Przedwiośnie” – do czego dojrzał Cezary Baryka?Jak rozumiesz drogę dążenia do dojrzałości?

Przedwiośnie” – do czego dojrzał Cezary Baryka?Jak rozumiesz drogę dążenia do dojrzałości? Cezary Baryka, to główny bohater powieści S. Żeromskiego zatytułowanej „Przedwiośnie”, który w czasach rewolucji bolszewickiej w Baku, przechodząc różne fazy dojrzewania, próbuje odnaleźć swoją własną życiową drogę. Ten 14- letni chłopiec, dobrze ułożony i wychowany pod troskliwą opieką rodziców w inteligenckiej rodzinie, po wyjeździe ojca na wojnę, zmienia się radykalnie. Zafascynowany wolnością, korzysta z niej, oddając się uciechom młodzieńczego, beztroskiego życia, ignorując błagania matki.

Przedwiośnie” – do czego dojrzał Cezary Baryka?Jak rozumiesz drogę dążenia do dojrzałości?

Cezary Baryka, to główny bohater powieści S. Żeromskiego zatytułowanej „Przedwiośnie”, który w czasach rewolucji bolszewickiej w Baku, przechodząc różne fazy dojrzewania, próbuje odnaleźć swoją własną życiową drogę. Ten 14- letni chłopiec, dobrze ułożony i wychowany pod troskliwą opieką rodziców w inteligenckiej rodzinie, po wyjeździe ojca na wojnę, zmienia się radykalnie. Zafascynowany wolnością, korzysta z niej, oddając się uciechom młodzieńczego, beztroskiego życia, ignorując błagania matki. Spędza czas , obserwując rozwój wypadków w mieście. Bierze udział w mitingach i słucha przemówień rewolucjonistów. Przyswaja sobie słownik i pojęcia rewolucji. Obserwując bezprawie, okrucieństwo i krzywdy jakie niosą za sobą wydarzenia rewolucyjne ,zaczyna zastanawiać się nad sensem rewolucji. Dopiero jednak śmierć matki , kradzież obrączki z jej palca oraz widok zwłok pięknej Ormianki, powodują , że Cezary całkowicie zmienia swoje komunistyczne poglądy i krytycznie ocenia idee rewolucji. Zostawiony sam sobie, zaznaje biedy, cierpień moralnych i upokorzenia. Z koszmaru tego wyciąga go ojciec, namawiając go na wyjazd do Polski. Młodzieniec nie ma ochoty jechać do nieznanego mu kraju, który zna jedynie z opowiadań rodziców. Nie jest pewny swoich uczuć, bo nie czuje się ani Polakiem, ani Rosjaninem. W podjęciu decyzji przeszkadzają mu wspomnienia z dzieciństwa i więzi z komunistami. Ojciec, opowiadając mu o ukochanej ojczyźnie i podjętych tam pracach, które mają stworzyć lepszy i sprawiedliwy kraj ze szklanymi , wygodnymi domami dla wszystkich wzbudza w nim zainteresowanie Polską. Kiedy ojciec umiera nie, dojechawszy do ojczyzny , Cezary waha się, czy jechać dalej. Decyduje się jednak na dalszą podróż i kiedy dociera do celu, jest głęboko rozczarowany. W małym przygranicznym ,prowincjonalnym miasteczku widzi nędzę , odrapane rudery, lepianki tonące w błocie. Nigdzie nie ma szklanych domów, ani szczęśliwych ludzi. Ojczyzna nadal pozostaje mu obojętna i obca. Tu kończy się pewien etap w życiu młodego rewolucjonisty, który był świadkiem historycznych wydarzeń w Rosji, widział, jak na gruzach przeszłości powstaje nowy, inny świat. Polska to jednak inna rzeczywistość, w której Cezary próbuje się odnaleźć. Dzięki pomocy znajomego matki urządza się w Warszawie. Dostaje pracę w ministerstwie skarbu i zaczyna studia na medycynie. Przerywa je jednak, kiedy wybucha wojna polsko –rosyjska i bierze w niej czynny udział, jednak bez szczególnego przekonania o jej słuszności, trochę z przekory, porwany powszechnym zapałem. Tam, na wojnie, rodzi się w nim patriotyzm. Jest wzorowym żołnierzem, który wierzy w słuszność działań obronnych skierowanych przeciwko najeźdźcy, z którym jeszcze nie tak dawno sympatyzował. W czasie walk zaprzyjaźnia się z ziemianinem Hipolitem Wielosławskim i po wystąpieniu z wojska jedzie z nim do jego posiadłości w Nawłoci, gdzie obserwuje życie arystokracji, uczestnicząc w zabawach, polowaniach, spotkaniach towarzyskich i miłostkach. To beztroskie życie zakłóca Cezaremu obraz nędzy chłopskiej i dworskich komorników, dla których jedyną troską jest gromadzenie żywności , która pozwoli przetrwać zimę. Pamiętając niedawne zdarzenia z Rosji, zastanawiał się dlaczego ci biedacy nie buntują się przeciwko takiemu losowi i nie upominają się o swoje prawa w zbrojnej walce. Myśli takie pojawiają się jednak tylko na moment i znikają w wirze zabaw i romansów. Baryka po dłuższym pobycie na wsi wraca do stolicy. Tam ulega wpływom Szymona Gajowca, reprezentującego sfery rządowe, mającego swój program naprawy Polski i antypatycznego Antoniego Lulka, zapalonego komunisty, czującego nienawiść do nowej Polski. Dla tego fanatyka jedynym sposobem obalenia kapitalizmu jest rewolucja i wprowadzenie ustroju komunistycznego. Cezary, obserwując życie biedoty warszawskiej- Żydów i robotników ,widząc ich obskurne ,nędzne mieszkania, słuchając o prześladowaniach różnych narodowości i torturach stosowanych w czasie przesłuchań, przeżywa rozterki. Zastanawia się , kiedy ci, gnębieni ludzie zbuntują się przeciwko takiemu porządkowi świata. Znając tragiczny finał rosyjskiej rewolucji ,nie zgadza się jednak z poglądami komunistów ,występuje jako ich przeciwnik i nie wyobraża sobie, żeby klasa robotnicza ,żyjąca w nędzy, nieświadoma, przeżarta chorobami , mogła być czynnikiem odradzającym nową Polskę. Miotając się pomiędzy programem naprawy Gajowca, a fanatyzmem Lulka, jest wewnętrznie rozdarty. Zerwanie z Laurą również wpływa na jego stan emocjonalny i kiedy na ulicach Warszawy spotyka tłum manifestujących robotników, przyłącza się do nich, chociaż wcześniej zdawał się nie popierać komunistów. Jednak potem wychodzi przed tłum i sam idzie na jego czele. Jego odrębny strój uwidacznia, że nie czuje się częścią robotniczego tłumu, że idzie w swoim imieniu. Nie zna dobrego rozwiązania na aktualną sytuację, ale swoja postawą chce pokazać stan zagrożenia, jaki widzi w kraju. Jest przestrogą dla ludzi odpowiedzialnych za losy ojczyzny. Uważam, że Cezary Baryka jako człowiek doświadczony przez historię, kierował się w życiu bardziej namiętnościami i emocjami, a nie zdrowym rozsądkiem. Jako bohater dynamicznym zmienia się ,kształtuje własne poglądy i odkrywa swoją tożsamość narodową. W ostatniej scenie powieści, jest już dojrzałym, poważnym mężczyzną, który analizuje sytuację, wyciąga wnioski i stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. I chociaż nie ma jeszcze własnej drogi politycznej, umie odróżnić dobro od zła i jest człowiekiem wrażliwym na krzywdę ludzką i niesprawiedliwość. Żeromski pisząc powieść i ukazując wewnętrzny nieład kraju, lekkomyślność władz i nędzę ludu, pragnął przestrzec przed rewolucją i jej zgubnymi skutkami, a przedstawiając losy Cezarego Baryki pragnął pokazać dramat młodego pokolenia, które wierzyło, że nowe, wolne państwo, będzie domem wolności i sprawiedliwości społecznej.