
Dziecibójstwo kiedyś i dziś
Wstęp Wydawać by się mogło, że matczyna miłość zawsze jest czymś doskonałym, tymczasem psychika człowieka bywa nieodgadniona i zaskakująca. Dzieciobójstwo to przykład nietypowego zachowania matki względem jej dziecka. Monografia ta stanowi jurydyczną analizę dzieciobójstwa, które zostało stypizowane w przepisie art. 149 k.k. Sprawa dzieciobójstwa jest złożona, a wiele związanych z nim kwestii wzbudza duże kontrowersje. Dzieciobójstwo jest jednym z tych czynów, którego ocena na przestrzeni wieków przeszła wielką metamorfozę od czynu akceptowanego jako kontrola liczebności grupy społecznej czy też jej zdrowia, przez czyn zarezerwowany dla rodziców dziecka, a następnie poprzez przestępstwo szczególnie haniebne, popełnione na niewinnej i bezbronnej osobie, aż do jednego z typów zabójstw lub zabójstwa typu uprzywilejowanego, gdy jest popełnione w czasie porodu i pod wpływem jego przebiegu.
Wstęp Wydawać by się mogło, że matczyna miłość zawsze jest czymś doskonałym, tymczasem psychika człowieka bywa nieodgadniona i zaskakująca. Dzieciobójstwo to przykład nietypowego zachowania matki względem jej dziecka. Monografia ta stanowi jurydyczną analizę dzieciobójstwa, które zostało stypizowane w przepisie art. 149 k.k. Sprawa dzieciobójstwa jest złożona, a wiele związanych z nim kwestii wzbudza duże kontrowersje. Dzieciobójstwo jest jednym z tych czynów, którego ocena na przestrzeni wieków przeszła wielką metamorfozę od czynu akceptowanego jako kontrola liczebności grupy społecznej czy też jej zdrowia, przez czyn zarezerwowany dla rodziców dziecka, a następnie poprzez przestępstwo szczególnie haniebne, popełnione na niewinnej i bezbronnej osobie, aż do jednego z typów zabójstw lub zabójstwa typu uprzywilejowanego, gdy jest popełnione w czasie porodu i pod wpływem jego przebiegu. Zgodnie z twierdzeniem Jarosława Utrat-Mileckiego kara jest jednym ze sposobów radzenia sobie z próbami negowania obowiązujących wzorów i utrzymania de facto istniejącego wzoru kulturowego. Wobec powyższego należy się przyjrzeć jak owa kara, za ten sam czyn, kształtowała się na przestrzeni wieków i w jaki sposób była wykonywana. Do napisania niniejszej pracy skłoniła mnie chęć dowiedzenia się zarysu, motywów i kar jakie są stosowane w polskim prawie za dzieciobójstwo. Moja praca składa się z pięciu rozdziałów, gdzie prezentowane są informacje teoretyczne, historyczne i analiza badań akt prokuratorskich i sądowych.
Rozdział I Kształtowanie się odpowiedzialności karnej za dzieciobójstwo 1.1. Geneza i ewolucja odpowiedzialności za dzieciobójstwo w polskim prawie karnym Kara kryminalna to działanie społeczne, które w imieniu zarówno osób dotkniętych przestępstwem, jak i całej zbiorowości zmierzają do przywrócenia zakłóconego ładu społecznego, przywrócenia poczucia bezpieczeństwa oraz zadośćuczynienia pokrzywdzonym. Z jednej strony kara ma być sprawiedliwą, w rozumieniu organów państwowych które ją stosują, odpłatą za czyn, a jednocześnie ma odstraszyć innych od łamania norm. Ma także podkreślać hierarchię ważności tych norm. Wobec powyższego śledząc stosowanie kar za dzieciobójstwo na przestrzeni wieków można wyciągnąć wnioski na temat tego, jakie znaczenie nadawano temu czynowi i czy w każdej epoce godził on w interesy społeczności, w której żyła dzieciobójczyni. Stanowiska były skrajne: od przyzwolenia na taki proceder, a nawet popierania go, aż po okrutne kary cielesne za zabicie dziecka, włącznie z karą śmierci. W Polsce średniowiecznej surowo karano dzieciobójczynie. Do XIII w. karą za dzieciobójstwo była główszczyzna. Wyjątek stanowił rejon Mazowsza, gdzie kobietę pozywano na rozprawę sądową tylko wtedy, gdy zbrodnia, jakiej się dopuściła, została publicznie ogłoszona. Zarządzenie ustalające podobne reguły w 1482 r. wprowadził książę Bolesław V dla ziemi zakroczymskiej. Na ziemiach polskich zastosowanie miała także Constitutio Criminalis Carolina z 1532 r. Artykuł 132 tego kodeksu przewidywał karę śmierci lub karę cielesną dla matki, która porzuciła swoje nowo narodzone dziecko, w wyniku czego nastąpił jego zgon. Gdy porzucone dziecko przeżyło, matkę należało surowo ukarać, lecz nie pozbawiać jej życia. W ówczesnych dokumentach polscy sędziowie zwykle posługiwali się nazwą „Sakson". Skrót ten nie wskazywał na Zwierciadło Saskie, lecz na kodeks karny cesarza Karola V. Ta potoczna nazwa przyjęła się w kilkusetletniej tradycji stosowania Zwierciadła, a także kolejnego prawa niemieckiego. Na Śląsku zastosowanie znalazła przeróbka Constitutio Criminalis Carolina napisana przez Bartłomieja Groickiego w 1559 r. Nowy kodeks zatytułowano: Ten postepek wybran iest s Praw Cesarskich, który Karolus V Cesarz kazał wydać… W skrócie nazywano go „Postępkiem z praw cesarskich". Zgodnie z art. 8 kodeksu podejrzaną kobietę należało najpierw poddać oględzinom, a następnie wezwać „stare i doświadczone baby", których zeznania przesądzały o uznaniu oskarżonej za winną lub niewinną. Przeróbka Groickiego za krewnobójstwo, w tym także za dzieciobójstwo, przewidywała okrutną karę utopienia w worku wypełnionym takimi zwierzętami, jak pies, kogut, małpa i jaszczurka, symbolizującymi „brzydotę uczynku" Na terenie Małopolski w latach 1554–1646 odnotowano postępowanie w 20 sprawach o dzieciobójstwo. Procesy te dotyczyły wyłącznie nieślubnych matek. Na śmierć skazano łącznie siedem kobiet z Krakowa i Kazimierza oraz trzy z Lublina. W Poznaniu w latach 1544–1599 odnotowano osiem przypadków dzieciobójstwa. W siedmiu z nich kobiety skazano na karę śmierci przez zakopanie żywcem i przebicie palem. Tę samą karę zastosowano wobec babki, która zabiła nieślubne dziecko swojej córki. Karę wykonano w pobliżu szubienicy. Za dzieciobójstwo i ogólnie w przypadku krewnobójstwa karano utopieniem w worku. Na przełomie XVI i XVII w. w mieście Lwówek Śląski na Dolnym Śląsku najwyższym sądem była ława. Źródła pisane podają, iż w 1567 r. niejaka Barbara Schulze została skazana za dzieciobójstwo na karę śmierci przez utopienie. Kobietę zaszyto w worku z kamieniem w środku, a następnie wór zrzucono z mostu do rzeki Bóbr. W taki sam sposób w 1610 r. została ukarana jedna z córek mieszczańskich, w 1619 r. W 1630 r. o dzieciobójstwo posądzono również pewną wdowę, za co i ją utopiono w Bobrze. Prawdopodobnie ojcem dziecka był miejscowy burmistrz, który nie przyznał się do winy, przysięgając na Biblię, że jest niewinny. Mężczyzna ostatecznie został oczyszczony z zarzutu. W 1691 r. za podobny czyn na karę śmierci przez utopienie skazano mieszkankę folwarku z podmiejskiej wsi Mojesz. Źródła pisane informują, iż w 1555 r. „(…) dziewczyna służebna zakopana została pod szubienicą i przebita palem za to, że własne dziecko zabiła i do klozetu wrzuciła" . W XVIII w. do księgi wójtowskiej Nowego Zebrzydowa (dziś Kalwaria Zebrzydowska) pod datą 3 września 1707 r. wpisano dekret w sprawie o dzieciobójstwo. Dotyczył on dziewczyny służebnej posądzonej o uduszenie swojego nowo narodzonego dziecka, które odnaleziono w pobliskim potoku. W dekrecie tym napisano: „A że się pokazało na białogłowę, która służyła u wdowy organiścińskiej w przeszłym roku, 1706, z inszego państwa, do czego się sama przyznała dobrowolnie i na którym to miejscu uczyniła, tedy mu urząd zupełny zasiadłszy, stosując się do Saksonu opisanego i prawa, ponieważ zapomniawszy przykazania Boskiego, bez bojaźni Boskiej, śmiała dziecię urodziwszy, ono udusić i zagubić, tedy według sprawiedliwości opisanej ma być żywo zakopana i kołem przebita, dekretem prawo nakazuje. A że instancje zaszły od osób godnych, tak duchownych, jak i szlacheckich, miłosierdzia żądając od prawa, o lększą śmierć, tedy prawo czyniło dla ich mościów i pozwala, ażeby ściętą śmiercią była" Podsumowując, w zależności od regionu kary za dzieciobójstwo były odmienne. W Wielkopolsce częściej zakopywano żywcem, na Śląsku zwykle topiono w rzekach, w Małopolsce zaś winowajczynie głównie ścinano. Zmorą tamtych czasów były nie tylko surowe kary, lecz także tortury powszechnie stosowane w toku procesów. Dżułyński opisał przypadek z pierwszej połowy XX w. Kobieta posądzona o dzieciobójstwo utrzymywała, że zaszła w ciążę na 6 miesięcy przed porodem, nie przypuszczała jednak, że jest w ciąży. Jej zdaniem dziecko urodziło się martwe. Ponieważ dziecko znaleziono z czarną tasiemką u szyi, matka musiała wyjaśnić, skąd tasiemka wzięła się u dziecka i po co. Początkowo kobieta nie przyznawała się do winy. Trybunał apelacyjny w Pradze uznał jednak, że w toku przesłuchania należy zastosować wobec podejrzanej tortury. W tym czasie na ziemiach polskich w sprawach o dzieciobójstwo stosowano tortury polegające na sznurowaniu ramion, zaciskaniu palców oraz tzw. śruby na udach (wyższy stopień tortur), a także katowanie za pomocą ognia. Kobiecie zadano cztery pytania:
- w jaki sposób pozbawiła swoje dziecko życia,
- dlaczego zawiązała u szyi dziecka tasiemkę,
- czy urwała pępowinę, aby dziecko się skrwawiło,
- w jaki sposób zabiła swoje dziecko. Kiedy wprowadzono ją do komory tortur, kat zaprezentował narzędzia, jakie się tam znajdowały. Dziewczyna w przerażeniu odpowiedziała, że dziecko urodziło się nieżywe i że owszem, zawiązała dziecku u szyi tasiemkę, ale potem ją zdjęła, ponieważ zorientowała się, że dziecko nie żyje. Kobietę ponownie wprowadzono do komory tortur, w której kat zaczął związywać jej ramiona sznurem. Tortura ta nawet u osób zdrowych powodowała zmiażdżenie tkanek mięśniowych tak, że leczenie trwało ponad 10 tygodni. Zastraszona kobieta przyznała, że zacisnęła tasiemkę na szyi dziecka i trzymała ją tak długo, aż dziecko przestało się ruszać. Trybunał skazał ją na karę śmierci przez ścięcie . Tortury i karę śmierci przewidzianą za przestępstwo dzieciobójstwa w praktyce stosowano aż do pierwszych rozbiorów Rzeczypospolitej. Wyroki śmierci zniósł sejm RP w 1776 r. W okresie rozbiorów na ziemiach polskich obowiązywało prawo karne państw zaborczych. Do połowy XX w. (1840) na ziemiach zagarniętych przez Rosję sytuacja kształtowała się niejednolicie. Na części tych terenów obowiązywało dawne prawo polskie, tj. statut litewski z 1529 r. Według tej regulacji za dzieciobójstwo „(…) winną karano wieżą jeden rok i sześć miesięcy i pokutą kościelną" . Na ziemiach, które mocą kongresu wiedeńskiego z 1815 r. stanowiły Królestwo Polskie, przez pewien czas obowiązywał Kodeks Karzący Królestwa Polskiego z 1818 r. W 1847 r. zastąpiono go nową kodyfikacją – Kodeksem Kar Głównych i Poprawczych. Obowiązywał on do 1876 r., a więc do chwili, gdy w Królestwie Polskim wprowadzono rosyjski kodeks karny z 1866 r., który był nową redakcją Kodeksu Kar Głównych i Poprawczych z 1845 r. Warto wspomnieć, że istniały dwa kodeksy o tej samej nazwie: jeden stanowił kodyfikację rosyjską – Kodeks Kar Głównych i Poprawczych z 1845 r. – którego nową wersję stworzono w 1866 r., drugi był kodeksem dla Królestwa Polskiego. Dopiero w 1915 r. na terytorium Królestwa Polskiego oraz Litwy okupacyjne władze niemieckie w całości wprowadziły pochodzący z 1903 r. Kodeks Tagancewa. W XIX w. na ziemiach polskich podstawą procesów o dzieciobójstwo były nie tylko zeznania i wyjaśnienia. Przeprowadzano także wiele innych czynności procesowych. Zanim opracowano polski kodeks z 1932 r., bardzo aktywnie postępowały prace nad projektami ustawy. Komisja opiniodawcza Polskiego Towarzystwa Ustawodawstwa Kryminalnego, obradując nad projektem kodeksu karnego, na wniosek Grzywo-Dąbrowskiego uchwaliła brzmienie przepisu dotyczącego dzieciobójstwa: „Matka, która zabija swe dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, względnie nie długo po nim, o ile znajdowała się jeszcze pod wpływem warunków wytworzonych przez fakt urodzenia dziecka, ulega karze więzienia do lat 5". W jednym ze swoich opracowań Grzywo-Dąbrowski postulował, aby za dzieciobójstwo odpowiadał także mężczyzna jako sprawca ciąży, a ponadto pośredni, a nieraz i bezpośredni, sprawca dzieciobójstwa. Mężczyzna powinien bowiem pomagać ciężarnej kobiecie. Autor proponował, by w przepisie dotyczącym dzieciobójstwa znalazł się także zapis: „(…) mężczyzna, który jest sprawcą ciąży, będzie karany więzieniem do lat 2, jeśli się okaże, że mając możność to uczynić, nie okazał pomocy kobiecie, przez niego zapłodnionej, a ona z powodu bezradności i nędzy popełniła dzieciobójstwo". Grzywo-Dąbrowski na poparcie takiego rozwiązania odwoływał się do uregulowania znanego wówczas z kodeksu norweskiego, który w przytoczonych warunkach przewidywał odpowiedzialność mężczyzny. Projekt opracowany przez Makowskiego w 1926 r. wzorowany był na ustawodawstwach zaborczych. Nie wskazywał on na związek między zabójstwem dziecka a stanem psychicznym położnicy. Artykuł 77 tego projektu zakładał, że „Matka, która zabija dziecko podczas porodu lub bezpośrednio po jego urodzeniu, ulega karze więzienia od roku do lat 5" . Propozycja Makarewicza obok znamienia „podczas porodu" wprowadzała w art. 182 znamię „pod wpływem jego przebiegu". Podobne rozwiązania przewidywały już oficjalne projekty kodeksu karnego ogłaszane w materiałach Komisji Kodyfikacyjnej RP, np. art. 136 projektu części szczególnej kodeksu karnego w redakcji przyjętej w pierwszym czytaniu przez Sekcję Prawa Karnego Komisji Kodyfikacyjnej RP. 11 lipca 1932 r. na mocy rozporządzenia komisja przyjęła ostateczną wersję kodeksu według projektu z 1930 r. Został on usystematyzowany na wzór koncepcji Makarewicza. Artykuł 226 polskiego kodeksu karnego z 1932 r. brzmiał następująco: „Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu podlega karze więzienia do lat 5". Polski kodeks karny z 1932 r. przestępstwo dzieciobójstwa potraktował jako występek. Jego przedmiotem, zgodnie z treścią art. 226 k.k. z 1932 r., mogło być tylko dziecko żywe. Dziecko nieżywe było co najwyżej przedmiotem usiłowania nieudolnego. Hołyst w takiej sytuacji podkreślał konieczność zbadania, w jakich okolicznościach powstał realny zamiar zabójstwa noworodka. Zakładał, że jeśli przestępstwo było wcześniej przygotowane i zaplanowane, to będzie popełnione bezpośrednio po porodzie, co nie daje jeszcze podstaw do zastosowania art. 226 k.k. z 1932 r., lecz skłania raczej do przyjęcia kwalifikacji z art. 225 k.k. z 1932 r. (przepis ten normuje zwykłe zabójstwo). Nie będzie ono przecież – jak twierdził – popełnione pod wpływem przebiegu porodu. Podmiotem przestępstwa dzieciobójstwa jest matka, która zabija swoje nowo narodzone dziecko zarówno ślubne, jak i nieślubne. W doktrynie przeważał pogląd, że jest to przestępstwo indywidualne. Odmiennego zdania był natomiast Pławski, który uważał, że sprawcą może być każdy, a jedynie dla matki przewiduje się karę łagodniejszą. Zdaniem tego karnisty dzieciobójstwo jest uprzywilejowane ze względu na stan psychiczny matki, a nie z racji tego, że sprawczynią jest matka. W sytuacji gdy stwierdzono usiłowanie dzieciobójstwa, należało się odwołać do art. k.k. z 1932 r. Przepis ten zakładał odpowiedzialność sprawcy usiłowania, który w zamiarze popełnienia przestępstwa przedsięwziął działanie skierowane bezpośrednio na zrealizowanie tego zamiaru, ale go jednak nie zrealizował z przyczyn od niego niezależnych. Artykuł 23 § 2 k.k. z 1932 r. przewidywał usiłowanie nieudolne. Podżegacz lub pomocnik odpowiadali niezależnie od odpowiedzialności sprawcy głównego, w tym przypadku matki rodzącej dziecko. Przy rozważaniu sankcji za przestępstwo dzieciobójstwa już wstępna i niezgłębiona analiza przepisu art. 226 k.k. z 1932 r. uwydatnia, iż ustawodawca wskazał w tym przepisie jedynie górną granicę kary – więzienie do lat 5. Z treści zaś ujętego w części ogólnej art. 39 § 1 k.k. z 1932 r. wynika, iż dolną granicą jest kara co najmniej 6 miesięcy pozbawienia wolności. Projekt kodeksu karnego z 1956 r. nie przewidywał odrębnego przepisu normującego dzieciobójstwo jako typ zabójstwa uprzywilejowanego. Projekt z 1963 r. penalizował dzieciobójstwo w obecnym brzmieniu. Sankcją była kara pozbawienia wolności w wymiarze od 6 miesięcy do lat 5. Zgodnie z projektem kodeksu karnego z 1966 r. przepis o dzieciobójstwie (art. 146) zakładał, że „Matka, która zabija swe dziecko w okresie porodu, bądź pod wpływem jego przebiegu, bądź pod wpływem szczególnie trudnych warunków osobistych, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10". Według projektu kodeksu karnego z 1968 r. dzieciobójstwo nie stanowiło odrębnego typu przestępstwa. Nowy kodeks karny uchwalono dnia 19 kwietnia 1969 r. Artykuł 149 tego kodeksu brzmiał identycznie jak w dziś obowiązującym kodeksie. Jedyna różnica tkwi w sankcji, art. 149 k.k. z 1969 r. przewidywał bowiem dolną granicę ustawowego zagrożenia od 6 miesięcy pozbawienia wolności, obecny przepis zakłada zagrożenie od 3 miesięcy pozbawienia wolności. W projekcie kodeksu karnego z listopada 1990 r. przepis dotyczący dzieciobójstwa (art. 126) składał się z dwóch paragrafów i stanowił: „§ 1. Matka, która w okresie porodu zabija dziecko pod wpływem silnego przeżycia związanego z przebiegiem porodu, znacznym zniekształceniem dziecka lub ze szczególnie trudną sytuacją osobistą, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. § 2. Tej samej karze podlega matka, która spędza swój płód zdolny do samodzielnego życia poza jej organizmem lub do tego nakłania albo przy jego spędzeniu w inny sposób współdziała". Projekt kodeksu karnego z grudnia 1991 r. w stosunku do poprzedniego projektu wprowadził dwie zmiany: zrezygnowano ze znamienia „w okresie porodu" oraz zamiast określenia „dziecko" zasugerowano użycie terminu „noworodek". Reszta znamion, a także sankcja, pozostała bez zmian. Dnia 1 września 1998 r., po wielu latach przygotowań, wszedł w życie uchwalony dnia 6 czerwca 1997 r. przez Sejm RP trzeci polski kodeks karny. Pierwotnie przepis art. 149 nowego kodeksu karnego brzmiał następująco: „Matka, która zabija noworodka pod wpływem silnego przeżycia związanego z przebiegiem porodu, znacznym zniekształceniem dziecka lub ze szczególnie trudną sytuacją osobistą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Widzimy zatem, że ustawodawca przewidział tu penalizację zabicia nie dziecka w okresie porodu, lecz noworodka. Znamię „wpływu porodu" zmieniono na znamię „wpływu silnego przeżycia związanego z przebiegiem porodu". Ponadto treść omawianego przepisu została uzupełniona o nowe znamiona, takie jak: znaczne zniekształcenie noworodka, szczególnie trudna sytuacja osobista. W tamtym okresie wielu karnistów podkreślało, iż powodem targnięcia się na życie dziecka są przede wszystkim warunki społeczne i sytuacja materialna rodzącej, a nie względy fizjologiczne. Do tej grupy czynników zaliczano przypadki lęku przed hańbą, np. z powodu urodzenia dziecka pozamałżeńskiego, lęku przed niemożliwością wyżywienia dziecka itp. Artykuł 1 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 1999 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz ustawy o zawodzie lekarza zmienił treść przepisu art. 149 k.k. Nowelizacja weszła w życie 17 sierpnia 1999 r. Ustalona wówczas treść przepisu art. 149 k.k. obowiązuje do dziś. Obecne brzmienie nawiązuje do uregulowań kodeksów karnych z 1969 r. i 1932 r.: „Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".
Rozdział I I Ustawowe znamiona przestępstwa dzieciobójstwa 2.1. Ustawowe znamiona czynu – uwagi ogólne W prawie karnym obowiązuje zasada nullum crimen sine lege. Ta bardzo ważna reguła zakłada, że cechy czynu powinny być tak określone, „by nie było wątpliwości, kiedy dany czyn jest przestępny i czym różni się od czynów innego typu". Właśnie te cechy nazwiemy ustawowymi znamionami czynu przestępnego. Andrzej Marek uważa, że znamiona ustawowe stanowią charakterystyczny zespół cech, które razem tworzą zarys typu przestępstwa. Przez wyodrębnienie istotnych, powtarzających się cech następuje typizacja przestępstw. W ten oto sposób dane zespoły znamion określają typy przestępstw, a im z kolei nadaje się różne nazwy w języku prawniczym. Zdaniem Stefańskiego ustawowe znamiona przestępstwa to cechy, które określają zakres czynów przestępnych oraz granice karalności czynu, a także stanowią o istocie przestępstwa. Obecnie w polskim prawie karnym można wyodrębnić znamiona nazwowe, opisowe, wartościujące i normatywne. Znamiona normatywne i opisowe mają na ogół bardziej jednoznaczny i wyrazisty charakter, wartościujące zaś przeciwnie, dają szerokie możliwości interpretacji. Postuluje się zatem, by sięgać głównie do znamion opisowych i normatywnych, a do wartościujących odwoływać się tylko wtedy, gdy jest możliwość określenia konkretnych kryteriów wartościowania. Znamiona opisowe charakteryzują zabronione zachowanie, wartościujące – posługują się takimi nazwami, których znaczenie zależy od tego, jak nazwy te zinterpretuje podmiot stosujący prawo, są to np. słowo „uporczywie", „złośliwie" i inne. Znamiona normatywne to te, które posługują się pojęciami języka prawnego takimi jak np. „dłużnik". 2.2. Przedmiot ochrony Kiedy mowa o przedmiocie ochrony, mamy na myśli dobra, które według ustawy zagrożone są czynami wyczerpującymi znamiona danego typu przestępstwa. Posługiwanie się tym terminem ułatwia zrozumienie celu, w jakim dany przepis został wydany. Określenie przedmiotu ochrony ma bardzo duże znaczenie. W przypadku recydywy (art. 64 § 1 k.k.) uznanie, że przestępstwo jest podobne, oraz określenie konsekwencji zależne jest od stwierdzenia, czy dane przestępstwa skierowane są przeciw temu samemu lub rodzajowo zbliżonemu dobru chronionemu prawem.
Przestępstwo dzieciobójstwa zawiera się w rozdziale XIX kodeksu karnego, zatytułowanym Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Rodzajowym przedmiotem ochrony tego przepisu jest więc życie człowieka, ubocznym natomiast funkcjonowanie rodziny. W doktrynie za indywidualny przedmiot ochrony tego przepisu przyjmuje się życie dziecka w okresie porodu. Dnia 20 listopada 1989 r. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło tekst Konwencji o prawach dziecka. Dokument wszedł w życie 2 września 1990 r. Polska ratyfikowała go 30 września 1991 r. z zastrzeżeniem do dwóch artykułów oraz z deklaracjami interpretacyjnymi. W myśl art. 1 konwencji dzieckiem jest każda istota ludzka poniżej 18 roku życia, o ile nie uzyskała pełnoletności wcześniej, zgodnie z prawem stosującym się do dziecka. Artykuł 149 k.k. zakłada: „matka, która zabija dziecko". Przepis ten nie precyzuje expressis verbis, czy chodzi tu o zabicie przez matkę jej dziecka. Wykładnia logiczna przepisu każe jednak przyjąć, że mowa o własnym dziecku. Takie założenie wydaje się oczywiste. Ustawa nie precyzuje także, czy przedmiotem ochrony ma być nowo narodzone dziecko czy może także inne dzieci sprawczyni. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy matka, będąc w okresie porodu i pozostając pod wpływem jego przebiegu, zabija swoje dziecko, jednak nie chodzi o dziecko nowo narodzone, lecz jedno z jej pozostałych dzieci, np. równie bezbronną roczną córkę. Wydawałoby się, że w takim przypadku zostały spełnione znamiona przestępstwa z art. 149 k.k. Uważam jednak, że matka dopuściłaby się przestępstwa zabójstwa z art. 148 k.k. Wykładnia logiczna przepisu art. 149 k.k. wskazuje na specyficzny stosunek łączący matkę i jej nowo narodzone dziecko, i to ono jest przedmiotem przestępstwa z art. 149 k.k.
Do rzadkości nie należą również ciąże mnogie. Najczęściej zdarzają się przypadki urodzenia bliźniaków, jednak co jakiś czas media donoszą o narodzinach np. pięcioraczków. Warto zastanowić się, jak w takim razie zakwalifikować zachowanie matki, która w obawie przed trudem wychowywania pięciorga dzieci w okresie porodu zabija czworo z nich, pozostawiając przy życiu tylko jedno. Nie ulega wątpliwości, że jeżeli jej zachowanie nie było spowodowane przebiegiem porodu, powinna być pociągnięta do odpowiedzialności za zabójstwo z art. 148 k.k. Pozostaje jednak kwestia, czy sprawczyni powinna odpowiadać za typ podstawowy czy też za typ kwalifikowany z art. 148 § 3 k.k. Przepis tego artykułu wprowadza dwa znamiona kwalifikujące: pozbawienie życia jednym czynem więcej niż jednej osoby oraz uprzednie prawomocne skazanie sprawcy za zabójstwo. W pierwszym przypadku sprawca musi obejmować swoim zamiarem zabicie więcej niż jednej osoby i należy mu przypisać każdy ze skutków. Kwalifikacja z art. 148 § 3 k.k. jest możliwa do przyjęcia, jeżeli stwierdzimy, iż matka pozbawia życia kilkoro swoich nowo narodzonych dzieci jednym czynem. Dotyczyłoby to przypadku, gdy np. sprawczyni po urodzeniu bliźniaków wkłada je razem do pieca lub wyrzuca z balkonu. Łatwiej jednak wyobrazić sobie sytuację, gdy matka pozbawia życia swoje dzieci jedno po drugim, w pewnych odstępach czasu. W takich okolicznościach utrudnione jest stwierdzenie, że kobieta dopuściła się czynności sprawczej jednym czynem. Tym samym należałoby wykluczyć kwalifikację z art. 148 § 3 k.k., przyjmując, że taki czyn to typ podstawowy zabójstwa. Jeżeli zaś matka, działając w okresie porodu i pod jego wpływem, jednym czynem zabija pięcioro swoich dzieci pochodzących z ciąży mnogiej, to zbiegają się tu podstawy do zastosowania kwalifikacji z art. 149 k.k. oraz z art. 148 § 3 k.k. Jak wiemy, jeden z przepisów dotyczy przestępstwa zabójstwa w typie uprzywilejowanym, a drugi – w typie kwalifikowanym. Uważam, że w tej hipotetycznej sytuacji matka odpowiadałaby za przestępstwo z art. 149 k.k. W przypadku zaś, gdy kobieta prawomocnie skazana z art. 149 k.k. w kilka lat później zabija np. swojego męża – ojca dziecka – nie odpowie z art. 148 § 3 k.k., lecz odpowie za zabójstwo w typie podstawowym. W orzecznictwie przyjmuje się, że wcześniejsze prawomocne skazanie za zabójstwo, stanowiące podstawę obostrzenia odpowiedzialności karnej z uwagi na art. 148 § 3 k.k., nie obejmuje uprzedniego prawomocnego skazania za zabójstwo typu uprzywilejowanego. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 listopada 2002 r. (I KZP 41/02). Natomiast w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 września 1998 r. (I KZP 11/98) Sąd Najwyższy przyjął, iż wprawdzie ustawodawca użył w przepisie art. 148 § 3 k.k. pojęcia „zabójstwo", ale nie zawarł jego definicji. W związku z tym znaczenia tego pojęcia należy szukać w języku potocznym i odwołać się do definicji wskazanych w słowniku. W dalszej części uzasadnienia sąd dowodzi, że słowo „zabójstwo" jest tożsame z określeniem „zabija", a to oznacza zarówno umyślne pozbawienie życia, zabójstwo kwalifikowane, jak i uszkodzenie ciała ze skutkiem śmiertelnym. Nie jest natomiast równoznaczne z określeniem „eutanazja" oraz „dzieciobójstwo". Negatywnie do tych uchwał ustosunkowuje się Stefański. Autor takie stanowisko Sądu Najwyższego uznaje za niesłuszne, a zarazem sprzeczne z językowym brzmieniem przepisu art. 148 § 3 k.k. Stefański twierdzi, że z językowego punktu widzenia „zabójstwem" jest każde umyślne pozbawienie życia człowieka, a normatywnym wyznacznikiem znamię czasownikowe „zabija", które użyto m.in. w art. 149 k.k. Innymi słowy, zabójstwem jest zarówno zabójstwo w typie podstawowym, kwalifikowanym, jak i uprzywilejowanym. Stefański podkreśla, że istotnie wykładnia celowościowa przemawiałaby za pominięciem z zakresu stosowania art. 148 § 3 k.k. sprawców, którzy uprzednio byli skazani za zabójstwo w typie uprzywilejowanym. Autor dowodzi jednak, że pierwszeństwo należy przypisać wykładni językowej, a co za tym idzie, uznać, iż przepis art. 148 § 3 k.k. obejmuje swoim zakresem także uprzywilejowane formy zabójstwa. Pierwotna wersja przepisu art. 149 k.k. miała inne brzmienie niż obecnie. Ustawodawca, posługując się pojęciem „noworodek", poszerzył czasowy przedział uprzywilejowania tego typu zamachów na życie. Zgodnie z wytycznymi WHO noworodkiem jest dziecko od chwili urodzenia do 28 dnia życia. Jest to stanowisko oficjalne. W pediatrii jednak za noworodka uważa się niekiedy dziecko do chwili odpadnięcia pępowiny (tj. około 7–14 dni po urodzeniu). Użycie terminu „noworodek" wydłużało okres, w którym sprawczyni mogła być objęta typem uprzywilejowanym. Takie rozwiązanie różnie ocenia się w doktrynie. Daszkiewicz np. odnosi się do niego krytycznie. Autorka twierdzi, że taka zmiana decyduje o liberalizacji odpowiedzialności karnej dzieciobójczyń. Pozytywnie o przepisie o dzieciobójstwie według projektu zmiany kodeksu karnego z grudnia 1991 r. wypowiada się Zielińska. Niemniej autorka twierdzi, że rezygnacja ze znamienia „w okresie porodu" i zastąpienie znamienia „dziecko" określeniem „noworodek" są niezrozumiałe i niesłuszne. Legislacyjne zabiegi ustawodawcy, który wraz z wejściem w życie kodeksu karnego z 1997 r. wprowadził omawiane już zmiany w treści art. 149 k.k. Istotnym zagadnieniem jest także zabicie dziecka przez matkę pozostającą pod wpływem silnego przeżycia związanego ze znacznym zniekształceniem dziecka. Przepis art. 149 k.k. przez pewien czas odnosił się do tego określenia. Rozdział III Wymiar kary 3.1. Ustawowy wymiar kary
Ustawowy wymiar kary to zespół przepisów, które określają następstwa karne dla sprawcy. Przede wszystkim chodzi tu o sankcję, która grozi za dany typ przestępstwa. Ponadto zaliczyć tu należy również inne instytucje prawne, które modyfikują wymiar kary i przez to obligują sąd do ich zastosowania. Ustawowy wymiar kary określa granice swobody sędziowskiej. Nie jest to swoboda absolutna, lecz względna. Przy dokonywaniu subsumpcji stanu faktycznego oraz wymierzaniu kary należy odnieść się do trzech głównych grup przesłanek. Dotyczy to każdego typu przestępstwa, w tym także przestępstwa dzieciobójstwa. Wyznacznikiem są bowiem znamiona przestępstwa, kryteria wskazane w art. 53 k.k. oraz przesłanki prognostyczne odnoszące się do ewentualnego zawieszenia kary. Potwierdzeniem tej tezy są następujące orzeczenia Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 8 grudnia 1975 r. (I KR 234/75) Sąd Najwyższy podkreślił, iż „Przy wymiarze kary za zabójstwo dziecka dokonane przez matkę w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu poza szczególnym wpływem porodu na psychikę rodzącej kobiety, który to wpływ decyduje o kwalifikacji prawnej jej czynu, bierze się pod uwagę w ramach art. 50 k.k. [obecnie art. 53 k.k. – przyp. aut.] okoliczności natury społecznej, które warunkują powstanie sprzecznego z instynktem macierzyńskim zamiaru pozbawienia życia nowo narodzonego dziecka przez kobietę, która dziecko to urodziła". Przepis art. 53 § 1 k.k. wśród dyrektyw wymiaru kary wymienia dwie bardzo istotne dyrektywy: prewencję generalną i indywidualną. Obie są bardzo ważne. Niemniej chcąc sprecyzować, która z nich jest ważniejsza w przypadku przestępstwa dzieciobójstwa z art. 149 k.k., można odwołać się do stanowiska prezentowanego przez Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 7 czerwca 1974 r. (IV KR 99/74) Sąd Najwyższy stwierdził: „W przypadku przestępstw uprzywilejowanych, których przedmiotem może być – tak jak w wypadku czynu z art. 149 k.k. – tylko osoba o szczególnych właściwościach, przy czym popełnienie przestępstwa może nastąpić tylko w specyficznych warunkach, należy bowiem, orzekając karę, kierować się współmiernością kary i celami o charakterze szczególno-prewencyjnym, zaś względy ogólno-prewencyjne mają w tego typu sprawach znaczenie drugorzędne". W wyroku z dnia 2 marca 1972 r. (IV K 1/72) Sąd Najwyższy podkreślił wagę przesłanek prognostycznych, stwierdzając: „W sprawie o przestępstwo określone w art. 149 k.k., popełnione w wyniku porzucenia oskarżonej przez ojca dziecka, okolicznością przesądzającą nie tylko o celowości, ale wręcz o konieczności warunkowego zawieszenia kary jest – poza dobrą opinią – fakt zawarcia – po dokonanym czynie – związku małżeńskiego i stwierdzona zaawansowana prawidłowa ciąża". Przestępstwo dzieciobójstwa jest typem uprzywilejowanym zabójstwa, a więc łączy się z nim niższa sankcja niż w przypadku przestępstwa z art. 148 k.k. Bojarski podkreśla, iż w przypadku typów uprzywilejowanych następuje lepsze dostosowanie zagrożenia karnego do wagi określonej kategorii czynów. Według autora teza ta znajduje potwierdzenie np. w wyodrębnieniu ze zbrodni zabójstwa zamachów na życie, które wymagają odmiennej oceny. W wyniku zestawienia przepisów art. 148 k.k. i art. 149 k.k. w aspekcie wymiaru kary Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 października 1971 r. (III KR 147/71) stwierdził: „Jeżeli wpływ przebiegu porodu był elementem przemożnym i decydującym o podjęciu takiej decyzji, wina oskarżonej matki nie może być oceniana jako szczególnie znaczna, a tym samym i kara może grawitować ku dolnej granicy ustawowego zagrożenia. I odwrotnie, im mniejsze było znaczenie przebiegu porodu dla podjęcia decyzji zabójstwa noworodka, tym bardziej przestępstwo z art. 149 k.k. zbliża się swym charakterem do podstawowych postaci zabójstwa określonych w art. 148 k.k., co może przemawiać za orzeczeniem kary w górnych granicach ustawowego zagrożenia". Często dzieciobójczynią jest młodociana. Choć przy wymiarze kary młodocianemu przepis art. 54 § 1 k.k. nakazuje położyć akcent przede wszystkim na cele wychowawcze kary, nie może to jednak oznaczać eliminacji innych jej funkcji, zwłaszcza wtedy, gdy ze względu na stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu należy wziąć pod uwagę m.in. funkcję społecznego oddziaływania. Taką tezę przedstawił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 marca 1978 r. w sprawie I KR 46/78 . Zgodnie z treścią wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1974 r. (V KRN 19/74) w przypadku gdy dzieciobójczyni jest osobą młodocianą, orzeczenie prawidłowej co do rodzaju i rozmiarów kary wymaga „szczególnie wnikliwej oceny osobowości, ustalenia stopnia zdemoralizowania, wpływu, jaki wywierało na niego środowisko, trybu życia przed i po popełnieniu przestępstwa oraz tych czynników, które wpływały na jego popełnienie". W wyroku z dnia 29 listopada 2001 r. (II AKa 262/01) Sąd Najwyższy stwierdził, iż okoliczności związane z dzieciobójstwem, polegające na tym, że matka zabiła swoje bezbronne nowo narodzone dziecko, nie powinny być traktowane jako obciążające przy wymiarze kary, ponieważ mieszczą się w zwykłych ramach odpowiedzialności za to przestępstwo. W związku z tym powinny być brane pod uwagę w każdej sprawie o czyn tego rodzaju. Na podstawie art. 58 § 3 k.k. sąd zamiast kary pozbawienia wolności może zastosować grzywnę lub karę ograniczenia wolności. W przypadku zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności na podstawie art. 71 § 1 k.k. może orzec grzywnę, a na podstawie art. 47 § 1 k.k. – nawiązkę. Sąd na podstawie art. 41a § 1 k.k. może orzec środek karny w postaci zakazu kontaktowania się z określonymi osobami. Mogłoby to dotyczyć np. sytuacji, w której matka sądzona była za usiłowanie dzieciobójstwa. Zakaz obejmowałby wówczas kontaktowanie się z nowo narodzonym dzieckiem. Być może stosowniejszy byłby środek probacyjny, orzeczony na podstawie art. 72 § 1 pkt 8 k.k., a polegający na zobowiązaniu matki do poddania się edukacji w zakresie planowania rodziny lub należytej opieki nad dzieckiem. Przepis art. 44 § 2 k.k. daje sądowi możliwość orzeczenia środka karnego w postaci przepadku przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa. Przepis art. 44 § 2 k.k. to z kolei podstawa do orzeczenia przepadku na rzecz Skarbu Państwa. Zgodnie z przepisem art. 51 k.k. gdy sąd uzna za celowe orzeczenie pozbawienia lub ograniczenia praw rodzicielskich czy opiekuńczych w razie popełnienia przestępstwa ze szkodą małoletniego lub we współdziałaniu z nim, zawiadamia o tym właściwy sąd rodzinny. Kodeks karny z 1969 r., inaczej niż kodeks z 1997 r., przewidywał karę dodatkową w postaci pozbawienia praw rodzicielskich lub opiekuńczych. Przepis art. 51 k.k. nie jest więc samoistną podstawą orzeczenia pozbawienia lub ograniczenia władzy rodzicielskiej, a jedynie odsyła do regulacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. O powyższym orzeka sąd rodzinny, jako że jest bardziej kompetentny. Przesłanki pozbawienia władzy rodzicielskiej omawia art. 111 § 1 k.r.o.: „Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej". Ciekawym zagadnieniem jest kwestia ewentualnego pozbawienia władzy rodzicielskiej matki nad jej kilkuletnimi dziećmi lub dziećmi, które mogą urodzić się w przyszłości, z powodu skazania za przestępstwo z art. 149 k.k. Innymi słowy, czy fakt, iż matka zabiła pod wpływem przebiegu porodu swoje nowo narodzone dziecko, może być podstawą do pozbawienia kobiety władzy rodzicielskiej nad jej pozostałymi dziećmi? By odpowiedzieć na to pytanie, należy się zastanowić, czy w takiej sytuacji została spełniona któraś z przesłanek wskazanych w art. 111 § 1 k.r.o. Uważam, iż nawet jeżeli matka nadużyła władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbała swoje obowiązki w stosunku do nowo narodzonego dziecka, nie musi to oznaczać, że spełnione są przesłanki pozbawienia kobiety władzy rodzicielskiej nad pozostałymi dziećmi, wobec których przecież jej zachowanie może być poprawne. Oceny wymagałaby natomiast kwestia sprawowania władzy rodzicielskiej nad pozostałymi dziećmi przez matkę, która popełniła dzieciobójstwo. Skazanie z art. 149 k.k. byłoby czynnikiem dodatkowym, a nie głównym, który wzięto by pod uwagę przy rozważaniu ewentualnego pozbawienia władzy rodzicielskiej. Bardziej złożona jest analiza przesłanki „trwałej przeszkody". Jeżeli za taką przeszkodę uznać np. upośledzenie umysłowe, chorobę umysłową, które stanowiły główną przyczynę popełnienia dzieciobójstwa, to podstawą pozbawienia matki władzy rodzicielskiej nad pozostałymi żyjącymi dziećmi nie byłby fakt popełnienia przestępstwa z art. 149 k.k., lecz określona choroba psychiczna lub upośledzenie umysłowe. W tym miejscu warto przytoczyć postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1966 r. w sprawie II CR 201/66, w którym sąd stwierdził: „Niezaradność w wykonywaniu obowiązków rodzicielskich, wynikająca z niedorozwoju umysłowego, może być nie tylko podstawą interwencji ze strony sądu opiekuńczego w trybie art. 109 k.r.o., ale może uzasadniać i celowość ubezwłasnowolnienia częściowego, zwłaszcza gdy chodzi o czynności o charakterze prawnym". Jeśli zaś odnieść się do przypadku, w którym u dzieciobójczyni stwierdzono nieprawidłową osobowość, i mimo to kobieta, jako w pełni poczytalna, została skazana z art. 149 k.k., można by wówczas uznać, że jest to trwała przeszkoda, która uniemożliwia sprawowanie władzy rodzicielskiej nad pozostałymi dziećmi. Wówczas jednak to nie fakt popełnienia dzieciobójstwa byłby ewentualną podstawą do pozbawienia władzy rodzicielskiej, lecz nieprawidłowa osobowość. Uważam, że skazanie za przestępstwo z art. 149 k.k. mogłoby stanowić samoistną podstawę pozbawienia władzy rodzicielskiej matki nad dzieckiem, które stało się ofiarą działania matki, nie zaś nad pozostałymi dziećmi. Jeśli matka została skazana za przestępstwo z art. 149 k.k. dokonania zabójstwa lub usiłowania jego dokonania, zasadne wówczas będzie stwierdzenie, że dobro pozostałych dzieci, nie wspominając już o tym konkretnym dziecku poszkodowanym w przypadku usiłowania zabójstwa, jest zagrożone. To z kolei powoduje konieczność rozważenia ewentualnego ograniczenia władzy rodzicielskiej, o którym mowa w przepisie art. 109 k.r.o. Z uwagi na sankcję przewidzianą w art. 149 k.k. spełniona jest przesłanka wymiaru kary z przepisu art. 66 § 1 k.k. Regulacja ta daje możliwość warunkowego umorzenia postępowania, choć przewiduje też kolejną przesłankę – wymóg pojednania się ze sprawcą. W przypadku przestępstwa z art. 149 k.k. pojednanie nie będzie możliwe, co wyklucza zastosowanie instytucji warunkowego umorzenia postępowania. Artykuł 69 § 1 k.k. pozwala na zawieszenie wykonania orzeczonej kary. Okres próby ustala się zgodnie z treścią przepisu art. 70 § 1 pkt 1 lub art. 70 § 2 k.k. W razie zawieszenia wykonania kary sąd może stosować obowiązki z art. 72 k.k. Będą to zarówno środki wymienione w § 1, jak i świadczenie pieniężne wymienione w § 2 tego przepisu. Na podstawie art. 73 k.k. sąd, zawieszając wykonanie kary, ma prawo stosować dozór kuratora lub osoby godnej zaufania, stowarzyszenia, instytucji albo organizacji społecznej, której zadaniem jest troska o wychowanie, zapobieganie demoralizacji lub pomoc skazanym. Należy także pamiętać o art. 73 § 2 k.k. wyliczającym okoliczności, w których dozór jest obowiązkowy. W sytuacji gdy prokurator kieruje do sądu akt oskarżenia z art. 149 k.k. z wnioskiem z art. 335 k.p.k. o skazanie oskarżonej bez przeprowadzenia rozprawy, sądowi przysługują nowe możliwości w zakresie orzekania kary. Przepis art. 343 § 2 pkt 2 k.p.k. pozwala na zawieszenie wykonania kary niezależnie od przesłanek określonych w art. 69 § 1–3 k.k., przy czym nie stosuje się go do pozbawienia wolności w wymiarze powyżej 5 lat. Okres próby nie może przekroczyć 10 lat. Zastosowanie będzie miał także art. 343 § 2 pkt 3 k.p.k. Omawiając zagadnienie zawieszenia kary, należy także mieć na uwadze ewentualność, jaką przewiduje przepis art. 152 k.k.w. Przepis ten stanowi, że jeżeli odroczenie wykonania kary nieprzekraczającej 2 lat pozbawienia wolności trwało co najmniej rok, sąd może warunkowo zawiesić wykonanie tej kary na zasadach określonych w art. 69–75 k.k. Bardzo często sprawczynią przestępstwa z art. 149 k.k. jest młodociana, która według biegłych w chwili czynu miała ograniczoną w znacznym stopniu poczytalność. Ponadto sąd może uznać, że nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby nadmiernie surowa. Okoliczności te są przesłankami do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Wówczas sąd, zgodnie z przepisem art. 60 § 6 pkt 3 k.k., wymierza grzywnę lub karę ograniczenia wolności. Niektóre dzieciobójczynie popełniają to przestępstwo kilkakrotnie. Nie są to częste przypadki, aczkolwiek się zdarzają. Wobec matki, która dokonała dzieciobójstwa w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za poprzednio popełnione przestępstwo dzieciobójstwa, zastosowano by wówczas przepis art. 64 § 1 k.k. Instytucja recydywy specjalnej podstawowej byłaby właściwa, gdyby dzieciobójstwo, jako kolejne skazanie, stanowiło przestępstwo podobne do umyślnego przestępstwa, za które sprawczyni była już skazana. Takie rozwiązanie znalazłoby zastosowanie wtedy, gdyby skazana z art. 156 § 1 pkt 1 k.k. w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności popełniła dzieciobójstwo. W obu opisanych sytuacjach sąd mógłby wymierzyć sprawczyni karę pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do 7 lat i 6 miesięcy . Teoretycznie niewykluczone jest także popełnienie przestępstwa dzieciobójstwa w warunkach multirecydywy z art. 64 § 2 k.k. Według Daszkiewicz takie sytuacje z reguły nie dotyczą dzieciobójstw. Niemniej autorka słusznie zakłada, że wobec kolejnego przestępstwa, także polegającego na pozbawieniu życia nowo narodzonego dziecka, należy rozważyć, czy faktycznie jest to dzieciobójstwo, czy może raczej zabójstwo z art. 148 § 1 lub 2 k.k.
3.2. Sędziowski wymiar kary
Sądowy, czyli sędziowski, wymiar kary polega na wymierzeniu przez sąd konkretnemu sprawcy stosownej sankcji. Należy do tego nie tylko wybór rodzaju kary, jej wymiaru, lecz także orzeczenie środków karnych i ewentualnego zastosowania innych instytucji, w tym związanych z poddaniem sprawcy próbie. Kara warunkowo zawieszona Kara bezwzględnego pozbawienia wolności W przypadku wymierzenia kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania sąd najczęściej traktował następujące przesłanki jako przemawiające na korzyść oskarżonej:
- brak uprzedniej karalności
- poczucie winy u oskarżonej i szczery żal za popełniony czyn
- pozytywna opinia z miejsca zamieszkania sporządzona w toku wywiadu środowiskowego
- młody wiek, niedojrzałość życiowa oraz niezaradność
- brak wsparcia bliskich i akceptacji środowiska samotnego wychowywania przez oskarżoną nieślubnego dziecka
- wywiązywanie się z obowiązków matki względem pozostałych dzieci
- brak natężenia złej woli
- późniejsze wyjście za mąż i urodzenie dziecka
Podobnie przedstawia się sytuacja w przypadku skazania oskarżonej na karę bezwzględną. Sąd brał tu pod uwagę następujące przesłanki:
- znaczny wpływ porodu na zachowanie oskarżonej
- brak uprzedniej karalności
- pozytywna opinia z wywiadu środowiskowego Gdy sąd wymierzał oskarżonej karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, wówczas jako obciążające uznawał następujące przesłanki:
- fakt, iż z racji wykonywanego zawodu oskarżona powinna szczególnie dbać o zdrowie i życie innych, a zwłaszcza swojego dziecka
- fakt, iż z uwagi na ukończony przez oskarżoną kierunek studiów – pedagogikę – czyn oskarżonej – jej czyn wydaje się jeszcze bardziej karygodny
- swoim zachowaniem oskarżona doprowadziła do popełnienia przez siostrę przestępstwa z art. 239 k.k.
- oskarżona nadużywała alkoholu w czasie ciąży W sytuacji skazania przez sąd oskarżonej na bezwzględną karę pozbawienia wolności na niekorzyść oskarżonej przemawiały m.in. takie okoliczności:
- oskarżona jako wieloródka miała już doświadczenie związane z porodem i macierzyństwem
- oskarżona popełniła czyn w sposób szczególnie brutalny sposób popełnienia czynu
- oskarżona nie okazała skruchy po zdarzeniu, jej stosunek do popełnionego czynu oraz zachowanie były nieadekwatne do tego, co uczyniła, a także nie poczuwała się do odpowiedzialności za popełniony czyn
- fakt, iż w przeszłości było już prowadzone wobec oskarżonej postępowanie karne w sprawie z art. 149 k.k., które zakończyło się umorzeniem na etapie postępowania przygotowawczego
- oskarżona działała pod wpływem środków odurzających
- oskarżona była już karana Rozdział IV Zadania biegłego patomorfologa w sprawie o dzieciobójstwo 4.1 Sekcja zwłok w przypadku dzieciobójstwa Biegli z zakresu patomorfologii i fizjopatologii noworodka po wykonaniu stosownych zabiegów sekcyjnych powinni dążyć do odpowiedzi na następujące pytania dotyczące dziecka:
- czy jest to dziecko nowo narodzone,
- w jakim okresie życia wewnątrzłonowego zostało urodzone,
- czy było zdolne do życia poza łonem matki,
- czy urodziło się żywe,
- jak długo żyło po urodzeniu,
- jaka była przyczyna jego zgonu,
- czy po urodzeniu udzielono mu pomocy,
- czy było karmione,
- jaka była przyczyna jego śmierci.
Niekiedy w trakcie sekcji zwłok zdarzają się pewne odstępstwa od przyjętych reguł. Do specyficznego rodzaju sekcji zalicza się sekcje w przypadku dzieciobójstwa. Charakterystyczną czynnością jest tu otwarcie stawu kolankowego i nacięcie dolnej nasady kości udowej celem stwierdzenia i zmierzenia jądra kostnienia. Dość nietypowe jest także cięcie skórne, które rozpoczyna się od wargi dolnej, przebiega przez brodę i szyję w linii środkowej ciała i rozwidla się nad pępkiem na dwa ramiona biegnące ku pachwinie. Takie cięcie stwarza możliwość swobodnego wglądu do jamy ustnej i gardła, a także oceny pierścienia pępowinowego i tętnic pępkowych. Jamę czaszki otwiera się tzw. metodą koszyczkową. Polega ona na obustronnym wycięciu sklepienia czaszki z pozostawieniem wolnego pasa w linii strzałkowej, połączonej z sierpem mózgu. Namiot móżdżku nie ulega wówczas uszkodzeniu Dokładnie bada się także pępowinę oraz łożysko. Istotne jest badanie końca pępowiny – jeżeli koniec jest zaschnięty, należy włożyć go do wody, co po jakimś czasie pozwoli stwierdzić, czy pępowina została rozerwana, czy też odcięta. W przypadku śmierci przez uduszenie wskutek zatkania górnych dróg oddechowych przez np. włożenie do jamy ustnej dziecka knebla, stosuje się odmienną technikę sekcji jamy ustnej i narządów szyi.
Rozdział V Wyniki badań akt prokuratorskich i sądowych w sprawach o przestępstwo z k.k. – lata 2002–2006 Liczba przestępstw dzieciobójstwa odnotowanych przez policję oraz liczba prawomocnych skazań na szczęście spadają. Tak wynika z zestawienia danych z 1924 r. i 2007 r. W 1924 r. odnotowano 1117 przypadków stwierdzonych, w 2007 r. zaś – 13. Liczba dzieciobójstw spadła dość raptownie po II wojnie światowej. Przyczyn tego należy upatrywać w dynamice przedwojennego społeczeństwa, które cechowała zdecydowanie mniejsza tolerancja wobec matek nieślubnych dzieci. W późniejszych latach liczba takich kobiet stopniowo rosła, co powodowało oswajanie się otoczenia z taką sytuacją i wymuszało tolerancję nawet wśród konserwatywnych kręgów społeczeństwa. Zauważmy, że wraz z upływem czasu pojawiały się coraz to skuteczniejsze metody antykoncepcji i wzrastała świadomość w tym zakresie Nie możemy także zapomnieć, iż okres powojenny nie sprzyjał skuteczności wykrywalności przestępstw tego typu, a więc dane statystyczne nie w pełni odzwierciedlają realia. W 1946 r. liczba stwierdzonych przypadków dzieciobójstw, w porównaniu z danymi z 1945 r., nagle wzrosła i przez kilka następnych lat utrzymywała się na podobnym poziomie. Wraz z upływem czasu wykrywalność stawała się coraz większa, a dane liczbowe w większym stopniu odpowiadały realiom. Kolejny raptowny spadek liczby przestępstw stwierdzonych rozpoczął się od 1954 r. W latach 1956, 1957, 1964 i 1969 pewna część spraw została umorzona w związku z ogłoszeniem ustaw amnestyjnych. Fakt ten miał wpływ jedynie na liczbę skazań, nie rzutował na liczbę przestępstw stwierdzonych. Wpływ na liczbę stwierdzonych przypadków dzieciobójstwa oraz na liczbę skazań miały niewątpliwie zmiany w zakresie regulacji dopuszczalności przerywania ciąży. Kodeks karny z 1932 r. wprowadził karalność „spędzenia płodu". Podmiotem przestępstwa była kobieta, która swój płód spędziła lub wyraziła zgodę na to, aby uczyniła to inna osoba. Przełomowym momentem było wejście w życie ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Zgodnie z tą regulacją zabieg przerwania ciąży dopuszczalny był w trzech sytuacjach: ze względu na wskazania lekarskie, gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa, oraz w przypadku złożenia przez kobietę oświadczenia o trudnych warunkach życiowych. Trzecia z wymienionych okoliczności oznaczała, iż dopuszczalne było przerwanie ciąży na żądanie kobiety ciężarnej. Warunkiem przerwania ciąży w tych trzech wyżej wymienionych sytuacjach było dokonanie zabiegu przez lekarza. Zgodnie z ustawą nie podlegała odpowiedzialności kobieta, która sama dokonała na sobie zabiegu przerwania ciąży lub pozwoliła go na sobie dokonać. Kodeks karny z 1969 r. uchylił przepisy karne ustawy z 1956 r., lecz wciąż obowiązywały przepisy dotyczące warunków dopuszczalności przerywania ciąży. Kolejny przełom nastąpił wraz z wejściem w życie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Artykuł 1 ustawy zakładał, że „każda istota ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia". Mocą tej ustawy przestały obowiązywać przepisy art. 153 i 154 k.k. z 1969 r. Wprowadzono art. 149a, 149b, 156a. Przepis art. 149a § 1 k.k. z 1969 r. przewidywał karalność powodowania śmierci dziecka poczętego, który to czyn był zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 2. Matka dziecka poczętego nie podlegała karze. W szczególnie uzasadnionych warunkach sąd względem sprawcy tego przestępstwa mógł zastosować odstąpienie od wymierzenia kary. Kolejną ważną regulacją w tym zakresie była ustawa z dnia 30 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Mocą tej ustawy uchylono przepisy: art. 149a, 149b, 156a k.k. z 1969 r. Nowa ustawa dopuszczała możliwość przerwania ciąży przez lekarza także poza zakładem publicznej opieki zdrowotnej, również wtedy, gdy kobieta znajdowała się w trudnej sytuacji osobistej lub w ciężkich warunkach życiowych. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 28 maja 1997 r. stwierdził niezgodność wyżej wspomnianego przepisu ustawy z konstytucją. Podsumowując, w latach 1956–1993 oraz 1996–1997 istniała możliwość przerywania ciąży na życzenie kobiety ciężarnej. Fakt ten miał niewątpliwie wpływ na liczbę stwierdzonych przypadków dzieciobójstwa oraz liczbę skazań za to przestępstwo. Analizując dane liczbowe, warto podkreślić, że istotnie liczba ta stopniowo malała . W latach 50. XX w. przedmiotowe dane nadal były dość wysokie, sięgały 60–70 przypadków rocznie. Kolejne dziesięciolecia, lata, 60., 70., 80. XX w., przyniosły już znaczny spadek. Liczba stwierdzonych przypadków dzieciobójstwa i skazań za nie kształtowała się na poziomie 30–40 przypadków rocznie. Lata 90. i początek XXI w., tj. lata 2000–2007, konsekwentnie wykazują coraz niższe wartości.
Zakończenie
Przestępstwo dzieciobójstwa stanowi uprzywilejowany typ zabójstwa. Oznacza to, że ze względu na szczególny stan psychiki matki zachodzi degresja w zakresie winy, rozumianej zgodnie z definicją normatywną. Ponadto także sankcja wyraźnie odbiega tu od typu podstawowego zabójstwa. W przeszłości jednak, a zwłaszcza w czasach średniowiecza, dzieciobójczynie były karane bardzo surowo. Źródła historyczne podają, że wykonywano okrutne wyroki śmierci, np. wbijano na pal, zakopywano żywcem, topiono skazaną w worku ze zwierzętami. W okresie obowiązywania polskiego kodeksu karnego z 1969 r. coraz częściej mówiono o tym, że poród nie może być czynnikiem kryminogennym, a właściwym powodem, dla którego matki zabijają swoje nowo narodzone dzieci, jest szczególnie trudna sytuacja, w jakiej znalazły się w związku z niechcianą ciążą i perspektywą wychowywania dziecka, które w ich mniemaniu mogłoby pokrzyżować im plany życiowe. Zwolennicy takiego stanowiska podkreślali, że sądy nie badają wpływu przebiegu porodu na matkę. Postulowano zatem, aby dokonać zmiany treści przepisu art. 149 k.k. Ostatecznie zmiany takiej dokonano. Wraz z wejściem w życie kodeksu karnego z 1997 r. zaczęła obowiązywać nowa wersja przepisu o dzieciobójstwie. Ustawodawca uznał, iż szczególnie trudna sytuacja osobista matki oraz fakt znacznego zniekształcenia noworodka zasługują na to, aby potraktować je jako czynniki łagodzące karę dla dzieciobójczyni. Rychło okazało się jednak, że taki przepis niesie ze sobą wiele kontrowersji i problemów praktycznych. Po około 2 latach powrócono do poprzedniej wersji zapisu, która obowiązuje do dziś. W odniesieniu do obecnej treści przepisu art. 149 k.k. uważam, iż oba znamiona strony przedmiotowej są istotne i nie można wyeliminować żadnego z nich Niestety wiele spraw zostaje umorzonych z powodu niewykrycia sprawcy. Sąd stosuje przeważnie karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania i zbyt często odstępuje od kwalifikacji z art. 148 k.k. zasugerowanej w akcie oskarżenia. Choć nie ma potrzeby podwyższania ustawowej sankcji za przestępstwo z art. 149 k.k., sądzę jednak, że praktyka wymiaru kary w ramach tego przepisu jest zbyt łagodna. O ile racjonalne wydaje się stosowanie kary z warunkowym zawieszeniem wykonania, w przypadku gdy oskarżona tempore criminis działała w stanie poczytalności ograniczonej w znacznym stopniu, o tyle przy pełnej poczytalności bezwarunkowe pozbawienie wolności byłoby karą bardziej adekwatną do stopnia społecznej szkodliwości. Jakkolwiek brzmienie przepisu art. 149 k.k. nie budzi wątpliwości, to jednak w wielu przypadkach sądy uznawały oskarżone za winne przestępstwa dzieciobójstwa, mimo że w ocenie prokuratora (jak również mojej) kobiety wypełniły swoim zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 148 k.k. Jeżeli biegli nie stwierdzą, że oskarżone działały pod wpływem przebiegu porodu, nie może być mowy o dzieciobójstwie w rozumieniu kodeksowym. W wielu przypadkach czynniki pozaporodowe związane z trudną sytuacją osobistą kobiety zbiegają się jednak z aspektami okołoporodowymi dotyczącymi przebiegu porodu. W takiej sytuacji sądy powinny stosować kwalifikację z art. 149 k.k. Często to właśnie poród stanowi eskalację emocji i przeżywanych frustracji. Według pierwotnego brzmienia przepisu art. 149 k.k. znamiona strony przedmiotowej pozostawały w relacji alternatywnej. Do przyjęcia tej kwalifikacji wystarczyło zatem np. samo stwierdzenie działania pod wpływem szczególnie trudnej sytuacji osobistej. Takie rozwiązanie oceniam negatywnie. Niewątpliwie zachowanie matek zabijających swe nowo narodzone dzieci jest sprzeczne z naturalnym instynktem macierzyńskim. Niestety znane są przypadki kobiet dopuszczających się tego czynu po raz kolejny. Uważam, że postulat przymusowej sterylizacji kobiet, które zostały skazane z art. 149 k.k. lub za zabójstwo dziecka w okresie porodu z art. 148 k.k., w sytuacji gdy były już uprzednio prawomocnie skazane za takie przestępstwo, jest godny rozważenia. Nie opowiadam się jednak za nim stanowczo, ponieważ zdaję sobie sprawę, iż środek ten z czasem może być nadużywany, co rodziłoby poważne niebezpieczeństwo.
Bibliografia:
Bafia J., Polskie prawo karne, Warszawa 1989
Bartoszewski J. A., Halaunbrenner-Lisowska J.: Dzieciobójstwo – aspekty prawne, medyczne i społeczne, Warszawa 1974.
Barczak-Oplustil A., Bogdan G., Ćwiąkalski Z., Dąbrowska-Kardas M., Kardas P., Majewski J., Raglewski J., Rodzynkiewicz M., Szewczyk M., Wróbel W., Zoll A., Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, pod red. A. Zolla, t. 2, Kraków 2006 Bidzan M., Trudna prokreacja – czy łatwiej być nastolatką w ciąży czy dojrzałą kobietą z problemem niepłodności (w:) Kliniczne i sądowo-penitencjarne aspekty funkcjonowania człowieka, pod red. G. Chojnackiej-Szawłowskiej, B. Pastwy-Wojciechowskiej, Kraków 2007 Bilikiewicz T., Psychiatria kliniczna, Warszawa 1966 Bogdan G., Ćwiąkalski Z., Kardas P., Majewski J., Raglewski J., Szewczyk M., Wróbel Bojarski T., Kierunki zmian dokonanych w kodeksie karnym z 1997 roku. Charakterystyka ogólna (w:) Zmiany w polskim prawie karnym po wejściu w życie kodeksu karnego z 1997 roku, pod red. M. Szwarczyka, Lublin 2006 Bojarski T., Kwalifikowane i uprzywilejowane typy przestępstw w nowym kodeksie karnym (w:) U progu nowych kodyfikacji karnych. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Leonowi Tyszkiewiczowi, pod red. O. Górniok, Katowice 1999 Bojarski T., Polskie prawo karne. Zarys części ogólnej, Warszawa 2008 Bojarski T., Rozwarstwienie typów przestępstw w projekcie polskiego kodeksu karnego z grudnia 1991 r. (w:) Problemy reformy prawa karnego, pod red. T. Bojarskiego, E. Skrętowicza, Lublin 1993 Bojarski T., Wprowadzenie do Kodeksu karnego z 1997 r., Kraków 2000 Borys B., Psychotraumatologia – spojrzenie wstecz i aktualne odniesienia (w:) Kliniczne i sądowo-penitencjarne aspekty funkcjonowania człowieka, pod red. G. Chojnackiej-Szawłowskiej, B. Pastwy-Wojciechowskiej, Kraków 2007 Hołyst B., Kryminologia, Warszawa 1999 Hołyst B., Przestępczość w Polsce: studium kryminologiczne, Warszawa 1977 Kamler M.: Złoczyńcy. Przestępczość w Koronie w drugiej połowie XVI i w pierwszej połowie XVII wieku (w świetle ksiąg sądowych miejskich), Warszawa 2010. Księżopolska-Breś A.: Odpowiedzialność karna za dzieciobójstwo w prawie polskim, Warszawa 2010 Rudzka M.: Dzieciobójstwo w ustawodawstwie karnym. Archiwum Medycyny Sądowej, Psychiatrii Sądowej i Kryminalistyki. Warszawa 1955, T.VII. Utrat-Milecki J.: Kara w nauce i kulturze, Warszawa 2009. W., Zoll A., Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, pod red. A. Zolla, t. I, Kraków 2004
