Porównaj motyw zbrodni i kreacje bohaterów przedstawionych w balladzie „Lilije” Adama Mickiewicza i piosence „Historia pewnej miłości” Kazika Staszewskiego.

Motyw zbrodni jest prawdopodobnie najchętniej obok motywu miłości poruszanym tematem zarówno przez literaturę jak i inne dziedziny sztuki. Każdy zbrodniarz ma swoje motywy, którymi się kieruje. Niewątpliwie kara jest konsekwencją winy. W zależności od popełnionego przewinienia człowiek w taki, a nie w inny sposób płaci za swój błąd. Pisarze prezentują w swych dziełach zarówno popełnione z zimną krwią zbrodnie jak i czyny, których dopuszczano się w afekcie. Są też dzieła poświęcone tym zbrodniarzom, którzy popełniając swoje czyny sądzą, że nigdy nic nie wyjdzie na światło dzienne, że nikt niczego się nie dowie.

Motyw zbrodni jest prawdopodobnie najchętniej obok motywu miłości poruszanym tematem zarówno przez literaturę jak i inne dziedziny sztuki. Każdy zbrodniarz ma swoje motywy, którymi się kieruje. Niewątpliwie kara jest konsekwencją winy. W zależności od popełnionego przewinienia człowiek w taki, a nie w inny sposób płaci za swój błąd. Pisarze prezentują w swych dziełach zarówno popełnione z zimną krwią zbrodnie jak i czyny, których dopuszczano się w afekcie. Są też dzieła poświęcone tym zbrodniarzom, którzy popełniając swoje czyny sądzą, że nigdy nic nie wyjdzie na światło dzienne, że nikt niczego się nie dowie. Co powoduje, że człowiek decyduje się odrzucić kodeks moralny i zostać zbrodniarzem? Czy jest to żądza władzy, bogactwa, a może coś innego? Jakie konsekwencje pociąga za sobą zabicie drugiego człowieka? Literatura od setek lat próbuje odpowiedzieć na te pytania. Ballada „Lilije” Adama Mickiewicza toczy się w średniowieczu za czasów Bolesława Śmiałego. Mąż powracający razem ze swoimi dwoma braćmi z wojny (wyprawa na Kijów), chciał spotkać się jak najprędzej ze swą żoną, więc wyprzedził braci i pojechał do domu. Kobieta zabiła małżonka, gdyż nie chciała, aby ten dowiedział się o jej niewierności jakiej dopuściła się w czasie jego nieobecności. Następnie głęboko w ziemi zakopała jego ciało, zaś na grobie zasadziła lilie. Jednak wyrzuty sumienia nie przestawały ją dręczyć, dlatego postanowiła udać się do pustelnika, wyznać mu swoją winę i otrzymać rozgrzeszenie. Bała się bowiem, że nigdy nie osiągnie przez to co zrobiła wieczystego szczęścia w niebie. Starzec zapewnił ją, iż może być spokojna, gdyż zbrodnia nie wyjdzie na jaw: „Bo takie sądy boże, Iż co ty zrobisz skrycie, Mąż tylko wydać może; A mąż twój stracił życie." Dzieci przestały pytać o ojca jak i jego bracia pogodzili się ze śmiercią. W zamian sami zaczęli ubiegać się o rękę swej bratowej. Wdowa nie wiedziała którego z braci wybrać, dlatego udała się do pustelnika aby kolejny raz jej poradził. Starzec zdradził wdowie, iż może wskrzesić jej zmarłego męża, jednak bohaterka nie zgodziła się na to, gdyż wciąż była dręczona wyrzutami sumienia:

„Choć mąż zginął od roku, Ja go wskrzeszę dziś jeszcze.”

Zatem pustelnik doradził jej, aby obydwaj bracia w dniu ślubu upletli wianki z wybranych przez siebie kwiatów i złożyli je na ołtarzu. Ten z mężczyzn, którego wianek wybierze zostanie jej mężem. Wdowa więc zrobiła tak jak to jej pustelnik poradził. Gdy wybrała jeden z wianków, między braćmi doszło do awantury. W czasie owej kłótni w drzwiach cerkwi pojawia się widmo zamordowanego męża, który sprawiedliwie karze zbrodniarzy. Cała kaplica razem z niewierną żoną i braćmi – zdrajcami zapada się pod ziemię, zaś na jej gruzach rosną lilie. W balladzie autor wykorzystał motywy ludowe, a także ludową fantastykę. W dziele tym przeplatają się ze sobą dwa światy: świat wydarzeń realistycznych ze światem upiorów, mar nocnych i tajemniczych wydarzeń. Pisarz ukazał jak okrutną karą mogą być wyrzuty sumienia doprowadzające winowajcę do obłędu. Morderczyni popełnia winę, której konsekwencją jest kara – zawalenie się cerkwi. Zerwanie z kodeksem moralnym zawsze poniesie za sobą złe skutki. O motywie zbrodni i kary mówi również piosenka napisana przez Kazika Staszewskiego pt. „Historia prawdziwej miłości”. Jest to bardzo emocjonalny utwór, który opowiada o dziewczynie której zmarł ojciec. Osierocił ją. Młoda kobieta bardzo to przeżyła:

„Płakała po nocach, a i proszki połykała”.

Pewnego razu zdarzyła się jej bardzo przykra historia. Źle zamknęła drzwi, a do jej domu wszedł pijany mężczyzna który zgwałcił dziewczynę:

„W sieni stała się kobietą, ale wbrew swej woli” .

Skrzywdzona prosiła Boga by mężczyźnie stało się coś złego. Okazało się, że została wysłuchana. Niedługo potem został pobity przez trzech „żuli”. W wyniku czego zmarł. Jak każdy człowiek tak i ona chciała kiedykolwiek aby ktoś dał jej poczucie bezpieczeństwa, miłość i ciepło ogniska domowego. Raz stojąc po mleko zagadał do niej chłopak, którego już nie raz widziała, wydawał jej się lepszy niż inni, niż ci wszyscy menele. Tak się zdarzyło, że pobrali się i urodziła im się córeczka. Później nie było już tak kolorowo. Zaczął ją bić:

„I tłukł ją jak worek im dłużej byli razem”. Sytuacje się powtarzały, minęło parę lat. Dla każdego stało się to czymś zwyczajnym. Sąsiedzi wiedzieli co dzieje się w ich domu lecz mimo to nie reagowali. Z biegiem czasu kobieta była coraz starsza ale za każdym razem bała się, gdy słyszała kroki zbliżającego się męża. Pewnej nocy gdy zaległ nieprzytomny, zabiła go nożem. Poniosła karę. Została zabrana przez radiowóz, a jej córka została w tym mieszkaniu sama: „Aż pewnej nocy gdy zaległ nieprzytomny Zarżnęła go nożem do krojenia chabaniny Radiowóz ją zabrał nazajutrz rano Tylko córka jej została w tym mieszkaniu sama…”. Żona popełnia zbrodnie, a jak wiadomo „nie ma zbrodni doskonałej” więc tak jak to bywa zawsze zostaje za to ukarana. Kobieta nie mogła już wytrzymać ciągłych kłótni i znęcania się na niej. Była bezsilna psychicznie. Nigdy w życiu nikt nie dał jej szczęścia, poczucia bezpieczeństwa, nikt jej nie doceniał. Miała bardzo niskie poczucie własnej wartości. Najpierw zakochana w mężu teraz zmuszona do popełnienia morderstwa. W obu utworach ukazany jest motyw zbrodni, której konsekwencją jest kara. Nie można natomiast powiedzieć, że oba motywy są takie same. Jeden przedstawia żonę która aby uniknąć kary męża, zabija go, aby nie dowiedział się o jej niewierności. W konsekwencji i tak dosięga ją sprawiedliwość. To rodzaj błędnego koła. Bohaterka była skazana od początku na karę. Drugi motyw zbrodni jest raczej spowodowany tym, że kobieta nie wytrzymała, pękło w niej coś. Nie mogła dłużej tak żyć. Chciała może poniekąd chronić córkę. W każdym razie żona została zmuszona do zamordowania męża. Niestety musiała ponieść karę, ale nie żałowała tego co zrobiła, nawet można powiedzieć, że trochę się dzięki temu uspokoiła. Już nikt jej nie zagrażał. Oczywiście oba utwory pisane były w innych epokach (średniowiecze i czasy współczesne) co powoduje, że inaczej ukazywane były realia życiowe. W średniowieczu ludowa wiara w sprawiedliwość nakazuje, by wszystkie przewinienia i zbrodnie zostały należycie ukarane. Sprawiedliwość wymierzają siły nadprzyrodzone, bo sami skrzywdzeni nie mogą upomnieć się o zadośćuczynienie za swoje krzywdy, w czasach współczesnych karę wymierzają ludzie.