Pozytywistyczna kobieta

Pozytywistyczną kobietą jaką przedstawię jest Izabela Łęcka z powieści Bolesława Prusa „Lalka”. Przedstawicielka zubożałej arystokracji. Odrzuca zaloty Wokulskiego, bo uważa, że jej one ubliżają. Nie wyobraża sobie, że mogłaby zostać żoną kupca. Nie waha się natomiast przyjmować drogich prezentów od zamożnych krewnych (ciotki Karolowej). W końcu zgadza się zostać narzeczoną Wokulskiego, ale nadal flirtuje ze Starskim. Nic nie czuje do wiernego adoratora. W pociągu do Krakowa pozwala sobie na tak niedwuznaczne zachowanie wobec Starskiego, że widząc to, Wokulski przeżywa załamanie i chce popełnić samobójstwo.

Pozytywistyczną kobietą jaką przedstawię jest Izabela Łęcka z powieści Bolesława Prusa „Lalka”. Przedstawicielka zubożałej arystokracji. Odrzuca zaloty Wokulskiego, bo uważa, że jej one ubliżają. Nie wyobraża sobie, że mogłaby zostać żoną kupca. Nie waha się natomiast przyjmować drogich prezentów od zamożnych krewnych (ciotki Karolowej). W końcu zgadza się zostać narzeczoną Wokulskiego, ale nadal flirtuje ze Starskim. Nic nie czuje do wiernego adoratora. W pociągu do Krakowa pozwala sobie na tak niedwuznaczne zachowanie wobec Starskiego, że widząc to, Wokulski przeżywa załamanie i chce popełnić samobójstwo. Ostatecznie Izabela wstąpiła do klasztoru Izabela została ukazana jako posągowo piękna kobieta przyzwyczajona do życia w luksusach, otoczona wielbicielami, wyobrażająca sobie, że została stworzona do przyjmowania hołdów. Jest zapatrzoną w siebie egoistką, nie zadaje sobie trudu, by poświęcić innym minimum uwagi. Zresztą jest przekonana, że inni ludzie istnieją tylko po to, by jej służyć. Przywykła do sztucznego świata salonów, innego nie zna ani znać nie chce. Stworzyła sobie teorię, zgodnie z którą praca jest karą za grzechy, a obarczeni nią ludzie to swego rodzaju pokutnicy, z natury niższego niż ona gatunku. Ona sama nic nie robi, niczego praktycznego nie umie i nie mieści jej się w głowie, że mogłaby cokolwiek robić. Nie ma pojęcia o zarabianiu pieniędzy, nie wie skąd ojciec je bierze, nie rozumie problemów finansowych. Musi natomiast mieć powóz, konie, stroje i musi bywać na salonach. Pracę dobroczynną traktuje jako obowiązek towarzyski i możliwość pokazania się publicznie w nowym stroju. O kłopotach ojca wie tylko tyle, że nie mogą już sobie pozwolić na wyjazdy za granicę. Martwi się też, gdy nie może kupić sobie nowego wiosennego kostiumu. Rozumie, że musi wyjść dobrze za mąż, by ktoś przejął troskę o zaspokajanie jej potrzeb. Nie jest zdolna do pokochania kogoś szczerze, umie tylko flirtować, bo do takiego stylu bycia przywykła. Kokietowała wszystkich, potrzebowała wielbicieli, Wokulskiego nigdy nie kochała, nie była zdolna do uczuć. Była próżna, nie interesowało ją wnętrze człowieka, wartość wyznaczał jedynie majątek. Prawdziwym ideałem mężczyzny jest posąg Apollina. Izabela nie rozumie i nie docenia Wokulskiego, nie dostrzega jego uczuć, widzi w nim tylko pokornego sługę, znajdującego przyjemność w nadskakiwaniu swej księżniczce. Gotowa jest w końcu wyjść za niego, skoro ojciec nalega i nie ma innych kandydatów, ale nie jest w stanie go pokochać ani zrezygnować z flirtów. Ewentualne małżeństwo z człowiekiem należącym w jej mniemaniu do niższej klasy społecznej traktuje jak wielkie poświęcenie i ustępstwo ze swej strony. Małżeństwo traktuje jako zło konieczne, rodzaj transakcji. W jej świadomości nie istnieją żadne zasady moralne, nie ma też poczucia jakichkolwiek wartości. Nie dostrzega szlachetności Wokulskiego i nie potrafi docenić oddania i wierności głównego bohatera. Prus skonstruował kobietę, arystokratkę, obiekt szalonej miłości, być może powód samobójstwa jako postać, której wdzięk i styl są wyuczone, kryją się za nimi zimny egocentryzm, wyrachowanie i przesądy klasowe. Jej zachowanie, kultura, obycie to tylko pozory, udawanie, by dobrze się sprzedać. Nie zasługuje ani na miłość romantyczną, ani na jakąkolwiek, ponieważ nie potrafi jej poznać, docenić i odwzajemnić. Izabela przekleństwem Stanisława; egoistyczne traktowanie Wokulskiego przez Łęcką; Wokulski jako zabawka Izabeli. Polska odmiana kobiety fatalnej