bohater ze skazą

Każdy człowiek posiada wady, ulega pokusom, żyje według własnej filozofii, nie zważając na konsekwencje dokonuje czynów godnych potępienia. Motywy takich działań są przeróżne. Zazwyczaj związane z własnymi egoistycznymi potrzebami, ale czasami z ideologią mającą na uwadze dobro ogółu. Najczęstszymi pragnieniami złych bohaterów są władza, pieniądze a nawet nieśmiertelność. Każda osoba popełniająca występek cechuje się także poczuciem wyższości, które sprawia, że popełnienie zbrodni w ich mniemaniu jest po prostu bezkarne. Właśnie takich bohaterów chciałabym zaprezentować w swoje pracy.

Każdy człowiek posiada wady, ulega pokusom, żyje według własnej filozofii, nie zważając na konsekwencje dokonuje czynów godnych potępienia. Motywy takich działań są przeróżne. Zazwyczaj związane z własnymi egoistycznymi potrzebami, ale czasami z ideologią mającą na uwadze dobro ogółu. Najczęstszymi pragnieniami złych bohaterów są władza, pieniądze a nawet nieśmiertelność. Każda osoba popełniająca występek cechuje się także poczuciem wyższości, które sprawia, że popełnienie zbrodni w ich mniemaniu jest po prostu bezkarne. Właśnie takich bohaterów chciałabym zaprezentować w swoje pracy. Pierwszą postacią „człowieka ze skazą” jest Makbet, tytułowy bohater genialnego dramaturga Williama Szekspira. Główny bohater spotkał na wrzosowisku trzy czarownice. Nadprzyrodzone, fantastyczne istoty przepowiedziały mu, że zostanie królem Szkocji. Odsłaniając prawdopodobny los Makbeta, popchnęły go ku zbrodni. Rycerz olśniony wizją posiadania korony, powziął decyzję o zabiciu prawowitego władcy Dunkana. Wprowadzenie postanowienia w czyn okazało się jednak trudniejsze. Ostatecznie do morderstwa namówiła go demoniczna i bezwzględna żona, Lady Makbet. Jako współuczestniczka zbrodni zaplanowała szczegółowo jej przebieg. Wróżba czarownic oczywiście nie musiała się spełnić - to bohaterowie postanowili ją zrealizować, sprowadzając tym samym na siebie nieszczęście, dokonali świadomego wyboru między dobrem a złem. Jak to często bywa, pierwsza zbrodnia pociągnęła za sobą kolejne. Wiedźmy zapowiedziały przyjacielowi Makbeta, że zostanie ojcem przyszłych królów. Z tego powodu główny bohater zaczął obawiać się Banka i zwyczajnie poczuł zazdrość. Zlecił więc zabójcom, aby go zgładzili. Ofiarami tyrana stali się też członkowie rodziny Makdufa, pana szkockiego. Małżonkowie nie popełniali swoich zbrodni otwarcie. Ich działania okryte były tajemnicą. Stwarzali też pozory swojej niewinności. Przed zabiciem Dunkana, Lady Makbet nakazała mężowi, żeby udawał skromność, pokorę, uwielbienie i wierność wobec władcy. Po dokonaniu mordu oddalili od siebie podejrzenia, winą obarczając służbę. Maskę sprawiedliwości postanowili nosić do końca. Makbet był jednak mądrym człowiekiem i zdawał sobie sprawę, że za występki zostanie ukarany. Chociaż zdecydował się na morderstwa, od początku zachowywał się tak, jakby spodziewał się rychłych następstw. Jego równowaga emocjonalna uległa rozchwianiu. Ciągle odczuwane napięcie i rozterki duchowe wywołały zaburzenia świadomości oraz majaczenia. Tuż po dokonaniu zbrodni, w sypialni królewskiej, uległ halucynacji słuchowej - donośny głos przepowiedział mu utratę spokojnego snu. Na uczcie, gdy dostrzegł ducha Banka, stracił kontrolę nad swoim zachowaniem i wypowiadanymi słowami. W końcu zatracił wiarę w sens życia i wyznał, że wyzwoleniem dla niego mogła by być tylko śmierć. Wyrzuty sumienia dopadły także Lady Makbet. Mimo że cechowała się siłą charakteru i opanowaniem, nie dźwignęła ciężaru przewinień. Popadła w dziwny stan, lunatykowała, miewała wizje, nieustannie myła ręce, na których dostrzegała ślady krwi. Czarownice, gdy uświadomiły sobie, że odkrycie przyszłości przed Makbetem było niewłaściwym posunięciem, postanowiły ten błąd naprawić. Wiedziały, że odczuwający zagrożenie bohater, jeszcze raz poprosi o wróżbę. Zdecydowały się ukazać przyszłe wydarzenia w taki sposób, aby Makbet uznał je za pomyślne. Bohater dowiedział się, że nikt zrodzony z kobiety nie pokona go, ponadto może czuć się bezpiecznie, dopóki las Birnam nie powstanie, by walczyć przeciw niemu. Słowa te uspokoiły wodza i uśpiły jego czujność. Czas jednak pokazał, że należało przejąć się nimi. Żołnierze wrogiego Makbetowi wojska zamaskowali się gałęziami. Gdy ruszali do ataku, zdawało się, że to las się przemieszcza. Główny bohater zginął w pojedynku z Makdufem, „przedwcześnie z łona matki wyprutym”. Tego samego dnia Lady Makbet popełniła samobójstwo. Zbrodnia została ukarana. Ułomność głównych bohaterów dramatu Williama Szekspira jest symbolem tego, że każdy zły czyn pociąga za sobą negatywne konsekwencję a każda zbrodnia prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Makbet wraz z żoną w wyniku swoich przewinień zatracili się w szaleństwie, które ostatecznie doprowadziło ich do upadku. Istotnie ważną postacią, ukazującą ułomność natury ludzkiej i najlepszym przykładem człowieka, nad którym ciąży piętno zbrodni jest główny bohater powieści Fiodora Dostojewskiego pt.: „Zbrodnia i karta”. Rodion Raskolnikow postanowić popełnić zabójstwo ze szlachetnych pobudek. Na ofiarę wybrał starą lichwiarkę. Zrabowane jej pieniądze zamierzał rozdać biednym. Uznał, że ich życie jest więcej warte niż kobiety żerującej na ludzkiej nędzy. Sądził też, że świadcząc pomoc potrzebującym zmaże winę. Ponadto wyznawał zasadę, według której jednostki wyjątkowe mają prawo dokonywać czynów nieetycznych w imię szczytnych celów (wzorował się na teorii Fryderyka Nietzschego o nadczłowieku). Zbrodnię popełnił z premedytacją. Szczegółowo zaplanował jej przebieg. Początkowo nie odczuwał strachu, postawione sobie zadanie wykonał automatycznie, bez zastanowienia. Dopiero po zabiciu kobiety zaczęły drżeć mu ręce, zachowywał się tak, jakby był w gorączce. Nie przewidział też nieoczekiwanego powrotu siostry lichwiarki, Lizawiety. Ją także pozbawił życia. To wyprowadziło go z równowagi. Poczuł całą beznadziejność i bezsens swojego czynu. Następne dni spędził w obłędzie, zdawało mu się, że cały jest poplamiony krwią. Był pewien, że zostawił jakiś ślad, który jednoznacznie wskaże jego winę. Z czasem policja zdobyła poszlaki obciążające Raskolnikowa. Bohater przestał radzić sobie z poczuciem winy. Postanowił oddać się w ręce sprawiedliwości. W podjęciu decyzji pomogła mu ukochana Sonia. Przekonała go, że musi odpokutować zbrodnię, przyjąć cierpienie i odkupić się przez nie, dzięki temu będzie mógł rozpocząć nowe życie. Raskolnikow został skazany na 8 lat katorgi na Syberii. Rodion Raskolnikow jest z pewnością „człowiekiem ze skazą”. Jego przykład dosyć wyraźnie ukazuję nam ułomność ludzkiej natury, wskazuję, że nigdy nie ma zbrodni bez kary. Kolejnym przykładem „człowieka ze skazą” jest główna bohaterka dramatu Juliusza Słowackiego pt.: „Balladyna”. Tytułowa bohaterka jest wiejską dziewczyną, której dano możliwość poślubienia hrabiego. Taka sama szansa spotkała jej siostrę, Alinę. Małżonką arystokraty stać się mogła tylko ta, która pierwsza zebrałaby dzban malin. Balladyna była zbyt leniwa, by szybko wykonać zadanie. Zabiła więc rywalkę. Na skutek popełnienia tej zbrodni, na jej czole pojawiła się krwawa plama, „kainowe piętno” starszej siostry, która zabiła młodszą. Zgładzenie Aliny wywołało określone zmiany w osobowości bohaterki. Popełnienie pierwszego mordu sprawiło, że kolejne niegodziwości przyszły jej z łatwością. Bohaterka nie zmieniła się jednak w „bezmyślnego potwora”. Mimo, że dokonywała następnych zabójstw, równocześnie prowadziła dialog ze swoim nagle rozbudzonym sumieniem. Symbolicznie podzieliła swoją psychikę na - „Balladynę dzisiejszą” i „wczorajszą”. „Teraźniejsza” zabiła siostrę, ale „Balladyna z przeszłości” modliła się za duszę zmarłej. Bohaterka zdawała sobie sprawę ze swojego okrucieństwa. Dokonywała zła z premedytacją i świadomie. Wiedziała, że Bóg patrzy na to, co robi. Postanowiła więc, że zapomni o jego istnieniu. Wygnała z zamku swoją matkę. Współuczestniczyła, wraz z rycerzem Fon Kostrzynem, w mordzie na niewinnym posłańcu. Zapragnęła też władzy królewskiej. W tym celu pozbawiła życia Grabca, dawnego ukochanego, który przypadkowo był w posiadaniu korony. Doprowadziła do bratobójczej walki między rycerzami męża a swoją armią. Otruła też powiernika swoich tajemnic, Kostryna. Każda z tych zbrodni była przyczyną niepokoju wewnętrznego, skłaniała bohaterkę do refleksji. Kobiecie zdawało się że słyszy płacz umarłych. Często rozpamiętywała swój pierwszy mord. Początkowo Balladyna obawiała się konsekwencji jakie ją spotkają, gdy zbrodnie wyjdą na jaw. W słowach ludzi doszukiwała się ukrytych aluzji dotyczących jej przeszłości. Bała się, że sama zdradza szczegóły zbrodni mówiąc przez sen. W akcie V wreszcie dojrzała uznania swoich win i postanowiła przyjąć karę. W ostatniej scenie Balladyna, jako nowa królowa, rozsądzała sprawy kryminalne. Jako pierwszy oskarżyciel wystąpił nadworny medyk, który odkrył, że Kostryna zabito. Mimo że imię zbrodniarza było nieznane, postanowiono wydać na niego wyrok a wykonanie kary pozostawiono Bogu. Bohaterka, zdając sobie sprawę, że mówi o sobie skazała mordercę na śmierć. Kolejny wniosek dotyczył tajemniczego zabójcy dziewczyny odnalezionej w lesie. Władczyni również zażądała sprawiedliwości. Ostatnim oskarżycielem była matka bohaterki. Kobieta, nie poznając Balladyny, złożyła na nią skargę. Gdy jeden z urzędników nakazał wyjawić jej imię wyrodnego dziecka, matka postanowiła wycofać zarzuty. Kobietę wzięto więc na tortury, podczas których zmarła. Balladyna orzekła, że córka, która przyczyniła się do cierpienia matki powinna zginąć. W tym momencie bohaterkę poraził „boski piorun”. Przykład Balladyny ukazuję nam fakt, że nasze czyny, nawet te najmniejsze, będą analizowane i poddawane ocenie. Każda zbrodnia zostanie ukarana, dlatego trzeba mieć tego świadomość. Należy pamiętać, iż najwyższym sędzią jest Bóg, który ma nad nami bezwzględną władzę i przed którego osądami nie zdołamy się uchronić. Reasumując w dziełach literackich scharakteryzowani są różnorodni zbrodniarze obarczeni „skazą”. Pisarze w swoich utworach ukazują przestępców bezwzględnych i okrutnych oraz postacie, które budzą w czytelniku współczucie i zrozumienie. Także motywy postępowania przedstawionych bohaterów oraz kary jakie ich spotykają różnią się od siebie. Winowajcy ponoszą śmierć lub po odbyciu pokuty odradzają się moralnie. Mimo nieskończonej liczby wariantów zbrodni i kary jedno pozostaje niezmienne, za popełnienie czynu nieetycznego, człowiek prędzej czy później poniesie konsekwencje. Warto pamięć, że każdy z nas jest istotą wolną, co daje nam wybór między dobrem a złem. Tylko od indywidualnych preferencji zależy którą drogę wybierzemy, dlatego należy pamiętać, że wybierając drogę zła, czasami bardziej pociągającą i łatwiejszą, wyrządzone przez nas krzywdy prędzej czy później wrócą i zemszczą się.