
Czy obowiązkowa składka ZUS ogranicza wolność gospodarczą?
Obowiązkowa składka ZUS ogranicza wolność gospodarczą Podstawa prawna W myśl art. 13, ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r., „obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby prowadzące pozarolniczą działalność — od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności, z wyłączeniem okresu, na który wykonywanie działalności zostało zawieszone na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej oraz osoby współpracujące — od dnia rozpoczęcia współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej albo umowy zlecenia do dnia zakończenia tej współpracy”.
Obowiązkowa składka ZUS ogranicza wolność gospodarczą Podstawa prawna W myśl art. 13, ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dnia 13 października 1998 r., „obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby prowadzące pozarolniczą działalność — od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności, z wyłączeniem okresu, na który wykonywanie działalności zostało zawieszone na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej oraz osoby współpracujące — od dnia rozpoczęcia współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej albo umowy zlecenia do dnia zakończenia tej współpracy”. Koszmar polskiego przedsiębiorcy Zgodnie z powyższym, Polscy przedsiębiorcy w chwili rozpoczęcia działalności zobowiązani są do odprowadzania do ZUS-u składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe, zdrowotne oraz składki na Fundusz Pracy. Ponad 45 tysięcy urzędników pilnuje, żeby co miesiąc każdy z nich przekazał pod przymusem, ponad 1000 zł obowiązkowej należności, nie zważając na to czy uzyskał on przychód, czy poniósł stratę. W przypadku przedsiębiorców zatrudniających inne osoby, dochodzą jeszcze składki odprowadzane za każdego pracownika, w wysokości co najmniej 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Przepis ten sprawia, że tysiące przedsiębiorczych ludzi, którzy mogli założyć własny biznes, nigdy się na to nie zdecydują, ponieważ nie będą mieli z czego opłacać obowiązkowych składek ZUS. Dlaczego ustawodawca uważa, że w ten sposób troszczy się o naszą przyszłość, twierdząc, że sami nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć swojej emerytury? Przecież potrafimy i chcemy zakładać nowoczesne firmy, budować dobre polskie marki i tworzyć nowe miejsca pracy. Tymczasem na szyi przedsiębiorców zaciska się „finansową pętlę”, która ogranicza rozwój polskiej przedsiębiorczości. Obowiązkowa składka ZUS niezgodna z Konstytucją Dlaczego składki ZUZ są obowiązkowe? Przecież Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie narzuca na nas obowiązku uczestniczenia w systemie ubezpieczeń emerytalnych i rentowych, a wręcz przeciwnie, mówi o dobrowolnym ubezpieczaniu się. Daje na w ten sposób „prawo do zabezpieczenia społecznego” (art. 67), a „prawo” w języku polskim oznacza wolność zachowania, dlatego jest przywilejem, a nie obowiązkiem. Konieczność odprowadzania składek do ZUS-u określa dopiero ustawa o ubezpieczeniach społecznych, która formalnie rzecz biorąc, jest aktem prawnym niższego rzędu i powinna być zgodna z konstytucją. Wobec tego, jeżeli konstytucja daje nam do czegoś prawo, to regulacje prawne mogą to jedynie dokładniej sprecyzować. Nie powinny natomiast w żaden sposób podważać istoty i przesłania jakie niesie ustawa zasadnicza, zamieniając przywileje w obowiązki, ponieważ tym sposobem tworzy się prawo ponad prawem. Ograniczenie wolności gospodarczej Wolność gospodarczą rozumiemy jako zagwarantowaną przez prawo swobodę podejmowania działań gospodarczych, ich organizowania i prowadzenia. Teoretycznie jest ona zapewniona przez Konstytucję (art. 20), ale w praktyce rzecz się ma zupełnie inaczej. Polscy przedsiębiorcy ograniczani są setkami przepisów, często tak skomplikowanych, a nawet sprzecznych ze sobą, że nawet eksperci w poszczególnych urzędach inaczej je interpretują! W znaczeniu ekonomicznym jest ona interpretowana jako warunek istnienia i funkcjonowania gospodarki rynkowej, oznaczając możliwość dokonywania własnych wyborów, nieograniczone możliwości obywateli do podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej, a także co istotne, ochronę prywatnej własności. Wolność gospodarcza jest w naszym kraju ograniczana kilkoma czynnikami, a jednym z nich jest z całą pewnością regulacja prawna, nakładająca na przedsiębiorców obowiązek opłacania składek ZUS. Jest to przepis bardzo uciążliwy dla większości polskich przedsiębiorstw, nie tylko tych małych, czy sezonowych, a składki ZUS są jednym z największych problemów, z jakimi borykają się współcześni przedsiębiorcy. Przesadnie ograniczające regulacje prawne, nie są zgodne z naturą Polaków, dlatego od lat potrafimy je skutecznie omijać, a czasem nawet stawiać im czynny opór. Polscy przedsiębiorcy kombinują na wszelkie sposoby, żeby nie płacić ZUS-u, a efektem tego jest najczęściej zawieranie z pracownikami tzw. „umów śmieciowych” lub co najgorzej „praca na czarno”. Jeśli już zdecydują się na zatrudnienie pracownika, to większość z nich zawiera umowy w niepełnym wymiarze czasu i opłaca składki od minimalnego wynagrodzenia. Bez wątpienia, nielegalne zatrudnianie jest naganne, niemniej jednak często jest tak, że pracodawca i pracownik nie widzą innego rozwiązania. Ciągłe podwyższanie, i tak już bardzo wysokich składek ZUS i uporczywe kontrolowanie przedsiębiorców, sprawia, że rosną koszty pracy, a w efekcie jeszcze więcej osób trafia na zasiłek dla bezrobotnych, a przedsiębiorstwa próbują uciekać z „szarą strefę” gospodarki. Rzeczywista potrzeba, czy nierealna wizja Idąc za słowami Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, uświadamiamy sobie, że „wolność potrzebna jest gospodarce jak tlen do życia. Dlatego każda ustawa ograniczająca tę wolność powinna być przez prezydenta zawetowana. Jeśli nie będzie wolności, nie wykorzystamy ogromnego potencjału przedsiębiorczości, jaki drzemie w społeczeństwie.” W interesie każdego kraju powinno być przeciwstawianie się wszelkim próbom ograniczania wolności gospodarczej, jak koncesje, monopole, zezwolenia czy wyżej prezentowane regulacje prawne. To one powodują, że oferuje nam się towary i usługi złej jakości, że rosną ceny, że nie mamy możliwości wyboru. Zwiększają koszty zarówno dla konsumentów jak i dla przedsiębiorców, hamując tym sposobem postęp technologiczny. Wydaje się, że lekarstwem na problemy polskich przedsiębiorców byłaby wolność dysponowania własnymi dochodami, która z pewnością zwiększyłaby skalę inwestycji, a tym samym spowodowała tworzenie nowych miejsc pracy. Jest to piękna wizja, choć wydaje się być nierealna, dopóki Polską rządzą socjaliści.
