Sposoby kreacji babci na podstawie tekstu "Lala" i dziełą Zbigniewa Herberta

Babcia, babunia – niesamowita postać niemal dla każdego z nas. Otoczona tajemniczą aurą niesionych ze sobą doświadczeń, bagażem przygód. Promieniująca ciepłem, serdecznością, bądź surowa, z dystansem i ostrożnie dozująca swoją troskliwość. Jest ich tak wiele lecz niewątpliwie, każda odgrywa znaczną rolę w życiu człowieka. Babcia może być także źródłem inspiracji, katalizatorem na drodze poszukiwania własnego „ja” i mieć ogromny wpływ na jego odnalezienie. Taki właśnie portret mamy szansę odnaleźć we fragmencie „Lali” Jacka Dehnela.

Babcia, babunia – niesamowita postać niemal dla każdego z nas. Otoczona tajemniczą aurą niesionych ze sobą doświadczeń, bagażem przygód. Promieniująca ciepłem, serdecznością, bądź surowa, z dystansem i ostrożnie dozująca swoją troskliwość. Jest ich tak wiele lecz niewątpliwie, każda odgrywa znaczną rolę w życiu człowieka. Babcia może być także źródłem inspiracji, katalizatorem na drodze poszukiwania własnego „ja” i mieć ogromny wpływ na jego odnalezienie. Taki właśnie portret mamy szansę odnaleźć we fragmencie „Lali” Jacka Dehnela. Wymagająca, nieco ekscentryczna, może trochę surowa kobieta z zapałem przekazuje nabytą wiedzę wnukowi. W różnych okolicznościach, przytaczając słowa wielkich poetów, filozofów, opowiadając legendarne historie, zaszczepia w chłopcu zainteresowanie nauką, szeroko pojętą kulturą. Kierując się kartezyjskim „Cogito ergo sum” wprowadza wnuka w inteligencki świat, traktując siedmiolatka, prawie jak równego sobie, z oburzeniem reagując na niewiedzę chłopaka. Lecz ten, mimo młodego wieku i mimo, że nie wszystko interesuje go w równym stopniu, zdaje sobie sprawę z tego, jak wielką wartość ma to, co przyswaja, z biegiem czasu rozumie coraz więcej, a ponadto czuje się dobrze, zajmując się tym, co naprawdę go pasjonuje. Zatem zaszczepiona w nim w młodości miłość do nauki, literatury, owocuje chęcią dalszego poznawania, dając poczucie spełnienia i zadowolenia („byłem u siebie”). Odrobinę odmienną kreację przedstawia podmiot liryczny w wierszu Zbigniewa Herberta. Ukazana tam postać tytułowej babci emanuje ciepłem i swojskością, co widać chociażby w drugiej zwrotce utworu („siedzę na jej kolanach, a ona mi opowiada”). Kobieta potrafi sprawić, że wnuk ze skupieniem wysłuchuje jej opowieści. Mówi o wszystkim, jednak wybiórczo („od piątku do niedzieli”). Omija nieprzyjemne zdarzenia i bolesne doświadczenia ze swojego życia. Decyduje o tym, co jest odpowiednie do przekazania swojemu wnukowi („chce mi oszczędzić kilku lat złudzenia”). Zależy jej na tym, by chłopiec czerpał jak najwięcej z dziecięcych lat i cieszył się nimi, wierząc, iż o trudnościach losu przekona się na własnej skórze, kiedy dorośnie. Ma również nadzieję, że będzie wówczas dzielny i wytrwały. Zarówno pierwsza, jak i druga babcia, stanowi dla wnuka swojego rodzaju źródło wiedzy. Jednakże w powieści Jacka Dehnela, bohaterka wymagając wiele od wnuka, sprawia, że granica między jego dzieciństwem i dalszym, dojrzałym życiem zaciera się. Kobieta nie selekcjonuje wiadomości przekazywanych chłopcu, w przeciwieństwie do bohaterki wiersza Zbigniewa Herberta, która stara się ustrzec wnuka przed, na chwilę obecną, niepotrzebną wiedzą. Stara się sprawić, by w pełni beztrosko wykorzystał najszczęśliwszy okres w jego życiu, po raz kolejny w opozycji do babci z utworu „Lala”, która stawia przede wszystkim na rozwój intelektualny wnuka. W pierwszym fragmencie z podanych tekstów można zauważyć, iż relacja łącząca babcię i wnuka przypomina odrobinę szkolną relację uczeń – nauczyciel. Babcia, jako bardzo wykształcona pasjonatka, budzi szacunek również dzięki temu, iż jest tak wymagająca w stosunku do chłopca, jednakże zachowuje przy tym energię i humor, co sprawia, że chłopak nie traci do niej sympatii lecz chłonie jak najwięcej. Babcia stanowi dla niego autorytet, jednakże jako narrator pierwszoosobowy opowiada o niej z dystansem. W utworze Zbigniewa Herberta już w pierwszych wersach możemy domyślić się jaki jest stosunek podmiotu lirycznego do bohaterki. Wnuk traktuje babcię z czcią, mówi o niej „przenajświętsza”. Epitetem tym oraz frazą „babcia Maria z Bałabanów, Maria Doświadczona” przypominającą fragment modlitwy, podkreśla swój szacunek i podziw w stosunku do niej, traktuje ją jak świętość. Osoba mówiąca w pierwszej strofie za pomocą porównań i wyliczeń opisuje wygląd babci, uplastyczniając tym samym jej obraz i podkreślając piękno. Ponadto, mimo, iż sama nie opowiada o trudnej przeszłości, podmiot liryczny zdaje sobie sprawę z tego, co przeszła, tym samym poważając ją jeszcze bardziej. Dzięki przytoczonym fragmentom – powieści Jacka Dehnela pt. „Lala” i wiersza Zbigniewa Herberta, mamy okazję zaobserwować jak dużą rolę odgrywa babcia w życiu każdego człowieka. Babcie dzięki zebranemu przez wiele lat bagażowi doświadczeń są w stanie dzielić się swoją mądrością życiową, stają się autorytetami oraz omijając tym samym konflikt pokoleń.