poglądy polskich zwolenników wojny partyzanckiej w XIX wieku

Generał Wojciech Chrzanowski, O wojnie partyzanckiej – w książce określił zasady prowadzenia walki zbrojnej polegającej na połączeniu walk partyzanckich na tyłach wroga z działaniami wojsk regularnych – partyzantka stała się elementem pomocniczym wojny regularnej. Twierdził, że przy pomocy samej partyzantki nie można wyzwolić kraju. W swojej pracy dzielił kraj na prowincje, które miały podlegać Rządowi Narodowemu. Powstańczy naczelnicy prowincji mieli wyznaczyć dowódców oddziałów partyzanckich. Przyjął zasadę, że na 50 tysięcy mieszkańców należy powołać kompanię.

  1. Generał Wojciech Chrzanowski, O wojnie partyzanckiej – w książce określił zasady prowadzenia walki zbrojnej polegającej na połączeniu walk partyzanckich na tyłach wroga z działaniami wojsk regularnych – partyzantka stała się elementem pomocniczym wojny regularnej. Twierdził, że przy pomocy samej partyzantki nie można wyzwolić kraju. W swojej pracy dzielił kraj na prowincje, które miały podlegać Rządowi Narodowemu. Powstańczy naczelnicy prowincji mieli wyznaczyć dowódców oddziałów partyzanckich. Przyjął zasadę, że na 50 tysięcy mieszkańców należy powołać kompanię. W czasie powstania planował powołanie 400 kampanii powstańczych ubranych w ubrania wiejskie, by na wypadek rozsypki i po ukryciu broni nie mieli znaków wojskowych i mogli zmieszać się z chłopami. Taktykę działań partyzanckich oparł na systemie hiszpańskich ‘gerylasów’ (partyzant hiszpański; określenie stosowane zwłaszcza do partyzantów walczących z okupacją francuskoa. 1808-1814), preferując unikanie decydujących bitew, stosowanie zaskoczenia, napad i zasadzkę, dywersję – przecinanie linii komunikacyjnych niszczenie mostów, magazynów, dróg, przejmowanie łączników, żołnierzy, niszczenie małych oddziałów.
  2. Karol Stolzman, Partyzantka czyli wojna dla ludów powstających - najwłaściwsza (1844). Stolzman rozwinął koncepcję Giuseppe Mazziniego w odniesieniu do wojny partyzanckiej. Uważał on, że wojna partyzancka polega na tym, że jej centrum jest wszędzie, stąd strefa działania jest nieograniczona, poparta przez lud, może być drogą do powstania i wyzwolenia kraju. Odrzucał woję regularną w czasie powstania. Powstanie – jego zdaniem – winny rozpocząć oddziały „pierwiastkowe” w sile 100 żołnierzy, które miały uderzyć na lokalne garnizony carskie, dając tym sygnał do powstania powszechnego mas narodu. Emisariuse powstańczy mieli dotrzeć do chłopów z manifestem Rządu Narodowego. Oddziały partyzanckie przez zasadzki, napady, potyczki, akcje dywersji na komunikację, miały szarpać wroga grzie się da i jak się da w celu zmuszenia go do „strawienia samego siebie”, odcięcia go od bazy żywności i wyczerpania furażu i przez obrócenie terenu w pustynię. Był zwolennikiem „bezkompromisowej walki i spalonej ziemi”. Dopiero po wyniszczeniu przeciwnika zamierzał łączyć powstańcze siły w większe jednostki – oddziały partyzanckie, by podjąć wojnę regularną i ostatecznie pokonać zaborcę.
  3. Gen. Józef Bem – O powstaniu narodowym w Polsce. Stał on na stanowisku, że ze względu na brak narodowej armii w czasue wybuchu powstania musi być ono z natury rzeczy wojną partyzancką. Był zwolennikiem ścisłego powiązania partyzantki z działaniami regularnymi. Zdaniem Bema powstanie winno wybuchnąć w całym kraju jednocześnie, tj. w momencie przybycia z zagranicy trzech oddziałów wojsk regularnych tzw. Kolumn ruchomych. Kolumny te, wyruszając w trzech kierunkach miały zorganizować powstania miejscowe, utworzyć nowe kolumny, rozszerzając powstanie na cały kraj. Bem sądził, że w ten sposób siły powstańcze osiągną stan 1 mln 120 tysięcy żołnierzy, którzy będą w stanie pokonać wroga. Bem zakładał również przejście wojny partyzanckej w pierwszym okresie powstania do walk regularnych wojsk.