Czy NATO obroni Polskę ?

Wstęp Koniec ubiegłego wieku to okres, w którym doszło do zmiany układów sił na świecie. Zjednoczenie Niemiec, rozpad Związku Radzieckiego i wykształcenie się nowych, suwerennych państw, wywarło ogromny wpływ na sytuację polityczno-militarną Polski. Przystąpienie do Paktu Północnoatlantyckiego (12 marzec 1999) i członkostwo w Unii Europejskiej (1 maj 2004) zmieniło dotychczasowe wyzwania i zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, stała się ona bowiem państwem granicznym obu tych struktur. W wyniku zawartych sojuszy rozpoczęto „proces transformacji Sił Zbrojnych RP, obejmujący ich profesjonalizację i modernizację techniczną.

Wstęp Koniec ubiegłego wieku to okres, w którym doszło do zmiany układów sił na świecie. Zjednoczenie Niemiec, rozpad Związku Radzieckiego i wykształcenie się nowych, suwerennych państw, wywarło ogromny wpływ na sytuację polityczno-militarną Polski. Przystąpienie do Paktu Północnoatlantyckiego (12 marzec 1999) i członkostwo w Unii Europejskiej (1 maj 2004) zmieniło dotychczasowe wyzwania i zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, stała się ona bowiem państwem granicznym obu tych struktur. W wyniku zawartych sojuszy rozpoczęto „proces transformacji Sił Zbrojnych RP, obejmujący ich profesjonalizację i modernizację techniczną. Zmiany te ukierunkowane są na zwiększanie potencjału militarnego i zdolności operacyjnych sił oraz wzmacnianie ich obronno-ekspedycyjnego charakteru” . Niestety notoryczny brak środków finansowych i zmiany koncepcji kolejnych rządów stawiają pod dużym znakiem zapytania możliwości obronne polskiej armii na wypadek zewnętrznego zagrożenia. Polska ze względu na swoje położenie i bliskie sąsiedztwo z krajami byłego bloku radzieckiego jest szczególnie narażona na niebezpieczeństwa pozamilitarne, takie jak terroryzm czy rozprzestrzenianie broni masowego rażenia. Pomimo obowiązujących układów o nieagresji, trudno w obliczu ostatnich wydarzeń nie rozważać planów obrony kraju na wypadek konfliktu zbrojnego, z przynajmniej niektórymi państwami sąsiedzkimi.

Rozdział 1 STOSUNKI POLSKI Z KRAJAMI OŚCIENNYMI Dokonane przemiany w Europie Środkowej i Wschodniej dały Polsce nowych sąsiadów. Ich liczba wzrosła z trzech do siedmiu. Ze wszystkimi Polska podpisała układy zawierające postanowienia o współpracy i dobrym sąsiedztwie, rezygnując wzajemnie z groźby stosowania siły oraz deklarując zasadę równorzędności . Polska utrzymuje bardzo dobre relacje z Niemcami. Po wstąpieniu do UE i NATO, zyskała nie tylko największego partnera w gospodarce międzynarodowej, ale przede wszystkim sojusznika o najnowocześniejszej armii w Europie, liczącej ponad 270 tys. żołnierzy, tworzących wojska lądowe, marynarkę wojenną i siły powietrzne . Czechy, Słowacja i Litwa są krajami, z którymi Polskę łączą prawdziwie partnerskie układy. Wspólne dążenia i interesy równoważą występujące niekiedy nieporozumienia. Polska przewyższa te kraje pod względem militarnym. Armia czeska to około 58 tys. żołnierzy podzielonych między siły lądowe i lotnicze, Słowacja dysponuje 45 tys. o takim samym podziale, natomiast Litwa utrzymuje 11 tysięczną armię składającą się na wojska lądowe, morskie i powietrzne. Zupełnie inaczej przedstawiają się stosunki Polski z Rosją. Odmienne stanowiska w większości kwestii znacznie utrudniają wzajemną współpracę i porozumienie. Rosyjskie aspiracje do bycia światowym mocarstwem uniemożliwiają partnerskie układy z Polską. Milionowa armia, składająca się z pięciu rodzajów sił zbrojnych, rozmieszczona także na Białorusi i w Kazachstanie oraz tysiące głowic jądrowych, pozostawia Rosji prawo decydowania o kierunku polityki polsko-rosyjskiej. Dopiero udział w sojuszu NATO, przy ogromnym sprzeciwie Rosji, pozwolił Polsce na prowadzenie rozmów z równorzędnej pozycji z tym największym z sąsiadów. Nieco lepiej przedstawia się współpraca Polski z Ukrainą. W interesie Polski jest wspieranie Ukrainy w tworzeniu demokracji, w torowaniu jej drogi do UE czy NATO, ponieważ skutkuje to ograniczeniem wpływów rosyjskich na politykę ukraińską. Potencjał militarny pozwala Ukrainie na decydowanie o bezpieczeństwie w regionie. Wojska lądowe, lotnicze, obrony powietrznej i marynarki wojennej w liczbie 320 tys. żołnierzy wpłynęło na zawarcie, podobnie jak z Rosją, stałej współpracy z NATO. Najtrudniejsze stosunki Polska ma z Białorusią, głównie z powodu panującego tam reżimu autorytarnego, prowadzącego do tłumienia wszelakich przejawów demokracji. Białoruś dysponuje 80 tys. armią tworzącą wojska lądowe i powietrzne oraz obronę powietrzną. Poza tym na jej terytorium stacjonują wojska rosyjskie . Państwo to należy razem z Rosją i Ukrainą do Wspólnoty Niepodległych Państw, łączy je także osobne porozumienie z Rosją (ZBIR), mające doprowadzić do utworzenia jednego państwa związkowego.

Rozdział 2 SIŁY ZBROJNE RP Dobre lub choćby poprawne stosunki z sąsiadami oraz zawarte sojusze dają Polsce poczucie braku zagrożenia zewnętrznym atakiem. Jednak w obliczu nierozstrzygniętych konfliktów z Rosją i jej sojusznikami coraz częściej słychać głosy nawołujące do przygotowania obrony kraju. Wizja wschodniej inwazji na terytorium Polski jest w obecnej sytuacji odległa i mało prawdopodobna, ale otwiera dyskusję na temat stanu polskiej armii, jej uzbrojenia, poziomu wyszkolenia czy miejsca rozmieszczenia. Decyzja o likwidacja armii i zastąpienie jej profesjonalnym wojskiem, z perspektywy czasu, wydaje się nie do końca przemyślana. Przystąpienie do Paktu Północnoatlantyckiego pociągnęło za sobą obowiązek udziału polskich Sił Zbrojnych poza granicami kraju, a więc stworzenie formacji zdolnych do przeprowadzenia misji ekspedycyjnych. Kosztowne wyposażenie i wyszkolenie elitarnych jednostek zdaje się dziś bezcelowe, biorąc pod uwagę decyzję o wycofaniu wojsk polskich z udziału w misjach NATO. Specjalistyczne siły o tak niskiej liczebności nie są bowiem w stanie odeprzeć ataku na tak dużym obszarze, jaki zajmuje Polska. Zmniejszenie liczby żołnierzy z 400 tys. do 100 tys. zaowocowało tym, że „w czołgach i innych wozach bojowych są dowódcy, ale nie ma kierowców i działonowych – a więc nie ma kto nimi jeździć i nie ma kto z nich strzelać, samochody pozbawione są kierowców i mechaników – a więc stoją w garażach i rdzewieją, w magazynach broni jest pełno, karabinów i amunicji – ale nie ma kto z nich strzelać, na strzelnicach i placach ćwiczeń nie jest realizowane szkolenie, bo nie ma tam kogo szkolić” . Paradoksalny jest również stosunek dowódców do szeregowych wynoszący 1,66:1. Oznacza to, że Wojsko Polskie składa się tylko z dowódców i urzędników wytwarzających niezliczone ilości nikomu niepotrzebnych dokumentów. Także powołanie Narodowych Sił Rezerwy nie spełnia oczekiwanej roli ze względu na ciągłe braki personalne. Polskie siły obronne na wypadek ataku liczą 0,27% obywateli, podczas gdy nasz potencjalny agresor-Federacja Rosyjska dysponuje 2 mln żołnierzy, co stanowi 2,16% ludności. W sytuacji rozpatrywanego zagrożenia trudno też zrozumieć rozmieszczenie polskich sił. „Dwie spośród trzech dywizji ogólno wojskowych, znajduje się przy samej granicy z Niemcami: 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej w Żaganiu, 12. Dywizja Zmechanizowana w Szczecinie. W zasadzie między obwodem kaliningradzkim a Warszawą stacjonuje jedynie 16. Pomorska Dywizja Zmechanizowana z dowództwem w Elblągu. W składzie tej dywizji znajdują się jedyne siły zagradzające drogę na Warszawę ze wschodu. 1. Warszawska Brygada Pancerna jest rozmieszczona przy granicy z Ukrainą (Chełm i Zamość) i w Wesołej na przedpolu Warszawy, a tylko jej jedna część składowa w Siedlcach przy granicy z Białorusią. Z oficjalnych danych wynika, że na północny wschód od Warszawy nie stacjonują żadne większe oddziały” . Wydawać by się mogło, że niższe koszty utrzymania zawodowej armii będą skutkowały większymi inwestycjami w uzbrojenie. Niestety, tutaj również postanowiono oszczędzać zakupując używane samoloty bojowe czy licencję na budowę czołgów pancernych, których zostało wyprodukowane zaledwie kilka sztuk i które do dziś stoją nieużywane na terenie zakładu HSW.

Rozdział 3 ROLA NATO W OBRONIE POLSKI „Sojusz Północnoatlantycki pozostaje podstawowym wielostronnym instrumentem polityki bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej” . „Sojusz Północnoatlantycki pozostaje kluczową organizacją w obszarze bezpieczeństwa międzynarodowego oraz najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa zewnętrznego Polski” . Cytowane zapisy uwidaczniają kierunek polskiej polityki obronnej. Bezpieczeństwo obywateli i suwerenność państwa uzależnia się przede wszystkim od wywiązania się naszych sojuszników z postanowień art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że po raz pierwszy powołano się na ten artykuł 12 września 2001 r., czyli 52 lata po jego ustanowieniu i nie jak zakładano w obronie Europy, ale najsilniejszego członka Paktu-USA . Georg Friedman, założyciel prywatnej agencji wywiadowczej, ostrzega Polskę przed zupełnym pozostawieniem obrony kraju sojusznikom, ponieważ Stany Zjednoczone nawet jeśli zdecydują się na interwencję, muszą mieć czas na organizację pomocy . Opinię tę potwierdzają depesze ujawnione przez Wikileaks, w których na wypadek agresji na Polskę od wschodu, planuje się wystawienie do walki 9 dywizji: 4 polskie oraz 5 pochodzących z Niemiec, Wielkiej Brytanii i USA. Siły sojusznicze miałyby zostać przerzucone z zachodu koleją, drogą morską i powietrzną. Realizacja tych planów wymaga jednak czasu, co dla Polski oznacza konieczność samodzielnej obrony kraju . Pozostaje jeszcze kwestia, jakie działania Sojusz uzna za konieczne w rozwiązaniu konfliktu. Może się bowiem okazać, że wyśle tylko notę dyplomatyczną.

Podsumowanie Pierwszy raz od kilku wieków Polska znalazła się w korzystnej dla niej sytuacji. Zawarte układy międzynarodowe i sojusze odsuwają groźbę zewnętrznego zagrożenia. Nawiązanie bliskiej współpracy z państwami sąsiedzkimi daje podstawy do dalszego rozwoju w warunkach pokoju. Pojawiające się konflikty strona polska stara się na bieżąco wyjaśniać i łagodzić. Polska nie należy do potęg gospodarczych, stąd też inwestowanie w armię i jej uzbrojenie jest ciągle na niewystarczającym poziomie. Rezygnacja z wojska poborowego na rzecz wojsk zawodowych ma swoich zwolenników i przeciwników. Tradycjonaliści bezpieczeństwo kraju widzą w wielotysięcznej armii i przeszkolonych rezerwistach, futuryści stawiają na specjalistów obsługujących zaawansowaną technologicznie broń. Polska zdaje sobie sprawę z braku możliwości samodzielnej obrony swego terytorium, dlatego czynnie uczestniczy w działaniach podejmowanych przez NATO, aby w razie potrzeby uzyskać ze strony sojuszników niezbędną pomoc.

Wnioski Za najbardziej słuszną odpowiedź na postawione w tytule pracy pytanie, uważam zapis w polskiej Konstytucji, który mówi, że: „Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic” . Nie ma tam żadnej wzmianki o zrzucaniu odpowiedzialności za obronę kraju na sojuszników. Oczywiście możemy oczekiwać wsparcia w ramach wzajemnych zobowiązań zawartych w Pakcie Północnoatlantyckim czy Sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie zwalnia nas to z utrzymania armii w liczbie i sile pozwalającej na obronę przede wszystkim własnego terytorium i własnych obywateli.

Bibliografia • Fehler W., Współczesne bezpieczeństwo, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2003

• Kapuśniak T., UE – USA - NATO a Federacja Rosyjska, Instytut Europy Środkowo-Wschodniej, Lublin 2010

• Kownacki J., Kształtowanie się systemu planowania obronnego w kontekście pozamilitarnych przygotowań obronnych, MON Departament Polityki Obronnej, Warszawa 2004

• Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, Warszawa 6 kwiecień 1997

Źródła internetowe • http://niezalezna.pl/34216-czy-polska-sie-obroni • http://www.mon.gov.pl • http://www.psz.pl/tekst-19562/Anna-Dziubdziela-Artykul-5-Traktatu Waszyngtonskiego-serce-i-dusza-Sojuszu

• http://www.rp.pl/artykul/387022.html?p=1 • http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,12381495,Stratfor__Strategia_Polski_to_ przetrwanie__NATO_i.html