
W kontekście całego utworu omów przytoczony fragment „Świętoszka” Moliera jako demaskację hipokryzji religijnej.
„Świętoszek” ukazuje demaskacje hipokryzji religijnej na podstawie postaci Tartuffe, który udając gorliwego chrześcijanina krytykuje wszystkich domowników Orgona. Gospodarz przed pojawieniem się nieoczekiwanego gościa prowadził przeciętne i nikomu nie szkodzące życie, zajmował się opieką nad dziećmi. Jego nowy przyjaciel wprowadza w te stosunki zaskakujące zmiany zaś z niego samego czyni swoją marionetkę. u Tartuff neguje całą wartość Orgona, czyni z niego swojego niewolnika, robi się przy tym w jego oczach najważniejszą postacią w jego życiu, przez co ten ofiaruje mu nie tylko swoje serce i przywiązanie, dach nad głową, ale dość pokaźne konto pieniężne.
„Świętoszek” ukazuje demaskacje hipokryzji religijnej na podstawie postaci Tartuffe, który udając gorliwego chrześcijanina krytykuje wszystkich domowników Orgona. Gospodarz przed pojawieniem się nieoczekiwanego gościa prowadził przeciętne i nikomu nie szkodzące życie, zajmował się opieką nad dziećmi. Jego nowy przyjaciel wprowadza w te stosunki zaskakujące zmiany zaś z niego samego czyni swoją marionetkę. u Tartuff neguje całą wartość Orgona, czyni z niego swojego niewolnika, robi się przy tym w jego oczach najważniejszą postacią w jego życiu, przez co ten ofiaruje mu nie tylko swoje serce i przywiązanie, dach nad głową, ale dość pokaźne konto pieniężne. Orgon wcześniej kochający dzieci staje się ich wrogiem, zaś całe zaufanie pokłada w złym i fałszywym Tartuffie. Jeszcze ciekawiej kształtuje się postać Tartuffa, którego oglądamy w popisowych wręcz sytuacjach, czynienia szkody innym. Potrafi on uzyskać wszystko co sobie zamierzy, zniszczyć innych, przy czym jeszcze otrzyma za to podziękę i dary na koniec. Żeruje on niczym pasożyt na naiwności i głupocie ludzkiej i jest najwytrwalszym mścicielem. Gra na wszystkich najdelikatniejszych strunach duszy Orgona, które w nadmiarze okazywania mogą przerodzić się w wady. Nagina jego dobroć, gościnność, pokorę, ufność w drugiego człowieka, pobożność. Wszystkie te wartości w przesadzie obracają się przeciwko innym. Gościnność posuwa nawet w tę stronę ,że własną, kochaną, chronioną żonę ofiaruje na tacy z przybraniem Tartuff’owi, w jak najlepszej wierze umoralnienia jej przez niego, zaś ten z ochotą ją przyjmuje. Elmira porusza jego uczucia, bynajmniej nie religijne. Nie wszyscy domownicy jednak ufali bezwzględnie Tartuffie tak jak Ordon. Syn Orgona od początku nie był przekonany co do pobożności nowego gościa. Niestety właściciel na swojej ufności nie wychodzi najlepiej. Kiedy Tartuff zyskuje władzę i pieniądze, odwraca się natychmiast od dawnego przyjaciela. Nie tylko nie chce go słuchać ale wzywa gwardie, która ma go zabrać do więzienia, za winy, które teraz Tartuff ochoczo wyjawił.
W omówionym fragmencie widzimy demaskacje hipokryzji religijnej, która polegała na tym, że wzorowy chrześcijanin, wzór do naśladowania był tak naprawdę jego przeciwieństwem. Nauczał jak godnie postępować, aby doznać zbawienia a sam postępował przeciwnie dopuszczając się wielu grzechów.





