
Refleksja o naturze człowieka w „Jądrze ciemności”. Rozwijając temat, scharakteryzuj Kurtza oraz zwróć uwagę na przyczyny jego upadku i postawę narratora wobec tego bohatera. Wykorzystaj znajomość utworu.
Joseph Conrad był twórcą epoki modernistycznej. Napisał on wiele ciekawych dzieł, ale jedna jest szczególnie interesująca – „Jądro ciemności”. Ukazano tam najróżniejszych ludzi, ich osobowości oraz wpływ środowiska, które może zmienić człowieka. Jedną z najbardziej przyciągających na siebie uwagę osób jest Kurtz – szef stacji pozyskującej kość słoniową w centrum Afryki. Jest on równocześnie jednym z głównych bohaterów utworu. Postacie „Jądra ciemności” różnie się do niego odnoszą - jedni wielbią go niczym Boga, a inni z kolei nienawidzą.
Joseph Conrad był twórcą epoki modernistycznej. Napisał on wiele ciekawych dzieł, ale jedna jest szczególnie interesująca – „Jądro ciemności”. Ukazano tam najróżniejszych ludzi, ich osobowości oraz wpływ środowiska, które może zmienić człowieka. Jedną z najbardziej przyciągających na siebie uwagę osób jest Kurtz – szef stacji pozyskującej kość słoniową w centrum Afryki. Jest on równocześnie jednym z głównych bohaterów utworu. Postacie „Jądra ciemności” różnie się do niego odnoszą - jedni wielbią go niczym Boga, a inni z kolei nienawidzą. Sam Kurtz jest osobą, która odmieniła się pod wpływem środowiska, w którym przyszło mu żyć. W mojej pracy postaram się przedstawić osobowość Kurtza oraz opisać przyczyny zmiany jego osobowości. Kurtz jest człowiekiem, który świetnie wykonuje swoją pracę. Inni pracownicy firmy, w której pracuje zazdroszczą mu jego talentu. Na początku, to właśnie z ich relacji poznajemy bohatera. Gdy widzimy go po raz pierwszy jest pogrążony w śmiertelnej chorobie. Jedyne co pozostało z jego dawnej świetności to głos, który wciąż pozostał donośny. Kurtz jest charyzmatyczny i pewny siebie. Ma dar przemawiania, dzięki któremu zyskuje sobie zwolenników. Mimo tych cech, które wydają się zaletami, tak naprawdę są jego wadami. Bohater znacznie więcej mówi niż robi. Narrator w ukazanym fragmencie przedstawia, dlaczego Kurtz zachowuje się tak, a nie inaczej. Stał się taki przez środowisko w jakim przyszło mu żyć. „Dzicz” diametralnie go zmieniła. Czytelnikowi wydawać się może, że Kurtz jest szaleńcem. Jego duszą opanowała mroczna siła, która pokonała rozum i racjonalizm, którym wcześniej się kierował. Główną przyczyną jego zmiany jest nieodparta chęć władzy, której bohater uległ. Kurtz tak bardzo pragnął efektywności w pozyskiwaniu kości słoniowej, że doprowadzało go to do obłędu. Jego wielkie zaangażowanie w sprawę i podarowanie mu nas nią pieczy spowodowało, iż stał się niewolnikiem misji, którą wykonywał. Narrator wspomina słowa bohatera: »„Moja Narzeczona, moja kość słoniowa, moja stacja, moja rzeka, moje…”«. Ewidentnie świadczy to o obsesji, która owładnęła Kurtza. Dla osiągnięcia postawionych sobie celów porzucił podstawowe wartości moralne. By zdobywać więcej kości słoniowej zabijał czarnoskórych tubylców, których jednocześnie owinął sobie wokół palca. Nie sprzeciwiali się, a nawet pomagali mu. Człowiek ten posiadał dar, który został jednak źle przez niego wykorzystany. Sam narrator u końca przedstawionego fragmentu mówi, że: „nie wart był ludzkiego życia”. Kurtz może i był wspaniałym człowiekiem, ale środowisko w jakim przyszło mu żyć zmieniło go. Do tego doszła jeszcze samotność, która przeważyła w walce w duszy bohatera o właściwe postępowanie i moralność. Narrator mimo ukazania wad bohatera wspomina, iż: „Nie był to człowiek pospolity”. Kurtz ukazany przez narratora jest osobą z wieloma talentami, które zostały przez niego źle wykorzystane. Bohater miał potencjał na wybicie się, ale otoczenie wyzwoliło w nim najgorsze cechy, z których najgorszą była chęć władzy. Stał się człowiekiem bezwzględnym: mordował tylko po to by zdobyć więcej kości słoniowej. Dawniej był charyzmatyczny, twórczy i postępowy, jednak środowisko zniszczyło w nim dobre cechy zastępując je tymi złymi. Ostatecznie Kurtz popadł w obłęd i chorobę, która go zabiła. Najtrafniej przedstawił jego przemianę narrator w słowach: „dzicz popieściła go – i oto zwiądł”. Owa „dzicz”, „zagarnęła go” przez co popadł w obsesję, której objawem było maniakalne pozyskiwanie kości słoniowej za wszelką cenę i bez względu na koszty. Przez otaczające go środowisko stał się człowiekiem „zepsutym”.





