
Sprawa polski na konferencji wielkiej Tróki
Sprawa polska na konferencjach wielkiej trójki pomoc czy zdrada? W dziejach II Wojny światowej miały miejsce trzy konferencje , w które odbyły się w Teheranie , Jałcie i Poczdamie .Udział w niej brała tzw. Wielka Trójka , a więc przedstawiciele Stanów Zjednoczonych , Anglii i Związku Radzieckiego . Kiedy rozpoczynała się druga wojna światowa, każde państwo działało na własną rękę. Co prawda obowiązywały pewne sojusze, jak na przykład ten pomiędzy Polską a Wielką Brytania i Francją, jednak w godzinie próby nie zdały egzaminu.
Sprawa polska na konferencjach wielkiej trójki pomoc czy zdrada?
W dziejach II Wojny światowej miały miejsce trzy konferencje , w które odbyły się w Teheranie , Jałcie i Poczdamie .Udział w niej brała tzw. Wielka Trójka , a więc przedstawiciele Stanów Zjednoczonych , Anglii i Związku Radzieckiego .
Kiedy rozpoczynała się druga wojna światowa, każde państwo działało na własną rękę. Co prawda obowiązywały pewne sojusze, jak na przykład ten pomiędzy Polską a Wielką Brytania i Francją, jednak w godzinie próby nie zdały egzaminu. Działała także oś Berlin–Rzym–Tokio, ale i tu współpraca nie była pełna i nie zawsze zgodna, a udział Włochów często przysparzał niemieckim sojusznikom więcej problemów niż korzyści. Jedyny pakt wojskowy, który spełnił pokładane w nim nadzieje to pakt Ribbentrop–Mołotow, który przyczynił się do rozpętania drugiej wojny światowej.
Ten etap wojny trwał do czerwca 1941 roku, kiedy to nastąpiło odwrócenie sojuszy: Niemcy zaatakowały dotychczasowego alianta, Związek Radziecki, a ten w odpowiedzi zawarł pakt z Wielką Brytanią. Było to możliwe, ponieważ, pomimo zaatakowania Polski w 1939 roku, Wielka Brytania nie wypowiedziała wojny ZSRR, gdyż pakt z Polską mówił tylko o ataku ze strony III Rzeszy. W międzyczasie na Zachodzie podpisano Kartę Atlantycką, która stała się zaczynem do sojuszu amerykańsko-brytyjskiego. Sytuacja jeszcze bardziej zmieniła się po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny po tym, jak zostały zaatakowane przez Japonię, a kilka dni później wojnę Ameryce wypowiedziały także i Niemcy. Już wcześniej w związku z niemieckimi podbojami USA uruchomiły program lend-lease, w ramach którego dostarczano broń do walczącej Wielkiej Brytanii i ZSRR.
Te wszystkie zdarzenia, a przede wszystkim wspólny, potężny jeszcze wówczas wróg, stworzyły podwaliny dla powstania wielkiej koalicji aliantów, w której główne role odrywały trzy mocarstwa – Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Związek Radziecki. Właściwie to one decydowały o wszystkim, niekiedy nawet nie informując pozostałych zainteresowanych państw o swoich ustaleniach, z których najważniejsze zapadły na trzech konferencjach przywódców tych mocarstw, kolejno w Teheranie, Jałcie i Poczdamie.
Oprócz nich były także inne, podobne konferencje, które jednak odbywały się albo w niepełnym składzie, albo na niższym szczeblu – na przykład ministrów spraw zagranicznych. Miały oczywiście pewien, niekiedy nawet znaczny wpływ na losy świata, jednak w ogólnym rozrachunku nie taki jak konferencje Wielkiej Trójki, jak nazwano przywódców trzech mocarstw alianckich.
Podobnie jak wojnę, także i te spotkania można podzielić na dwa etapy. W pierwszym podstawową kwestią były sprawy militarne, ponieważ armia niemiecka była jeszcze silna i mocno trzymała się na niemal wszystkich frontach. Później, wraz z postępami armii alianckich, tematyka zmieniała się i nastąpiło przeniesienie ciężaru z rozmów wojskowych, które jednakże ciągle były obecne, na tematykę polityczną i rozmowy o kształcie Europy po zakończeniu wojny. Pomimo tworzenia wspólnego, antynazistowskiego frontu, pomiędzy aliantami występowało wiele różnic poglądów i nawet Stany Zjedoczone z Wielką Brytanią nie zawsze były zgodne. Szczególnie, kiedy prezydentem USA był Franklin Delano Roosevelt, który ufał Stalinowi i wierzył w możliwość pokojowego porozumienia się z nim. Konferencja Wielkiej Trójki w Teheranie 28listopad - 1 grudnia 1943 r. została przygotowana niezwykle starannie. Konferencję poprzedziło w dniach 18 - 20 październik 1942 r. spotkanie ministrów spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego. Obrady miały na celu min. przygotowanie spotkani przywódców trzech mocarstw: Winstona Churchilla, Franklina D. Roosevelta i Józefa Stalina, i wstępne rozpatrzenie najważniejszych problemów, które wiązały się z toczącą się wojną min. przyjęto zasadę bezwarunkowej kapitulacji Niemiec, podjęto decyzję o odbudowie po wojnie państwa austriackiego. Ponadto zgodnie zaopiniowano deklarację, która zapowiadała ukaranie po wojnie zbrodniarzy wojennych.
Oprócz tego podczas spotkania, brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden, zasugerował potrzebę przywrócenia stosunków polsko - radzieckich oraz uznania Armii Krajowej jako armii sojuszniczej, co zostało przez Wiaczesława Mołotowa całkowicie zignorowane. Ostatecznie uzgodniono, iż sprawa polska zostanie omówiona i rozstrzygnięta przez Wielką Trojkę ponad głowami Polaków.
Na tej konferencji najważniejszymi tematami były zagadnienia czysto militarne. Lecz poruszono także tematy związane z porządkiem geopolitycznym w Europie po wojnie. Wstępnie uzgodniono między innymi zarys granic Polski Na linii Curzona i Odrze. Polaków nie poinformowano o tych ustaleniach z obawy że Polskie wojska na zachodzie odmówią walki.
Następna konferencja odbyła się w Jałcie
Wedle koncepcji aliantów zachodnich - Amerykanów i Brytyjczyków - spotkanie to powinno odbyć się jeszcze we wrześniu 1944 roku. Zachodni alianci chcieli skorzystać z udanej inwazji na kontynent europejski w Normandii i wystąpić jako strona, która odniosła sukces. Odwrotnie - Stalin, który chciał, żeby Armia Czerwona w Europie Środkowej doszła tak daleko, jak to tylko możliwe. W związku z tym zgłaszał różnego rodzaju zastrzeżenia, dlatego spotkanie musiano przenieść na początek roku 1945. Jeszcze po drodze były wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, które unieruchamiały prezydenta Roosevelta. Można powiedzieć, że późniejszy termin spotkania leżał w interesie sowieckim. Na konferencji w Jałcie nastąpiła ostateczna akceptacja przez Zachód wschodniej granicy Polski, tak jak została już określona wstępnie podczas konferencji w Teheranie w końcu listopada 1943 roku. Granica miała przebiegać zgodnie z tak zwaną linią Curzona z pewnymi odchyleniami oraz na Odrze i Nysie łużyckiej. Ustalono także że powstanie Polski Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.
Na terenie Polski, jakkolwiek szeroko pojmowalibyśmy jej granice - od granicy wschodniej z traktatu ryskiego po granicę zachodnią na Odrze - znajdowały się wojska sowieckie i podległa im armia Berlinga. Podobnie było zresztą w Rumunii i Bułgarii, na znacznej części terytorium Węgier czy Czechosłowacji. Wobec wszystkich krajów, w których stacjonowała Armia Czerwona, Stalin miał oczywiście najwięcej do powiedzenia. Cóż mogli zrobić zachodni alianci? Mogli wypowiedzieć wojnę i pokonawszy Sowietów, wypędzić ich z tych państw. Ale było to mało prawdopodobne, a raczej w ogóle nieprawdopodobne.
U Roosevelta odegrały rolę jeszcze inne względy, a to on miał więcej do powiedzenia od Churchilla, z uwagi na dysproporcję sił między USA a Wielką Brytanią. Rooseveltowi chodziło przede wszystkim o stworzenie Organizacji Narodów Zjednoczonych, chciał więc zachęcić Związek Sowiecki, żeby wziął udział w jej tworzeniu. A żeby zachęcić, musiał z czegoś ustępować. Ponadto - co bardzo ważne, a w Polsce zapoznawane - w lutym 1945 roku wciąż trwały bardzo zacięte walki na Pacyfiku, a w wojnie z Japonią Stany Zjednoczone były osamotnione, jeśli nie liczyć nielicznych wojsk australijskich i nowozelandzkich. Związek Sowiecki nie walczył przecież z Japonią - podpisał z nią układ o neutralności i go przestrzegał. To był paradoks, ale tak właśnie się działo: Sowieci walczyli z AK, czyli z Polską, która była sojusznikiem Ameryki i Wielkiej Brytanii, ale nie walczyli z Japonią, która była śmiertelnym wrogiem Stanów Zjednoczonych. Ponieważ Amerykanie w rejonie Pacyfiku byli samotni, bardzo im zależało na przystąpieniu Związku Sowieckiego do wojny. I w Jałcie Stalin przyrzekł, że trzy miesiące po zakończeniu wojny w Europie Związek Sowiecki wypowie wojnę Japonii, a swoje siły zacznie tam przemieszczać od razu. I tak rzeczywiście się stało. W Jałcie premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill i prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin D. Roosevelt oficjalnie oddali wschodnia Polskę Stalinowi, a władzę nad reszta kraju przekazali spłodzonemu przez Sowietow tymczasowemu rządowi komunistycznemu". W komunikacie z Konferencji Jałtańskiej ani słowem nie wspomniano o istniejącym w Londynie Rządzie RP, który nadal jeszcze był uznawany przez USA i Wielką Brytanię. Natomiast znalazło się w nim,w części dotyczącej Polski, następujące oświadczenie Wielkiej Trójki: “Ponownie stwierdzamy nasze wspólne pragnienie ujrzenia Polski państwem silnym, wolnym, niepodległym i demokratycznym”. Jak pisał prof. Garlicki: “To z punktu widzenia Stalina były frazesy i można się było na nie zgodzić”.
Przebieg zachodniej granicy Polski ustalony został zgodnie z wolą Stalina na przełomie lipca i sierpnia 1945 r. podczas konferencji w Poczdamie.
Różnica stanowisk w tej sprawie wynikała stąd, że zarówno Churchill, jak i Roosevelt, nie byli, w przeciwieństwie do Stalina, zwolennikami przesuwania granicy Polski tak daleko na zachód. Churchill,wspominając negocjacje w Jałcie, pisał: “Jeśli idzie o rzekę Nysę (…) przypomniałem słuchaczom, że w czasie poprzednich rozmów zawsze warunkowałem przesunięcie polskich granic na zachód twierdzeniem, że Polacy nie powinni otrzymać na zachodzie więcej, niż zechcą i potrafią zagospodarować. Byłoby nieszczęściem tak przekarmić polską gęś niemieckim jadłem, żeby zdechła z niestrawności”.
13 lutego 1945 r. Rząd RP na uchodźstwie wydał oświadczenie, w którym stwierdzał: “Decyzje Konferencji Trzech dotyczące Polski nie mogą być uznane przez Rząd Polski i nie mogą obowiązywać Narodu Polskiego. Oderwanie od Polski wschodniej połowy jej terytorium przez narzucenie tzw. linii Curzona jako granicy polsko-sowieckiej Naród Polski przyjmie jako nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany przez sojuszników Polski”. Smutne jest to że w defiladzie zwycięstwa w Londynie zabrakło miejsca dla polskich żołnierzy gdyż “rząd Wielkiej Brytanii w obawie przed urażeniem Józefą Stalina rozmyślnie i wyraźnie zabronił im odziało w obchodach”
Jasno i wyraźnie widać w powyższym tekście że aliantom zachodnim nie zależało na wypełnieniu obowiązków sojuszniczych w stosunku do Polski.
Można to odbierać jako zdradę lecz sytuacja geopolityczna w pewien sposób tłumaczy takie zachowanie. Jak widać wielkie mocarstwa brały na siebie odpowiedzialność za losy Europy, nie pytając o zdanie mniejszych państw. Być może przynajmniej niektórzy uczestnicy tej konferencji mieli szczytne idee, lecz poczynione ustalenia, a później ich praktyczna realizacja doprowadziły w końcu do podziału Europy.



