
Ocena panowania wybranego króla elekcyjnego wraz z uzasadnieniem.
Jan III Sobieski Z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski. Obrońca Wiary. W osobie Sobieskiego na tronie polskim zasiadł nie tylko znakomity wódz, ale i wybitny mąż stanu. Człowiek o szerokich horyzontach. Jan III był twórcą oryginalnych i dalekosiężnych planów politycznych; niektórzy określają go jako wielkiego wizjonera. Jan III Sobieski pojawił się na scenie politycznej około 1665 r. walcząc przeciw rokoszowi Lubomirskiego.
Jan III Sobieski Z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski. Obrońca Wiary.
W osobie Sobieskiego na tronie polskim zasiadł nie tylko znakomity wódz, ale i wybitny mąż stanu. Człowiek o szerokich horyzontach. Jan III był twórcą oryginalnych i dalekosiężnych planów politycznych; niektórzy określają go jako wielkiego wizjonera. Jan III Sobieski pojawił się na scenie politycznej około 1665 r. walcząc przeciw rokoszowi Lubomirskiego. Po abdykacji Jana Kazimierza znalazł się w profrancuskim obozie szlacheckim i był przeciwnikiem Wiśniowieckiego. Wobec nadciągającego niebezpieczeństwa tureckiego wyruszył na Ukrainę i nie tylko rozbił główny obóz tatarski, ale także uwolnił z jasyru 10 tys. ludzi. Rok później przedstawił plan kontrofensywy przeciw Turcji, która zakończyła się słynnym zwycięstwem pod Chocimiem w 1673 r.
Zwycięstwo to sprawiło, że na elekcji w maju 1674 r. niemal jednogłośnie został okrzyknięty królem. Odłożył jednak koronację na dwa lata i wyruszył na Ukrainę, gdzie z rąk tureckich odebrał Bar, Mohylów, Kalnik i Bracław, a w 1675 r. obronił przed ich atakiem Lwów. Odebrał Turkom prawie wszystkie ziemie polskie poza Kamieńcem Podolskim. W 1676 r., już jako król znów ruszył na Ukrainę i pod Żórawnem zatrzymał Turków i zmusił ich do rozejmu – Polska nie odzyskała Kamieńca, ale nie musiała już płacić haraczu. W roku koronacji udało mu się także przeforsować ustawę o utworzeniu 100-tysięcznej armii.
Król Jan III Sobieski to niewątpliwie jeden z najlepszych wodzów w XVII-wiecznej Polsce i wielki talent strategiczny. Jedyne co można zarzucić Sobieskiemu to fakt, że zabrakło mu odwagi do podjęcia niezbędnych reform państwa. Nie udało mu się m.in. przeprowadzić planowanych reform ustrojowych – ograniczenia liberum veto oraz zapewnienia skutecznego ściągania podatków. Sobieski nie umiał poradzić sobie z magnaterią (nie pochodził z arystokratycznego rodu, więc nie mógł liczyć na poparcie możnych rodów), która ustawicznie zrywała sejm, uniemożliwiała wprowadzenie jakichkolwiek zmian, a także zapewnienie tronu synowi Jana - Jakubowi Sobieskiemu.
Największy sukces jego panowania, bitwa pod Wiedniem, stanowiła przełom w dziejach Europy - odtąt islam zaczał stopniowo odpuszczać od ataków na Europę. Sobieski zapisał się jako jeden z ostatnich i dla wielu największy z obrońców „przedmurza” chrześcijaństwa i Starego Kontynentu. Zmagania Rzeczpospolitej z sułtanem zakończył pokój karłowicki w roku 1699.
Uważam Jana III Sobieskiego za naprawdę niesamowitego dowódcę wojskowego. Pomimo to że wojny były wyczerpujące dla gospodarki Rzeczypospolitej udało mu się doprowadzić wręcz do statusu legendarnego polską elitarną kawalerię – husarię. Jego zwycięstwa przyczyniły się nie tylko do ochrony kraju, ale również całej Europy. W trakcie wszystkich wojen zawsze wykazywał tlent dowódczy i świetny zmysł taktyczny co stawia go w panteonie największych dowódców. Co więcej rozumiał również potrzebę reformacji wewnętrznej kraju. Jego ustroju politycznego i stylu prowadzenia polityki ogólnie.
Niestety, co w moich oczach zasługuje na naganę nie wprowadził tych reform. Wykazał się niekonsekwencją w działaniach, przez co ostatecznie jego panowanie nie przyniosło zamierzanych skutków. Reformy państwa nie przeprowadzono, a śmiałe koncepcje polityki zaagranicznej legły w gruzach. Co więcej państwo było wyczerpane po przeciągających się wojnach z Turcją. Nie można oczywiście zwalać na Jana III całej winy, bowiem olbrzymią przeszkodą właściwie nie do pokonania okazała się postawa narodu szlacheckiego. Magnaci ustawicznie zrywali obrady sejmu uniemożliwiając przeprowadzenie jakichkolwiek reform. Dodatkowo nieszczęśliwy przypadek chciał, że król nie pochodził z jakiegoś wysokiego rodu więc nie miał dużych wpływów u magnaterii.
Podsumowując Jan III Sobieski był świetnym wojskowym i dowódcą, jednakże, jako iż nie ma ludzi doskonałych, nie miał głowy do zarządzania państwem jako instytucją polityczną. Nie miał odpowiednich wpływów, posłuchu wśród poddanych i konsekwentności koniecznej u króla, szczególnie w czasach demokracjii szlacheckiej. Ostatecznie całokształt jego panowania pokazuje więc, że bardziej nadawałby się on na generała, aniżeli na króla.
