Analiza fragmentu Granicy

„Granica” Zofii Nałkowskiej została napisana w latach trzydziestych XX w. Opowiada o przekraczaniu granic moralnych dla awansu społecznego. Głównym bohaterem powieści jest Zenon Ziembiewicz – inteligent pochodzenia ziemiańskiego, który dla kolejnych stopni awansu społecznego rezygnuje ze wszystkich wyznaczonych wcześniej ideałów. Podany fragment dotyczy ostatnich dni życia Ziembiewicza, krótko po zamieszkach mających miejsce na placu pod ratuszem w Chązebnej. Żona Zenona, Elżbieta, przejęta anonimowymi listami dotyczącymi zamieszek, wprowadzała męża w gniew. Ziembiewicz przekonał sam siebie, że wszystkie oskarżenia kierowane w jego stronę są bezpodstawne i nieistotne.

„Granica” Zofii Nałkowskiej została napisana w latach trzydziestych XX w. Opowiada o przekraczaniu granic moralnych dla awansu społecznego. Głównym bohaterem powieści jest Zenon Ziembiewicz – inteligent pochodzenia ziemiańskiego, który dla kolejnych stopni awansu społecznego rezygnuje ze wszystkich wyznaczonych wcześniej ideałów. Podany fragment dotyczy ostatnich dni życia Ziembiewicza, krótko po zamieszkach mających miejsce na placu pod ratuszem w Chązebnej. Żona Zenona, Elżbieta, przejęta anonimowymi listami dotyczącymi zamieszek, wprowadzała męża w gniew. Ziembiewicz przekonał sam siebie, że wszystkie oskarżenia kierowane w jego stronę są bezpodstawne i nieistotne. Wmówił sobie, że robotnicy, którzy występowali przeciw niemu, mimo posiadanych idei, nie byli nic wartymi ludźmi. Na wieść o śmierci Gołąbskiego, który dawniej mieszkał w kamienicy pani Kolichowskiej, ciotki Elżbiety, przy ulicy Staszica stwierdził, że był to „jakiś łajdaczyna”. Nie dopuszczał do siebie perspektywy popełniania błędów przez siebie. Nie uznawał siebie za winnego strzelaniny, która miała miejsce pod ratuszem, w którym urzędował Ziembiewicz. W gniewie krytykował robotników biorących udział w manifestacji. Jego zdaniem ich ideologia skupiała się na walce z istniejącym systemem państwowym tylko po to, aby stworzyć własne państwo z tymi samym organami władzy. W przeciwieństwie do Elżbiety, główny bohater powieści Nałkowskiej nie dostrzegł, że na rzecz awansu społecznego zrezygnował ze wszystkich swych dotychczasowych ideałów. Na stwierdzenie dotyczące istnienia granicy moralnej, „za którą nie wolno przejść” roześmiał się twierdząc, że takich granic nie ma. Zenon Ziembiewicz, człowiek, który posiadał wiele szczytnych ideałów i planów na życie, stał się człowiekiem, jakim wcześniej pogardzał. Nie dostrzegał własnych wad, które czyniły go zwykłym karierowiczem, całkowicie zależnym od ludzi zajmujących stanowiska wyższe od niego. W swej ostatniej wypowiedzi do żony rozkazał jej wyrzucić dokumenty opisujące wydarzenia spod ratusza. Obrazuje to niechęć Zenona do jakiejkolwiek krytyki dotyczącej jego osoby. W swej powieści Zofia Nałkowska mistrzowsko ukazała niechęć ludzi pokroju Ziembiewicza, karierowiczów nie liczących się z innymi, wobec krytyki społeczeństwa. Główny bohater, w swych dążeniach do zdobycia wysokiej pozycji, zatracił wszelkie ideały, co doprowadziło do upadku moralnego i upodlenia człowieka. Powieść skłania czytelnika do głębszej refleksji nad sobą i swymi postępowaniami.