
Dalsze losy Tomasza Judyma
Książka autorstwa Stefana Żeromskiego pt. “Ludzie bezdomni” zakończyła się w sposób otwarty. Główny bohater, Tomasz Judym rzucił swoją ukochaną dla wyższych celów. Chciał całkowicie oddać się pracy na rzecz biednych górników. Powieść kończy się w smutny sposób. Młody doktor kończy i zaczyna pewien etap w swoim życiu. Czytelnik po przeczytaniu “Ludzi bezdomnych” czuje niedosyt. Stawia sobie pytania: “Jak potoczą się losy Tomasza?”, “Czy ostatecznie Jasia i Tomasz będą razem” albo “Czy doktor pomoże górnikom?
Książka autorstwa Stefana Żeromskiego pt. “Ludzie bezdomni” zakończyła się w sposób otwarty. Główny bohater, Tomasz Judym rzucił swoją ukochaną dla wyższych celów. Chciał całkowicie oddać się pracy na rzecz biednych górników. Powieść kończy się w smutny sposób. Młody doktor kończy i zaczyna pewien etap w swoim życiu. Czytelnik po przeczytaniu “Ludzi bezdomnych” czuje niedosyt. Stawia sobie pytania: “Jak potoczą się losy Tomasza?”, “Czy ostatecznie Jasia i Tomasz będą razem” albo “Czy doktor pomoże górnikom?”. Gdybym miała możliwość stworzenia daleszej historii Tomasza Judyma zdecydowanie skupiłabym się na jego związku z Joasią i relacjach z bratem, Wiktorem. Ciąg dalszy “Ludzi Bezdomnych” rozgrywałby się po 6 latach w tej samej miejscowości, w Sosonowcu. Tomasz Judym mieszkałby nadal w okolicach kopalni w skromnym domie. Dzięki niemu sytuacja górników zaczyna się powoli poprawiać. Ten młody idealista orgaznizuje dla potrzebujacych liczne spotkania doszkalające w zakresie higieny czy zdrowia, a także szkolenia zawodowe. Przeprowadza zbiórki pieniędzy i żywności. Rozpadające chaty tej biedoty powoli zamieniają się na solidne, skromne domy. Doktor Judym dzięki swojej działalności jest osobą powszechnie szanowaną, cenioną. Szybko stał się kimś, kto jest niezbędny w tamtejszym środkowisku.
Tomasz pomimo tego, że jego działalność przynosi efekty, które są doceniane, to czuję się bardzo nieszczęśliwy. Coraz bardziej doskwiera mu samotność. Nie rozumiał tego uczucia, gdyż miał kilku przyjaciół, którzy zawsze chętnie go wspierali. Pewnego wiosennego dnia doktor otrzymał list z Warszawy. Okazało się, ze Wiktor ze swoją rodzinną powrócił z USA. Prosili go o pomoc. Mężczyzna nie zastanawiając się długo ruszył w podróż. Widok rodzinnego miasta bardzo wzruszył młodego człowieka. Idąc do wyznaczonego przez Wiktora miejsca Tomasz rozmyślał o swojej przeszłości. Wspominał dzieciństwo, praktyki w Paryżu, pracę w Cisach… Warszawa ku jego zaskoczeniu nie zmieniła się za dużo. Ulica ciepła nadal charakteryzowała się wielkim ubóstwem. To właśnie tam zastrzymał się brat doktora.
Wiktorowi nie poszczęściło się w USA. Rodzina Judymów nie czuła się dobrze na obcym kontynencie, w obcym państwie. Byli tam bardzo osamotnieni. Nie znając języka byli zdani tylko na siebie. Już w pierwszym tygodniu pobytu w USA Wiktor przyznał się do błędu. Jego decyzja o wyjeździe okazała się znyt pochopna. Na koniec ze złami w oczach opowiedział o śmierci swojego syna, Franka. Chłopiec na skutek choroby zginął w drodze powrotnej do kraju. Wiktor liczył na pomoc Tomasza. Doktor oczywiście zapewnił brata, że nie zostawi go w potrzebie. Pomyślał, że przyda się pomoc w budowie nowych mieszkań dla górników w Sosnowcu. Chciał zaangażować brata w prace budowlane.
Bedąc w Warszawie Tomasz spotkałby przypadkiem Joannę. Wyobraźmy sobie, że spaceruje po tłocznych, biendych uliczkach i nagle dostrzega znajomą twarz. Początkowo nie chce uwierzyć własnym oczom. Joanna niosąc ciężki koszyk nie dostrzega starego przyjaciela. Judymowi serce zaczyna bić szybciej, a dawne uczucia odżywają. Postanawia pomóc ukochanej.
Po ich krótkiej rozmowie okazało się, że Joanna ma męża. Człowiek ten ma dobre serce. Jest nauczycielem i razem z Joasią są zaangażowani w pomoc potrzebującym. Joanna jest smutna, ponieważ zachorował i pewnie niedługo zginie. Jest zagubiona. Nie wiem co ma zrobić.
Kolejnego dnia Tomasz jest jednak zmuszony wrocić do Zagłębia. Jednak obiecuje Joasi, że będą utrzymywać kontat listowny. Mąż kobiety umarłby po kilku miesiąsach. Joasia ponownie zjawiłaby się u Tomasza, tylko tym razem nie zostałaby odtrącona. Para zaczęłaby wspólnie myśleć o daleszej przyszłości.
Tomasz Judym jest typowym dobrym bohaterem. Cały czas ma szlachetne zamairy. Chce pomagać innym własnym kosztem. Według mnie on także zasługuje na szczęście, którym jest Joanna. Nie potrzebnie ją odrzucił. Kobieta ta była bardzo podobna do głównego bohatera “Ludzi bezdomnych”. Jej także zależało na potrzebujących. Sądzę, że idealni by się rozumieli. Tomasz mógł liczyć na jej wsparcie. W moijej dalszej historii połączyłam także losy Tomasza z Wiktorem. Tomasz zasługuje na to, aby mieć rodzinę blisko siebie.





