Kongo

Trzecie pod względem wielkości państwo w Afryce, w ciągu XX wieku zmieniało nazwę aż pięciokrotnie. Historia Demokratycznej Republiki Konga to historia Afryki. Czarny Ląd może przeglądać się w niej jak w zwierciadle, ponieważ stanowi miniaturę problemów, z jakimi od kilkudziesięciu lat zmaga się cały kontynent. Pierwszym władcą Konga był król Belgii Leopold II, który odkrytą krainę w samym sercu Afryki postanowił przejąć na własność, skolonizować i wywieźć z niej, ile się da.

Trzecie pod względem wielkości państwo w Afryce, w ciągu XX wieku zmieniało nazwę aż pięciokrotnie. Historia Demokratycznej Republiki Konga to historia Afryki. Czarny Ląd może przeglądać się w niej jak w zwierciadle, ponieważ stanowi miniaturę problemów, z jakimi od kilkudziesięciu lat zmaga się cały kontynent. Pierwszym władcą Konga był król Belgii Leopold II, który odkrytą krainę w samym sercu Afryki postanowił przejąć na własność, skolonizować i wywieźć z niej, ile się da. Podbite przez siebie włości król nazwał Wolnym Państwem Konga. W latach 1877–1908 wymordowano tam nawet 20 milionów ludzi, co urosło do rangi największego wówczas politycznego skandalu i Leopold II został zmuszony do oddania swojego folwarku. Jego nowym właścicielem nie stał się jednak lud Konga, lecz rząd w Brukseli. Kongo z „wolnego państwa” przeistoczyło się w Kongo Belgijskie. Nie miało ono nic wspólnego z demokracją, ale mieszkańcy odczuli wyraźną poprawę. Zaczęła się wykształcać kongijska klasa polityczna, a wraz z nią – dojrzewać idea wybicia się na niepodległość. Kongo otrzymało ją 30 czerwca 1960 roku i zmieniło nazwę na Demokratyczną Republikę Konga. Niecałe dwa tygodnie później DRK zaczęła się rozpadać. 5 września 1960 roku prezydent Joseph Kasa-Vubu ogłosił dymisję premiera Patrice’a Lumumby, a ten odwdzięczył mu się tym samym. Pogodził ich szef armii generał Joseph Mobutu, odsuwając obu od władzy. Lumumba został zamknięty w areszcie, więc niewiele mógł zrobić, ale wicepremier w jego gabinecie powołał alternatywny rząd w Stanleyville. W ten sposób zaledwie trzy miesiące po uzyskaniu niepodległości w Kongu działały cztery ośrodki władzy: Mobutu (popierany przez USA), zwolennicy Lumumby (ZSRR i Egipt) oraz separatyści w Katandze (Belgia). Rezultatem tej międzypartyjnej i międzynarodowej próby sił był sześcioletni konflikt o skomplikowanej strukturze – walka wyzwoleńcza mieszała się z wojną secesyjną, wojną o dostęp do zasobów naturalnych Konga oraz zimną wojną między USA i ZSRR. W 1965 roku, gdy Mobutu przejmował władzę z rąk Kasa-Vubu. Generał, miał zaprowadzić w kraju kapitalizm, stał się najdłużej panującym i najbardziej skorumpowanym komunistycznym dyktatorem Afryki. Zaprowadził kult jednostki, zdelegalizował wszystkie organizacje polityczne i likwidował opozycjonistów. W 1971 roku Mobutu zmienił nazwę DRK na Zair. Mobutu miał poparcie Zachodu. Sytuację zmienił dopiero koniec zimnej wojny. Sojusznicy zniknęli, a generałem zaczął się interesować międzynarodowy wymiar sprawiedliwości. Komunistę obalił jeszcze bardziej zapiekły komunista. Ze wschodniego Zairu na Mobutu wyruszył Laurent Kabila. Pierwsza wojna domowa w DR Kongo była konsekwencją wojny i ludobójstwa w sąsiedniej Rwandzie w latach 1994-95. Uciekający przed zwycięskimi Tutsi żołnierze milicji Hutu (znani jako Interahamwe) usadowili się w niedostępnych obszarach wschodniego DR Kongo, czynią z tych terenów bazy wypadowe do akcji zbrojnych na terytorium Rwandy. We wschodnim DR Kongo od czasów kolonialnych zamieszkiwali także Tutsi znani jako Banyamulenge, którzy byli poważnie skłóceni z Kinszasą od przyjęcia w 1981 roku ustawy, pozbawiającej ich zairskiego obywatelstwa i praw do własności, toteż zezwalającej na pozbawianie ich ziemi. Na przełomie 1995 i 1996 roku wojska zairskie i Interahamwe podjęły wspólne działania przeciw Banyamulenge; ich pierwszym krwawym przejawem była masakra kilkuset Tutsich w opactwie we wsi Mokoto w maju 1996 roku. Czystki etniczne nasilały się, więc gdy 7 października wicegubernator prowincji South Kivu nakazał ponad 200 tysiącom Tutsi opuszczenie Zairu w ciągu tygodnia, postanowili oni stawić zbrojny opór. Tutsi natychmiast uzyskali wsparcie Rwandy i Burundi, które pragnęły rozprawić się z atakującymi ich terytoria Hutu, oraz Ugandy, będącej najbliższym sojusznikiem rządzących w Rwandzie i Burundi Tutsich i obawiającej się działalności w regionach przygranicznych wielu ugrupowań wrogich prezydentowi Yoweriemu Museveniemu. Także Angola poparła rebeliantów, gdyż dyktator Mobutu Sese Seko zezwalał rebeliantom z UNITA na prowadzenie walki z rządem Angoli z terytorium Zairu. Aby uwiarygodnić walkę Tutsi jako wewnątrz kongijską a nie inspirowaną i prowadzoną przez obcokrajowców, utworzono wraz z elementami opozycji zairskiej Sojusz Sił Demokratycznych na rzecz Wyzwolenia Konga (AFDL), a na jego czele postawiono Laurenta-Desire Kabilę, dawnego przeciwnika Mobutu, który od wielu lat nie był obecny w polityce. Po szybkim oczyszczeniu wschodnich rubieży Zairu z Hutu i przemieszczeniu wielu tysięcy Hutu do obozów w Rwandzie i Burundi. Siły AFDL kontynuowały więc ofensywę, nie napotykając praktycznie oporu zdemoralizowanej armii zairskiej. 16 maja 1997 roku Mobutu Sese Seko po 32 latach rządów zrezygnował z władzy i opuścił kraj. Następnego dnia rebelianci zajęli Kinszasę, a Kabila ogłosił się głową państwa, przywracając jednocześnie dawną państwa – Demokartyczna Republika Kongo. Druga wojna domowa w DRK W dniu 10 lipca 1999 roku dochodzi do pierwszego zawieszenia broni w trakcie trwania wojny. Sześć państwa biorących udział w konflikcie (DRK, Angola, Namibia, Zimbabwe, Rwanda i Uganda) podpisało tzw. porozumienie o zawieszeniu broni z Lusaki (Zambia), a 1 sierpnia przez MLC. Natomiast RCD początkowo odmówiło podpisania traktatu, lecz 31 sierpnia obie frakcje RCD podpisały protokół. Strony konfliktu zgodziły się wstrzymać wszystkie operacje militarne w przeciągu 24 godzin. Ponadto porozumienie wzywało wszystkie kraje do przestrzegania praw człowieka, ochrony ludności cywilnej, uwolnienie wszystkich jeńców wojennych, umożliwienie działalności Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi w celu opieki nad rannymi oraz rozmieszczenie sił pokojowych ONZ zgodnie z VII rozdziałem Karty Narodów Zjednoczonych. Rada Bezpieczeństwa ONZ wysłał 90 osób personelu łącznikowego w sierpniu 1999 w celu wsparcia protokołu z Lusaka. Jednak w kolejnych miesiącach wszystkie strony konfliktu oskarżały siebie o łamanie zapisu o zawieszeniu broni. 30 listopada RB ONZ utworzyło misje MONUC w Demokratycznej Republice Konga, początkowo w liczbie 500 obserwatorów. Dnia 24 lutego 2000 roku misja została dodatkowo zwiększona o 5537 żołnierzy. Porozumienie z Lusaki, było łamane przez wszystkie strony konfliktu i już w sierpniu 1999 roku doszło do starcia pomiędzy ugrupowaniami UPDF i RDF w Kisangani. Liczne konflikty miały miejsce w całym kraju, szczególnie kolejne ciężkie walki były toczone pomiędzy Ugandą i Rwandą w maju i czerwcu 2000 w Kisangani. W dniu 9 sierpnia 2000 ofensywa wojsk rządowych w Prowincji Równikowej została zatrzymana nad rzeką Ubangi w pobliżu miasta Libenge przez siły MLC. Ostatecznie porozumienie z Lusaki zakończyło się fiaskiem, o co obwiniono przede wszystkim Kabilę, utrudniającego wysiłki mediacyjne i rozmieszczenie sił pokojowych ONZ oraz Unii Afrykańskiej i Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej. 16 stycznia 2001 roku zginął Laurent Kabila, którego następcą został jego syn Joseph Kabila. W wojnie zginęło ok. 4 mln ludzi. 1 lutego dochodzi do spotkania nowego prezydenta z prezydentem Rwandy, Paul Kagame w Stanach Zjednoczonych, podczas którego rozmawiano o realizacji protokołu z Lusaksi. W następstwie Rwanda, Uganda i rebelianci wycofali swoje siły z linii frontu, dzięki temu siły MONUC rozmieściły swoich pierwszych żołnierzy w marcu 2001 roku. W roku 2002 sytuacja Rwandy zaczęła się pogarszać, wielu członków RCD zrezygnowało z walki lub przyłączyło się do sił rządowych. 19 kwietnia 2002 zostaje podpisane Porozumienie z Sun City (RPA), pomiędzy rządem DRK a MLC i partiami opozycyjnymi. Porozumienie zakładało m.in.: utworzenie rządu jedności narodowej, przeprowadzenie demokratycznych wyborów i utworzenie posady premiera dla przywódcy MLC Jeana-Pierre Bemby. Porozumienie nie zostało podpisane przez ugrupowanie RCD - Goma, które było popierane przez Rwandę. Jednocześnie Porozumienie z Sun City było krytykowane za brak punktu nt zjednoczenia armii. Porozumienie było wiele razy łamane, ale odnotowano zmniejszoną liczbę konfliktów. W dniu 30 kwietnia Rwanda i Demokratyczna Republika Konga podpisały porozumienie pokojowe, tzw. Porozumienie z Pretorii, po pięciu dniach rozmów. 6 września w Luandzie (Angola) zostaje podpisany traktat pokojowy między DRK i Ugandą. Na jego mocy wojska ugandyjskie opuściły terytorium Konga. Tymczasowy Rząd Demokratycznej Republiki Konga został utworzony dnia 18 lipca 2003 roku, Joseph Kabila pozostał na stanowisku prezydenta kraju, a cztery stanowiska prezydenckie zostały obsadzone przez przedstawicieli: MLC, RCD - Goma, opozycje i poprzedni rząd. Zadaniem Rządu Tymczasowego było zjednoczenie kraju, rozbrojenie i integracja stron konfliktu oraz przeprowadzenie wyborów. 16 maja 2005 roku została uchwalona nowa konstytucja, która została zatwierdzona w powszechnym referendum, które odbyło się 18 i 19 grudnia 2005. W wyniku licznych problemów i ciągłej niestabilności w większej części kraju wybory parlamentarne i prezydenckie zostały przesunięte z czerwca 2005 roku na lipiec 2006. W wyborach prezydenckich zwyciężył Joseph Kabila pokonując Jean-Pierre Bemba Gombo Wbrew pozorom ogłoszenie sukcesu operacji przez Rwandę 25 lutego 2009 i podpisanie pokoju w Kiwu 23 marca, nie przyniosło pokoju w tamtejszej prowincji. Hutu nadal dokonuje mordów na Tutsi. Przykładem może być 14 maja, kiedy bojówki Demokratycznych Sił Wyzwoleńczych Rwandy (FDLR) dokonały masakry w miejscowości Ekingi oraz w wiosce Busurungi w prowincji Kiwu. Wówczas zamordowano ok. 100 cywilów. Z powodu ciągłych niepokojów w regionie oraz nasilających się walk doszło do masowych ucieczek ludności cywilnej. Szacuje się, że swoje domostwa opuściło ok. 800 tys. osób. Uciekinierom brakuje wody, żywności i leków, co powoduje wzrost ryzyka wybuchu epidemii. Wojny w DRK pochłonęły życie ok. 5,5 mln ludzi. Jest to najkrwawszy konflikt na świecie od zakończenia II wojny światowej. Nowy, poważny kryzys na wschodzie DR Kongo wybuchł w kwietniu 2012 roku, gdy doszło do rebelii dowodzonej przez zbuntowanego generała Bosco Ntagandę. 20 listopada jego bojownicy tworzący ugrupowanie M23 zajęli strategiczne miasto Goma, wywołując poważny kryzys regionalny, podsycany zarzutami, zawartymi m.in. w raportach ekspertów ONZ, że M23 korzystało z poparcia Rwandy i Ugandy. 9 grudnia w stolicy Ugandy, Kampali rozpoczęły się rozmowy pokojowe między rebeliantami a Kinszasą. 24 lutego 2013 roku regionalni przywódcy podpisali w Addis Abebie porozumienie ramowe zmierzające do zakończenia konfliktu w DR Kongo, które m.in. przewidywało rozmieszczenie brygady interwencyjnej o ofensywnych zadaniach wchodzącej w skład sił MONUSCO; 28 marca na jej utworzenie wyraziła zgodę RB ONZ. Tymczasem 18 marca Ntaganda nieoczekiwanie zjawił się w ambasadzie USA w Kigali (Rwanda) i zwrócił się o przekazanie go Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu (ICC), co nastąpiło już 4 dni później.

Na przełomie października i listopada wspólne uderzenie rządowych i oenzetowskich oddziałów przetrąciło kręgosłup M23 - największej z bojówek nękających niespokojny wschód Demokratycznej Republiki Konga. Dowódcy rebelii wezwali swych zwolenników do złożenia broni, a sami uciekli do sąsiedniej Ugandy. Trwające blisko 20 miesięcy powstanie dobiegło końca. Po raz pierwszy od wielu lat, ONZ i rząd w Kinszasie mogły pochwalić się prawdziwym sukcesem. Teraz mają szansę na kolejne.