się z kilku sylab sąsiednich wyrazów, jak tu: „bezzębny-zbędnych”, rymy wewnętrzne: „reż ją seriami i zapewniam, że to dobra reżyseria”. Wstępują również rymy niedokładne, dzielone na asonanse: „bajzel-herbaliser” i konsonanse: „tempie-następnie” oraz rymy egzotyczne: „radiu- W.” i niegramatyczne: „przeszłość-reż ją”. Niektóre z nich zbliżone są do aliteracji: „nawet per-wers robi sobie na her-bę przer-wę”. Rymy pełnią funkcję typowo instrumentacyjną. W tekście występuje tylko jeden wyraz dźwiękonaśladowczy „tętni”. Jego funkcją jest podkreślenie natężenia zjawiska, jakim jest obecność zła, krzywd, nieszczęść w większości dziedzin ludzkiego życia. W utworze doszukałam się także paronomazji: „I reż też resztę”. II. SŁOWOTWÓRCZO-FLEKSYJNE Tekst wypełniony jest po brzegi neologizmami utworzonymi od słowa „reż”. Również „herbaj”, „herbaliser” powstałe od wyrazu „herba” oraz „herbident” (prawdopodobnie utworzony od wyrazu ingredient) to neologizmy. Neologizmem może być także słowo „pojutrz”, które nie występuje w języku polskim w takiej formie. Ich funkcja w tekście opiera się na budowaniu świata przedstawionego, wymyślonego przez artystę. Są to wyrazy utworzone na potrzeby tego konkretnego tekstu, raczej nie przyjmą się na stałe w języku. W utworze występują anglicyzmy, umieszczone są na końcach wersów rymując się z wyrazami znajdującymi się na końcach poprzedzających lub występujących po nich wersów, są więc wierszo-twórcze. Wyraz „herba” może być zgrubieniem od słowa herbata, nadając mu mocne brzmienie, uwydatniając je i zwracając na nie szczególną uwagę. W tym konkretnym przypadku nie ma znaczenia pejoratywnego. III. LEKSYKALNE Występujące w utworze archaizmy „ino”, „pierwej” służą odpowiedniemu zabarwieniu tekstu. „Dobra reżyseria”, „strzel herbę”, „na litość boską”, „zaopatrzą” to pojawiające się w tekście kolokwializmy. Użyte są w celu wyrażenia ekspresji artystycznej oraz dla stylizacji środowiska. Kolokwializmy są typowym elementem tekstów rapowych. IV. SEMANTYCZNE W utworze jawią się takie środki semantyczne jak: a) antropomorfizacja - „Masz herbę, która wali w twarz jak airbag” b) gradacja - „Dzisiaj herbata, jutro herba, a pojutrze herbaliser” – wzmocnienie znaczenia wypowiedzi (uwydatnienie możliwości ewolucji herbaty w coraz lepszy, mocniejszy trunek) oraz nadanie jej dynamizmu c) epitet tautologiczny - „Dobra herbata walczy ze złym złem” –pełni jedynie rolę ozdobnika. d) antytezy - „Dobra herbata walczy ze złym złem” (uwydatnienie pozytywnych właściwości herbaty), „W telewizorze rząd na ulicy nierząd” (zwrócenie uwagi e) porównania - „Herbata to do lepszego świata jest bilet” (zwrócenie uwagi na fakt, iż herbata może być portalem do uzyskania niezwykłej przyjemności ), „Łona i herba jak Stalin i Beria”(?) f) uwagę zwraca pewne zniekształcenie frazeologiczne (będące aluzją do symbolu) – „To z przeciwnikiem wyreż herbę pokoju” (herbata symbolem wprowadzenia zgody pomiędzy przeciwników/załagodzenie kłótni/sprzeczki) g) eksklamacja - „Ach, daj żesz spokój innym używkom!” – wyraz emocjonalnego zaangażowania oraz nawołanie do porzucenia wszystkich innych używek na rzecz herbaty. h) parenteza - „(no musisz wiedzieć)” - wzmocnienie przekazu, położenie nacisku na te słowa w celu przykucia uwagi odbiorcy. V. SKŁADNIIOWE W utworze pojawiają się takie środki składniowe jak: a) elipsa – „Ja tu ranny detoks, herbata to prawdziwy trueschool” b) inwersja – „Ty tę herbę strzel bez filozofii zbędnych” c) epifonem – „Smutne dni pozbawione herby odejdą w przeszłość/tylko na litość boską reż ją”, „I od Alaski po Melbourne/świat piękniejszy będzie tylko reż tę herbę” (zdania podsumowujące zwrotki, jasno podkreślają, że herbata jest czymś, co sprawia, że życie staje się piękniejsze) d) anadiploza – „Reż tę herbę, reż tę herbę” e) przerzutnia – (w utworzone występuje kilka przerzutni, mających na celu wyróżnienie faktu, iż herba jest idealnym lekarstwem na wszystko) „W telewizorze rząd na ulicy nierząd/ nie boli tych, którzy dobrą herbę reżą”, „Jeśli masz już dość niepewnych jutr oraz pojutrz/to z przeciwnikiem wyreż herbę pokoju/i od Alaski po Melbourne/świat piękniejszy będzie tylko reż tę herbę”. Drugim utworem, który zaprezentuję jest „Miej wątpliwość”. Utwór porusza problemy społeczne, na których temat Łona bardzo lubi wypowiadać się w swoich tekstach, niekiedy ironicznie czy sceptycznie, ale również obnażając prawdy, które w codziennym życiu chętnie i skrzętnie zamiatamy pod dywan. Tytuł, ma formę zdania rozkazującego i jest przewodnim jego motywem. również Adresatem, jest każdy z odbiorców tekstu. Podmiot liryczny, autorski, wypowiadający się w 1. os. l. poj. (na co wskazują czasowniki: „widzę cię”, „zanim skończę”, „jest wciąż we mnie”, „mi powtarza” itp.), apeluje do adresata (tym samym świadczy to o przynależności tekstu do liryki inwokacyjnej), zachowując dystans ja-ty, aby pomimo płynięcia wraz z prądem tłumu, zatrzymał się czasem na chwilę i zastanowił nad tym, czy to, co myślą, uważają, robią inni jest słuszne, czy nie. Tekst przybiera także postać refleksji nad tym, jak ważny dla współczesnego człowieka jest wygląd zewnętrzny , zadowalanie się pozorami, jakie sprawiają inni, nie zastanawiając się nad prawdziwością tych zachowań, nie zagłębiając się we wnętrze osoby, aprobując jedynie wierzchnią warstwę. Można go uznać również za manifest, głos przeciwko spłycaniu relacji, opierających się jedynie na czerpaniu z nich korzyści w podbudowywaniu władnego ego. Dominantą kompozycyjną utworu jest refren, gdzie powtarza się zdanie „bądź uprzejmy mieć wątpliwość”, natomiast dominantą stylistyczną uznałam bogatość tekstu w metafory („problem w tym, że pod krawatem jest brunatna koszula”, „a wszystko co błyszczy w tych rozmowach to te niemożliwie białe zęby”, „gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień” itp.). Tak jak i w poprzednim utworze autor obrazuje rzeczywistość w sposób realistyczny, a tekst ma wyraźny podział na dwie 24-rowersowe strofy, rozdzielone refrenem, gdzie po pierwszej zwrotce zauważalna jest nieznaczna różnica w treści od tego występującego po drugiej zwrotce, polegająca na zmianie znaczenia lub dodaniu wyrazów i ukazanie przez to innego punktu widzenia. Ów tekst także można zaklasyfikować jako wiersz wolny, gdyż autor nie trzyma się równego rozmieszczenia sylab w wersie, jednak nie zakłóca to płynności tekstu. I. FONETYCZNE Utwór bogaty jest w przeróżne rodzaje rymów końcowych, choć przeważają w nim przede wszystkim żeńskie, niedokładne. Ale można wychwycić takie perełki jak: a) rymy daktyliczne: „płonie-chłoniesz”, „ulał-koszula”, „był-zęby” b) męskie, niedokładne: „trend-pęd”, c) głębokie: „licznych-monochromatyczny” i głębokie składane: „bezdennie-ode mnie” d) składane: „już przeczysz-nóż w plecy” e) składane, niegramatyczne, głębokie: „tym tłumie-tych sumień” f) żeńskie, gramatyczne, dokładne: „wątpliwość-wątpliwość”, „torów-uzurpatorów”. Układ rymów w strofach jest parzysty, natomiast w refrenie krzyżowy. Doszukałam się także paronomazji i aliteracji: „strumień tych sumień” II. SŁOWOTWÓRCZO-FLEKSYJNE W tym tekście praktycznie nie występują żadne środki słowotwórczo-fleksyjne, za wyjątkiem zdrobnienia „równiuteńko”, którym autor oddaje swój ironiczny, może nawet pogardliwy stosunek do wypowiadanych treści. III.LEKSYKALNE W tekście jedynymi środkami leksykalnymi są kolokwializmy: „trend”, „nóż w plecy”, „bełkoczesz”, „na pysku”, „pasuje jak ulał” oraz homonim: „bo do dziś nie dałem pod topór doradcy” użyte w celu podniesienia walorów artystycznych tekstu oraz stylizacji środowiska. IV. SEMANTYCZNE Utwór obfituje w metafory: „Od niedawna stoisz w tym tłumie,/który wie i rozumie jak strumień tych sumień/zmienić i unieść całe zło lokując w czasie przeszłym”, „W tym kartelu myśli chorych na pewność”, „Widzisz świat doskonale/Nikt ci nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe,/bo rozróżnianie barw jest jedną z zalet licznych/gdy świat, który widzisz jest monochromatyczny”, „Wierz mi trudno o zaufanie,/gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień”, których funkcją jest przekazanie odbiorcy w plastyczny sposób, iż żyje w świecie fałszu, gdzie większość podąża w jednym kierunku, nie widząc lub nie chcąc widzieć żadnych innych dróg, nie zastanawiając się nad jego słusznością. W utworze można odnaleźć również metaforę pozbawioną dla odbiorcy przekonującej motywacji, czyli katachrezę: „On ma modny krawat, pasuje jak ulał,/problem w tym, że pod krawatem jest brunatna koszula”. Jest to eufemistyczne określenie faszysty. W tekście występuje wiele epitetów: a) epitety przedmiotowe: „owczy pęd”, „czoła wprawdzie niskie”, „świat monochromatyczny” (podkreślają cechę bez zaangażowania emocjonalnego) b) epitety podmiotowe: „tłumie beztroskim”, „pięknie bezgrzeszni” (wyrażają emocjonalny stosunek autora) c) epitety zdobiące: „modny krawat”, „żółty buldożer” d) epitety metaforyczne: „Ona ma modny krawat, pasuje jak ulał/problem w tym, że pod krawatem jest brunatna koszula”, „jasne myśli wprost z jasnych twarzy można czytać”, „na który cień rzuca choćby cień wątpliwości”, „Tylko nie sposób zjechać z tych słusznych torów” e) epitety tautologiczne: „nowszy trend”, „I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą”, „I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą”(służące pobudzeniu wyobraźni i nadaniu obrazowości tekstowi). W tekście można odnaleźć również: a)eksklamację – „Widzę cię!” (będącą wyrazem emocjonalnego zaangażowania) b)porównanie – „Rozmawiacie tak pięknie jakby to sen był” (zobrazowanie abstrakcyjności zjawiska) c) animizację – „w tym kartelu myśli chorych na pewność”, „skoro usypia cię słuszność”, „na który cień rzuca choćby cień wątpliwości” (zastosowaną w celu wzmocnienia przekazu i pobudzenia wyobraźni odbiorcy) d) animalizację – „bo strasznie bełkoczesz przez tę pianę na pysku” (pełni funkcję inwektywy) e) antropomorfizację – „I ten żółty buldożer, co go jeszcze wczoraj mogłem tak chwalić,/dziś rozsądek zmienił na dobre w fundamentalizm” f) antytezę, ironię i hiperbolę zawarte w jednym wersie – „gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień” g) enumerację – „I masz jasność, i masz pewność, i masz spokój” h) metonimię – „zmienić i umieść całe zło, lokując w czasie przeszłym”, „a dziś zdrowszy ten, kto gotów dostrzec tych wszystkich” i) dilogię – „Nikt ci nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe” (zbliżona jest to pleonazmu, czyli tzw. masła maślanego oraz zawiera cechy diafory, jak powtarzanie wyrazu ze zmianą jego znaczenia). V. SKŁADNIOWE W utworze obecne są takie środki składniowe jak: a) przerzutnia – „kto wie i rozumie jak strumień tych sumień/zmienić”, b) elipsa – „A ty w tym tłumie ufającym bezdennie” c) inwersja – „Rozmawiacie tak pięknie jakby to sen był” d) symploke (jednoczesna obecność anafory i epifory) – „Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą,/przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość;/i kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą,/ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość;/i gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą,/ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość;/i zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo,/przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość.” e) paralelizm składniowy - „Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą,/przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość;/i kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą,/ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość;/i gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą,/ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość;/i zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo,/przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość” f) polisyndeton – „I masz jasność, i masz pewność, i masz spokój”. W utworze „Nie zostało nic” – ironicznego, w moim odczuciu nawet prześmiewczego ujęcia dosyć poważnego problemu, jaki dla artysty stwarza tzw. niemoc twórcza, nieumiejętność przekucia myśli i odczuć w słowa, brak logicznego połączenia między zwrotkami a refrenem. Tytuł ma formę równoważnika zdania. Nie wskazuje żadnych informacji na temat odbiorcy czy głównego motywu, sam też tym motywem nie jest. Utwór sklasyfikowałam jako lirykę pośrednią narracyjną, ze względu na fakt, iż przybiera formę rozmowy toczącej się pomiędzy podmiotem lirycznym a refrenem, w tym wypadku bohaterem lirycznym, a świat przedstawiony jest zsubiektywizowany. Można go zaliczyć do liryki autotematycznej, gdyż ewidentnie występują nawiązania do czynności twórczych, refleksji nad istotą refrenu. Dominantą kompozycyjną utworu jest refren, który autor rozdzielił na pięć wersów, umieszczając po jednym z nich po każdej strofie. Dominantą stylistyczną jest nagromadzenie eksklamacji i pytań retorycznych. Konstrukcja obrazu poetyckiego przedstawia się jako fantastyczna. Tekst podzielony jest na pięć 8-owersowych strof, rozdzielonych pojedynczymi wersami, które w całości tworzą refren; jest to wiersz wolny. I.FONETYCZNE Utwór składa się przede wszystkim z rymów żeńskich niedokładnych, w układzie sąsiadującym. W oczy rzucają się jednak również: a) asonanse – „odnaleźć-wokalem”, „dalej-wcale” b) męskie niedokładne – „zbladł-rap” c) gramatyczne – „chodu-przodu”, „świetnie-kompletnie” d) składane – „pech ten-ten refren” e) daktyliczne – „rozdzierać-teraz” i daktyliczne niegramatyczne – „bramie-włamaniem”. Pojawiają się również onomatopeje: „huczy”, „łopot” i paronomazja w obrębie rymu: „pech ten-ten refren”. II. SŁOWOTWÓRCZO-FLEKSYJNE W tekście występują zdrobnienia świadczące o pozytywnym stosunku do omawianego obiektu: „ziomuś” oraz ironicznym „koleżka”, „resztka”. III. LEKSYKALNE Cechą charakterystyczną dla tego utworu jest skupienie dużej ilości kolokwializmów. Artysta ewidentnie posłużył się nimi, by przybliżyć odbiorcy tekstu środowisko raperskie („banger” – w slangu: tłusty bit, utwór z mocnym uderzeniem/bitem; „bit”, „ wali”, „oględnie”, „trafił mnie pech”, „wypada”, „zmieniam lokalizację”, „opcja z włamaniem”, „ziomuś”, „koleżka”, „on coś palnie”, „o zgrozo”, „brednie”). Niektóre z nich są typowymi słowami dla slangu raperskiego. IV. SEMANTYCZNE W utworze można odnaleźć: a) katachrezę – „Byłoby błędem na tym się nie odnaleźć” (rozszerzenie słowa „odnaleźć”, przeniesienie na niego sensu słowa „poznać”), „Mam tu nawet refren z wokalem/i wydobędę z niego sens nieco dalej” (zmiana sensu słów „nieco dalej”, przeniesienie znaczenia „nieco więcej”) b) metonimię oznaki – „To jakiś Mrożek lub cyrk” (użycia nazwiska twórcy kojarzonego z absurdem i groteską zamiast tych pojęć) c) metaforę – „W najważniejszej chwili koleżka mi odpłynął kompletnie”, „Czas dla niego stanął. Może ma z Faustem układ/i zaraz mi tu jakąś nową prawdę wysupła?”, „Czas dla mnie stanął dziś.” (wpływającą na plastyczność i obrazowość tekstu) d) obfitość pytań retorycznych – „Co to ma być? Tak huczy refren?”, „Jeśli jest już brama, czemu akurat przed nią?”, „Czemuż by nie tak w stronę odwrotną chodu?”, „A może rozwiązanie to zrobić krok do przodu?”, „Jak tam ziomuś, powiedz, dzieje się coś dalej?”, „Jak ten banger ma wywrócić scenę/skoro nie mogę się dogadać z własnym refrenem?” (autor w ten sposób bardziej angażuje słuchaczy i nakłania do współudziału w rozmowie) e) eksklamację – „Oto jest banger!”, „Otworzył mi oczy ten anioł!”, „Powiedz coś jeszcze i tę resztkę sensu pogrzeb!”, „No i dobrze!” f) animizację – „Ale niestety trafił mnie pech ten”, „Jak ten banger ma wywrócić scenę” „Czas dla mnie stanął dziś.” (pobudzenie wyobraźni odbiorcy, wzmocnienie siły przekazu) g) oksymoron – „łopot słaby” h) aluzję literacką – „Jakieś bramy? Zaraz zrobi się tu psycho rap.” (aluzja czytelna dla słuchaczy rapu, Łona nawiązuje do utworu „Psychodela” Kalibru 44, członkowie składu tworzyli kawałki w stylu psycho rap [„Nagi twój umysł wśród Pierwszej Bramy Do Świata Magii!”, „Ja Jonasz - (Ja Jonasz na scenie) /Strażnik Bram wychodzi z mroku”]), „Może ma z Faustem układ/i zaraz mi tu jakąś nową prawdę wysupła?” (aluzja do utworu J.W. Goethego „Faust”) i) biblizm – „ale nie ma co szat rozdzieraćj) antropomorfizację – „Złudzenia kłamią.” k) zeugmę – „A może cel jest w ruchu na przód iw bramie?”(użycie pojęcia abstrakcyjnego ruch i konkretnego brama) V. SEMANTYCZNE W tekście występują: a) anakoluty – „Póki co bit wali bandem, mówiąc oględnie wcale”, „Choć wciąż nie wiem co jest pięć, to już zmieniam lokalizację” b) elipsa – „Czemu by tak nie w stronę odwrotną chodu?” c) przerzutnia – „Mam nawet refren z wokalem/i wydobędę z niego sens nieco dalej” d) inwersje – „Przypadła rola marna dziś mi”, „A może, o zgrozo, mnie przerósł” e) epifonem – „Nie zostało nic.” (zdanie podsumowujące całą rozmowę podmiotu lirycznego i refrenu). Ostatni utwór, „Hańba, barbarzyńcy” całkowicie oparty jest na grze słów, choć na pierwszy rzut oka wydaje się nielogiczny i jawi się jako czczy ciąg niespójnych słów, to układa się jednak w sensowne frazy. Tekst jest świadectwem wyobraźni językowej Łony oraz jego kunsztu retorycznego i wokalnego. Ciężko jest płynie przeczytać ów tekst, a co dopiero go wyrapować. Tytuł utworu podany jest w formie równoważnika zdania, nie dostarczając żadnych wskazówek co do adresata i motywu tekstu. Pojawia się natomiast na początku i na końcu tekstu, stanowiąc klamrę rozpoczynającą i zamykającą go. Trudność sprawia jednoznaczna przynależność tekstu do któregoś z gatunków czy typów liryki. Sklasyfikowałam go jako lirykę pośrednią opisową. Podmiot liryczny pozostaje ukryty poza opisywaną sytuacją, brak w tekście czasowników demaskujących jego obecność. Dominantą stylistyczną utworu są metafory oraz animizacje, natomiast kompozycyjną: bogactwo w aliteracje, przerzutnie oraz inwersje. Obraz poetycki skonstruowany jest na zasadzie realistycznej, a utwór przyjmuję formę nieco przejaskrawionej przestrogi.Tekst ma budowę stychiczną, zawiera 16 wersów o nieregularnej długości, jest więc także wierszem wolnym.

I. FONETYCZNE Wszystkie rymy zawarte w utworze, to rymy wewnętrzne, a większość z nich to także rymy głębokie i daktyliczne, np.: „licznie nieposłuszni niskiemu mózgu”, „żywcem w cement entuzjazm zmulisz liszajami mikrodyktatury”. Cały tekst zbudowany jest również z aliteracji, jak np. tu: „Aha, hańba barbarzyńco, co, co by było łopotliwie”, pojawia się także onomatopeja: „łomotliwie”. II. SŁOWOTWÓRCZO-FLEKSYJNE W tekście znaleźć można neologizmy: „mikrodyktatury”, „tyranoprezesur” (są to neologizmy słowotwórcze powstałe z połączeń słów 1. mikro i dyktatura oraz 2. tyran i prezesura spojonych literą „o”), „zgubco”, „zemigrowali”, „łomotliwie”, oraz zdrobnienia: „choróbka”, „barykadek”. III. LEKSYKALNE W utworze jedynymi występującymi środkami leksykalnymi są kolokwializmy: „neoendeka” (pochodzący z nowomowy, więc nie uważany za neologizm), „capną”, zmulisz”, „miernot”, „luzem”. IV. SEMANTYCZNE Tekst jest przebogaty w metafory, praktycznie cały nią jest: „wieszczysz czyszczenie nie dwóch uchybień”, „Jeńca capną pnącza czarne neoendeka”, itd. Można również doszukać się eufemizmów: „dość o ściany Nysek ekscesów”(określenie łapanek/brutalnego zatrzymania i oparcia o samochód w celu aresztowania), „turystyki kibice celu”(określenie zwolenników wyjazdu za granicę w celach zarobkowych) oraz jednej antytezy - „z niemot ot otrzymujemy my myśliwych”. W utworze występuje wiele animizacji ;„jeńca capną pnącza czarne neoendeka”, „Surrealizm zmiata” i epitet tautologiczny: „choróbka kaleka”. V. SKŁADNIOWE W utworze występują: a) przerzutnie - „entuzjazm zmulisz liszajami mikrodyltatury/który turystyki kibice celu…”, „mózgu zgubco, co codziennie nieświadom/dom omamami ministrujesz” b) elipsa - „lekarzy żywcem w cement” c) inwersje - „który turystyki kibice celu luzem zemigrowali”, „jeszcze sczeźnie nie radość”, Właściwie niemożliwe jest odkrycie wszystkich sensów i znaczeń tekstów Łony podczas ich pierwszego wysłuchania. Żeby w pełni docenić treści i formę (zwłaszcza treści, bo forma szybciej i łatwiej wpada w ucho), trzeba się w nie wsłuchać i przemyśleć. Łona rzadko mówi wprost, żeby nie powiedzieć, że nie robi tego nigdy. Zazwyczaj opowiadane przez niego historie kryją w sobie drugie dno, które na pierwszy rzut oka niekoniecznie jest widoczne (oczywiście z zachowaniem umiaru – to, bądź co bądź, jest hip-hop, a nie poezja metafizyczna).