Czystość przedmałżeńska

Czystość to w licznych systemach religijnych i obyczajowych cnota, dzięki której człowiek jest zdolny kontrolować swoje pragnienia seksualne i mądrze nimi zarządzać. Wymaga ona panowania nad sobą, formacji charakteru i ducha poświęcenia. Cnota chrześcijańska W chrześcijaństwie czystość jest cnotą uzdalniającą osobę do przeżywanie małżeństwa i dziewictwa w sposób moralnie piękny, zgodny z ich dobrem. Jest ona tradycyjnie uznawana za jeden z konkretnych przejawów cnoty umiarkowania. Istota Istotą cnoty czystości w chrześcijaństwie jest zdolność do zachowania porządku moralnego w miłości, dzięki postawie czci wobec świętości, która obecna jest w sakramencie małżeństwa oraz w życiu w dziewictwie poświęconym Chrystusowi.

Czystość to w licznych systemach religijnych i obyczajowych cnota, dzięki której człowiek jest zdolny kontrolować swoje pragnienia seksualne i mądrze nimi zarządzać. Wymaga ona panowania nad sobą, formacji charakteru i ducha poświęcenia. Cnota chrześcijańska W chrześcijaństwie czystość jest cnotą uzdalniającą osobę do przeżywanie małżeństwa i dziewictwa w sposób moralnie piękny, zgodny z ich dobrem. Jest ona tradycyjnie uznawana za jeden z konkretnych przejawów cnoty umiarkowania. Istota Istotą cnoty czystości w chrześcijaństwie jest zdolność do zachowania porządku moralnego w miłości, dzięki postawie czci wobec świętości, która obecna jest w sakramencie małżeństwa oraz w życiu w dziewictwie poświęconym Chrystusowi. Cześć ta ma naturę religijną, duchową. Według Augustyna z Hippony jest ona możliwa wyłącznie dzięki wierze. W różnych stanach W katolicyzmie wszyscy wierzący powołani są do życia w czystości, w sposób zależny od stanu, w jakim żyją: • w przypadku małżonków polega na współżyciu seksualnym wyłącznie w obrębie małżeństwa (nierozerwalnego i monogamicznego związku osób różnych płci), nadaniu mu pełni różnorodnych znaczeń, na przeciwstawieniu się wszelkiej formie banalizacji i instrumentalizacji drugiej osoby oraz na otwartości na życie, zgodnie z wolą Bożą; • dla narzeczonych oznacza powstrzymywanie się od współżycia seksualnego przed zawarciem sakramentu małżeństwa (czystość przedmałżeńska); • od osób bezżennych wymaga się całkowitego powstrzymania się od współżycia seksualnego i wysublimowania seksualności, czyli nastawienia jej na jakość afektywną i duchowość. Praktyczne zastosowanie czystości musi się liczyć ze zróżnicowaniem ludzkich sytuacji i z gotowością do akceptowania etapów wzrastania, które nie są dla wszystkich identyczne i które muszą być wspomagane działaniem łaski Bożej. Czystość nie dotyczy jednak tylko zewnętrznej sfery kontaktów seksualnych, ale przede wszystkim czystości wewnętrznej: serca i umysłu, do czego dążyć trzeba w każdym stanie, wieku i sytuacji życiowej. Grzechy nieczystości Wśród wymienianych czynów niszczących cnotę czystości wymienia się: • cudzołóstwo, rozumiane jako zdrada małżeńska, ale też jako współżycie bez sakramentu małżeństwa przez osoby stanu wolnego (por. Mt 5, 19 i 28) • gwałt • kazirodztwo • świętokradztwo - zarówno grzechy popełniane przez osoby konsekrowane Bogu, jak i wykorzystywanie funkcji sakramentalnych, np. spowiedzi do namawiania do grzechów nieczystych • czyny samotne zwane masturbacją lub ipsacją - od łacińskiego słowa ipse, sam. Grzechy nieskromności Przeciwko czystości można wystąpić także grzechem nieskromności: poprzez spojrzenia, dotyki, rozmowy (chaty), lekturę. Nerwice kompulsywne a cnota czystości Zachowania będące w sprzeczności z porządkiem miłości, którego strzeże cnota czystości, mogą być spowodowane nie złą postawą woli z powodu jej wad moralnych, lecz zaburzeniami nerwicowymi. Teologia moralna wspierana jest tu ekspertyzą psychiatrii. Różne formy nerwicy powodującej kompulsje seksualne, tzw. przymus seksualny, zostały opisane przez psychiatrów katolickich Conrada W. Baarsa i Annę A. Terruwe. Nerwice te dzielą się na dwie grupy: nerwice represji i nerwice deprywacyjne. Stan nerwicowy powoduje brak zdolności woli do kierowania własnymi reakcjami seksualnymi zgodnie z cnotą czystości, jednak z powodu ograniczenia wolności woli czyny te, jako kompulsywne, nie mają kwalifikacji grzechu. Niektórym dziewczętom trudno jest powiedzieć stanowczo „nie”. Zawsze jest to jednak łatwiejsze niż powiedzieć „tak” i ponosić później tego konsekwencje. Prawdą jest również, że chłopcy często wywierają presję na dziewczęta, depcząc ich przekonania i ideały. Zasypują je argumentami, na które nie zawsze łatwo odpowiedzieć, oskarżają o oziębłość, brak miłości albo zahamowania. I za to należy winić chłopaka. Jest egoistyczny, nie szanuje swojej dziewczyny, manipuluje nią. Ale czy nie należy obwiniać także dziewcząt, że pozwalają na takie traktowanie siebie? Ile z nich tłumi swoje przekonania, aby tylko nie utracić chłopaka?… Tak postępując, sprawiają wrażenie, że nie mają wartości i zasad godnych szacunku. Skąd chłopak ma wiedzieć, że dziewczyna ma jakieś głębsze przekonania, jeżeli ona nie mówi mu o nich i nie domaga się, żeby je szanował? Czy w ten sposób przygotowuje go do tego, by później w małżeństwie szanował jej uczucia i wartości? Czy należy się spodziewać, że ktoś, kto przyzwyczaił się do otrzymywania tego, czego chce, zmieni swoje nastawienie po ślubie? Dziewczyna, ulegając chłopakowi przed ślubem, wyrządza krzywdę i jemu (uczy go egoizmu), i sobie (ponieważ będzie cierpiała przez ten egoizm).