
Kleopatra IV
Kobiety już od starożytności wykorzystywały swoje wdzięki do oddziaływania na mężczyzn. Ich motywacja, i sposób w jaki tego dokonywały były bardzo różne, tak jak wiek uwodzicielek. W niektórych kulturach cieleność kobiet i emanowanie wdziękiem było wręcz porządane. W innych zaś rola kobiety sprowadzała się do opieki nad mężem i dziećmi, potrzymywaniem ogniska domowego, w poź niejszy epok arystokratki miały się także dobrze prezentować, ale tylko u boku męża, a inne przejawy seksualności były źle postrzegane.
Kobiety już od starożytności wykorzystywały swoje wdzięki do oddziaływania na mężczyzn. Ich motywacja, i sposób w jaki tego dokonywały były bardzo różne, tak jak wiek uwodzicielek. W niektórych kulturach cieleność kobiet i emanowanie wdziękiem było wręcz porządane. W innych zaś rola kobiety sprowadzała się do opieki nad mężem i dziećmi, potrzymywaniem ogniska domowego, w poź niejszy epok arystokratki miały się także dobrze prezentować, ale tylko u boku męża, a inne przejawy seksualności były źle postrzegane.Zacznijmy jednak od samego początku. W starożytności już pojawia się Kleopatra VII,która przede wszystkim była Egipcjanką, a więc kobietą wychowaną w kulturze, w której cielesność, uwodzenie i erotyka od wieków stanowiły jeden z codziennych aspektów życia, i to każdej grupy społecznej. Niełatwo wśród starożytnych cywilizacji znaleźć taką, gdzie kobiety mogłyby prowadzić równie swobodne życie i decydować o swoich sprawach, również w kwestii doboru partnerów, jak w kraju nad Nilem. Niestety niewiele pozostało do naszych czasów źródeł tyczących się staroegipskiej zmysłowości – a skoro o tym mowa, niewiele mamy również źródeł dotyczących życia samych Egipcjanek, a jeżeli już, to widziane są one zazwyczaj oczyma mężczyzn, głównych kreatorów zarówno przekazu pisanego, jak i dzieł sztuki. Przyjrzyjmy się zatem obrazowi egipskiej kobiety zmysłowej i uwodzicielskiej, ideałowi piękna epoki faraonów.Począwszy od najwcześniejszych czasów i przez cały okres historii starożytnego Egiptu kobiece ciało nigdy nie było uważane za coś wstydliwego, co należy ukrywać – przeciwnie, zarówno codzienne, jak i wyjściowe stroje służyły przede wszystkim podkreślaniu jego wdzięków. Najpopularniejszym strojem, pojawiającym się na przedstawieniach wszelakich kobiet (nie wyłączając królowych i bogiń) była długa suknia na szerokich ramiączkach, opinająca ciało i uwypuklająca jego kształty, zwłaszcza pośladki, uda i brzuch. Nie był to projekt skomplikowany – powstawał poprzez zszycie prostokątnego kawałka materiału tak, aby tworzył tubę, zaczynającą się nad lub pod biustem, a sięgającą aż do kostek. Piersi czasem były zakryte ramiączkami, czasem zaś nagie. Chociaż pochodzące z wykopalisk archeologicznych pozostałości kobiecych szat w rzeczywistości wydają się luźniejsze i bardziej okrywające niż chcieliby je widzieć artyści, pozostaje niewątpliwie faktem, że widok gołych piersi nie był dla starożytnych Egipcjan ani gorszący, ani niezwykły, gdyż zarówno zwyczajne kobiety, jak i boginie często przedstawiane są w ten sposób.
