
Bezpieczeństwo jako potrzeba
Ekonomia jest nauką społeczną badającą w jaki sposób ludzie radzą sobie z brakiem nieograniczonej dostępności dóbr, jak rozwiązują dotkliwy problem alokacji ograniczonych zasobów w celu zaspokojenia konkurencyjnych potrzeb. Z założenia chodzi o to, aby tymi samymi zasobami zaspokoić tyle, ile jest w danej sytuacji możliwe. Z drugiej strony ekonomia to nauka o procesach gospodarczych, która stara się wykrywać i opisywać prawidłowości rządzące tymi procesami. James Tobin stwierdził, że gdyby miał jednym słowem określić, czym zajmuje się ekonomia, to powiedziałby że bodźcami.
Ekonomia jest nauką społeczną badającą w jaki sposób ludzie radzą sobie z brakiem nieograniczonej dostępności dóbr, jak rozwiązują dotkliwy problem alokacji ograniczonych zasobów w celu zaspokojenia konkurencyjnych potrzeb. Z założenia chodzi o to, aby tymi samymi zasobami zaspokoić tyle, ile jest w danej sytuacji możliwe. Z drugiej strony ekonomia to nauka o procesach gospodarczych, która stara się wykrywać i opisywać prawidłowości rządzące tymi procesami. James Tobin stwierdził, że gdyby miał jednym słowem określić, czym zajmuje się ekonomia, to powiedziałby że bodźcami. W wyznaczaniu i hierarchizowaniu potrzeb ekonomii przychodzi z pomocą psychologia i model hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa, która porządkuje je od najbardziej podstawowych (wynikających z funkcji życiowych), do potrzeb wyższego poziomu, które aktywizują się dopiero po zaspokojeniu niższych. Potrzeby warunkują nasze życie. Poprzez potrzeby kształtujemy sposób naszego życia, systemy wartości, relacje z innymi ludźmi. Na ogół potrzebę ludzką określa się jako wynikające ze stanu braku pożądanie czegoś niezbędnego do zapewnienia warunków rozwoju i funkcjonowania człowieka. To pożądanie może dotyczyć przedmiotów materialnych, pewnych stanów emocjonalnych, wyników jakiegoś działania oraz określonych stosunków między ludźmi. Można stwierdzić, że potrzeba oznacza uświadomiony brak czegoś. Maslow przyjął założenie, że potrzeba niższa w hierarchii i jednocześnie ważniejsza to ta, której całkowite lub częściowe zaspokojenie jest koniecznym warunkiem pojawienia się innej potrzeby, wyższej hierarchii i o stosunkowo mniejszym znaczeniu dla człowieka. Maslow wyróżnia kilka grup potrzeb, które ustawić możemy w tzw. piramidę. Od najważniejszych – potrzeba fizjologiczna, np. pożywienia, mieszkania; potrzeba bezpieczeństwa np. zabezpieczenie przed chorobą, bezrobociem; potrzeba przynależności np. akceptacji, miłości; potrzeba uznania np. sukcesu, szacunku; potrzeba samorealizacji np. rozwijania zdolności, zainteresowań. Piramida potrzeb jest najczęściej przywoływaną koncepcją wyjaśniającą mechanizm działania systemu motywacji człowieka. Potrzeby ludzi są przedmiotem innej teorii pomagającej opisać rzeczywistość stanowiącą tło dla procesu motywowania: teorii Abrahama Maslowa. Stwierdził on, iż ludzkie potrzeby są zaspokajane stopniowo. Innymi słowy, człowiek stawia przed sobą większe cele i ma większe aspiracje, jeśli zaspokoi najpierw swoje podstawowe pragnienia. W teorii Maslowa najistotniejsza jest hierarchiczna natura potrzeb. Teoria mówi, całkowicie sensownie, iż motywowanie ludzi jest skuteczne jedynie przy uwzględnieniu tejże hierarchii. Potrzeby tworzą układ hierarchiczny, przy czym zachowanie człowieka jest motywowane przez niezaspokojone potrzeby. Zaspokojenie potrzeb w pierwszej kolejności niższego rzędu, jest warunkiem zaspokajania kolejnych potrzeb - wyższego rzędu. Działania motywacyjne są skazane na niepowodzenie, jeśli zaspokaja się pewien poziom potrzeb, ignorując poziom hierarchicznie niższy. Jeśli Twojego pracownika nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, nie ma sensu przekonywać go, że powinien być zadowolony. Maslow opiera swoją teorię motywacji na osiągnięciach szkoły stosunków społecznych Eltona Mayo. Szkoła ta reprezentowała kierunek stosunków międzyludzkich, dlatego też Abraham Maslow w swojej teorii koncentruje uwagę na człowieku. Zdaniem Maslowa zachowanie się człowieka wynika z jego dążenia do zaspokojenia potrzeb, a nie chwilowych stanów emocjonalnych. Zakłada on, że człowiek ma określony zespół potrzeb, które zaspokajać powinien w określonej kolejności. Mechanizmem sterującym ludzkimi zachowaniami według Maslowa są potrzeby, pojmowane jako brak czegoś, wywołujący jednocześnie dążenie do zaspokojenia tego braku. Potrzeby te tworzą układ hierarchiczny, który Maslow obrazuje w postaci wcześniej wspomnianej piramidy. Potrzeby bezpieczeństwa – to potrzeby środowiska psychicznego i emocjonalnego. Obejmują one między innymi takie elementy, jak zapewnienie sobie bezpieczeństwa czy życia wolnego od trosk materialnych, jak również potrzeba stabilności, ochrony, porządku, sprawiedliwości czy wyeliminowania zagrożeń. W organizacji zaspokojenie tych potrzeb następuje między innymi w momencie ciągłości zatrudnienia, odpowiedniego programu świadczeń socjalnych czy emerytalnych. Zaspokojenie potrzeb bezpieczeństwa pozwala na rozwinięcie potrzeby miłości i przynależności, których deprywacja wywołuje chęć odnajdywania ludzi i sytuacji zaspokajających tę potrzebę lub konieczność zmodyfikowania otoczenia pod kątem oczekiwanego zaspokojenia. Potrzeba bezpieczeństwa jest utożsamianiem się z lękiem przed swą bezsilnością i słabością. Musimy mieć, przychodzącą z zewnątrz, pewność, że zawsze będziemy mieli jakieś posiadłości, pieniądze, dom, sukces, partnera życiowego lub kogoś, kto się nami zaopiekuje, zapewni nam udane życie, rozwiąże nasze problemy i uczyni nas szczęśliwymi. Ale bezpieczeństwo oparte na rzeczach zewnętrznych jest mitem i pułapką. Sytuacje i ludzie zmieniają się. Możemy stracić całe nasze mienie i pieniądze, a nasi bliscy mogą umrzeć lub odejść. Potrzeba bezpieczeństwa jest wyuczoną, uwarunkowaną pozostałością z dzieciństwa. Wynika z lęku i braku zaufania do siebie, co z kolei rodzi się z braku wiedzy, że jedynym prawdziwym bezpieczeństwem jest bezpieczeństwo wewnętrzne, czyli nasze Prawdziwe Ja. Jeśli nigdy naprawdę nie doświadczymy tej wewnętrznej prawdziwej części siebie, zawsze będziemy pokładać zaufanie w rzeczach i ludziach, którzy są na zewnątrz nas. To w końcu doprowadzi nas do rozczarowania i braku poczucia szczęścia. Poleganie na rzeczach zewnętrznych łatwo przekształca się w zależność i nałogi, ponieważ, wierząc, że potrzebujemy ich do swego szczęścia, oddajemy im panowanie nad sobą. Skupiamy się na świecie zewnętrznym, podczas gdy nasz świat wewnętrzny spychamy do podświadomości. Raj zostaje utracony, wewnętrzne przebudzenie – zatrzymane.
Utożsamiając swe szczęście i powodzenie z tym, co się dzieje w świecie zewnętrznym, usiłujemy tam wprowadzić zmiany na wypadek, gdybyśmy stali się nagle nieszczęśliwi. Przypomina to malowanie domu z zewnątrz w nadziei, iż dzięki temu wnętrze będzie wyglądało lepiej. Bezpieczeństwo i szczęście odnajdujemy tam, gdzie one naprawdę są – w sobie. Zmiana zawodu, partnera, przyjaciół, kochanka, miejsca zamieszkania, otoczenia itp. nie ma najmniejszego znaczenia dla naszego stanu wewnętrznego. Jeśli czujemy się źle, żadna przeprowadzka ani inna zewnętrzna zmiana nic nie zmieni w naszych uczuciach. Może na krótko, ale dawna tęsknota i pustka szybko powrócą, gdyż zabieramy siebie wszędzie, dokądkolwiek idziemy. Pokładanie zaufania w rzeczach zewnętrznych, szczególnie w ludziach, prawie automatycznie wprowadza nas w stan emocjonalnej zależności i czyni nas ofiarami. Potrzeby bezpieczeństwa wyrażają się unikaniem tego, co może przynieść śmierć lub cierpienie • potrzeba zależności, • potrzeba opieki i oparcia, • potrzeba braku lęku, • potrzeba ładu. Jedną z podstawowych życiowych potrzeb człowieka jest potrzeba bezpieczeństwa — indywidualnego i społecznego. Istnienie rzeczywistych, a nawet jedynie domniemanych zagrożeń bytu własnego czy bytu najbliższych odczuwa się wyjątkowo dotkliwie. Dążąc do usunięcia lub przynajmniej zminimalizowania tych zagrożeń, tworzymy prawo i powołujemy armię, policję, straże municypalne, straż pożarną, inne tego typu instytucje. W tym samym celu ludzie zamożni wynajmują firmy ochroniarskie, a ci, których na to nie stać, zakładają przynajmniej podwójne drzwi wejściowe do mieszkań, wykupują polisy ubezpieczeniowe i zdają się na łaskę opatrzności. Potrzeba bezpieczeństwa jest utożsamianiem się z lękiem przed swą bezsilnością i słabością. Musimy mieć, przychodzącą z zewnątrz, pewność, że zawsze będziemy mieli jakieś posiadłości, pieniądze, dom, sukces, partnera życiowego lub kogoś, kto się nami zaopiekuje, zapewni nam udane życie, rozwiąże nasze problemy i uczyni nas szczęśliwymi. Ale bezpieczeństwo oparte na rzeczach zewnętrznych jest mitem i pułapką. Sytuacje i ludzie zmieniają się. Możemy stracić całe nasze mienie i pieniądze, a nasi bliscy mogą umrzeć lub odejść. Potrzeba bezpieczeństwa jest wyuczoną, uwarunkowaną pozostałością z dzieciństwa. Wynika z lęku i braku zaufania do siebie, co z kolei rodzi się z braku wiedzy, że jedynym prawdziwym bezpieczeństwem jest bezpieczeństwo wewnętrzne, czyli nasze Prawdziwe Ja. Jeśli nigdy naprawdę nie doświadczymy tej wewnętrznej prawdziwej części siebie, zawsze będziemy pokładać zaufanie w rzeczach i ludziach, którzy są na zewnątrz nas. To w końcu doprowadzi nas do rozczarowania i braku poczucia szczęścia. Każdy człowiek dla normalnego funkcjonowania potrzebuje oparcia i poczucia bezpieczeństwa, ale rozumienie tych potrzeb i sposób ich realizacji zmienia się wraz z wiekiem, wykształceniem i zasobnością portfela. Czym innym jest potrzeba bezpieczeństwa dla małego dziecka, a czym innym dla człowieka zbliżającego się do emerytury, podobnie człowieka posiadającego niskie wykształcenie i kwalifikacje, od człowieka posiadającego bardzo wysokie kompetencje, człowieka biednego czy bogatego. Akceptujący stosunek do własnej osoby, wynikający z ogól¬nej samooceny (gdy rozbieżność między wymaganiami, które so¬bie stawiamy, a realizacją tychże nie jest drastycznie duża) wpły¬wa także na nasz stosunek do innych. Sprawia mianowicie, że jesteśmy bardziej skłonni do sympatii i akceptacji innych ludzi, wykazujemy także większą tolerancję. Można ująć to w kryte¬rium zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa. Otóż, akceptując sie¬bie czujemy się mniej zagrożeni ze strony innych osób, bardziej pewni, bezpieczni, co sprzyja życzliwości kierowanej na zewnątrz, uznawaniu odmienności, której nie traktujemy wówczas jako źródła zagrożenia i niepokoju. Nie ma więc przesady w stwier¬dzeniu, że aby lubić innych, czy też obdarzyć kogoś miłością, trzeba choć trochę kochać siebie samego. Każdy człowiek już od dnia narodzin potrzebuje zainteresowania i bezpieczeństwa swojego otoczenia. Okazuje się, że prawie wszystkie codzienne czynności mogą być sposobem na zaspokojenie danej potrzeby lub potrzeb. Na przykład chodzenie do pracy przyczynia się do zaspokojenia potrzeb z kilku poziomów jednocześnie - aktywność zawodowa jest poniekąd źródłem pożywienia, odzieży, dachu nad głową, więc bierze udział w zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych i bezpieczeństwa, jako czynnik ustalający regularny tryb życia, zapewniający stabilność finansowa, podnoszący poczucie własnej wartości (sukcesy zawodowe). Nie zdajemy sobie sprawy, że co krok ulegamy potrzebie zaspokajania pragnień. Jednakże, powinniśmy starać się je poznać, aby mieć większą kontrolę nad własnym życiem i procesem naszego samorozwoju.





