
„Dzieje Ruinków” cz. I. „Mroczny kwiat”
W dalekiej galaktyce, na planecie SNU mieszkały sobie ruinki. Były to stworzonka niewielkie. Żywiły się szczątkami starych statków kosmicznych. Były malutkie: miały parę podłużnych uszu, duże różowe oczy, różowe, małe rączki i nóżki, a reszta ich ciała były koloru liliowego. Planeta SNU była zamieszkiwana przez księżniczki i ruinki. Każdy ruinek miał swoją księżniczkę. To były nietypowe księżniczki. Istniały jako roboty. Ale jakie śliczne roboty! Zrobione zostały niegdyś przez boga Ruina. W celu zapewnienia własnym dzieciom- ruinkom opiekunek.
W dalekiej galaktyce, na planecie SNU mieszkały sobie ruinki. Były to stworzonka niewielkie. Żywiły się szczątkami starych statków kosmicznych. Były malutkie: miały parę podłużnych uszu, duże różowe oczy, różowe, małe rączki i nóżki, a reszta ich ciała były koloru liliowego. Planeta SNU była zamieszkiwana przez księżniczki i ruinki. Każdy ruinek miał swoją księżniczkę. To były nietypowe księżniczki. Istniały jako roboty. Ale jakie śliczne roboty! Zrobione zostały niegdyś przez boga Ruina. W celu zapewnienia własnym dzieciom- ruinkom opiekunek. Księżniczki zwane Barbesami dawno posnęły, ponieważ ruinki po tym jak ojciec opuścił ich na zawsze wycwaniły się i jak mówiły- chciały być wolne i niezależne. Neg- wynalazca i chemik wynalazł środek nasenny- Nikr, zapewniający senność nawet na 1000 lat! Ruinki pousypiały wszystkie Barbesy. I mają taki plan by podawać Nikr (środek nasenny) po każdym przebudzeniu się opiekunki, czyli co 1000 lat. Ruinki żyją nawet 1000000 lat, więc nie będą miały problemu z Barbesami. Każdy miał swoją, wiec codzienny obowiązek każdego był taki, aby sprawdzić czy Barbi się nie budzi. Ruinków było mało, ponieważ większość walczyła o tereny, kilkadziesiąt pospadało (planeta SNU była płaską planetą), a jeszcze inne poumierały. Ale także dlatego, że te stworzonka to tylko rodzaj męski, wiec nie mogą się rozmnażać. Ich liczba wynosi obecnie 100 sztuk. Pewnej bardzo różowej nocy Akr (przywódca armii) i sama armia (licząca 10) wybrali się na polowanie (czyli poszukiwanie rozbitych statków). Szukali 4 noce i bez skutku. Pomachali białą flagą i wrócili. Tym razem musieli zadowolić resztę plemienia siarką. Był to bardzo kulturowy naród. Miał własną armię, świątynię, w której czcił ojca, zasady i prawa. I również park z pięknymi kwiatami (Osycyliami). Osycylie to różowo- liliowe kwiatki. Ich woń jest lecznicza (odkrył to oczywiście Neg). Świątynia też była różowa. Ruinki kochały ten kolor! Ruinki były bardziej ucywilizowanym narodem od np. Czunów czy Draków. Te plemiona żyły na poziomie średniowiecza. Natomiast ruinki przez ostatnie 100 lat to nawet założyły stację muzyczną-radio. Żyły w ciepłym klimacie. Pomimo to przez cały czas padał tu śnieg, który się nie topił (oczywiście różowy). Tej nocy panował mrok ogarniający cała krainę SNU. Po przebudzeniu się Akra i obudzeniu wszystkich (on to zawsze robił) zapanowała burza uczuć w duszach ruinków . Jedni płakali, inny pytali:- Dlaczego niebo nie jest różowe?! Afric- podróżnik i fizyk postanowił to sprawdzić. Był to bardzo dzielny kosmo- ludek. Wziął swoją teczkę z książkami i notes i pióro i wyruszył. Reszta ruinków nie wyspana i znużona tym wydarzeniem poszła spać. Ruinki są troszkę przewrotne – śpią w dzień, a w nocy nie. Natomiast Afric obszedł całą planetę, a na koniec zostawił park. Ponieważ odkąd powstał dzieją się tu różne rzeczy. I miał rację wśród ślicznych różowych Osycylii wzbijających się ponad śnieg spostrzegł czarny, duży kwiat. Próbował wyjaśnić sobie czy mogły wystąpić tu jakieś powiązania między niebem, a rośliną. Usiadł po turecku, wyją wszystkie swoje książki i zaczął kartkować stronnice…A tym czasem ruinki zaczęły martwić się długo nie wracającym Africem. Razem postanowili, iż z pomocą pośpieszy mu Neg. Gdy już był na miejscu zaczęli zastanawiać się wspólnie dlaczego tak jest. Afric przeczytał wszystkie swoje naukowe książki, a miał ich sporo. Ale niestety nic nie zalazł o powiązaniach takiego zjawiska. Natomiast Neg postanowił dobrze wybadać kwiat. Gdy badania nic nie wykazały udał się do radia „Słodki Sen”, które prowadził Kill i poprosił go, aby nadał informację o niebie i o badaniach. Później wrócił do Africa i po długich badaniach udał się ustalić główną przyczynę. Otóż: czarna Osycylia wysyła niewidzialne promienie, które wysoko nad planetą zamieniają się w gęsty pył i zasłaniają różowe niebo. Po tych analizach wrócili do reszty ruinków i oznajmili im to w jak najprostszy sposób. ( Afric i Neg mieli bardzo ścisłe umysły.) Na następny dzień udali się do radia i Kill przeczytał słuchaczom planety wytłumaczenie napisane przez umysły i skorektowane przez humanistę-Kora. Ale teraz pojawił się problem w jaki sposób odwrócić działanie „chwasta”. Na zebraniu ruinków ogrodnik Sel zaproponował, aby wyciąć kwiatka. Ale dla badaczy ten pomysł wydał się zbyt ryzykowny, ponieważ kwiat mógł być niebezpieczny. Więc nic nie ustalili i powołali brygadę ogrodniczo-naukową, by rozważyli rozwiązanie i propozycję mieszkańców planety. Gdy przyjechali zatwierdzili, że wytną kwiat, ale najpierw zabezpieczą teren. Ruinki bardzo denerwowały się, a miały czym, ponieważ istniało ryzyko zniszczenia planety całkowicie! Ale po zabezpieczeniu terenu ruinek w specjalnym kombinezonie wyciął kwiat. Zrobił to tak jakby to robił codziennie. Później wyrzucono Osycylię na końcu planety. Niebo znów przybrało kolor różowy. Zapanowały dni radości i różowości, a ten dzień nazwano „Dniem różowego nieba”. W radiu nadano audycję pt. „Mroczny kwiat”. Przeprowadzono także wywiad z brygadą, z badaczami i z wycinaczem. Później Africa i Nega ogłoszono bohaterami planety SNU. Wszystkie ruinki bardzo cieszyły się i świętowali razem z bohaterami pod różowym niebem. A jeśli chodzi o Barbesy to budziły się raz na 100 lat. Ale przecież nasi mali bohaterowie mieli Nikr.

