„Bezdomni”, czyli narody bez własnego państwa.

Naród jest niewątpliwie pojęciem, które nie łatwo zdefiniować. Występuje wiele rozbieżności pomiędzy stanowiskami socjologów czy historyków, jednakże istnieje ważny aspekt łączący dotychczasowe rozważania – dążenie do posiadania własnego państwa. Posiadanie państwa nie jest koniecznym elementem bycia narodem, gdyż wydarzenia rozgrywane na mapie świata pokazują, że istniały i istnieją narody, które nie dysponują bytem politycznym. Z całą pewnością naród może funkcjonować bez państwa, lecz nie powinno być mu obce dążenie do posiadania własnej organizacji politycznej.

Naród jest niewątpliwie pojęciem, które nie łatwo zdefiniować. Występuje wiele rozbieżności pomiędzy stanowiskami socjologów czy historyków, jednakże istnieje ważny aspekt łączący dotychczasowe rozważania – dążenie do posiadania własnego państwa. Posiadanie państwa nie jest koniecznym elementem bycia narodem, gdyż wydarzenia rozgrywane na mapie świata pokazują, że istniały i istnieją narody, które nie dysponują bytem politycznym. Z całą pewnością naród może funkcjonować bez państwa, lecz nie powinno być mu obce dążenie do posiadania własnej organizacji politycznej. W XIX w. Giuseppe Mazzini, włoski dziennikarz, opublikował mapę Europy, na której znalazło się jedenaście przyszłych państw. Tym samym poruszył kwestie decyzji, które narody powinny mieć prawo do własnego bytu politycznego. Natomiast w 1918 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson, sformułował zasadę samostanowienia narodów, lecz nie określił, które wspólnoty mogą być nazwane narodami oraz kto miałby się podjąć wyznaczenia zbiorowości, pozbawionych tych praw. Po kilkunastu latach od wygłoszenia orędzia Wodorowa Wilsona, w Karcie Narodów Zjednoczonych pojawił się zapis dotyczący nienaruszalności granic państw i prawa do suwerenności. Sprzeczność Karty Narodów Zjednoczonych odzwierciedlał m.in. konflikt pomiędzy Kosowianami, a Serbami. Pierwsi powoływali się na zapis dotyczący samostanowienia narodów, zaś drudzy na nienaruszalność integralności terytorialnej swojego państwa, odmawiając prawa Kosowianom do posiadania bytu politycznego. Obecnie jesteśmy świadkami narastającego pragnienia dysponowania własnym państwem wśród coraz mniejszych zbiorowości, które niekiedy nie dorównają pozycją istniejącym już państwom i zburzą dotychczasową stabilizację. Organizacja Narodów Zjednoczonych ustaliła, że w momencie uzyskania niepodległości wszystkich grup etnicznych, przed budynkiem ONZ widniałoby pięć tysięcy różnych flag. Aby odróżnić naród w pełni rozwinięty od narodów domagających się uznania własnej odrębności i możliwości stworzenia państwa, Thomas Eriksen, norweski antropolog społeczny, stworzył definicję protonarodu, czyli grupy, która posiada przywódców politycznych i dąży do uzyskania własnego państwa, co uważa się za podstawowy wyznacznik ruchów narodowych (Barbara Szacka - „Wprowadzenie do socjologii”). Powyższa definicja nie określa kluczowego elementu, czy utrata państwowości pokrywa się ze stwierdzeniem, że dany naród od tej chwili powinien być nazywany protonarodem? Gdyby tak było, moglibyśmy stwierdzić, że Polacy w czasie zaborów także byli tylko protonarodem, jednakże takim terminem powinny być określane grupy etniczne, które nigdy nie posiadały własnego państwa, a narody tracące swoje terytorium, powinny być poprawnie określane narodami bez państwa. Postaram się zatem przedstawić zarówno niektóre grupy etniczne mające obecnie znamiona protonarodów, jak i narody domagające się przywrócenia dawnego terytorium. Tybet, położony w sercu Azji, na Wyżynie Tybetańskiej nazywany jest krainą „na dachu świata”. Ten tajemniczy „dach świata” ze względu na brak dostępu do komunikacji, był przez wiele lat izolowany. Chaotyczna sytuacja w Chinach po II wojnie światowej oraz śmierć Dalajlamy XIII, doprowadziły do nieładu w tybetańskim systemie politycznym. W 1950 r. władze Chińskiej Republiki Ludowej zapowiadają „wyzwolenie Tybetu” i tym samym dokonują inwazji na niepodległe państwo o powierzchni bliskiej Europie Zachodniej. Tybetańczycy, nie mogący przeciwstawić się agresji silnego sąsiada, podpisują niekorzystne tzw. siedemnastopunktowe porozumienie. 10 marca 1959 r. w wyniku najazdu Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, Tybetańczycy po raz ostatni zrywają się do obrony kraju. Militarne sukcesy Chińczyków zmuszają XIV Dalajlamę do ucieczki z kraju i osiedlenia się na terytorium Indii. Do dnia dzisiejszego uchodźcy dożywają swoich dni w Indiach i Nepalu. Tysiące obywateli zmaga się z torturami, egzekucjami oraz niszczeniem kultury tybetańskiej. Wywiezione zostały do Chin wszystkie bogactwa naturalne regionu. Odmawia im się podstawowych praw: wolności słowa czy wyznania, gdzie za odmowę potępienia Dalajlamy spotyka ich surowa kara. W 2008 r. doszło do największej demonstracji, jednakże protesty tybetańskich mnichów, zostały krwawo stłumione przez chińskie służby bezpieczeństwa. Kurdystan leży na terytorium czterech państw: Iraku, Iranu, Syrii i Turcji. W latach dwudziestych XX w., po upadku imperium osmańskiego, Kurdowie ogłosili swoją niepodległość, jednakże „czarne złoto” odnalezione na terenach państwa stało się przekleństwem, prowadzącym do masowych terrorów. Do niedawna w Turcji zabraniano posługiwania się językiem kurdyjskim. Ponadto zdelegalizowano Partię Pracujących Kurdystanu, organizację niepodległościową uznaną za terrorystyczną, która podjęła się walki zbrojnej przeciwko Turcji. Powstanie Kurdów w Iranie zakończyło się kolejną klęską, gdyż krwawe tłumienie wojska Saddama Husajna doprowadziło do użycia przez dyktatora broni chemicznej przeciwko Kurdom. W 2003 r. po obaleniu reżimu Saddama Husajna, Kurdowie uzyskali sporą autonomię w Iraku, jednakże można śmiało powiedzieć, że jest to naród „przeklęty z powodu ropy”, który walcząc o swoją niepodległość przeleje jeszcze wiele krwi. Na północy i wschodzie Sri Lanki, od wieków osiedlali się Tamilowie, gdzie pod rządami Brytyjczyków mieli dostęp do edukacji czy administracji. Przybywali w poszukiwaniu pracy na plantacjach herbaty i kauczuku w środkowej Sri Lance. Wraz z narodzinami syngaleskiego nacjonalizmu, nasilił się konflikt syngalsko-tamilski. Tamilowie, dyskryminowani przez Syngalezów, wystąpili przeciwko nim zbrojnie. Do dnia dzisiejszego usilnie walczą o swoje terytorium – wolny Ilam. Dodatkowo napięcia na tle etnicznym i wyznaniowym (Syngalezi wyznają buddyzm, zaś Tamilowie hinduizm), spowodowały powstanie otwartego konfliktu w 1983 roku. Do końca wojny domowej na Sri Lance w 2009 roku, organizacja Tamilskich Tygrysów domagała się zbrojnie praw narodu. Poniesiona klęska w 2009 roku, doprowadziła do ogłoszenia zakończenia wojny, trwającej ponad ćwierć wieku. Ciekawą genezę ma także konflikt izraelsko-palestyński. W związku ze zwiększoną agresją i prześladowaniami Żydów w XIX w., zaczęli oni szukać schronienia. Azyl mogło dać im jedynie własne państwo na ziemi biblijnej, które przed wiekami zostało im odebrane i przejęte przez Rzymian. Rzymianie doszczętnie je zniszczyli, a podbite terytoria nazwali Palestyną. Naród Żydowski na 1800 lat rozproszył się po całym świecie, by po tylu latach powrócić i żądać swoich praw. Palestyńczycy natomiast osiedlili się we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego około XII wieku p.n.e. Od ponad pół wieku walczą o uzyskanie własnego państwa. Od czasów utworzenia państwa izraelskiego w 1948 r. oraz wojny sześciodniowej, która miała miejsce w 1967 r., zasiedlają terytoria Jordanii, Syrii, Libanu i Strefy Gazy, gdzie tworzą Autonomię Palestyńską. Życie w obozach oraz rozproszenie narodu, staje się źródłem spotęgowanej agresji ze strony Palestyńczyków, którzy, aby odzyskać swoje terytoria, uciekają się do popierania Hamasu, organizacji fundamentalistycznej działającej od lat 80. XX w., której celem jest zniszczenie państwa Izrael i usunięcie Żydów z Palestyny. Po utworzeniu państwa Izrael, rozpoczęła się regularna wojna, która niewątpliwie zakończyła się izraelskim sukcesem, gdyż wyznaczono granice uznawane przez międzynarodową społeczność. Palestyńczycy nigdy nie przyznali, że Żydzi po wielu latach wrócili do ojczyzny, gdyż uznają, że nie posiadali swojego narodowego domu na terytorium Palestyny. Żydzi natomiast twierdzą, że istnieją dowody, które wskazują na żydowskie pochodzenie Jezusa, co daje im prawo do odzyskania własnych ziem. W rezultacie konflikt przypomina zamknięte koło, które nie rozstrzyga jaki naród jest pełnoprawnym właścicielem terytorium i będzie krążyć dopóki strony na drodze negocjacji nie rozwiążą istniejącego konfliktu. Ujgurzy zamieszkują Azję Środkową od 1600 lat, zaś w nowożytności już trzykrotnie tworzyli własne państwo. W XVIII wieku zostali podbici przez chińską dynastię Qing, która przemianowała ich ziemie - Wschodni Turkiestan na Sinkiang (czyli „nową granicę). W większości Ujgurzy są odrębni kulturowo, etnicznie i wyznaniowo (wyznają islam) od Chin. Nawet obowiązek porozumiewania się w języku chińskim, nie sprawił, że utracili oni swoją tożsamość. Na terenie Ujgurystanu regularnie organizują partyzantki. Czynnie działają takie organizacje jak: Islamski Ruch Wschodniego Turkiestanu czy Organizacja Wyzwolenia Wschodniego Turkiestanu. Chińczycy próbują stłamsić waleczny naród, uciekając się do wszelkiego okrucieństwa oraz zakazu wstępu do meczetów. Naród Ujgurów nigdy nie porzucił marzeń o możliwości stworzenia własnego państwa, jednakże w przeciwieństwie do Tybetańczyków, mają ograniczony rozgłos. Ignorancja ze strony mediów może doprowadzić do ostatecznej klęski ich języka, kultury czy tożsamości narodowej. Konflikt w Czeczenii opiera się także na dążeniu narodu do uzyskania niepodległości, z drugiej zaś na dążeniu Rosji do kontrolowania Kaukazu. Wraz z rozpadem ZSRR, Czeczenii dostrzegli okazję do proklamowania swojej niepodległości, lecz sytuację narastających konfliktów wewnętrznych, zdołały wykorzystać w 1994 r. władze Rosji. Od tego czasu rozpoczęto walkę terrorystyczną z najeźdźcą. W kwietniu 2009 r. udało się Czeczenii uzyskać gwarancję ze strony rosyjskiej o końcu operacji wojskowej oraz wycofaniu wojsk, jednakże w dalszym ciągu na terenie republiki dochodzi do starć z bojownikami. Obszar Kaukazu to region wielkiego zróżnicowania etnicznego i wyznaniowego, co także jest przyczyną konfliktu zbrojnego. W dalszym ciągu w raportach międzynarodowych organizacji pojawiają się przerażające statystyki dotyczące tysięcy osób zamordowanych czy torturowanych. Baskonia jest krainą leżącą w północnej Hiszpanii nad Zatoką Biskajską, którą zamieszkuje przeszło 2,5 miliona Basków. Od prawie pięćdziesięciu lat istnieje konflikt o podłożu narodowościowym pomiędzy rdzennymi Baskami, uważającymi się za najstarszy naród Europy, a władzami w Madrycie. Za podstawę swojej odrębności Baskowie uważają euskarę, czyli język nie należący do języków indoeuropejskich. Należący niegdyś do Królestwa Kastylii, Baskowie cieszyli się przywilejami, lecz ich pozycja osłabła w XIX w. poprzez podział terytorium między Hiszpanię, a Francję. Od 1959 r. o prawa Basków walczy organizacja terrorystyczna – Kraj Basków i Wolność (ETA). Jej celem jest stworzenie niepodległej Baskonii, a metodami walki przeprowadzanie akcji terrorystycznych wymierzonych w stronę władz Hiszpanii i nie tylko. Baskowie uzyskali już kontrolę nad podatkami, edukacją czy kulturą. Rozbudowują lokalne uczelnie, w tym Aka¬demię Języka Baskijskiego. Powstały także Rady Kulturalne Kraju Basków i Bre¬tanii oraz Instytut Studiów Okcytanii. Pomimo wielu przywilejów, w dalszym ciągu radykalni członkowie ETA dążą do utworzenia odrębnego państwa. W ślad za Baskami podążają Katalończycy, którzy uzyskali status prowincji autonomicznej. 11 września jest uroczyście obchodzonym „Dniem Katalonii” i przy tej okazji gniewni Katalończycy wychodzą na ulicę, by manifestować swoją odrębność. Wywieszane są żółto-czerwone flagi i na każdym kroku podkreśla się różnice językowe. Niezależna stała się struktura administracyjna, czy policja, jednakże partia ERC dąży do całkowitej samodzielności regionu. W przeciwieństwie do ETA nie stosuje ona równie agresywnych rozwiązań, a stara się załagodzić spór na drodze negocjacji. Belgia jest wspólnym państwem francuskojęzycznych Walończyków i mówiących po holendersku Flamandów. W obecnych czasach wzajemna niechęć tych narodów narasta. Kraj został podzielony kulturowo pomiędzy północ (opartą na kulturze germańskiej) oraz południe (łacińskie). Należałoby się zastanowić czy Belgia to państwo narodowe zamieszkiwane przez Belgów, czy dwunarodowe państwo Walończyków i Flamandów? Obie społeczności wykazują odrębność nie tylko ze względu na język, ale także kulturę, media, edukację. Posługiwanie się trzema językami urzędowymi: francuskim, niderlandzkim, niemieckim oraz pięcioma flagami: Walonia, Bruksela, region germański, Belgia, Flandria; niesie za sobą wiele konfliktów. Romowie są narodem cygańskim wywodzącym się z Indii. Od IX w. wędrowali po świecie zarabiając handlem końmi czy muzykowaniem. Trudno jest dociec ile Romów żyje w czasach współczesnych. Określa się szacunkowo, że około 2-10 milionów zamieszkuje sześć kontynentów. Romowie są narodem interesującym ze względu na aspekt dochodzenia swoich praw. Jako jedyny współczesny naród, zgodzili się nie rościć sobie prawa do żadnego terytorium podczas V Kongresu w Pradze w 2000 r., na którym utworzono także Romski Parlament. Natomiast prawie trzydzieści lat wcześniej podczas I Światowego Kongresu Romów, naród cygański zaprezentował własną flagę oraz hymn, a także utworzył nazwę własną „Romowie”, w celu wyzbycia się negatywnego wydźwięku w słowie „Cygan”. Definicja narodu związana jest jednakże z poczuciem odrębności wobec innych wspólnot oraz przeświadczeniem o własnej wartości. Czy można jednakże stwierdzić, że wspólnota, która zrzeka się prawa do terytorium może być narodem? Romowie spełniają wszystkie inne cechy wyznaczone w definicji narodu oprócz tej jednej, a pomimo tego uznawane są za naród z odrębną kulturą, językiem, historią. W 1993 r. ONZ przyjęło Międzynarodową Unię Romów, która została uznana za członka – obserwatora. Naród cygański jest odzwierciedleniem nieścisłości definicji narodu, dlatego według Thomasa Eriksena doskonale wpisuje się w definicję protonarodu, gdyż nigdy nie posiadał własnego państwa. Narody od wielu wieków marzą o jednym – o własnym terytorium. Konflikty o podłożu ruchów narodowościowych mają różne przyczyny. Spór izraelsko-arabski ma charakter religijny, terytorialny oraz etniczny. Z kolei bezpośrednimi przyczynami konfliktu w Czeczenii oprócz różnic etnicznych i religijnych, są również zyski ekonomiczne, jakie czerpie Rosja, kontrolując Kaukaz. Tranzytowe położenie Czeczenii, wspomaga transport ropy i gazu z rejonu Morza Kaspijskiego do portów Morza Czarnego. Czeczenii, podobnie jak Kurdowie „przeklęci z powodu ropy”, płacą cenę za walory terytoriów, na których żyją. Obecnie także wielu Polaków zastanawia się: „czy Ślązacy mogą być narodem?” Uważam jednak, że kwestia uznania Śląska odrębnym państwem, byłaby zarówno niekorzystna dla Ślązaków, jak i Polaków. Ślązacy, podobnie jak Kaszubi, czy Górale są składową dużej ojczyzny – Polski. Państwo jest organizacją terytorialną, która daje narodowi ogromne poczucie bezpieczeństwa, stanowi czynnik konsolidujący społeczeństwo. W słowie „ojczyzna” wyraża się stosunek emocjonalny ludzi zamieszkujących dane ziemie, czego był świadomy nie tylko Adam Mickiewicz pisząc: ”Litwo! Ojczyzno moja!”, ale każdy członek wspólnoty narodowej.