
Albumy cząstka nas
Czy w dobie internetu warto jeszcze przeglądać albumy? Na to pytanie nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź - warto. Niestety wiele osób zapomina o albumach ze starymi zdjęciami, które leżą gdzieś na dnie szafy, pudła lub na stychu. W każdym mieszkaniu znajdą się fotografie w wielkiej księdze, poukładane zazwyczaj od najstarszych wydarzeń do tych, które działy się całkiem niedawno. Czasami oglądam albumy moich rodziców i dowiaduję się jacy byli, jakich mieli znajomych oraz co robili w wolnym czasie.
Czy w dobie internetu warto jeszcze przeglądać albumy? Na to pytanie nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź - warto. Niestety wiele osób zapomina o albumach ze starymi zdjęciami, które leżą gdzieś na dnie szafy, pudła lub na stychu. W każdym mieszkaniu znajdą się fotografie w wielkiej księdze, poukładane zazwyczaj od najstarszych wydarzeń do tych, które działy się całkiem niedawno. Czasami oglądam albumy moich rodziców i dowiaduję się jacy byli, jakich mieli znajomych oraz co robili w wolnym czasie. Kiedy miałam dziesięć lat, spytałam babci, kto był jej pierwszą miłością, wtedy wyciągnęła stary, zakurzony album, zdmuchnęła kurz i otworzyła go. Zobaczyłam, że zawiera on jedynie fotografie, na których była ona i jakiś mężczyzna. Jak później się okazało, ów mężczyzna był moim dziadkiem. Nigdy go nie poznałam, gdyż umarł przed moimi narodzinami. Mogę tylko poznawać go przez zdjęcia i opowiadania mojej babci. Ona zawsze mówi, że bardzo brakuje jej dziadka i te fotografie są jej jedyną pamiątką. Za każdym razem, gdy chcę przypomnieć sobie dobre chwile z przyjaciółmi i rodziną, sięgam na dno szafy i wyciągam album z Kubusiem Puchatkiem na okładce. Otwieram go i przenoszę się w czasie, przeżywając wszystko na nowo. Internet nie da nam tego, co daje nam album. Tych zakurzonych stron, wyblakłych i zniszczonych zdjęć. Osoby starsze często oglądają i wracają do tego typu wspomnień, jednak nasze młodsze pokolenie, woli używać do tego komputera, Jest on szybszy i łatwiejszy, sam układa wydarzenia według dat, lecz nie daje nam tego, co zwykłe i stare albumy. Albumy są bardziej sentymentalne i łatwiej pobudzają nas do wspomnień. Myślę, że warto przeglądać albumy w dobie internetu, ponieważ przywołują nasze wspomnienia, są pamiątką na całe życie. Nikt nam tego nie zabierze. Takie stare fotografie poukładane datami w wielkiej książce zawsze dostarczają nam wielu emocji- negatywnych i pozytywnych. Oglądając swoje zdjęcia zawsze możemy dostrzec jakieś wady lub zalety, potwierdza to pewien mężczyzna, pisząc na swoim blogu: “To, co o sobie pamiętamy (i co chcemy sobie przypomnieć) wyznacza to, kim jesteśmy. Patrzenie na zdjęcie jest jedną z nielicznych sposobności w życiu człowieka, kiedy może on uwolnić się z więzów swojej ułomnej i podatnej na reinterpretacje pamięci i spojrzeć na siebie z dystansu.”
