recenzja "ostateczne rozwiązanie"

Recenzja „Ostatecznego rozwiązania” „Ostateczne rozwiązanie” Franka Piersona pierwszej ekranizacji doczekało się 19 maja 2001 roku. Dnia 11 lutego 2013 roku doczekał się ekranizacji w polskiej telewizji w programie „Kocham kino” prowadzonym przez Grażynę Torbicka. Jak każdy film Pani Torbicka zachwalała, podkreślała ze to dzieło wybitnego scenarzysty i reżysera filmowego, laureata Oscara z 1975 roku Franka R. Piersona. Szczerze mówiąc myślałem, że to kolejny nudny film prezentowany przez ten program, a obejrzę go tylko z uwagi na nawiązanie do tematu mojej prezentacji maturalnej oraz prośby o napisanie recenzji przez nauczyciela.

Recenzja „Ostatecznego rozwiązania” „Ostateczne rozwiązanie” Franka Piersona pierwszej ekranizacji doczekało się 19 maja 2001 roku. Dnia 11 lutego 2013 roku doczekał się ekranizacji w polskiej telewizji w programie „Kocham kino” prowadzonym przez Grażynę Torbicka. Jak każdy film Pani Torbicka zachwalała, podkreślała ze to dzieło wybitnego scenarzysty i reżysera filmowego, laureata Oscara z 1975 roku Franka R. Piersona. Szczerze mówiąc myślałem, że to kolejny nudny film prezentowany przez ten program, a obejrzę go tylko z uwagi na nawiązanie do tematu mojej prezentacji maturalnej oraz prośby o napisanie recenzji przez nauczyciela. Jednakże bardzo się pomyliłem i okazało się że pierwsze wrażenie bywa złudne. „Ostateczne rozwiązanie” to dramat wojenny, sam nazwałbym go dramatem historycznym, zrekonstruowany na podstawie stenogramu odnalezionego w 1947 roku, który został spisany na naradzie, dramatem o braku poszanowania i tolerancji do innych narodów. Film ukazuje wydarzenia, które miały miejsce w rzeczywistości, w miejscowości pod Berlinem w 1942 roku. W tym dniu oficerowie III Rzeszy m.in. Reinhard Heydrich, w tej roli Kenneth Branagh, Wilhelm Stuckart, w którego wcielił się Colin Firth oraz Adolf Eichmann - Stanley Tucci podejmują decyzje o likwidacji narodu Dawida zamieszkującego tereny tamtejszych Niemiec, czyli tzw. „ostateczne rozwiązanie” kwestii żydowskiej. Akcja film rozpoczyna się podczas przygotowania tajnego spotkania zorganizowanego przez Adolfa Eichmanna. Koncepcja zwolenników Hitlera sugerowała wymordowanie narodu Żydowskiego w całej Europie, jak i na całym świecie. Jak to bywa na każdym zebraniu zdania były podzielone, jednakże głosy przeciwko takiemu a nie innemu postąpieniu były szybko tłumione przez sprzymierzeńców mordu. W tej scenie uderzające było to jak człowiek nie szanuje drugiego człowieka. Jak nim gardzi, nie toleruje i chce go zdominować. Ostatni na spotkanie przybywa SS-Obergruppenführer Reinhard Heydrich, dowódca Głównego Sztabu Bezpieczeństwa Rzeszy, który przedstawia zaplanowany i realizowany już zamiar tworzenia komór gazowych. Plan był gotowy, a okrutna koncepcja Heydricha potrzebowała jedynie zgody prawnej ze strony urzędników państwowych. Przedstawiciel Żydów, dr Wilhelm Stuckart nie poparł koncepcji przewodniczącego i nie zmienił zdania, przez co miał stracić życie wraz z Żydami. Uważam, że to jedyna postać, która nie dała się ugiąć i broni swego narodu do końca nawet pod groźbą śmierci. Pozostałe 14 osób uczestniczących w spotkaniu poparło plan Heydricha. Spotkanie było tajne obowiązywał całkowity zakaz sporządzania notatek a raport sporządzony przez Adolfa Eichmanna mogli zobaczyć jedynie przełożeni osób uczestniczących w spotkaniu, następnie powinien być zniszczony. Każdy z uczestników spotkania opuszczając Wannsee ma własne zdanie na temat ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, jednak nikt nie potrafił przekonać do tego innych. Obraz ten pokazuje jak 14 osób potrafiło zadecydować o losach miliona innych osób. Pytania, jakie sobie stawiam dziś, i myślę, że nie tylko ja, to dlaczego inne narody były obojętne do tego co się właśnie zaczynało dziać?, dlaczego tych 12 osób spokojnie dożyło starości?(dwie przecież skazano), dlaczego ich nie skazano?, dlaczego po ukazaniu się tego stenogramu nie podjęto kroków do zaprzestania tego aktu morderstwa przez inne państwa, narody?. Czy obojętności był również zarażony cały świat? Czy to może tylko strach? Na te pytania nikt nie zna tak jednoznacznej odpowiedzi. Mimo, że tematyka jest trudna, poruszająca i oglądający myśli tylko o bezduszności oficerów SS, a jednocześnie o niczego niepodejrzewających ludziach narodu żydowskiego film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pisząc w obecnej chwili pracę maturalną o zdegradowaniu człowieka przez holocaust podczas trwania totalitaryzmu, mam spojrzenie na ten problem z dwóch stron. Z jednej strony cierpiących ludzi – Żydów, a z drugiej strony zobaczyłem jak było to odbierane przez nazistów. Mistrzowska reżyseria pozwala widzom odczuć wszystkie niuanse arcytrudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się zaproszeni. Zastraszeni, zmuszeni do poparcia okrutnego planu, bijącymi się z własnymi myślami i uczuciami bohaterowie zasługują na wyróżnienie gry aktorskiej. Cechy wyglądu oraz ich charakteryzacja jest adekwatna do odgrywanych przez nich postaci. „Ostateczne rozwiązanie" jest dramatem, który naprawdę warto zobaczyć, chociażby po to, aby uświadomić sobie, jak wielkim problemem jest rasizm i nietolerancja religijna. Dziś jestem wdzięczny nauczycielowi, że poprosił mnie o napisanie recenzji oraz jestem dumny z wyboru tematu maturalnego. Wiem, że to dobry wybór, a obejrzenie filmu pozwoliło mi przybliżyć sobie motyw holocaustu i totalitaryzmu, jaki panował w czasie wojny.